Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

hi,hi teraz dopiero zuważyłam - że sunie górą na terierach- :lol:
czyli psiego chłopa jak na lekarstwo - szczególnie ATna palcach jednej ręki można policzyć...;)

A mi się wstyd zrobiło - że Vigo taki zarośnięty i jeszcze takie foty publicznie wklejam...w sobote poszedł pod nóż trymerski , jednak za wiele nie zrobiłam bo darł się niemiłosiernie i jednie dawał sobie robić cokolwiek przy głowie -a to jest to miejsce gdzie sama bez pomocy niewiele zdziałam - zawsze jest coś nie tak a już policzki to Vigo ma w takie schodki że...aż zal patrzeć potem poprawiam, poprawiam,poprawiam :shake: :stupid:

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Flaire napisał(a):
Misia zaczęła się podobnie zachowywać (z wyjątkiem stróżowania) w wieku ok. 3 lat. To nie była jakaś drastyczna zmiana, ale powolutku, coraż bardziej. Już nie moge wierzyć, że, gdzy będzie zaatakowana, na pewno zwieje - czasami się odgryza. :-(

Fu, trójkę z przodu będzie miała na początku kwietnia i to dobrze, że się wreszcie zmienia.
Flaire, nie przejmuj się, przecież to terier. Nie moze byc taką d... wołową! :mad:

Posted

zadziorny napisał(a):
Ja to jestem chyba nietypowym właścicielem suk, ponieważ one jeszcze nigdy nie przechodziły ciąży urojonej (i oby tak zostało :cool1:) :lol:. Moje potffory miały szczenięta (Gaja dwukrotnie, a Trudzia raz), ale później wszystko wracało do normy :multi:. Bardzo regularnie przechodzą również cieczki (co 8-8,5 miesiąca) :roll: :cool1:
zadziorny, skłonność do ciąż urojonych jest uwarunkowana genetycznie, tak więc jeśli matka Gaja ich nie miała, to to zwiększa szansę, że córka Trudzia też ich miała nie będzie. Tak samo z częstotliwością cieczek - matki i córki mają podobnie.

Wojtek napisał(a):
Flaire, nie przejmuj się, przecież to terier. Nie moze byc taką d... wołową! :mad:
Wojtek, ale mnie na stare lata zaczęło to bardzo odpowiadać! Teraz za to mam potwora, który na wszystko szczeka w wieku kilkunastu tygodni. :mad: Typowy terier i ja znów myślę, że chyba za stara jestem na tę rasę...

Posted

Wojtek napisał(a):
Fu, trójkę z przodu będzie miała na początku kwietnia i to dobrze, że się wreszcie zmienia.

A ja tęsknię za moją niewinną szczeniarą, co to z każdym się bawiła...:-( Teraz muszę uważać przy każdym psie, do zabawy z pieskami bez kagańca już jej nie puszczę, domu pilnuje jak natchniona (najmniejszy hałas na klatce- alarm), na wieczornych spacerach muszę uważać, kiedy ktoś nas mija suczysko potrafi wyskoczyć ze szczekiem i warkotem... :angryy:
Zdecydowanie wolałabym d...pę wołową... ;)

Posted

ja też tęsknie za dzikim, wszędobylskim pachnącym mleczkiem;) szczeniorem...
taki ciekwski, przymilny ( a jak miałam takowego to nie mogłam się doczekać jego dorosłości;) )
mój juz prawie dorosły i zaczyna poważnieć, ma swoje upodobania , zasady , humorki
na dworzu też mnie zadziwia raz zwiewa przed niegroznią suką Larą - królową podwórka boi się małego kota a inym razem rzuca się z warkotem na Rotki i zawzięcię próbuje odszczekiwać sie na zaczepki am

Posted

[quote name='nikit1']Dla zainteresowanych Majutkopodobnymi (sorry Wind :evil_lol: )
na www.vipnews.pl jest relacja z yorkowej imprezy w Promenadzie..

O mój Boze :crazyeye: :diabloti:


Straszne, co?

Na imprezie bylam z racji pokazu mody jednego z projektantow. Oczywiscie, wiedzialam ze beda yorki i ta cala impreza polaczona z wyborami i przebieraniem psow w suknie slubne :-(

Oto mala relacja moich odczuc i zdjec :-(

York Day jak zwykle okazal sie malo trafionym pomyslem dla pieskow. Pomijam fakt braku przystosowania wiekszosci pupili do tak ekstremalnego miejsca jak centrum hadlowe, ale wlasciciele rowniez nie pomagali swym przerazonym yoreczkom.
Z niedowierzaniem w oczach patrzylysmy z Mariola (nasza Yoreczka) jak jedna zadowolona z siebie pancia, ni z tego ni z owego capnela na rece swego psa i lotem blyskawicy przeniosla go nad oczko wodne, ze slodkim gruchaniem do siebie i rozbawionego towarzystwa "a teraz sprawdzimy czy umiesz plywac" :crazyeye: :shake:
Nie ma co ... piekny to obraz wlascicieli ... :shake:

Wybieg yorkow pelen byl ot takich, rachitycznych, karlowatych i przerazonych pieskow ...

Ten piesek jeszcze trzyma sie na lapkach ...




a ten powiedzial, ze ze strachu umiera ... ale kogo to obchodzi ... :shake:




A wszystko dzialo sie na wybiegu glownym, przy aplauzie wlascicieli, klientow i organizatorow tej imprezy ...
Wnioski dla Was Kochani pozostawiam ...

W.

Posted

Mam wrażenie, że ogrom ludzi nie traktuje yorków jak psy, tylko jak :hmmmm: chomiki... Takie zwierzątko, które niewiele rozumie, mieści się "w kieszeni" i ma niewielkie potrzeby... :shake:
Wind, wciąż nie widziałam Majutka, ale wierzę, ze w końcu zobaczę :lol: a tak przy okazji rozmów o yorkach: ile Majutek waży?

Posted

witam wszystkich po bardzo długiej przerwie.U nas wszystko w porzadku-Demo po opisywanym zabiegu nie ma na szczęscie zadnych dolegliwości
zdrowotnych -zdrów jak rybka/odpukać;) /.Teraz czeka mnie dużo czytania aby być mniej więcej na bieżaco co słychac u was i waszych psiaków.Pozdrawiam i mam nadzieję znów bywać na forum regularnie.

Posted

Witam,
Przepraszam, że offuje ale znowu dostałam maila z powiadomieniem o wirusie "invitation", ktory jest bardzo zjadliwy.
Pytam lepiej obeznanych, czy mam sie bać? W mailu każą ocywiście nie otwierac takiej wiadomości, ale też wyłączyć komputer? Na jak długo?
Przesłałam maila Zadziornemu, on jest kumaty w te klocki i może mnie oświeci.Gdybyście cosik na ten temat wiedzieli dajcie znać

Posted

Borsaf, cały czas rozważam sterylizację, ale jak na razie jeszcze jej nie planuję. Oczywiście naczytałam się co napisali ludzie na dogo i rozumiem wszystkie argumenty za, jednak jakby nie patrzeć jest to poważny zabieg chirurgiczny, niosący pewne ryzyko. Poza tym trochę się boję zmiany charakteru Fredzi, który jednak u pewnego odsetka suk jest obserwowany. Flaire twierdzi, że te zmiany u tych suk i tak by zaszły i nie są wiązane ze zmianami hormonalnymi tylko z dojrzewaniem. Możliwe, że tak jest, ale nie ma co do tego stuprocentowej pewności. Na razie wolę nie ryzykować, bo swojemu szczęściu, w przeciwieństwie do pecha, całkiem nie wierzę.
A co do wystawiania (w tym wypadku nie ma związku z rozmnażaniem), to mam nadzieję, że jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa. Mam już upatrzony termin – wystawa terierów w święto czekolady. Nie mogę Fredzi odmówić takiej okazji.


Wind, wczoraj przeczytałam Twoje ubolewania nad sytuacją "na yorkach" i tam zajrzałam. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie, jakim nieszczęsciem dla rasy jest to, że staje się modna. Najgorzej, że dotknęło to małe pieski, które ludzie traktują jak zabawki.

Posted

borsaf napisał(a):
Witam,
Przepraszam, że offuje ale znowu dostałam maila z powiadomieniem o wirusie "invitation", ktory jest bardzo zjadliwy.
Pytam lepiej obeznanych, czy mam sie bać? W mailu każą ocywiście nie otwierac takiej wiadomości, ale też wyłączyć komputer? Na jak długo?
Przesłałam maila Zadziornemu, on jest kumaty w te klocki i może mnie oświeci.Gdybyście cosik na ten temat wiedzieli dajcie znać
borsaf, to jest taki "żart". Teraz nie mam czasu więcej tłumaczyć, bo wychodzę na trening, ale nie musisz wyłączać komputera. ;-)

Posted

Wind napisał(a):

Ostatni raz jak kazali nam sie zwazyc w Elwecie to stuknelo 2700. Maly ale byk, nie? :cool3:

No niezły... :crazyeye: Jak sobie porównam, że Kresce ostatnio stuknęło zaledwie 23,9 to może nie byka, ale cielaka w domu masz ;)

Posted

Flaire, Zadziorny dziekuję, już jestemspokojna. Jak do mnie taka wiadomość trafia to jestem całka dzika. Wirusów ludzkich sie mniej boję niż tych komputerowych, których tak do końca nie rozumiem.

Jura a kiedy to jest świeto czekolady?

Posted

WALENTYNKOWE ŻYCZENIA
DLA WSZYSTKICH:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :laola: :hand: :hand: :hand: :hand:

(Niestety gdzie mi się równać z pięknymi gifami moich poprzedniczek:roll: ale mój komp biurowy jest bardzo skromny jeśli chodzi o takie cuda )

Posted

Ja też przeczytałam i przejrzałam reportaż o tych biednych Yorkach...
aż się wierzyć nie chce, że można tak traktowac psy - żyjące istoty- jaby były zabawakmi :sztucznymi, wypachnymi, jaby nie miły móżgów, jaby nic nie czuły ...
Wind - własnie powinnaś pokazywać jak najwięcej wszytkim i wszędzie ( chodzi mi oczywiście o te zawody przed którymi tak się kiedyś wzbraniałaś) Majutka, jakie to taki mały piesek może mieć możliwości, może choć to trochę pomoże złamać stereotyp yorka zabawki, pewnie co poniektórzy dopiero by się zdzwili jakie wielkie zwierze drzemie w ich małej--zastraszonej " zabaweczce":cool3:
Sąsiadka miała yorka - który prawie nie biegał - ciągle nosiła go na rece - kupując raz po raz nowe łaszki.. pies był nieszcześliwy, niesocjlizowany strachliwy--- ze jak ją kiedyś odwiedziłam i chciałam pogłaskać to schował się pod łóżko i nawet przywitać sie nie wyszedł...:shake:

Posted

Pomimo że ticker wskazuje 2 miesiące, 4 tygodnie i dwa dni :crazyeye: , moja Locia kończy dzisiaj trzy miechy. Taki dorosły szczenior!

Wczorajszym (chyba?) solenizantom serdelkowym, czyli Regonowi i Ludwisiowi, życzymy wszystkiego szczeniackiego. borsaf, zach, czy Wasze pieski rzeczywiście urodziły się tego samego dnia? :crazyeye:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...