asher Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Oj, to chyba ta pogoda :roll: Sabinie od przedwczoraj dosłownie odkorbiało, na codzień stateczny człapak - zamieniła się w szatana, poruszającego się na spacerach galopem, wsadzającego obcym ludziom ryj do siatek z zakupami :oops: kłócacego się przez płot z psami :oops: :oops: i tak dalej, i tak dalej :angryy: A teraz, po głupim jasiu nareszcie śpi :diabloti: ---- Małe sprostowanie, już nie śpi, drze ryja pod drzwiami :angryy: :angryy: :angryy:
Wind Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 niedzwiedzico, Bywaja lepsze i gorsze dni :-) Najwazniejsze nie dac sie zwariowac i szybko nabrac dystansu do zdarzen :-) Pewnie incydent nie byl przyjemny, wiac dla odreagowania zrob sobie drobna przyjemnosc :cool3: Moze jakas aromatyczna kawka, albo kawalek szarlotki? Milego wieczoru, a jutro pieknego dnia :-) W.
Flaire Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Hihihi, ja sobie już na gotowe przychodzę, bo banerek niedźwiedzicy PRZEPIĘKNY!!! Dziewczyny, tak trzymać! :lol: Niestety nie mam nowych fot Lotki-psotki, bo nie mam działającego aparatu, za co już zostałam ochrzaniona przez asher... :oops: Lotti miała dzisiaj dzień pełen wrażeń, w domciu szalała, potem trochę zmarzła na śniegu, potem pojechała autem do Babci, potem jeszcze miała pierwsze w życiu spotkanie z kotkiem, a teraz padła całkowicie... Uff!!! Jutro nie mam ani pracy, ani treningu, czyli po raz pierwszy od dłuższego czasu nie muszę wstawać o 5 rano! :) zach, jak Ludi? asher, jak Sabina? Zdjęcia Regonika, Fu oraz Vigo - cudne! A najbardziej podoba mi się Regon nad piłką - jaki on jest z siebie dumny! :evil_lol: borsaf, uważaj tylko, żeby on takich szczątków nie połykał, bo to się może źle skończyć, nawet jeśli połyka niewielkie!
INA Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 [quote name='Wind']niedzwiedzico, Bywaja lepsze i gorsze dni :-) Najwazniejsze nie dac sie zwariowac i szybko nabrac dystansu do zdarzen :-) Pewnie incydent nie byl przyjemny, wiac dla odreagowania zrob sobie drobna przyjemnosc :cool3: Moze jakas aromatyczna kawka, albo kawalek szarlotki? albo grzańca:razz:
Wind Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 INA napisał(a):albo grzańca:razz: Tiaaa ... to full wypas opcja dla nie tylko wkurzonych, ale rowniez zmarznietych :cool3:
INA Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Flaire - no właśnie.. asher ma rację - musisz koniecznie robić foty małej Lotti !!!wszyscy chcemy nacieszyć oczy naszym najmłodszym puppy dogmaniacikm:lol: Ale też maleństwo trafiło się takie mrożne dzieciństwo :roll: jak mała znosi te mrozy ? pewnie chwilkę na dworku i chyc biegniecie do domu:razz:
INA Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 [quote name='Wind']Tiaaa ... to full wypas opcja dla nie tylko wkurzonych, ale rowniez zmarznietych :cool3: to taka zimowa opcja rozweselająco - relaksująca:razz: a przy okazji i rozgrzeje troszkę... :chlup:
niedzwiedzica Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 No co wy ??? ;) Wczoraj w TV mówili,że w takie mrozy alkohol wszelaki jest be :evil_lol: ale chyba ich nie posłucham i jakis odstresowywacz sobie strzelę :drinka::drinka:
zadziorny Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 [quote name='borsaf']:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Chcieliście?...To macie... Zarośniety i brudny Regon nad szczątkami swojej piłeczki Regon pomaga w pakowaniu A fotki gdzie :roll: :???:. Niczego nie widzę :mad:
Jura Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Nidźwiedzico, banerek ładny, bo i stronka piękna. A nasze małe chłopaki są juz takie duże. Jak to fajnie, że ciągle mamy na odchowaiu jakiegoś szczeniaczka. (Moje pierwsze kroki na dogo były w okolicach narodzin Vigusia). Asher, LOtti ma tak mało zjęć, bo goście też nie specjalnie się starają (Niektóre to sa takie goopie, że nawet nie wiedzą, kiedy zdjęcia lepiej robić z lampą:oops:).
zachraniarka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Zdjęcia Fu, Regonika i Vigo cudne!! Wspaniałe piesiury!! U Ludwisia znaczna poprawa, na łapce się już dzielnie opieramy, a humorek dopisuje nam wyśmienity. Myślę, że paluszek się naprawia, choć mój brat wysnuł hipotezę, że od mrozu Ludwik stracił po prostu czucie w stopie i dlatego przestał kuleć.. Tak czy siak jest lepiej! :multi: Dziś rano mieliśmy niezłą przygodę.. Ludwisio ganiając po krzakach nagle się znalazł w środku stada śpiących dziczków i totalnie zgłupiał, oczy miał jak spodki. Szybko jednak ocknął się z zaskoczenia i postanowił zmierzyć się ze swoim odkryciem.. :mad: był baaardzo niepocieszony, że go odwołałam od takiej atrakcji.. Ja natomiast byłam bardzo niepocieszona, że znów pojawiły się dziki w naszej okolicy. W zeszłym roku wielka loszka zaatakowała mi laba, mam nadzieję że nie powtórzą mi się takie rewelacje..
zadziorny Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Właśnie :roll:, dogomaniackie piesy wyglądają znakomicie :cool1: :lol: (borsaf i co Ty tak stale narzekasz na swojego Regona :hmmmm: :niewiem:) :cool3:
Flaire Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 zach, łomatko, dziki w środku miasta??? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
Jura Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 zachraniarka napisał(a): znów pojawiły się dziki w naszej okolicy. :crazyeye:Przecie Wy miastowe
niedzwiedzica Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 U nas Poznaniu też po lesie komunalnym dziki chodzą :crazyeye: Ostatnio syn idąc z psami spotkał całe stado-lochę z warchlakami :-o Leśniczy też mówi, że dziki , są i dopiero wiosną można liczyć,ze sobie pójdą.Trochę się boję , bo Koka jest odwoływalna , prawie na 100 % ( chyba,że na zapyziałej uliczce osiedlowej ) ,natomiast na Hesie nie zawsze mogę liczyć. Choć ostatnio , jak nam sarna spod nóg prysnęła i wrzasnęłam, to mała się zatrzymała :multi:
coztego Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 U nas też są dziki :evil_lol: Kiedyś jeden potężny wyskoczył mojemu ojcu przed samochód, na szczęście nie doszło do zderzenia, a ojciec się zastanawiał co to za pies, taaaki wielki :evil_lol: Borsaf, Regon jest przepiękny! :loveu: INA, Vigo oczywiście nie mniej piękny ;) asher, cieszę się bardzo, że tak gładko Wam poszło! I oby to była ostatnia "atrakcja" :kciuki: Flaire, jak tak dalej pójdzie to się zrzucimy na nowy aparat dla Ciebie :mad:
Ali26762 Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 [quote name='Wind']Ali, Mam awarie kompa i dlatego nigdzie mnie nie ma :( Z doskoku korzystam z laptoka, a teraz z kompa Mamy :cool3: Nie ma sprawy. Zdarza się nawet w najlepszej rodzinie ;) :)
asher Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Phi, dziki! :siara: U mnie w okolicy guziec grasuje podobno :diabloti:
Ali26762 Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 INA, Vigo mniodzio A jaki odważny z niego mężczyzna :)
Wind Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 [quote name='asher']Phi, dziki! :siara: U mnie w okolicy guziec grasuje podobno :diabloti: asher, Chcesz powiedziec, ze u nas? :crazyeye: Ali, Otoz to :-( Teraz pewnie jeszcze z tydzien beda mi sprowadzac plyte glowna, ktora podobno miala byc taka wytrzymala, wydajna, odporna i w ogole ... a padla pod byle przeciazeniem :cool3:
Ali26762 Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 asher - cieszę się, że moja imienniczka już drze ryja pod drzwiami i wraca do zdrowia. Wymiziaj rekonwalescentkę :)
Ali26762 Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 [quote name='Wind']Ali, Otoz to :-( Teraz pewnie jeszcze z tydzien beda mi sprowadzac plyte glowna, ktora podobno miala byc taka wytrzymala, wydajna, odporna i w ogole ... a padla pod byle przeciazeniem :cool3: Zamarzła...?
Gosia_i_Luka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Ja mieszkam dwa kroki od lasu; jakiś czas temu sąsiadka opowiadała, że obudziła się o 3.00 w nocy, wygląda za okno, a przez naszą ulicę cwałuje 5 wielkich dzików. :crazyeye: Niestety niedaleko nas są blokowiska, na których ludzie dokarmiają dziki. :angryy: Bo przecież to takie biedne, leśne, niewinne zwierzątka :angryy: które potem np. przepoławiają jamnika w biały dzień na środku osiedla, bo i taka sytuacja miała miejsce. :roll: ps. a kto zgadnie - co to jest? :cool3:
Ali26762 Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 niedzwiedzica - koszmar jak tylko widzisz zad(y) i wołasz na Berdyczów! Nie raz to przeżywałam, niestety... Nawet Deryńsio mi już taki numer zafundował jak miał 4 miesiące... Bannerek, jak i stronka, bardzo nader nader :)
Ali26762 Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Gosia - gdyby nie ten ogonek, to pomyślałabym, że owieczka... ale ja znam ten ogonek :multi:
Recommended Posts