Nitencja Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Dla kazdego cos dobrego :) Ja mialam poprzednio 2 At teraz mam walijskie i chce przy nich pozostac... no i male carne :) Kazdy w terierach znajdzie dla siebie rase tylko musi wiedziec czego wymagac od danej rasy :)
Flaire Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 niedzwiedzica napisał(a):Słuchajcie, jakie włascicwie moga być duże avatarki ? Kliknęłam na ten nowy Flaire-ma bodajże 120 x 113 pixeli,zajrzałam do swojego profilu-ma być max 100 x 100 ...w sumie to na razie boję się cokolwiek grzebac,żeby sobie nie namieszac :puppydog:Max 100 na 100. Ja się wślizgnęłam z moim w chwili, kiedy dozwolone było 120 na 120, ale po świętach, jak zmienię z Anselka-Mikołaja na coś innego, to już będzie 100 na 100.
niedzwiedzica Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Dzięki ,Flaire, bo juz sama zwątpiłam...teraz chwila prawdy-albo będize mój avatarek,albo nie :thinkerg:
niedzwiedzica Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Bingo !!! jest Heksia w innym formacie !
borsaf Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Hej, gdzie sa wszyscy erdelowcy? Placki juz na Swieta pieką? Ina, jak tam Viguś? Dawno Cie na topiku nie bylo. Ja dopadam na chwile, postukam i ide dale robić przy oświetleniu. Aktualnie muszę sobie porobic przedłużacze, bo do kontaktu nie dosięgam z lampkami. Na górze zawsze oświetlam, ale żeby nie biegać codziennie gasic i zapalać, w tym roku wymyśliłam wyłączniki czasowe i właśnie dlatego musze te przedłużacze zrobic na wymiar.
Jonquil Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Ja siedzę i rozgryzam nowe Forum. I muszę pilnowac psa, bo siedzi pod biurkiem i uparcie domaga się myziania. U nas oszaleli z tym strzelaniem. Jak tu jest ze zdjęciami?
Flaire Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 borsaf napisał(a):Hej, gdzie sa wszyscy erdelowcy? Placki juz na Swieta pieką?Ja chyba piekę, tylko nie na Święta, a na imprezkę jutro. Jonquil, fajny avatarek. :-D
borsaf Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Jonquil nie wklejalam jeszcze na nowym dogo ale chyba tak jak na starym. Zobacz, gdzies chyba na walijczykach albo szkotach Zadziorny o tym pisal. U nas jeszcze narazie nie strzelaja ale na spacerach bardzo uważam i grupki gimnazjalistow, a nawet mlodszych omijam z daleka, by Regon czasami na takie cos nie nadepnął. Wystraszy sie jak mu pod noga huknie i na cale życie bede miala sylwestra przechlapanego, tak bylo z Borysem. Jemu z nieba spadlo i huknęlo w kojcu, jak mial 4 lata i do końca juz się panicznie bal petard i sztucznych ogni.
Jonquil Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Tak właśnie wygląda mój pies w tej chwili. Nie za pięknie jak jest wystrachany. Zmieniam jej imię na "Cykoria".
Jura Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Może i "Cykoria", ale jak milusia. Ja zafundowałam Fredzi pierwszego sylwestra w życiu dość ostrego. Mieszkałyśmy wtedy koło Pałacu Kultury i Nauki w samym centrum Warszawy. Najpierw na wieczornym spacerku petarda wystrzeliła prawie pod samym nosem. Potem powitanie Nowego Roku z takimi fajerwerkami, że pies pierwszy raz w życiu wlazł na kanapę. Na szczęście przeżycia te nie odcisnęły to większego piętna i następne sylwestry, spędzane u "dziadków" sucz podobno przesypiał (fakt, że pewnie ostrzał był mniejszy).
Jonquil Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Iii Już nie widzę swojego zdjęcia. Są jakieś nowe przepisy? Moja boi się petard od początku. Nie wiem jak było u Kariny, ale u mnie Honda usłyszała huk zaraz drugiego dnia po przyjeździe do miasta. Potem przez miesiąc nie chciała wychodzić na dwór, trzeba ją było wyciągać siłą. Teraz nie jest tak źle. Zauważam tylko, że niedługo ja będę nerwicą reagować na każdy strzał. Już zaczęłam opierdzielać dzieciaki. I zrobiłam coś strasznie nagannego, na osiedlu się nawet nie przyznam ... nasłałam na nas straż miejską ... poprosiłam ich o częstrze kontrole w związku z tymi strzałami. Nie wiem jak u was, ale w Płocku strzelanie poza 31.XII i 1.I jest zabronione.
Jura Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Jonquil napisał(a): nasłałam na nas straż miejską ... poprosiłam ich o częstrze kontrole w związku z tymi strzałami I bardzo dobrze, może się na coś ta straż przyda - nie jeden pies boi sie wystrzałów. Ale nie bardzo dobrze, jeżeli ta straż się zainteresuje pieskami, co są nie na smyczy (w tej kwestii to są chyba takie przepisy, jak który strażnik sobie wymyśli).
Jonquil Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 No obawiam się, że tak. U nas jest przepis, że miejscach odosobnionych można spuścić psa ze smyczy bez kagańca. Niestety "miejsce odosobnione" zależy już od interpretacji władzy. W rozmowie telefonicznej przy okazji dowiedziałam się, że straż boi się zaczynać z dzieciakami, bo nigdy nie noszą dokumentów. A zawożenie ich na komendę i sprawdzanie tożsamości .... byli często pozywanie o łamanie przepisów o zakazie przesłuchiwania nieletnich bez obecności opiekunów itp. Ogólnie dowiedziałam się, że ja mam same obowiązki i zakazy a dzieciaki mogą robić, co chcą i nikt im nic nie zrobi. Jestem wstrętna, ale coraz mniej lubię dzieci. A zakaz stosowania kar cielesnych uważam za jakieś chore. Bo niejednemu przydałby się niezły łomot.
Flaire Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 A zakaz stosowania kar cielesnych uważam za jakieś chore. Bo niejednemu przydałby się niezły łomot.Hmm. Psu też, czy tylko dzieciom? Ale ja zupełnie o czyms innym w ten wtorkowy poranek. :-D Podobno psy są kiepskie w uogólnianiu - tak się przynajmniej generalnie uważa. Wczoraj Lena, chyba początkowo nieświadomie, zdecydowała się przetestować tę teorię, próbując nakłonić Api, która, jak niektórzy pamiętają, niedawno nauczyła się cofania, do cofania się na siedząco. No i bardzo szybciutko powstał następujący filmik. Zwróćcie uwagę na ogon :-D : Po krótkiej rozmowie ze mną, gdzie między innymi padły pytania na temat cofania się na leżąco, a ja, w mojej naiwności, powiedziałam, że to chyba bardzo trudne, przyszedł ten filmik: Teraz nastąpiła dłuższa rozmowa, gdzie Lena pytała, czego ją dalej uczyć... Powiedziałam, że może turlania? No i tym razem sporo później, po chyba po godzinie (a było już bardzo późno), przyszło to: Gdzieś w trakcie wieczoru powiedziałam, że ja nie nadążam za tym psem... A Rafał na to - my też nie! :-D
zadziorny Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Qrcze :o, żaden filmik mi się nie otwiera 0X :roll: :evil:
Flaire Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 zadziorny, teraz nie mam czasu, ale jak będę miała chwilkę, to przerzucę na inny serwer.
zadziorny Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 "Flaire" napisał(a):"Jonquil" napisał(a):A zakaz stosowania kar cielesnych uważam za jakieś chore. Bo niejednemu przydałby się niezły łomot. Hmm. Psu też, czy tylko dzieciom? Bicie uważam za przejaw porażki w wychowaniu czy to dziecka, czy psa :roll: :evil:
borsaf Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Witam, Zadziorny czyzby belfer przez Ciebie przemawial? Mówisz o biciu, jako o porazce i generalnie zgadzam sie z Tobą. Ale.. Czy nie nadszedl czas przyznac sie do porażki?, jako spoleczenstwo, w stosunku do swojej mlodzieży? Jak narazie, to my, dorosli, boimy sie dzieciaków, jak sa w grupie, a one dobrze wiedza, że sa bezkarne, biedne, pokrzywdone itd., itp.
Flaire Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 borsaf napisał(a):Czy nie nadszedl czas przyznac sie do porażki?, jako spoleczenstwo, w stosunku do swojej mlodzieży?borsaf, czy uważasz, że bicie to by naprawiło?
borsaf Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Flaire Nie wiem, poprostu, nie wiem. Jestem pesymistka, jeśli chodzi o ta sprawe, bo wszelkie dywagacje, dyskusje w sejmie i nie tylko, nic na ulicach nie poprawiają,a wręcz przeciwnie, jest coraz gorzej:vamp: Jeszcze w malym mieście jest stosunkowo spokojnie i bezpiecznie, ale w duzych aglomeracjach?:vamp: :vamp: :vamp: Zeby nie robić z tego off topiku sprobuje wkleić fote Regona, który dzisiaj pierwszy raz skoczyl na łóżko. Nie jestem pewna, czy mam sie z tego cieszyc, że psiak skacze w koncu?
Flaire Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 borsaf napisał(a):Zeby nie robić z tego off topiku sprobuje wkleić fote Regona, który dzisiaj pierwszy raz skoczyl na łóżko. Nie jestem pewna, czy mam sie z tego cieszyc, że psiak skacze w koncu?No pewnie, że tak! Zobacz, jak szczęśliwy pychol! :-D
zadziorny Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Dkładnie :lol: :lol: :lol: borsaf nie jestem belfrem, ale za to moja mama była ;-)
niedzwiedzica Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Borsaf-ciepło mu na tym łóżku ,miękko,przyjemnie :-D co bedziesz psu żałować...a jak miło się w nocy do takiego futrzaka przytulic :flasings:
borsaf Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 W nocy odpada:vamp: znasz mojegoTZ, ten numer nie przejdzie. Najlepiej, jak letem przez otwarty balkon kocica weszla mu do łóżka, ale byl raban.
Recommended Posts