nikit1 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 zadziorny napisał(a):nikit1 napisał(a):A tak na marginesie - zostało mi troszke grzańca w termosie, ale już go nie ma :D :D :D Ciekawe co się z nin nogło stać :hmmmm: :niewiem: :wink: No.... sama nie wiem jak to się stało, ale chyba wyparowało :o :o :o W mojej głowie :lol: :lol: :lol:
aga_ostaszewska Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Ojoj... a ja mam TAKĄ FAZĘĘĘĘĘĘĘĘĘ na grzańca, a przede mną tyle nauki... :cry:
borsaf Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Witajcie drodzy dogomaniacy, Ten 1000 post musi być na erdelkach i...innych. U nas była dzisiaj psia pogoda (nie mylic z pogoda pod psem), mrozik, trochę śnieżku. Porobiłam kilka fotek chłopakom w ogrodzie. Może, jak zwykle nie najlepsze, ale juz trochę późno było i tylko dzięki powłoce śnieżnej cokolwiek można było ufocić. Wstępna zagryzka Podchody Bitwa o Lady Mam,wygrałem No, czas do domu, chłopaki. Do jutra!
INA Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 borsaf ale Regon napwdę ma wspaniałego (i cierpliwego towarzysza zabaw 8) :wink: ) - az wam zadroszcze - Viguś taki towrzyski a nie moze znalezc sobie przyjaciela :cry: wspaniałe cudowne zimowe fotki NO I GRATULUJĘ 1000 POSTU BORSAF :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :BIG:
wiktor.s Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Super fotki i jak się fajnie bawili. Gratulacje z 1000 postu :drinking: :drinking: :BIG: :smilecol:
INA Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Flaire- Czy mogę do ciebie napisać prv wieczorem?
Flaire Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 INA napisał(a):Flaire- Czy mogę do ciebie napisać prv wieczorem?Ależ oczywiście - co za pytanie!
borsaf Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 INA Dziekuję, Wygląda na to że masz szefa przed nosem bo cos rano Cie nie widać. Szkoda, że Vigus nie ma takiego Maxa. Faktycznie bardzo spolegliwy psiak, a znaja sie od malenkości Regona, chyba juz od 10 tygodnia sie bawili. Max juz zKeri sie bawił, ale w tym duecie to Kercja dominowała, bo poznali sie jak juz miala ok 6mies i to byla sunia,a Max jest dżent. Narazie to zabawki są w gestii Maxa,a młody robi go na szaro i ukradkiem kradnie. A bestia jest perfidna :roll: Potrafi nadepnąć na Lady (ona piszczy) i uciekać. Max oczywiscie przybiega zaraz zobaczyć, co się z jego dobytkiem dzieje, a młody ósemki robi. Naprawde nieraz jest wesolo, jak się na te ich podchody patrzy. Obopólny zysk z tych wizyt, bo Max sie swobodnie wybiega (mieszka w bloku) a mlody się przynajmniej zmeczy i spi.
INA Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 borsaf - oj mam, mam szefa pod nosem ale uważnie Was czytam - kazdy post , bo teraz już nie łącze się przez modem :P Flaire - za pół godzinki wróce z Vigo z wieczornego spacerku i napisze ....
zachraniarka Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Jak patrzę na Regonika i Maxa to jakbym widziała Ludwisia z Hugolem- identycznie się bawią. Lab trzyma zabawkę, a młody skulony, pochylony, mega uległy wciska mu się pod mordę, wije się przy tym jak wąż, brzuchol odsłania.. w pewnym momencie kiedy jest już wystarczająco blisko- cap za zabawkę i już go nie ma :D borsaf super fotki! Za 1000 posta :drinking: :drinking: :drinking:
niedzwiedzica Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 BORSAF-brawo za rozbrajające foty wyszczerzonego Regonika :D Az mi sie weselej robi, jak sobie pooglądam takie psie harce. :rofl: i za 1000 post tez gratulacje :popcorn:
Jura Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 borsaf, uwielbiam takie zagryzki. 1000 :user: :klacz: niedźwidzico, zdziwiłam się kiedyś, jak napisałaś, ze środkowe uszy (świńskie) to najgorsze śmierdziuchy. Teraz przyznaję Ci rację - te które przywiozłam z Poznania są o tysiąckroć mocniejsze od tych, co mamy w sklepach u nas.
Ali26762 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 borsaf - uciekasz mi i nic a nic nie poczekasz ;) GRATULACJE Z POWODU 1000 POSTA !!! :popcorn: Fotki Regonika i Maxia odlotowe !!! I Ty mówisz, że zdjęć nie potrafisz robić? Od tej pory już nie dam sobie podobnej ciemnoty wcisnąć :D
swallow Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Borsaf - fotki fajniaste, a ta pod tytułem "Wstępna zagryzka" super, super !!!!!!
borsaf Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Dziękuje Wszystkim, Z tymi fotkami to jednak cos nie tak...bo dlaczego Regonowi sie jeden Slip swici jak robokopowi? - fota w galerii
niedzwiedzica Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Wojtek napisał(a): A ze spraw bieżących, to powiem Wam, że sterylka jednak zmieniła jej psyche. Wredota jedna zaczęła warczeć na mojego młodszego syna... :evil: WOJTEK-a może przez ten zabieg i wasze zainteresowanie suką po nim zmieniła się w domu hierarchia stada ? My tego nie odczuwamy tak wyrażnie,ale nasze psy tak-zwłaszcza,że sucz zaczeła bulgotac na młodsze dziecko-jej zdaniem pewnie młody jest teraz niżej od nie ,więc go dysyplinuje i wychowuje :evilbat:
zadziorny Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 swallow napisał(a):Borsaf - fotki fajniaste, a ta pod tytułem "Wstępna zagryzka" super, super !!!!!! Dokładnie tak 8) :lol:. Ta fota powinna zostać zgłoszona do World Press Foto :roll: :thumbs: :ylsuper: borsaf - gratulacje z okazji 1000-nego postu :popcorn: :beerchug: (jeszcze chwila i mnie przegonisz :user: ) :wink:
Wojtek Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 niedzwiedzica napisał(a):Wojtek napisał(a): A ze spraw bieżących, to powiem Wam, że sterylka jednak zmieniła jej psyche. Wredota jedna zaczęła warczeć na mojego młodszego syna... :evil: WOJTEK-a może przez ten zabieg i wasze zainteresowanie suką po nim zmieniła się w domu hierarchia stada ? My tego nie odczuwamy tak wyrażnie,ale nasze psy tak-zwłaszcza,że sucz zaczeła bulgotac na młodsze dziecko-jej zdaniem pewnie młody jest teraz niżej od nie ,więc go dysyplinuje i wychowuje :evilbat: Pracujemy już nad tym. Mój młody już nie taki młody, więc wie co ma robić. Napisałem to, ponieważ widzę wyraźną różnicę w zachowaniu Fu po sterylce. Organizm dąży do utrzymania zachwianej równowagi metabolicznej więc zmienia garnitur hormonalny, a to pociąga zmianę zachowania suczydła. Najbardziej sprektakularne jest to, że wstąpiły w nią nieziemskie siły - prawdziwa Iron lady (Było nie było po ojcu IRONIE) :wink: :lol:
coztego Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 niedzwiedzica napisał(a):Wojtek napisał(a): A ze spraw bieżących, to powiem Wam, że sterylka jednak zmieniła jej psyche. Wredota jedna zaczęła warczeć na mojego młodszego syna... :evil: WOJTEK-a może przez ten zabieg i wasze zainteresowanie suką po nim zmieniła się w domu hierarchia stada ? Też bym się przychylała do zdania niedzwiedzicy, jeszcze chyba trochę za wcześnie na zmiany hormonalne... :roll: A jak już przy sukach jesteśmy- Kreska ostatnie wyniki badania moczu ma świetne :fadein: , ale nadal popuszcza, więc zostały włączone hormony, na razie maleńka dawka- zobaczymy czy wystarczy.
coztego Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 A poza tym, to Kreśka złamała sobie dzisiaj pazura, tego "górnego"... Tuż przy nasadzie, mięsko wylazło na wierzch :-? Czy to się może jakoś rozpaprać? Mam nadzieję, ze się zagoi elegancko :roll:
Flaire Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 coztego napisał(a):A poza tym, to Kreśka złamała sobie dzisiaj pazura, tego "górnego"... Tuż przy nasadzie, mięsko wylazło na wierzch :-? Czy to się może jakoś rozpaprać? Mam nadzieję, ze się zagoi elegancko :roll:Trudno powiedzieć nie widząc tego, ale być może trzeba to uciąć lub wręcz wyrwać. Misia kiedyś naderwała sobie pazur (taki normalny) i musiał być wyrwany, co ją bardzo zabolało. A potem kulała na tę łapcię jeszcze co najmniej dwa tygodnie. :(
coztego Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Flaire napisał(a): być może trzeba to uciąć lub wręcz wyrwać. Ale tam już nie ma co ucinać... Złamany pazur odpadł sam, został goły "palec". Nie boli jej to, już nie krwawi. Będę obserwować :roll: Pocieszajace jest to, że tym "palcem" nie staje na ziemi, więc nie rani sobie tego przy każdym kroku.
Flaire Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 No to ok, wygląda na to, że cały się wyrwał. Kiedyś te pazury się obcinało u dwudniowych szczeniąt, bo właśnie łatwo na nich potem o bolesne urazy. Ale od czasu ustawy, którą niektórzy interpretują jako zabraniającą takiego usuwania, coraz mniej hodowców w Polsce to robi i coraz trudniej znaleźć weta, który to zrobi.
borsaf Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 W Polsce, jak zwykle wylano dziecko z kąpielą. Albo: hulaj duszo, prawa nie ma, albo jest i to rygorystycznie, bezmyśnie przestrzegane. Kiedy doczekamy sie rozsądku?
Recommended Posts