Ali26762 Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Flaire - cieszę się bardzo, że Apci już lepiej. Dzielna dzioucha :)
zadziorny Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Wojtek napisał(a):Borasaf, najśmieszniejsze było zastanawianie się w środku nocy skąd u licha mam kota w domu, i która szafa tak skrzypi... :lol: Skąd ja znam te dźwięki :hmmmm: :niewiem: :wink:
zadziorny Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 A wracając jeszcze do liczenia ile czego ma pies, to zadałem sobie kiedyś proste z pozoru pytanie: ile pies ma łap :question: Zacząłem sumować: 2 przednie + 2 tylne + 2 prawe + 2 lewe = 8 :hmmmm: :roll: :wink:
niedzwiedzica Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 A gdzie wszystkich airedomaniaków wywiało ??? wyprowadzaja swoje ośmionogi( wg Zadziornego :wink: ) na jesienne spacery i to całodniowe :o ????
INA Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Api dzielny Erdelek :lol: :lol: :P jak to dobrze ze wszystko wraca do normy :lol: :lol: niedzwiedzica ja jestem od południa tylko swoje problemiki :wink: "wylałam na papier" 8) :wink: lub raczej - wyrzuciłam w kosmos i trafiłyna walijczyki...... na braci naszych mniejszych :wink: :wink: 8)
coztego Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 INA napisał(a): na braci naszych mniejszych :wink: :wink: 8) :lol: :lol: :lol:
aga_ostaszewska Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 INA napisał(a):(...)na braci naszych mniejszych :wink: :wink: 8) Bracia mniejsi z radością witają braci większych :lol:
aga_ostaszewska Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 ... nawet dokończę swój wywód... Siostry mniejsze też bardzo lubią siostry większe... :D
aga_ostaszewska Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Flaire napisał(a):Qrcze, toż to piłkożerca! :D Rozpoznawaloność wnusi przez babcię perfekcyjna! :lol:
Flaire Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 INA napisał(a):Haniu a to kto to?? :P Moja wnusia piłkożerna kochana, Apcia, zwana "futbolistą"! :buzi: W Toruniu, gdzie skończyła Mł. Ch. i wygrała grupę juniorów. :D Bardzo fajne zdjęcie! Rafał i Lena się ucieszą (bo oni podglądają tylko nic nie piszą 8) ). A propos zdjęć, INA, to już nie pamiętam gdzie widziałam Vigusia z żabą. On przystojny młodzienieć jest! :D I bardzo, bardzo się cieszę, że zaczeliście się szkolić! :D
INA Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 witam U nas zrobiło się delikatnie biało, chlapowato i ciemno ,...to nie jest to co wczoraj :-? zaraz jedziemy do szkoły :P Flaire - dziękuje :lol: a jeszcze ma jedna fotkę ale jesteś także Ty wiec tu na dogo nie wklejalam - bo może nie chcesz bez autoryzacji - akceptacji:wink: mogę po południu w jakiś sposób przesłać
Jura Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Po tygodniu milczenia, skrobię, a raczej wtłukuję, pozdrowienia dla Apci. Flaire wie, że problem osmionoga z zawartoscią w srodku nie jestmi obcy. Fredzia kiedyś wchłonęła zabaweczkę. Do takiego wniosku doszłam, gdy stwierdziłam, że zabawka zniknęła. Poleciałam do weta. Ten obejrzał domniemane opakowanie zabawki, nie stwierdził zmian, dał coś na ułatwienie wypróżnień i kazał obserwować. Pies nadal działał normalnie, a ja nawet znalazłam w kupie, coś co mogło byc dowodem na to, ze zabawka została dokładnie rozdrobniona. Jak sie okazało było to myślenie życzeniowe. Dwa tygodnie później, Fredzia rano wstała, wydała dość charakterystyczny dźwięk i zabawka w stanie nienaruszonym znalazła się na podłodze. Miałyśmy więcej szczęścia niż rozumu. Od tej pory mnie tego drugiego przybyło i nie daję Fredzi za małych zabawek, choc jak widać po Apci, wielkość nie gra roli - chcieć to móc. U nas prawdziwie listopadowa pogoda. Nawet szkolenie mamy odwołane. :(
borsaf Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Jura za oknem mam tez taki wstrętny listopad. Gdyby chociaz było poniżej zera!, ale tu temp powyżej i błoto niemiłosierne na ogrodzie. Młody musi po ulicach na smyczy chodzić, Max randke codzienna odwołał bo Regon z takiego spotkania nadawałby sie prosto do pralki. On z Maxem przeważnie w parterze walczy i to na grzbiecie, więc bloto miałby do skóry przylepione. Czekamy na mróz, że o śniegu to już nie marzę.
Flaire Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 A nam błotko nie straszne! :D Z erdelkowej sierści błotko się szybko wykrusza, a jak pani nie chce, żeby się jej wykruszało w pościeli, to psa po spacerze do wanny pakuje i łapy spłukuje przysznicem. Dzisiaj cały dzień spędziłyśmy z Misią na dworzu. Najpierw pojechaliśmy na trening agility, który, jak się okazało na miejscu, był odwołany. Ale i tak, ponieważ było tam kilka osób robiących co innego, udało nam się poćwiczyć huśtawkę i slalom, czyli dwie najtrudniejsze dla Misi przeszkody. Huśtawkę robiła dzisiaj super, ze slalomem było troszkę gorzej, ale był postęp. Potem wróciłyśmy do domciu na malutkie co nieco i zaraz znów pojechałyśmy, tym razem na spacer po lesie w towarzystwie dogomaniackich terierów i retrieverów. pszym miał robić zdjęcia, ale było naprawdę bardzo ciemno, więc nie wiem, czy dużo mu wyszło. Wiem, że ma jedno bardzo fajne zdjęcie flata w lesie w nocy :wink: , które mam nadzieję gdzieś wstawi. :D Pieski oczywiście były utytłane na maksa, ale jakie szczęśliwe... A jak wygląda mój samochod, w którym jechały 4 psy po takim spacerze, to nawet nie mamo dwagi sprawdzić. :o
Jura Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Fredzia też nie przegapiła okazji wytytłania się, bo na spacerku zaliczyła chyba nawet brodzenie w wodzie ("chyba" bo wolałam na to nie patrzeć). Flaire, a jak Ci się te cztery psy (wraz z obstawą ?) zmieściły w samochodziku ?
aga_ostaszewska Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Jura napisał(a):Flaire, a jak Ci się te cztery psy (wraz z obstawą ?) zmieściły w samochodziku ? To były tylko 2 flaty, 1 at i malutki welsh...
Flaire Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Jura napisał(a):Flaire, a jak Ci się te cztery psy (wraz z obstawą ?) zmieściły w samochodziku ?Jura , to proste: aga_o z Cziką z przodu, Martyna plus dwa flaty z tyłu, a Misia na swoim posterunku w bagażniku. :D Ciasno to jest jak z Mokką wyjeżdżamy w trzy psy, trzy klatki, plus bagaż i prowiant na kilka dni... :roll: Myślę o tym, żeby na następny taki wyjazd zaopatrzyć się w bagażnik na dach.
zadziorny Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 No co Ty :o. Chyba nie chcesz do niego zapakować Mokkę :roll: :lol: :wink:
Jura Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Flaire, no to rzeczywiście w samochodzie był luzik. Może na nastepny spacer i nas weźmiecie :D Weźcie, weźcie :modla: (dotransporujemy się same).
Wojtek Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Ha! Mam kolejny dowód na to, że erdele to strasznie mądre bestie! :D Ponieważ moja Fu strasznie nie lubi jak w trakcie schodzenia po klatce schodowej nagle gaśnie jej światło, wzięła się na sposób. Za cholerę nie zacznie schodzić, jak wychodząc z domu pali się światło. Czeka aż wyłącznik czasowy je zgasi, a pańcio zapali na nowo - dopiero lezie. Rozszyfrowanie tej zależności zajęło mi trochę czasu... Coż za spostrzegawczość, nieprawdaż? :o :D A ze spraw bieżących, to powiem Wam, że sterylka jednak zmieniła jej psyche. Wredota jedna zaczęła warczeć na mojego młodszego syna... :evil:
Flaire Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Wojtek napisał(a):A ze spraw bieżących, to powiem Wam, że sterylka jednak zmieniła jej psyche. Wredota jedna zaczęła warczeć na mojego młodszego syna... :evil:Ja bym zgadywała, że to jest raczej związane po prostu z dojrzewaniem. Misia nie jest wysterylizowana, a również z wiekiem, z nadzwyczaj pogodnej i uległej suczki, zrobiła się bardziej "wredna". Bardzo jej jeszcze daleko do warczenia na ludzi, na psy raczej też się nie zdarza, ale o ile kiedyś mogłam być pewna, że gdy inny pies ją zaatukuje, to albo zwieje, albo odwróci się do góry brzuchem, o tyle teraz potrafi się odgryźć, czasem nawet ze szkodą dla przeciwnika. :evil:
nikit1 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Flaire napisał(a): Ciasno to jest jak z Mokką wyjeżdżamy w trzy psy, trzy klatki, plus bagaż i prowiant na kilka dni... :roll: Myślę o tym, żeby na następny taki wyjazd zaopatrzyć się w bagażnik na dach. Flaire, a może przyczepkę sobie kupisz i będziesz mknęła swoją białą strzałą z przyczepką? :D :D :D Spacerek była naprawdę fajowy. A tak na marginesie - zostało mi troszke grzańca w termosie, ale już go nie ma :D :D :D
zadziorny Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 nikit1 napisał(a):A tak na marginesie - zostało mi troszke grzańca w termosie, ale już go nie ma :D :D :D Ciekawe co się z nin nogło stać :hmmmm: :niewiem: :wink:
Recommended Posts