borsaf Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Z tym strzyżeniem, to czy ja wiem? :roll: Caly urok i pikanteria to tkwi w tym własnie, że taki kanapowiec, z kokardką, a agility ćwiczy :D
niedzwiedzica Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 U nas dzis hitem dnia są poszukiwania stabilizatora na zeby, który starsza pociecha gdzies odłożyła i nie pamięta gdzie...ustrojstwo jest przeźroczyste, niewielkie, może leżec wszędzie :evilbat: i tylko jeden jest problem-kto znajdzie toto wcześniej-my, czy psy ???? Psom to zębów nie ustabilizuje na pewno,ale do dalszego uzytku tez już nie będzie...Wyścig trwa :evil:
borsaf Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Niedzwiedzica Jest wyjście z sytuacji, abyście byli pierwsi przed psami. Męża na spacer z psami i komórką oraz czyms na rozgrzewke i niech nie wraca dopóki nie znajdziecie. Zalecenia: co chwile biegi, coby psiury nie zmarzły. :lol: :lol: :lol:
zadziorny Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Gorzej jak psy już dawno znalazły i skonsumowały :evil: :roll: :wink:
Wind Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Witajcie :D Teraz nadaje z poludnia :lol: Nie wiem czy u Was tez tak jest, ale na zmiane opon czekalam prawie 3 godziny :roll: Dobrze, ze niedaleko serwisu mam rodzine, wiec nie musialam dygac na mrozie i spedzilam ten czas przy trzaskajacym kominku i aromatycznej kawie :D Gosiu, Swietna fryzure wybralas dla Luki :-) Z jedne strony bedzie bardzo sportowa, a z drugiej wielce terierowa :-) Cos mi sie wydaje, ze wszystkie drogi prowadza do upodobnienia sie do AT lub WT :lol: Wczorajszy fryz Majutka tez jest serdelkowy ... no moze z jednym wyjatkiem. Czubek glowy zdobi zamaszysty kucyk :lol: borsaf, jak wiec widzisz zostawilam troszke tej pikanterii 8) :D niedzwiedzico, W tej sytuacji moge powiedziec tylko jedno: wygrywaja nie lepsi, ale szybsi :lol: Powodzenia w poszukiwaniach :D Majutek juz calkiem zdrowy :-) Wlasnie poleguje brzuchem do gory na lozku mojej mamy i wymusza pieszczoty, jako rekompensate ostatniego chorobska 8) Moja mama jest zachwycona!
borsaf Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Melduje poslusznie, że przyszlismy ze spaceru i Regon odwiedził mieszkanie Maxa juz człkiem bez strachu. Chwila wahania przed drzwiami klatki, bo tam jest taka paskudna kratownica, po której boi sie chodzić, i na moje: idziemy do Maxa, juz z ogonem w gorze wszedl zadowolony :D Tylko mi nie mówcie, że do każdych bram w Gnieźnie mam go przyzwyczajać :evilbat: Myślę, że sam po jakimś czasie załapie inaczej mogiła.
Flaire Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 A Api dzisiaj zaczęła jeść. Na razie kleik ryżowy zmiksowany z piersią kurczaka i w malutkich ilościach, ale zawsze coś. Po każdym posiłku (co ok. 2 godziny) sobie beka :lol: , ale nie wymiotuje, więc chyba wszystko ok. A dzisiaj rano, żeby sobie zrobić miejsce w jelitkach na te kilka łyżek jedzenia, zrobiła kupenię maleńką - opróżniła kiszeczki z zawartości przedpiłeczkowej. :D No i humorek ma przedni, tylko Panią swoją wkurza, bo kagańcem o wszystko drapie, głównie nogi Pańci. :evil: Moja teoria jest taka, że w brzuchu ją swędzi, a że nie ma jak podrapać, to drapie pysk. :lol:
Flaire Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 borsaf napisał(a):Tylko mi nie mówcie, że do każdych bram w Gnieźnie mam go przyzwyczajać :evilbat: Myślę, że sam po jakimś czasie załapie inaczej mogiła.Załapie, załapie. Tylko żeby to uogólnił potrzebna mu więcej jak jedna brama. Więc jeszcze kilka mu daj. I nawet jak załapie, to od czasu do czasu może się trafić jakaś szczególnie "niebezpieczna" brama, która go spłoszy. Ale masz nadzieję, że z ubiegiem czasu będzie ich coraz mniej.
borsaf Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Flaire cudowne wiadomości. Napewno ja swędzi. Ja posmarowałabym jej to maścią z arniki. Nie sama ranę, bo to ma byc suche, ale tak w pobliżu. Arnika przyspiesza gojenie.
niedzwiedzica Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Wyścig o stabilizator nazębny wygrany !!! Ponownie stabilizuje poaparacikowe zęby syna a nie heksiowe :wink: Przeszukiwania chaty na poziomie stołu tudziez powyżej nie dały rezultatu,więc zgodnie opadliśmy na kolana i przeszukiwaliśmy poziom "0", czyli podłogę :evilbat: I bingo !!! leżało sobie paskudztwo cichutko na podłodze w łazience :D
zadziorny Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Piesy są pewnie niepocieszone :( :roll: :wink:
Mokka Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Niedźwiedzica, a koty masz? U mnie paskudy wszystko sprowadzają do "poziomu 0", my nigdy nie zaczynamy poszukiwań powyżej :P
Wojtek Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Cześć :D Moje Fu też jakiś wirus trawi, bo wczoraj lała na 3 otwory :wink: . W związku z tym - kolacji nie było. A, że straszny żarłoczek z niej to w nocy obudziło mnie jej ... burczenie brzucha, a właściwie coś na dźwięk skrzypiących drzwi od starej szafy i miałczenia kota :o Strach się bać! :lol: Pańcio dał papu, które zostało WESSANE prawie że z miską no i można było spokojnie pospać...
borsaf Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Wojtek Nie denerwuj dogomaniaków, jaki trzeci? Dwa zlokalizowalam, a trzeci to bos? No, bo od tyl powinien byc po sterylce spokój???
Wojtek Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 borsaf, spoko, wszystko pod kontrolą. Dobra, lała na 2 otwory... :D Trzeci dorzuciłem extra!
Wind Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Wojtek, Ano wlasnie... jaki trzeci? :o Mam nadzieje, ze z Fu juz ok? :-)
Wind Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Wojtek napisał(a):borsaf, spoko, wszystko pod kontrolą. Dobra, lała na 2 otwory... :D Trzeci dorzuciłem extra! Aaaaaaaa :D
Wojtek Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Wind napisał(a):Wojtek napisał(a):borsaf, spoko, wszystko pod kontrolą. Dobra, lała na 2 otwory... :D Trzeci dorzuciłem extra! Aaaaaaaa :D Eee, tak tylko napisałem - sprawdzałem czy słuchacie... :wink:
zadziorny Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Ale przecież pies może lać na trzy otwory :roll:, dwa z tyłu i jeden (paszcza) z przodu :o (na pewno nie jest to przyjemny widok) :roll: :(
borsaf Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Wojtek - pasqdo, czytam i sie denerwuję, bo sama dużo z piechami przeżyłam i wiem, jak to jest, gdy paszczakowi oczy sie nie śmieją.
Wojtek Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Borasaf, najśmieszniejsze było zastanawianie się w środku nocy skąd u licha mam kota w domu, i która szafa tak skrzypi... :lol:
niedzwiedzica Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Zadziorny-ten"trzeci otwór" rzeczywiście z tyłu jest,ale z burczeniem w brzuchu i biegunką wiele wspólnego nie ma :wink: Wojtek-czytamy baaaaaardzo uwaznie, mnie tez ten dodatkowy otwór zadziwił,ale już inni napisali :D Zdrówka dla Fu zyczymy :D Mokka-żadnych kotów u mnie nie ma, moje piechy zgodnie gonią wszystko, co miauczy :( co prawda, jak juz dogonia, to krzywdy nie robia, bo cała frajda w gonieniu :evilbat: A ustrojstwa zebowego wysoko na początku szukalismy, bo zapominalski "dzieciaczek " ma 2 m wzrostu ( bez 1 cm :evilbat: ) i mógł połozyć tak,aby psy nie sięgnęły...jedno jest pewne-zapamietał to szukanie na długo :D :D -albo tylko tak mi sie wydaje
niedzwiedzica Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 WIND-a jak twój Majutek ? Już wszystko ok ?
Flaire Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Apcia dzisiaj rano zrobiła pierwszą prawdziwą po-piłeczkową kupę i chociaż luźne toto było, to jednak osiągnięcie! :D Ma już jeść bardziej normalne ilości, w czterech porcjach dziennie, ale ciągle tylko ryż z mięsem. Do swojej normalnej diety wróci pewnie w przyszłym tygodniu. Ogólnie jest w dobrym humorku, łazi z ogonem do góry, węszy w śniegu, tylko szybko się męczy. No ale w końcu przeszła poważną operację i od niedzieli nic nie jadła. :roll:
nikit1 Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Dzielna dziewczyna z tej Apci-Gapci! :D :D :D A tak z innej beczki - czy ktoś z Was karmi swoje psiury karmą Nutro Choice? szukam opinii 8)
Recommended Posts