Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

Wind napisał(a):
zach,

Zaserwuj sobie herbatke z rumem :-), a psy wyczochraj cieplym recznikiem :-)
A skoro szukaliscie, to znalezliscie? Pochwal sie na czym te treningi polegaja :-) Chetnie poczytamy! :D


Och jakoś dożyłam dziś, choć z nosa mi kapie :(

Wczorajszy trening nie był szczególnie interesujący ze względu na warunki atmosferyczne. Dla terriera ułożyłam sobie dwie lokalizacje. To jest wcześniej sobie chowałam osobę w kryjówce na gruzach, a następnie wolno patrolując wprowadzałam młodego w stożek zapachowy. Stożek zapachowy to pas, w którym wiatr niesie górą wyczuwalne dla psa cząsteczki zapachowe. Obserwując kiedy Ludiś wyczuje osobę pozwalałam mu już samodzielnie wypracowanie dojścia do osoby. Po zawarciu kontaktu z pozorantem następowała super zabawa z psem co by wzmacniać wizję- osoba schowana to super kompan do zabawy. No i tak to po krótce wygląda :D

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

zach: A gdybyś wypiła herbatkę z rumem, tak jak radzili, to dziś nie byłoby "kap kap" z noska :wink:
Fantastycznie jest czytać o tym co robisz z Ludim. Szkoda, ze nie mozesz prowadzic czegos na ksztalt bloga... moze chciaż nam - tak co 2 trening, bedziesz przekazywala info o postepach itp.

Wojtek: Ja nie wierze, ze Fu wyglada nieladnie i malo atrakcyjnie! Przeciez ty masz fach w reku! Dawaj foty i nie sciemniaj!

Posted

Ja Misię też nieźle przetrzebiłam na zimę. I bardzo mi się podoba kolor, w którym odrasta - ciemno soczyście rudy. Warto! Teraz myślę o tym, żeby Apci przerzedzić łapy. Wstrzymywałam się z tym dotąd, bo słyszałam, że zimą ma sędziować gdzieś w Niemczech Bob Clyde, słynny hamerykański były handler i obecnie sędzia (nb, specjalista od terierów irlandzkich, które przez wiele lat hodował). No i myślałam trochę o tym, żeby tam pojechać i popkazać Apiny niecięty łogon! :D Ale gdy dowiedziałam się szczegółów, termin zgłoszeń już minął... :( Więc teraz nic już nie stoi na przeszkodzie troszkę przerzedzić łapy (ale nie za bardzo, żeby zdąrzyły odrosnąć na wiosenne wystawy! :D )

zach, bardzo zazdroszczę Wam tego ratownictwa. :( Ja nawet z Misią tropić przestałam, koncentrujemy się teraz na agility. A szkoda, bo ona się do tropienia zdecydowanie bardziej nadaje. No ale cóż, pomimo że lubie psy kształcone wszechstronnie :wink: , nie można wszystkiego naraz.

Posted

Zachraniarka Jaki ten Ludi mądry!!
Stożek zapachowy, a skąd on wie, ktory stożek ma wybrać?
Regon z pewnościa pognałby za stozkiem zapachowym ostatniego siusiajacego tam pieska hihihi

Posted

zachraniarka napisał(a):
Wind
a widziałaś:


Tropiące Airedale na Mistrzostwach Niemiec 2005:
kliknij tutaj


zach,

Miod na me serce lejesz :D
Niestety w tropieniu (weszeniu) mamy o wiele mniej wiedzy/umiejetnosci niz w posluszenstwie :( Wynika to z faktu, niewielkiej ilosci sesji ktora mialysmy. Teren do tropienia mamy dosc daleko i trudno nam sie ostatnio zgrac z nasza instruktorka (tak, tak Berek to o Tobie mowa :D ). Jednak nie upadamy na duchu i stad np. ostatnie lekcje z wyweszania tytoniu. Mamy nadzieje, na weekendowa konsultacje, bo generalnie Majka znajduje tyton, gdy jest on w grupie innych przedmiotow, ale gdy ukrywam go np. w szufladzie to z lekka glupieje :o

Co do sladow, to dosc dlugo mialysmy problem z tym aby Maja na sladzie samodzielnie poszla z nosem przy ziemi, np. 5 - 10 krokow ode mnie :o Praca przy nodze byla u niej tak mocno zakorzeniona, iz za nic w swiecie nie mogla zrozumiec, jak moze sobie pozwolic na taka samodzielnosc i niesubordynacje :o Dopiero sugestie Agnieszki i Pauliny pomogly usamodzilnic mojego psa :-) Po dwoch tygodniach chodzenia po osiedlu w szelkach i na flexi udalo mi sie uzyskac normalnie ciagnacego yorka :lol: :lol: :lol:.
Od tego czasu (z braku innego deptacza) uczylam Maje na sladzie mojego Marka. Zaczynalam od 15 minut, a jakies dwa tygodnie temu czekalismy 40 min. I poszlo :-) Wiem, ze to zadne osiagniecie, ale jakos nie mamy ani czasu, ani takiej okolicy, aby ukladac dobre slady dla yorka :-)
Oczywiscie nie ukladamy na sladach kielbasy, czy zabawek ... Po prostu na koncu sladu w krzaczorach siedzi Marek, ktory po znalezieniu szalenczo bawi sie pilka z psem :-)
No dobra juz nie przynudzam ... bo to przeciez topik duzych terierow a nie kurdupli :lol:

Posted

Jeszcze, co do foty, to ja bardzo lubie ogladac takie pracujące yorki.
Nie znosze tych papilotowych, wystawowych cudaków. To przeciez terriery i taki maja charakter.
Na tych poduchach robia sie złosliwe, taki maja wyraz sznupy.

Może ja tak reaguje na kanapowce, bo w dzieciństwie ulubiona lektura była ksiązka Grabowskiego "Puc, Bursztyn i goście"

Posted

Jura napisał(a):
...bo zdolny z Ciebie fryzjer...

Hehe, a tacy moi "znajomi", ostatnio chcieli mi dokopać i "naubliżali" od "psich fryzjerów". Ale pudło! Wcale sie nie obraziłem! :lol:

Flaire napisał(a):
...słynny hamerykański były handler...

:o Uuuuuu... Jesz kasznkę, używasz takich słów... Czyżby... :wink:

Posted

aga_ostaszewska napisał(a):
zach: A gdybyś wypiła herbatkę z rumem, tak jak radzili, to dziś nie byłoby "kap kap" z noska :wink:
Fantastycznie jest czytać o tym co robisz z Ludim. Szkoda, ze nie mozesz prowadzic czegos na ksztalt bloga... moze chciaż nam - tak co 2 trening, bedziesz przekazywala info o postepach itp.


Widzisz a ja poszłam na łatwiznę i samą herbatkę łyknęłam, no i teraz mój nos się na mnie mści..

O treningach mogę cosik czasem napisać jeżeli Was to interesuje. Tylko, że naprawdę będzie to co któryś kolejny trening, ponieważ póki co one są bardzo monotonne. Z Ludikiem jestem na etapie prostych lokalizacji i póki co nic nie kombinuje co by wsio się ładnie ułożyło w młodej, szalonej głowie.

Za to poszliśmy kroczek do przodu z posłusznością i jesteśmy na etapie ćwiczenia zostawania. Ludiś zostaje już w siadzie i warowaniu, a ja w odległości 3 metrów mogę sobie kółeczka wokół niego kręcić, codziennie oddalam się o pół stopy dalej :)

Flaire napisał(a):
zach, bardzo zazdroszczę Wam tego ratownictwa


A ja Wam agility, bo chociaż u mnie poszukiwania są i pewnie zawsze będą na pierwszym miejscu (uwielbiam pracować z psimi nosami :D ) to zawsze ciągneło mnie do agility. Mam nadzieję, że powstanie u nas tor i troszku pobiegam z terrierem, motorek w.. to on ma :lol:

borsaf napisał(a):
Zachraniarka Jaki ten Ludi mądry!!
Stożek zapachowy, a skąd on wie, ktory stożek ma wybrać?
Regon z pewnościa pognałby za stozkiem zapachowym ostatniego siusiajacego tam pieska hihihi


Z tą mądrością to bym nie przesadzała, naprawdę.. Młody ma wielką chęć pracy i w niej się realizuje. Natomiast mądrość.. no cóż.. mądrość mam nadzieje, że przyjdzie mu z wiekiem hi hi

W znanej już mu sytuacji rozpoczęcia pracy ma wybrać stożek zapachowy każdego napotkanego żywego człowieka, ponieważ ma wizje tego, że jak do niego dotrze to otrzyma super zabawę.

Co do siuśków to póki co Ludwik przejawia zero zainteresowania i istnieją przypuszczenia, że do końca życia będzie siusiał jak baba 8)
Ostatnio to mu się nawet nie chce na spacerach do psów biegać- zrobi dwa kroki, szczeknie coś na przywitanie i zaraz wisi na mnie. No i sobie wykombinował nową ulubioną zabawę- przerobiliśmy już szarpanie za nogawki.. obgryzanie palców.. szczypanie pańci zadek.. teraz najfajniej jest się rozpędzić do maksymalnej szybkości, wybić 2 metry przed celem i wskoczyć pańci w ramiona.. jak się wymierzy za wysoko i zderzy się z pańci twarzą to też jest super.. :-?

Wind napisał(a):
Miod na me serce lejesz


Zawsze do usług :D

Posted

zachraniarka napisał(a):
... teraz najfajniej jest się rozpędzić do maksymalnej szybkości, wybić 2 metry przed celem i wskoczyć pańci w ramiona.. jak się wymierzy za wysoko i zderzy się z pańci twarzą to też jest super.. :-?

Extra zabawa :lol: :roll: :ylsuper: :wink:

Posted

Tak, zabawa wspaniala, a Lordunio wymarzony panci erdelek.
Jak to czytam to wydaje mi się, że Regon jakis taki ułomny jest, bo on nie skacze! Nawet na łóżko probuje wchodzic drapiąc sie tylnymi nogami, wiec jest wyganiany, bo moj TZ nie zniosłby psa w łóżku.
Safra byla cwana i spala na jego miejscu jak tylko poszedl na dyżur.
Stąd ja Regona nigdy nie uczyłam skakania na zadne sprzety.
Ale, w mojej sytuacji to dobrze zemam tak przyziemnego psa, bo takiej porcji czulości z rozpędu to bym nie wytrzymała i łóżeczko gipsowe bym sobie zafundowała.
Choc bardzo mi sie podobaja takie właśnie rozbrykane, żywiołowe teriery,to rozsadek mówi NIE,chowaj psa do swoich mozliwosci. Regon, jak sie cieszy, jak np mnie wita to pokazuje śmiesznie zeby, jakby sie usmiechal, troche skacze przednimi łapami ale to jest do wytrzymania i przewidzenia.

Posted

zadziorny napisał(a):
zachraniarka napisał(a):
... teraz najfajniej jest się rozpędzić do maksymalnej szybkości, wybić 2 metry przed celem i wskoczyć pańci w ramiona.. jak się wymierzy za wysoko i zderzy się z pańci twarzą to też jest super.. :-?

Extra zabawa :lol: :roll: :ylsuper: :wink:


Rzeczywiscie extra! :D :D :D

Cos mi sie wydaje zach, ze masz wyjatkowego AT! :D :D :D

Posted

Wstawię dwie dzisiejsze fotki Regonika

Oswajanie Regona z Szarotką



Ostatnia jesienna zabawa przyjaciół, po godzinie spadl pierwszy śnieg i w ogrodzie jest błoto

Posted

borsaf - masz dostojnego psa , po co skakać jak można wejść....kombinator :D :D :D

Kot jeszcze żyje, czy już wisi nad kominkiem :roll: :lol: :wink:

Regonik jest jest super. Jak podrośnie przejnie w pełni władzę nad stworami otoczenia :lol: :lol: :wink:

Posted

zachraniarka napisał(a):
... teraz najfajniej jest się rozpędzić do maksymalnej szybkości, wybić 2 metry przed celem i wskoczyć pańci w ramiona.. jak się wymierzy za wysoko i zderzy się z pańci twarzą to też jest super.. :-?
Api w ten właśnie sposób witała swojego Pana, gdy ten wracał z pracy. Tylko on jeszcze przy tym zębiskami kłapała... Wszystko piszę w czasie przeszłym, bo tak było aż do czasu, gdy zniszczyła Rafałowi bardzo fajną kurtkę... Wtedy jej Państwo zdecydowali, że jeśli jakoś nie zaczną jej kontrolować, to nowa kurtka też długo nie wytrzyma. Tak więc PODOBNO teraz Apcia już tak na swojego Pana nie skacze. :lol: A Misia skakała na wszystkich jak była mała i dużo pracy musiałam włożyć, żeby ją oduczyć. Ciągle nie jest perfekt - ona bada ofiarę i gdy widzi, że ofiara jest chętna, to skacze, a jak nie, to odpuszcza. :lol: Tak ją chyba nauczyli ludzie, którzy na moje "nie skacz" odpowiadali "a niech sobie poskacze, przecież to pies!" :evil:

Posted

Wind napisał(a):
Cos mi sie wydaje zach, ze masz wyjatkowego AT! :D :D :D


No do końca normalny to on nie jest :lol:

borsaf
piknie wygląda Regonik z koteczkiem.. u mnie to chyba nie do pomyślenia.. mój bandyta jest za likwidacją wszelkich kotowatych, tudzież gryzoni :(

Posted

Flaire napisał(a):
"a niech sobie poskacze, przecież to pies!" :evil:

Moja ulubiona metoda wychowawcza! :lol: :lol: :lol:

Albo jak Kreska ślini się przy stole, ja ją przeganiam i zabraniam czymkolwiek częstowć, a gość "Niech piesek też ma coś od życia" 0X

Posted

Zach Tak do końca różowo to nie jest. Muszę być przy nich i jednemu tłumaczę, nie rusz to twój kotek, a drugiej, nie bój się to tylko Regonik. Regon koniecznie chce sprawdzić, co kota ma pod ogonem, a kota nie prycha tylko sie boi, pewnie koty sie tak nie obwąchują.
Ale, jak ją trzymam na rece to nawet nos w nos sie da obwąchac.
Krzywdy by pewnie nie zrobil, bo od małego je widzi ake chce sie z nimi bawić :evilbat:
Kiedys je puscilam na żywiol ale musialam maskotki i suszki lapac w locie bo Szrota po szafie i pianinie skakala, za nią Regon brrr

Posted

Dogomaniacy Czy ktoś z Was cos wie o książce pt"Pies mój przyjaciel", autorów Horst Hegewald - Kawich i Monika Wegler

Wszystko o zachowaniu psai inne porady. Czy warto to miec w psiej bibliotece?

Posted

borsaf napisał(a):
Kiedys je puscilam na żywiol


No ja bym się chyba nie odważyła na taki krok.. podejrzewam, że mogłoby to się skończyć bardzo drastycznie :evilbat:

A ja dziś okropna wyskubałam Ludwisiowi uszy, bo miał już na nich kręcone loki. Teraz uchole są na powrót małymi, zgrabnymi ucholkami. Przy okazji przetrzebiłam trochę czubek głowy i z efektów zadowolona jestem, reszta niech zarasta na zime co by psu ciepło było :D

Posted

coztego napisał(a):
Flaire napisał(a):
"a niech sobie poskacze, przecież to pies!" :evil:

Moja ulubiona metoda wychowawcza! :lol: :lol: :lol:

Albo jak Kreska ślini się przy stole, ja ją przeganiam i zabraniam czymkolwiek częstowć, a gość "Niech piesek też ma coś od życia" 0X

Dooobree :lol: :roll: :wink:

Posted

borsaf napisał(a):
Zach Tak do końca różowo to nie jest. Muszę być przy nich i jednemu tłumaczę, nie rusz to twój kotek, a drugiej, nie bój się to tylko Regonik. Regon koniecznie chce sprawdzić, co kota ma pod ogonem, a kota nie prycha tylko sie boi, pewnie koty sie tak nie obwąch***ą.
Ale, jak ją trzymam na rece to nawet nos w nos sie da obwąchac.
Krzywdy by pewnie nie zrobil, bo od małego je widzi ake chce sie z nimi bawić :evilbat:

Moim to ja mógłbym długo "tłumaczyć" :evil:. Gaja to by się tylko zakradła, potem zrobiłaby szybkie "cap" ... i po kocie :evilbat:. Ostatnio zaczyna ją naśladować w tym Trudzia :evil: 0X

Posted

Dumnie melduję, że na dzisiejszym treningu agility, Misia opanowała huśtawkę! :D Jestem pewna, że to się jeszcze zmieni kilka razy, ale dzisiaj huśtawkę pokonała samodzielnie i poprawnie wiele, wiele razy, bez ani jednej odmowy! Odmowy zachowała na kładkę, która w tym jej kudłatym łbie niewątpliwie się z huśtawką kojarzy. Ale nawet tam nie było tak źle - musiałam ją tylko dokładniej naprowadzać.

Posted

Dzięki, zadziorny! :D To taki drobiazg, a tak cieszy! Misia nie jest zbyt mocna w ruchomych podłożach (prawda, zach? :wink: ), więc jestem naprawdę dumna, że to się udało po zaledwie kilku treningach. :D

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...