Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

Witajcie ! Tylko póltora dnia tu nie zaglądałam a widzę,że działo się tak dużo :o
Ten topik zaczyna powoli pzrypominac ten weterynaryjny :evilbat: oby juz to był koniec tych choróbsk !!!
Flaire-a może jeszcze za wcześnie na to USG ? Mój wet zawsze robił suniom badanie dopiero po skonczonych 5 tygodniach od krycia, bo twierdzi,że dopiero wtedy widac cos na pewno albo na pewno nic nie widac...Wiec jeszcze spoko, może jakies maluchy tam cichutko sobie rosną...
Fuka-a może daj temu Elmiastemu tylko jeden rodzaj żarła, bo Poznan coraz bliżej...eksperymentowac będziesz sobie później :evilbat: moja Koka jako młody pies też reagowała biegunką na zmiany jedzenia, trzeba było bardzo uważac, Teraz juz ma sklonności do odwrotnych sytuacji , dlatego do suchego codziennie oleju dolewam,żeby lepszy poślizg był :wink:
Moje paskudy chyba ( tfu,tfu, przez lewe ramię,żeby nie zapeszyć ) troszke lepiej...Oko Koci jeszcze paskudne,ale lekka poprawa jest, natomiast Heksia ogona juz nie liże-ostatni raz dopadła go we wtorek-jak pisałam,że ma opatrunek i może go nie zdejmie, to jednak zdjęła i starannie wszystko wylizała :evil: Wczoraj zamiast siedzieć w domu i kombinowac nad ogonem,poszła na całe pzredpołudnie do koleżanki, również posiadającej 2 airedale ( nb jej ciotkę i kuzynke :lol: ) która pilnowała zołzy.Zreszta w towarzystwie zabawowych suk, biegając po ogrodzie trudno mysleć o ogonie,wiec wszystko było ok. A na dzis i jutro wzięłam urlop,żeby ją pilnować. Ten kołnierz jest tak koszmarny,że żal mi ja męczyć -wolę pilnować .A widzę,że dzis nawet nie próbowała lizać-moze juz przestaje ja swędzić ??? Za to skaleczyła sobie łapę,więc teraz chodzi na spacerki w "tuptusiu ". Jak nie urok, to......Ale skaleczenie malutkie,za parę dni będzie ok, wystarczy łapke na spacery zabezpieczyc.
Nitencja- poczochraj Jasia i niech mu szybko przejdzie

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Flaire, jak tam suflet? :wink:

Za Misię nieustająco trzymamy kciuki! :kciuki: Wiara czyni cuda! ;)

Gosia&Luka, Ty zawsze coś cennego wygrzebiesz :lol: Jak nie meble to chociaż koszulki... :wink:

Posted

Flaire tak to się nie skończy napewno - wiem że marzyłaś o "tym"
kiedyś już pisałam, że jak ktoś bardzo ale to bardzo czegos pragnie, to dostaje to-- nie może byc inaczej :)

Niedziedzica widzę że masz - "opiękę" :wink: - słyszałam, że w Anglii tak jest, że można wziac opiekę na psa klika dni- w roku..... :lol:
szkoda że u nas nie ma czegoś takiego - 8) teraz 3/4 topicu AT siedziało by w domu...

Nitencja jak ze szyjka chłopaka??

A teraz mówie BASTA!!!! to chyba ja zaczełam pisać o przypadłości Vigo i dalej zaczęła się nieszczęśliwa seria.... :evilbat:
VIgo czuje się fantstycznie - wiec mam nadzieje że u wszystkich nastąpi odwrót ( bo na palcach jedenej ręki można policzyć AT - których seria ominęła)
A ja z radości kupuje sobie koszulkę z AT -
Gosia &Luka dzięki :P własnie czegos takiego szukałam - a na wystawach gdy były to nigdy nie mial czasu poniuchać na stoiskach..

Posted

Flaire Trzymamu kciuki. Na pewno Misia coś tam ukrywa. :)
Ali26762 Ty to umiesz pocieszyć. Ciekawe co by na to kuzyn powiedział :lol:

Posted

Melduję uprzejmie, że Fu na nic nie cierpi, no może na syndrom obżartucha. :wink: :lol: Wczoraj jak oprawiałem świnkę Pigi, suka, żeby dostać ochłap, stawała na czubku nosa i klaskała uszami. Zachowywała się niesamowicie - jakiś atawizm się jej włączył :lol:

mmmm... mówię Wam własna świnka ze wsi. Mięsko palce lizać... 8)

Posted

Melduję, że Regon zdrowy.
Zazdroszczę Wojtkowi i Tym, którzy posiadaja takie Fu-podobne obżartuchy.
Regon jest z tych wymagających. Nic na skróty, nie ma że boli, gotuj pancia żarełko, które lubię. Zjada wtedy, że sie uszy trzęsą,a jak suche to jednym zębem. Ponieważ ma 5 miechów to ustepuję, ale mu powtarzam, że niech tylko dorosnie to pancia suche postawi i będzie ze spokojem czekać, aż pies zgłodnieje i zje.

Posted

borsaf Nie licz na to !! Bedziesz gotować już na wieki :lol:
Też tak mówiłam a psy mają to w nosie. Zarło , które się je musi być ugotowane , smaczne - najlepiej mięsko z warzywkami. :lol:

Posted

Minio - z warzywkami :o nie mięchonajlepiej żeby było samo, żadnych warzyw. makaronów, ryżu najlepiej podroby albo tłuściutkiego kurczaka no czasami wołowinkę a na deser w nagrodę że piesio tak ładnie zjadł śmierducha penisa albo żwacza sobie pies życzy bo jak nie to obraza majestatu i strajk :wink: chyba że pańcia przestaje się podlizywac ( szczególnie jak stwierdzi że z psem jest już oK) i zabiera michę po 10 minutach wtedy na zgode Vigo zje ryż i pskubie marchewkę ...
Ostanio polubił orzechy, jak to śmieszcnie wygląa jak tak podrzuca orzecha aż pod sufit :lol:

Posted

Kora winogrona sobie upodobała :lol: na początku się turlają a potem całkiem dobrze smakują.
no i kukurydza prażona ! Dla niej wszystko ! :lol:

Posted

Flaire - jak bylam z Lana na pierwszym USG, po pelnych 4 tyg. ciazy, to doktor powiedzial, ze nic tam nie ma, no chyba, ze jakies jedno sie gdzies schowalo i kazal powtorzyc za tydzien. Juz sobie prawie odpuscilam, bo suczyca chuda byla jak zawsze, ale dla pewnosci powtorzylam badanie po 10 dniach, bo cos jakby mi sie wydawalo... No i wiara czyni cuda, bo doktor stwierdzil, ze sa co najmniej 4! A wogole wtedy urodzilo sie 6...
Tymam wiec z reszta kciuki i pazury - oby doktor w tej materii sie pomylil :D

Moja Saxana wlazi czterema lapami na krzak winogrona i czestuje sie "u zrodla" :lol: i starszyzna tez podlapala, wiec cala trojka pasie sie na winogronie :lol: :lol: :lol: Cale szczescie, ze nikt poza psami nie lubi tego winogronu :wink:
A orzechy swietnie opracowuje Lucysia, reszta to tylko czeka, zeby jej zwedzic jak juz jest rozgryziony :lol:

Posted

czapla (i reszta!!!) - dzięki za słowa otuchy...

Uważajcie z tymi winogornami... jedno-dwa na pewno nie zaszkodzi, ale winogrona są na liście rzeczy potencjalnie niezdrowych dla psów, chociaż nie pamiętam w tej chwili, jaki ich składnik jest za to odpowiedzialny. Chyba najwieksze zagrożenie jest od rodzynek, które są małe i słodkie i mają to "coś" skoncentrowane.

Posted

Gosia&Luka napisał(a):
Flaire- czy chodzi Ci o kwas pruski? Znajduje się on w pestkach np. wiśni, czereśni, truskawek - szczególnie niebezpieczny po rozgryzieniu przez psa takiej pestki...
Nie... Poczyta
    am sobie o tych winogronach dla przypomnienia i w chwili obecnej nie wiadomo, dlaczego niektóre psy ciężko chorują (ostra niewydolność nerek prowadząca nawet do śmierci) po zjedzeniu sporej ilości winogron, a innym nic nie jest. W każdym razie po tym, co przeczytałam, nie pozwalałbym psom częstować się winogronkami z krzaczków... :(

Posted

ok, z czekoladą niech będzie, ale winogron :o im nie odmówie... zachowam umiar, ale dawać będę, bo je uwielbiaja :roll:
chociaż, kto wie może cos w tym jest, bo moja Wiga uwielbiała winogrona i mogła zjeść każda ilość, nawet tych najbardziej kwasnych i miała własnie ciezka niewydolność nerek :-? Przez ostatnie 2 lata życia - była na drakońskiej diecie i jak był sezon na winogrona - uprzyjemniałam jej życie winogronami właśnie i nie nastąpiło pogorszenie wynikow, a krew miała kontrolowana systematycznie.... więc sama nie wiem jak to jest, ale podejrzewam, że nadmiar wszystkiego, nie tylko winogron - z pewnoscia jest szkodliwy :evil:
:D na szczescie rodzynki nie sa na liscie przysmaków moich piechów!
Za to orzechy Fuka kradnie z lubościa, następnie rozłupuje i skrupulatnie wyjada zawartość mlaszcząc przy tym z rozkoszą 8)

Posted

Fuka, nie sądzę, żeby przewlekła niewydolność nerek u Twojej suni była spowodowana nadmiarem winogron - takie nadmiary bowiem powodują nagłe ataki ostrej niewydolności. W tej chwili weci nie rozumieją, dlaczego niektóre psy (bo nie wszystkie) tak reagują na winogrona (również nie wiedzą, czy taką reakcję może pies bez niej z czasem nabyć), ale psy które mają tę reakcję wcale nie muszą aż tak dużo ich zjeść, żeby się rochorować. O ile dobrze pamiętam, duży pies starcił życie po 1/4 kilo rodzynek.

Ja też zawsze dawałam psom pobawić się wingoronkiem, które potem zjadają, ale nie karmię ich nimi.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...