Wind Posted October 11, 2005 Posted October 11, 2005 Flaire napisał(a):INA napisał(a):Wind - inwsteujesz czas na własną odpowiedzalnośćSzczególnie że, jak sama wcześniej zauważyłaś, organizatorzy wystawy nigdzie nie ogłaszali tych zawodów obedience :wink: , nie mówiąc już o obiecywaniu jakiegokolwiek poziomu. Dokladnie tak! Jeste to dowod na to, jak organizatorzy traktuja akurat ta dziedzine kynologii. Nie ma sie wiec co dziwic, ze skoro organizacja traktowana jest po macoszemu to i poziom jest raczej ... hmmm ... przecietny ;)
Flaire Posted October 11, 2005 Posted October 11, 2005 Wind napisał(a):Z drugiej strony, niech Zawody oficjalne maja odpowiedni poziom, klase i to co nazywamy "show". Nie, tu się absolutnie nie zgadzamy. Dostęp do takich oficjalnych zawodów ma (i moim zdaniem, powinien mieć) każdy i dopóki tak jest, każdy powinien się dobrze na nich czuć. Jeśli chcemy "show", to można łatwo zorganizować pokazy, bądź zawody z ograniczonym dostępem, np. pozwilić w nich startować tylko psom, które podczas zawodów pucharowych osiągnęly pierwsze kilka lokat. Wtedy będziesz mogła oczekiwać jakiegoś tam poziomu. Ale dopóki tak nie jest, dopóki jedyne zawody, jakie istnieją są dostępne dla wszystkich, nie róbmy zawodów niemiłych dla nikogo, bo tu nie o to chodzi. A Ty, jeśli chcesz oglądać wyższy poziom, możesz zawsze odpuścić sobie A0 i A1 i skoncentrować się na wyższych klasach - w ten sposób mniej Twojego czasu będzie zmarnowanego.
Flaire Posted October 11, 2005 Posted October 11, 2005 A nieoficjalne zawody sa potrzebne swoją drogą, ale z innego powodu. :wink:
Wind Posted October 11, 2005 Posted October 11, 2005 Flaire napisał(a):Nie, tu się absolutnie nie zgadzamy. Absolutnie nie jest mi przykro z tego powodu :-) Dostęp do takich oficjalnych zawodów ma (i moim zdaniem, powinien mieć) każdy i dopóki tak jest, każdy powinien się dobrze na nich czuć. Alez dostep ma kazdy! Sama napisalas, ze poziom "0" jest trywialny :-) Czyz to nie oznacza, ze kazdy moze na takim poziome startowac. A to czy "awansujemy" do "1" czy "2" to juz zalezy od umiejetnosci, sedziego ;) i zasad gry (czyt. regulaminu). nie róbmy zawodów niemiłych dla nikogo, bo tu nie o to chodzi. A Ty, jeśli chcesz oglądać wyższy poziom, możesz zawsze odpuścić sobie A0 i A1 i skoncentrować się na wyższych klasach - w ten sposób mniej Twojego czasu będzie zmarnowanego. Nimilych? Chyba sie niezrozumialysmy :-? Co ma reprezentowany poziom zawodnika do bycia lub nie bycia milym? Flaire napisał(a):A0 i A1 Czy Ty piszesz jeszcze o obedience, czy juz o agility? :lol:
Flaire Posted October 11, 2005 Posted October 11, 2005 Wind napisał(a):Dostęp do takich oficjalnych zawodów ma (i moim zdaniem, powinien mieć) każdy i dopóki tak jest, każdy powinien się dobrze na nich czuć. Alez dostep ma kazdy! No przecież piszę, nawet w powyższym cytacie, że dostęp ma każdy :roll: - ale piszę również, że atmosfera powinna być taka, że każdy będzie się dobrze czuć - i o tylko o to mi tu chodzi. Wind napisał(a):Sama napisalas, ze poziom "0" jest trywialny :-) Czyz to nie oznacza, ze kazdy moze na takim poziome startowac.Jeszcze raz - każdy może i mi z tym dobrze. Teraz chodzi jeszcze o to, żeby nikt nie czuł się niechciany przez to, że jego pies nie dorównuje czyimś oczekiwaniom. Wind napisał(a):A to czy "awansujemy" do "1" czy "2" to juz zalezy od umiejetnosci, sedziego ;) i zasad gry (czyt. regulaminu).Tak, super, oczywiście, tylko co to ma do rzeczy? :o Wind napisał(a):Nimilych? Chyba sie niezrozumialysmy :-? Co ma reprezentowany poziom zawodnika do bycia lub nie bycia milym?Sugestia, że startujący, których poziom nie odpowiada czyimś oczekiwaniom nie powinni startować, bo marnuja czyjś czas może się wydać niektórym niemiła. Wind napisał(a):Czy Ty piszesz jeszcze o obedience, czy juz o agility? :lol:O obedience - to była literówka, przepraszam. Chodziło po prostu o poziom 0 i 1, jakkolwiek je zwą. :roll:
Wind Posted October 11, 2005 Posted October 11, 2005 Flaire napisał(a):Jeszcze raz - każdy może i mi z tym dobrze. Teraz chodzi jeszcze o to, żeby nikt nie czuł się niechciany przez to, że jego pies nie dorównuje czyimś oczekiwaniom. Sama napisalas, ze Zawodnicy pojawiaja sie na takich zawodach nie dla publicznosci, tylko dla samych siebie! Nie rozumiem wiec, jak Twoje wczesniejsze slowa maja sie do obecnego stwierdzenia. Uprzedzam ewentualna Twoja sugestie, ze jawnie okazuje dezaprobate. Nie Flaire, glosno nie mowie ze ktos jest kiepski, natomiast glosno mowie, ze ktos jest swietny :D
dorotak Posted October 11, 2005 Posted October 11, 2005 Wind napisał(a):Ja reprezentuje swoje wlasne stanowisko w tej sprawie, co wiecej osoby, ktora za ogladanie zawodow obedience placi (ogladalam je na Wystawie, za ktora musialam zaplacic, mimo ze ogladaniem psow na ringu pieknosci nie bylam zbyt mocno zainteresowana) Czyli jednak nie kupiłaś biletu na obedience? Tylko na wystawę psów? Moim zdaniem nie masz podstaw do reklamacji ;) Zresztą gdybyś akurat była zainteresowana wystawą, chciała obejrzeć same championy a tu akurat same przeciętne psy by się pokazały, to co? Usunęłabyś je z wystawy? Kazałabyś organizatorowi sprowadzić te championy :evilbat: , bo nie jesteś usatysfakcjonowana tym, co dostałaś za cenę biletu? Zawsze podejmujesz ryzyko - jak kupujesz książkę też może się okazać że jest nudna jak flaki z olejem mimo zachęcającej recenzji. Ale nie obciążaj nim zawodników. Być może u nas też z czasem powstaną zawody, na któych będą rywalizowali tylko najlepsi (coś na kształt wystawy championów). Ale do tego trzeba, aby więcej osób się "wciągnęło" w sport z psem. A taka postawa, jak Twoja, powoduje że oni nigdy nawet nie spróbują. :-? Mimo wszystko mam nadzieję, że będziemy częściej spotykali wesołe teriery na zawodach. Bardzo zachęcam i zapraszam. A ze swojej strony od razu Cię przepraszam, że od czasu do czasu będziemy marnowali Twój czas :evilbat: :lol: Dla mnie EOT.
Wind Posted October 11, 2005 Posted October 11, 2005 dorotak napisał(a):Wind napisał(a):Ja reprezentuje swoje wlasne stanowisko w tej sprawie, co wiecej osoby, ktora za ogladanie zawodow obedience placi (ogladalam je na Wystawie, za ktora musialam zaplacic, mimo ze ogladaniem psow na ringu pieknosci nie bylam zbyt mocno zainteresowana) Czyli jednak nie kupiłaś biletu na obedience? Tylko na wystawę psów? Moim zdaniem nie masz podstaw do reklamacji ;) Tak, kupilam bilet na Wystawe! A wiesz dlaczego? Bo na samo obedience kupic nie mozna! Przynajmniej na te zawody organizowane w Wawie :-) Chcialam obejrzec obedience, ale musialam kupic bilet na Wystawe, aby wejsc na teren Wystawy i obejrzec Zawody. Czy to jest juz jasne? Dla mnie tez EOT bo mam tematu obedience w teorii juz dosc :lol: Czas przejsc do praktyki :-) Jutro trening! :D :D :D
Flaire Posted October 11, 2005 Posted October 11, 2005 Wind napisał(a):Sama napisalas, ze Zawodnicy pojawiaja sie na takich zawodach nie dla publicznosci, tylko dla samych siebie! Nie rozumiem wiec, jak Twoje wczesniejsze slowa maja sie do obecnego stwierdzenia.To pozwól, że wytłumaczę. :D Twoje podejście, gdyby było podejściem po prostu widza, bardzo mało by mnie obchodziło, bo całym sercem wierzę, że zawody sa dla zawodników, a nie dla publiczności. Obchodzi mnie tylko i wyłącznie dlatego, że jesteś potencjalnym uczestnikiem tego sportu i, jako taka, być może będziesz miała aktywny wkład w panującą na zawodach atmosferę. Wind napisał(a):Czas przejsc do praktyki Jutro trening! Ja uprawiam teorię i praktykę jednocześnie i właśnie wróciłam z treningu. :D
Berek Posted October 11, 2005 Posted October 11, 2005 Ekhem. No nikt nie podjął podsuwanego przeze mnie tematu - WIZUALNEJ ATRAKCYJNOŚCI ERDELKÓW :D - na posłuszeństwie, ma się rozumieć, jak i w znaczeniu czysto pickwickowskim, czyli: zawsze i wszędzie. :) A podsumowując temat to obawiam się że coraz łatwiej brzmi ton: wszyscy musimy być prezydentami :D Nikt nikomu w zawodach startować nie zabrania, dostęp do wszelkich typów zawodów jest dość łatwy (akurat właśnie obedience stawia tu ograniczenia, bo żeby dojść do "1" musimy zrobić "0"... i tak dalej - na zawody PT można przyjść absolutnie "z ulicy" :wink: - Mistrzostwa Polski PT zaś są tylko dla rodowodowców, prawda...) więc chyba nie chodzi o jakoweś straszliwe przeszkody natury formalnej. A więc o co? No wychodzi że to wszystko przez okropny fakt że być może nie każdy otrzyma maksymalną liczbę punktow, co jest strasznie niesprawiedliwe i w ogóle. :D :D :D :D :D
Flaire Posted October 11, 2005 Posted October 11, 2005 Berek napisał(a):A podsumowując temat to obawiam się że coraz łatwiej brzmi ton: wszyscy musimy być prezydentami :D To albo my nie potrafimy wytłumaczyć, o co chodzi, albo Ty nieuważnie czytasz. :wink: Berek napisał(a):Nikt nikomu w zawodach startować nie zabraniaJuż powtarzałam do znudzenia (teraz chyba po raz piąty co najmniej), że tu nie chodzi o to, że każdy może. Berek napisał(a):A więc o co? No wychodzi że to wszystko przez okropny fakt że być może nie każdy otrzyma maksymalną liczbę punktow, co jest strasznie niesprawiedliwe i w ogóle. :D :D :D :D :DAbsolutnie nie o to chodzi. Startujemy tylko dlatego, ze właśnie chcemy być oceniani i liczymy na to, że będzie to rzetelna ocena. Niektórzy rzeczywiście mają nadzieję wygrać. Ale inni (chyba większośc tutaj piszących) wiedzą bardzo dobrze, że raczej nie wygrają - i wiesz co? Takie osoby startują pomimo to! I cieszą się, gdy dostali - jak na swoje możliwości, umiejętności, doświadczenie, warunki - niezłą ocenę. Dla niektórych, nie liczy się miejsce na pudle, tylko właśnie ta ocena, która, mają nadzieję, będzie coraz lepsza z każdymi zawodami. Ścigają się tylko ze sobą. Więc jeśli nie o to chodzi, to o co? Raz jeszcze: żeby na zawodach nikt z tych, którym "nikt nie zabrania" startować nie czuł się, że nie ma tu dla niego miejsca. Że ponieważ jego pies nie "zachwyca", to nie powinien startować w tych zawodach. Że zawody "oficjalne" powinny mieć "odpowiedni poziom, klase i to co nazywamy "show" " - więc jeśli mój pies tego nie ma, to won z oficjalnych zawodów. Nie, Berek, tu absolutnie nie chodzi o to, że każdy ma wygrać. Jak już pisałam, pierwszy będzie tylko jeden pies. Część osób startujących ma ambicje, żeby być właśnie tym pierwszym psem. Ale inne osoby - zaryzykuję, że większość nawet - mogą marzyć tylko o tym, żeby zaliczyć tak, żeby przejść do następnej klasy. Albo nawet żeby po prostu poprawić ocenę z ostatniego występu. I masz rację - nikt im tego nie zabrania. Więcej - ja im mówię brawo. Natomiast inni sugerują, że na oficjalnych zawodach lepiej, żeby takich osób nie było- bo nie "zachwycają", bo brak im "odpowiedniego poziomu", czy "klasy", czy tego, "co nazywamy "show" ". I takie elitarne podejście mnie razi i z tym będę walczyć.
Wind Posted October 11, 2005 Posted October 11, 2005 Flaire napisał(a): Natomiast inni sugerują, że na oficjalnych zawodach lepiej, żeby takich osób nie było- bo nie "zachwycają", bo brak im "odpowiedniego poziomu", czy "klasy", czy tego, "co nazywamy "show" ". I takie elitarne podejście mnie razi i z tym będę walczyć. Flaire, Tak szybko edytujesz swoje posty, ze sama nie wiem na ktore zdanie mam Ci odpowiedziec :lol: Flaire napisał(a):i z tym będę walczyć HOUGH! :lol: :lol: :lol: Powiem tak, zle alokujesz swoje walczace zasoby ;) :lol: A poza tym, tu sie nie walczy tylko dyskutuje, wiec bardzo Cie prosze nie spinaj sie az tak bardzo ... to nie walka o ludzkosc tylko wymiana pogladow :D :D :D pozdrawiam z lekkim rozbawieniem :D
Flaire Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 Wind napisał(a):Powiem tak, zle alokujesz swoje walczace zasoby ;) :lol: Oczywiście masz prawo do opinii co ja robię dobrze, a co źle i masz prawo ją wygłaszać. Mnie pozostaje tylko podziękować za radę. :wink: Wind napisał(a):A poza tym, tu sie nie walczy tylko dyskutujeZnów - dzięki za pouczenie. Ale walki przybierają rozmaite formy. Te cywilizowane - najczęściej formę dyskusji właśnie. Wind napisał(a):wiec bardzo Cie prosze nie spinaj sie az tak bardzo ... to nie walka o ludzkosc Walki również nie zawsze oznaczają spięcie, ani walkę o ludzkość :wink: . Zakraplając Misię co miesiąc, walczę z pchłami i robię to całkiem zrelaksowana i z powagą godną sytuacji :wink: . Tutaj podobnie. :D Więc spoko. :wink:
Berek Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 He he, ale się porobiło. :D Nie do końca mogę się zgodzić, że tak okropnie ważne jest, co ktoś powie o konkretnym psie. Czy trzeba strzalać do wróbla z armaty?? :D - a tak się dzieje podczas tej tu naszej rozmowy. "Nie ma miejsca dla psów takich a takich" - to wniosek wyciągany z faktu, że jak pies jest słaby to widzowie to komentują? Albo jeszcze zabawniej - z faktu że widzowie komentują dobrego psa i dobrą pracę przewodnika? :o Zadziwiające - topiki o wystawach pełne są następujących stwierdzeń: "stawka na wystawie w Fibścinie Niżnej była słaba", "piękny był pies z klasy otwartej za to ten z pośredniej mi się nie podobał". Ba, w psich pismach sprawozdania z wystaw naszpikowane są stwierdzeniami "pies z klasy championów, Batman z Klanu Zgniłków, nie zaprezentował się najlepiej, ten pies nie znajduje się w szczytowej formie a poza tym mnie wydaje się nieco za długi" - i... nic. Nikt nie rwie szat, nie krzyczy że wystawy są be! bo nie wszystkie psy się podobają... 8) I że to SKANDAL w ogóle wypowiadać takie słowa, bo ludzi się zniechęci do pokazywania psów... Tymczasem ludzie z psimi średniaczkami też na wystawy chadzają i - cóż, może trochę im przykro że nie mają CWC, ale żeby robili z tego sprawę wartą krucjaty? (co najwyżej jeden hodowca z drugim hodowcą powyrywają sobie kudły za winklem :D ). Osobiście nigdy nie mówię złego słowa na widok pary, ktorą na przykład zżarła trema. Pies, ktory robił na treningu "wszystko" - na placu kompletnie umiera - i jego przewodnik też. O rany, to jedynie sygnał dla przewodnika że musza popracować nad kondycją psychiczną, i to obojga. Pieski to tylko pieski i nawet super-zwycięzcy coś może nie pójść - zresztą dlatego tak namiętnie się ogląda konkurencje, że nic nie jest określone z góry, "wszystko się może zdarzyć" (tralala...) - pociąga ludzi w sporcie właśnie element hazardu, a także rywalizacji. Natomiast jeśli ktos postanawia wystartować z psem z ktorym tak naprawdę nic jeszcze nie zrobił - to jego prywatna sprawa. Oprocz tego, że mi żal obojga, ale bardziej psa - widziałam juz sporo psów zniszczonych przez zbyt pochopną decyzję o rozpoczęciu startów (a jednego - kompletnie zrypanego...to był akurat zawodnik w IPO). To jednak decyzja osobista każdego startujacego. Niemniej jeśli startuje z takiej właśnie pozycji to strasznie dziwne jest jeśli przy tym oczekuje że nikt tego nie skomentuje. :o Albo lepiej jeszcze - żąda żeby nikt słowa nie powiedział. Podobnie nie mam litości dla ludzi ktorzy za wszystko - także za to, że szkolenie metodami sprzed krola Ćwieczka nie przyniosło efektu w postaci nakręconego i radosnego psa - winią zwierzę. I nie szukają rozwiązań "poza" , nie dostrzegają że to jest ICH problem- tylko narzekają na "głupiego" psa albo, co gorsza, na nim się wyżywaja. Reasumujac - nie przesadzajmy z politpoprawnością. :) Ludzie mają pewnie z pół setki motywacji do startów, niektore dość oczywiste, niektore bardzo wyrafinowane, a niektore - cóz, świadczące o problemach emocjonalnych. Tak po prostu jest. No a każde zawody niosą w sobie element rywalizacji - i o każdych potem się mówi że były na dobrym, średnim lub słabym poziomie. I tyle. Mnie martwi, że tak naprawdę nie wypada rozmawiać o poziomie zawodnikow. Bowiem to jest świadectwo tej choroby, ktora toczy sport polski od lat. Samozadowolenie. Niestety większość środowiska zajmuje się robieniem sobie dobrze - jesteśmy świetni, jesteśmy najlepsi, wszyscy pokazujemy super-robotę.... Ewentualnie dochodzi do tego: tylko że sędzia był głupi, wstrętny, uprzedzony, a nad płytą w czasie ćwiczeń latał helikopter i dlatego moj genalny pies nic nie wykonał i uciekl z placu. :wink: No a skoro jesteśmy tacy świetni - to nie będziemy ani się nad sobą zastanawiać, ani szukać pomocy czy porady. Mowię teraz o większości szkółek szkoleniowych, na przykład. :( I o sporej części zawodników - w większości tzw "doświadczonych". Z wzajemnego bezustannego głaskania się i ćwierkania "wszystkie pary bardzo sie starały" jako jedynego dopuszczalnego sposobu rozowy o konkretnej imprezie sportowej niewiele wynika konstruktywnego.
Flaire Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 Berek, sorry, ale Ty jednak zupełnie nie rozumiesz, o co w tej dyskusji chodzi i mam wrażenie, że nie chcesz zrozumieć, więc nie będę się nawet starała dalej tłumaczyć. No bo na przykład zaczynasz teraz na temat komentarzy wśród widzów, pomimo, że już chyba raczej wyraźnie pisałam raz a może nawet dwa albo i pięć, że nie o zdanie widzów tu chodzi. Więc albo ja nie dosyć dobrze piszę po polsku, albo Ty nie czytasz, co piszę, albo nie czytasz ze zrozumieniem, albo celowo nie rozumiesz. :niewiem: W każdym razie ja Ci tego wytłumaczyć nie potrafię. A ponieważ ta dyskusja toczy się na airedaleowym topiku, a już od jakiegoś czasu uczestniczy w niej tylko jedna osoba, która ma cokolwiek wspólnego z Airedalami 8) , to pozwól, że ta osoba również z dalszej dyskusji tutaj zrezygnuje. :wink:
aga_ostaszewska Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 Flaire: Jak Misiasta? Masz kontakt z Fuką? Czy ktoś focił Elmo, bo na zdjęciach w galerii go nie wypatrzyłam?
Flaire Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 aga_ostaszewska napisał(a):Flaire: Jak Misiasta?Misiasta robi postępy w nauce. Poza tym dostałam wyniki profilaktycznych badań tarczycy, które zrobiliśmy w Dortmundzie i u Misi z tarczycą wszystko OK. :D aga_ostaszewska napisał(a):Masz kontakt z Fuką? No, nie od ranka po Wielkim Zwycięstwie. :wink:
aga_ostaszewska Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 Flaire napisał(a):aga_ostaszewska napisał(a):Masz kontakt z Fuką? No, nie od ranka po Wielkim Zwycięstwie. :wink: Bidulka... pewnie upiła się do nieprzytomności... i do teraz świdomości nie odzyskała :lol: Flaire: No to dalej trzymamy kciuki za Misiątko... i czekamy na wieści. :D
Mokka Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 http://airedale-kft.de/Ergebnisdienst/KLSP/KLSP05/klsp05.html
Jura Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 Sukces Eyka robi wrażenie. Ale jescze większe wrażenie robi liczba erdeli na zawodach. A u nas nawet upadł pomysł zorganizowania zwykłej erdeliady :( A teraz trochę wspomnień z wakacji Fredzia wśród skał Psy nie wszędzie moga wchodzić Filo, podejź no do płota... jako ja podchodzę Cześć jamnik I to by było na tyle
Jura Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 Zapomniałaby Flaire, jaką wysokość ma "szubieniczka" u Ciebie, a jaką klatka-stół trymerski? Niestety mój stół jest chyba dla mnie za wysoki, bo mi strasznie nie wygodnie. Fredzia jest oczywiście przekonana, że żaden stół do trymowania nie jest nam potrzebny, bo najlepiej sie położyć - pańcia trymuje, a pies :sleeping:
niedzwiedzica Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 Jura; Fredzia skałołazka urocza, kiedys taką piosenkę Włodzimierz Wysocki spiewał-Alpinistka maja,skałałazka maja !!!jak ulal do twojej Fredzi pasuje :wink:
Jura Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 Tak z Fredzi to prawdziwa kozica. Musiałam ją brać na smycz, zeby za wysoko na stromiznę nie polazła.
coztego Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 Jura napisał(a):Tak z Fredzi to prawdziwa kozica. Musiałam ją brać na smycz, zeby za wysoko na stromiznę nie polazła. A to dzielna dziewczynka z tej Fredzi! :D
Recommended Posts