Gosia_i_Luka Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 "Minusy: Bywa agresywny wobec innych psów Skłonny do przesadnej nerwowości Goni koty Potrafi ugryźć" To z tego eseju... :roll: To się już teraz doszczętnie zamotało. :roll: :wink:
Flaire Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Wojtek napisał(a):"Trzeba go jednak starannie wychować, tak by odróżniał niepożądanych włamywaczy od Bogu ducha winnych gości - a będziecie Państwo mieli pewność, że nikt nieproszony nie przestąpi progu waszego domu..."właśnie takie przekonanie, że psa mozna nauczyć odróżniać intruza od gościa, kiedy nawet człowiek tego odróżnić często nie potrafi (wystarczy pomyśleć o głośnych przypadkach, gdzie policjanci postrzelili niewinne osoby), jest moim zdaniem nieporozumieniem - jak mozna nauczyć czegoś, czego samemu się nie umie? :niewiem: Również przekonanie, że pies jakoś "instynktownie" wie, kto jest dobry, a kto zły to moim zdaniem pomyłka. Ale, jak już powiedziałam, w Polsce panują generalnie inne poglądy. Ja póki co pozostanę przy swoich. Nie chcę, żeby mój pies stanowił dla kogokolwiek jakiekolwiek zagrożenie i na szczęście, jak dotąd, żaden nie stanowił.
zachraniarka Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Flaire napisał(a):No i właśnie to moim zdaniem jest problemem dla tego sportu: że nawet ludzie nim zainteresowani nie "mają ambicji" startować... Ja chciałabym sport, który byłby skierowany do wszystkich, właśnie do takich osób, jak Ty. Chciałabym, żeby miało sens startować z bolończykiem czy nowofundlandem i cos osiągnąć. I w USA tak właśnie jest. Tam, osoby takie jak Ty z nietypowyi rasami, z powodzeniem startują i mają osiągnięcia. A tutaj piszą, że "nie mają ambicji" startować. Ambicję się ma albo i nie :wink: Pisząc, że TAM nietypowe rasy z powodzeniem startują i mają osiągnięcia, można by zrozumieć, jako że TU tak nie jest. Troszku tu nie prawda.. Zawody obedience Poznań Antoninek 17.09.2005 r. Klasa "0", pierwsze miejsce Gabriela Drwięga i KOSMA Terierkowo (cairn terrier) http://img277.imageshack.us/img277/9514/imgp31073xf.jpg http://img277.imageshack.us/img277/9995/imgp31094wd.jpg Skopiowane z innego forum, mam nadzieję, że autor nie będzie miał nic przeciwko.. Nie widzę na tych zdjęciach ani bordera, ni belga, ani chociażby ONa.. 8)
Gosia_i_Luka Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Faire, tu się z Tobą zgadzam w 100% - ja po pierwsze nie wierzę w skuteczność psa stróża, bo na niego jest mnóstwo sposobów i skuteczny, przygotowany złodziej będzie miał najmniejszy problem właśnie z psem. Psy obronne również mnie nie interesują, ponieważ nie po to mam psa, aby czuć się bezpiecznie na ulicy - nawet mając rottka czy dobka nie czułabym się bezpiecznie, więc nie ma to dla mnie sensu. Aczkolwiek lubię popatrzeć na psy startujące w IPO, szczególnie belgi. :wink: Chociaż z IPO też jest przecież inaczej niż z obroną "służbową" typu psy policyjne. Ja mam psa tylko i wyłącznie dla przyjemności, to ma być przyjaciel i nie musi pełnić żadnej funkcji typu obrona czy stróżowanie. Od tego są alarmy, gazy łzawiące, etc... W życiu nie uczyłabym go agresji w stosunku do człowieka!
Gosia_i_Luka Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Zach, świetny cairn! Kurczę, teraz mi rzeczywiście poszło na ambicję. :wink: :lol:
Flaire Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 zachraniarka napisał(a):Pisząc, że TAM nietypowe rasy z powodzeniem startują i mają osiągnięcia, można by zrozumieć, jako że TU tak nie jest. Nie dokładnie to miałam na myśli. Raczej, że pierwsze bodaj 12 czy 13 miejsc na mistrzostwach świata zajmowały border collie. A wśród "top dogów" w obedience w USA znajduje się ras kilka. Niewątpliwie mozna to interpretować na różne sposoby. Moja interpretacje jest taka, że regulamin i sposób sędziowania obedience FCI jest taki, że borderki jakoś lepiej wypadają. A o tym, że tak być nie musi - czyli że może istnieć regulamin i sposób sędziowania nie faworyzujący borderków, świadczą wyniki w USA. O sytuacji obedience konkretnie w Polsce w tej chwili właściciwe nie można jeszcze dyskutować, bo jest za wcześnie.
Flaire Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 zachraniarka napisał(a):Ambicję się ma albo i nie :wink: No nie do konca. Ja biorę siebie jako przykład. Ambicji do mistrzostw świata zdecydowanie nie mam. Natomiast bardzo lubiłam startować w obedience trials i zawsze miałam ambicję, aby poszło mi najlepiej, jak się da i żeby coś osiągnąć. W systemie w Stanach te osiągnięcia i tytuły są rozmaitego typu, tak że każdy pies ma realne szanse na coś, co można nazwać "osiągnięciem". zachraniarka napisał(a):Pisząc, że TAM nietypowe rasy z powodzeniem startują i mają osiągnięcia, można by zrozumieć, jako że TU tak nie jest. Raczej chodziło też o system, w którym osiągnięcia to nie tylko High in Trial- chociaz nawet HiT jest osiągane przez bardzo różne psy.
zachraniarka Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Gosia to co kiedy zaczynamy jeździć na zawody z naszymi nietypowymi? :lol: U nas na placu powstała grupa obediencowa, chcemy wkrótce zorganizować zawody w Gdańsku, teraz się nie wymigasz przed startowaniem ;) Flaire pamiętam naszą rozmowę z Twojego pobytu w Gdańsku i po części się zgadzam. Jednak myśle, że to też może troszku kwestia pójścia na łatwiznę? Troszku stereotypu? A może nawet braku odwagi? W sumie to i się utarło, że w IPO najlepsze są maliny lub użytkowe ONki, a potem przyjeżdza taka ruda owca na międzynarodowe zawody w Lęborku i deklasuje rywali :lol:
Gosia_i_Luka Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Oh my god! Ja i zawody!! :o Ja nieśmiała jestem! :oops: :wink: 8) To kiedy się widzimy?? Jutro kończę zajęcia o 14.45, jadę do domu się przebrać i jestem wolna ok. 16.00 - pasuje? Czy jednak niedziela?? :hmmmm:
Flaire Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Otworzyłam właśnie wyniki pierwszego lepszego obedience trial. HiT wygrał dalmatyńczyk. Natomiast klasę początkującą wygrał swedish volhund, czy coś takiego - kurcze, ja nawet nie wiem, co to za rasa :o . Otworzyłam wyniki innego - tutaj wygrał goldenek, na drugim miejscu był malamut. Kolejny, którą sprawdziłam wygrał shelciak. Itd. :D
zachraniarka Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 hi hi no to doskonała okazja by nieśmiałość pokonać :lol: Ja jutro kończę podobnie także możemy się zmówić. W niedzielę jestem wolna po 12:00.
Flaire Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Gosiu, takie starty to super sprawa dla osób właśnie nieśmiałych - zobaczysz. :D zach, MNIE zdecydowanie brakuje odwagi, żeby tu startować, bo nie umiem robić rzeczy, których nie rozumiem... A sposobu sędziowania obedience FCI nie rozumiem. Może właściwym podejściem byłoby pojeżdżenie na zawody jako widz i próba zrozumienia, o co chodzi - bo jak próbowałam pytać, jak dany problem będzie sędziowany, to niejednokrotnie słyszałam, że to będzie zależało od sędziego, :o ale że z czasem sędziowie się wyrobią i wtedy będzie wiadomo, jak to sędziują. Z tego co słyszałam, jeszcze się nie wyrobili. :wink:
zachraniarka Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 vallhundy są OK w Szwecji je nawet do ratownictwa szkolą, głównie w konkurencji tropienia 8)
Gosia_i_Luka Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Zachraniarka, masz pw. :D Przyjaciele moich rodziców mają niemal identyczną sunię jak ten vallhund. :wink:
Flaire Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Gosia&Luka napisał(a):Przyjaciele moich rodziców mają niemal identyczną sunię jak ten vallhund. :wink:No właśnie, chciałam napisać, że wygląda jak fajny kundelek... :wink: przekopuję się przez te wyniki obedience trials i właśnie znalazłam pierwszy wygrany przez border collie!!! :D
Wind Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Flaire napisał(a):W Polsce rzeczywiście tak jest, stara się z tego zrobić show, chociaz publiczności jak narazie jest niewiele, bo dla przeciętnego człowieka, to jednak show mało widowiskowy. Hmmm ... Flaire, a gdzie w Polsce widzialas zawody obedience zorganizowane jako "show"? Bardzo jestem tego ciekawa ;) Co do publicznosci, to masz racje, jest bardzo skromna, nieliczna, zlozona glownie z przyjaciol zawodnikow. Jednak jest to jak najbardziej zgodne z polityka ZKwP, prawda? ;) A co do widowiskowosci, to tez sie z Toba zgadzam. Jednak to czy dany sport jest widowiskowy, czy tez nie zalezy od poziomu tego sportu, a u nas i organizacja i umiejetnosci zawodnikow, poki co raczkuja :-) Ot ... choroba wieku dzieciecego ;) Flaire napisał(a):A dla mnie, ważniejsze niż "pokazanie" szerszemu gronu, byłoby zachęcenie szerszego grona do udziału! Mało mnie obchodzi, ile osób przychodzi oglądać - dla mnie liczy się, ile osób bierze udział. I jakoś to w Polsce kiepsko wychodzi. Czasem słyszy się narzekania, że słaba reklama, itp. - tylko że w USA tej reklamy nie ma w ogóle, nigdy nie zobaczysz publicznego ogłoszenia, że taki trial się odbywa, a jednak zgłaszają się setki psów. Moim zdaniem, powodem tych różnic są właśnie między innymi różnice w regulaminach i w kryteriach oceny. Może się mylę, ale tak mi się wydaje. Flaire, notoryczne porownywanie Polski z USA doprawdy nie ma sensu :lol: My juz od dawna wiemy, ze w USA to generalnie wszystko jest lepsze, cudowniejsze i doskonalsze :lol: Po tym wszystkim co piszesz, pewnie powinnam miec kompleksy, ze moj pies nie jest spokojnym, psim obywatelem, oraz ze co weekend nie udajemy sie na Obedience trials, aby z innymi spokojnymi, psimi obywatelami startowac w rownie spokojnych, malo widowiskowych piknikowych zawodach ;) Nie mniej Flaire, Prezydent Stanow Zjednoczonych bylby z Ciebie dumny :lol:
zachraniarka Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 A ja tam uważam, że ten cairn jest dobrym przykładem na to, ze inna rasa też ma szanse w Polsce wygrać. A że w większości przypadków wygrywają bordery, belgi czy ONy. No cóż.. być może są po prostu lepiej wyszkolone?
Flaire Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Wind napisał(a):Nie mniej Flaire, Prezydent Stanow Zjednoczonych bylby z Ciebie dumny :lol:Raczej bardzo w to wątpię, ale zastanawiałam się, kiedy ktoś właśnie z podobną wypowiedzią wyskoczy... :wink: Dla mnie, warto patrzeć co i jak udaje się gdzie indziej i jeśli podobają nam się wyniki, zastanowić się dlaczego. Często słyszę narzekanie, że w Polsce (i w Europie zresztą) obedience jest stosunkowo mało popularny i chciałoby się, żeby było inaczej. Jeżeli rzeczywiście by się chciało, to warto popatrzeć jak to się odbywa w miejscu, gdzie to jest powszechne i popularne i pomyśleć, dlaczego.
Flaire Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 zachraniarka napisał(a):A ja tam uważam, że ten cairn jest dobrym przykładem na to, ze inna rasa też ma szanse w Polsce wygrać. A że w większości przypadków wygrywają bordery, belgi czy ONy. No cóż.. być może są po prostu lepiej wyszkolone?Niewątpliwie tak, ale mnie bardziej niz sytuacja w Polsce przejmują jednak te wyniki Mistrzstw Świata. Te wszystkie bordery również są po prostu lepiej wyszkolone? Może. :roll:
Wind Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 zachraniarka napisał(a):A ja tam uważam, że ten cairn jest dobrym przykładem na to, ze inna rasa też ma szanse w Polsce wygrać. A że w większości przypadków wygrywają bordery, belgi czy ONy. No cóż.. być może są po prostu lepiej wyszkolone? A moze ludziom, ktorzy maja te bordery, onki i belgi chce sie szkolic :-) Badan statystycznych nie robilam, ale jeszcze nie spotkalam yorka, ktorego sie szkoli :o A co z innymi rasami? Ilu posiadaczy takich psow jak jamnik, pinczer miniatura, cavalierek, BF czy inne male rasy szkoli swoje psy? I do Flaire. W USA byc moze, przez lata wyksztalcila sie inna kultura obcowania z psem. Byc moze opiera sie ona na tym, ze kazdego psa w mniejszym lub wiekszym stopniu sie szkoli. W Polsce do niedawna szkolilo sie tylko ON-y. Inne rasy byly ekscentryczna rzadkoscia ... proces zmian jest powolny, ewolucyjny ... Do tego dochodzi zupelnie inna mentalnosc Polakow i Amerykanow ... ot roznice kulturowe, wiec jakiekolwiek porownania sa dla mnie delikatnie mowiac malo trafione :-)
Flaire Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Jeszcze a propos tego, co się dzieje w USA, to niektórych (choć wiem, że na pewno nie wszystkich) czytających ten topik pewnie zainteresuje, że dzisiaj odbywa się pierwsza z serii wystaw, których kulminacją jest Montgomery County Kennel Club Show, czyli największa w Stanach (a może i na świecie) wystawa terierów. Co się tam dzieje mozna śledzić tutaj.
Wind Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Flaire napisał(a):Wind napisał(a):Nie mniej Flaire, Prezydent Stanow Zjednoczonych bylby z Ciebie dumny :lol:Raczej bardzo w to wątpię, ale zastanawiałam się, kiedy ktoś właśnie z podobną wypowiedzią wyskoczy... :wink: Do uslug, Flaire 8)
Flaire Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Wind napisał(a):ot roznice kulturowe, wiec jakiekolwiek porownania sa dla mnie delikatnie mowiac malo trafione :-)Właśnie z powodu różnic kulturowych takie porównania są moim zdaniem bardzo ciekawe, szczególnie dlatego, że kultura się zmienia - i to najczęściej nie na lepsze - pod wpływem napływów z USA. Potem wahadło sunie w przeciwnym kierunku i odrzuca się nawet rzeczy potencjalnie pozytywne.
swallow Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Gosia&Luka napisał(a):Faire, tu się z Tobą zgadzam w 100% - ja po pierwsze nie wierzę w skuteczność psa stróża Ja do nowego mieszkania wprowadziłam się, gdy byłam w 9 miesiącu ciąży. Moje mieszkanie znajduje się na parterze. Pewnego dnia, tuż po wprowadzeniu byłam w łazience, a mój balkon był uchylony. Razem ze mną w łazience był mój airedale. Nagle pies wyskoczył z łazienki i z ogromna agresją pognał w kierunku balkonu. Jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłam dwóch młodych mężczyzn zeskakujących z balkonu. Jednemu z nich mój Bond zdążył zdjąć buta. Strach pomysleć co mogloby się wydarzyć, gdyby nie było ze mną psa. Ja wierzę w skuteczność psa stróża.
Recommended Posts