Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

Mokka napisał(a):
Minio
Tak naprawdę, to nie wiesz, ile wiejskich burków choruje i schodzi na babeszjozę, bo nimi nikt się nie przejmuje. Zużyty egzemplarz wymieniany jest na nowszy model.


Jest jeszcze jeden powód :
Wiele z tych psów przez większośc swojego życia nie jest wypuszczana poza ogrodzenie. Spędza życie na kilkudziesięciu metrach .
Ale to inny rozdział smutnej historii, którą widze codziennie.
Dzięki Mokka

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

borsaf napisał(a):
Eclairs gratulacje!
Co do tematu frontlain to myślę, że Aluzja będzie na bieżąco.

Masz rację!
Tylko, że Aluzję gdzieś "wsysło" z dogomanii ...
Hop, hop! Aluzja gdzie jesteś?

Posted

Eclairs- GRATULACJE!!! :BIG: :drinking:
Minio - nawet nie masz pojęcia jak się cieszę że jest już lepiej :P
no i jezeli tylko watrobą jest trochę uszkodzona to sie nie martw ona się zregeneruje w przeciweńtwie do nerek.. :roll:

Posted

Według moich źródeł, to, że kleszcze uodporniają się przeciw Frontline to plotka - w każdym razie nie ma żadnych badań, które by to potwierdzały. To, że więcej psów łapie kleszcze i choruje może być spowodowane wieloma rzeczami, w tym: 1. jest coraz więcej kleszczy w środowisku 2. coraz więcej z nich jest zarażonych (to na pewno prawda) 3. więcej osób bierze chore psy do wetów, którzy 4. częściej stawiają trafne diagnozy.

Niezaprzeczalnym faktem jest, że różne środki działają różnie na różnych psach. Tu, na forum, jest osoba z dwoma psami i na jednym Frontline działa rewelacyjnie, a na drugim prawie nie działa. Ja mam to szczeście, że jak narazie Frontline działa na Misi bardzo dobrze (w sumie jeden wbity kleszcz odkąd go używam, a i ten prawie zdechły). Ale pomimo to używam dodatkowej ochrony gdy wybieram się w miejsca, o których wiem, że są zakleszczone.

Minio, nieustannie trzymam kciuki za Korę!

Tekst Tilii postaram się podkleić po powrocie. Ja również kiedyś znalazłam wbitego kleszcza między palcami (zanim jeszcze był Frontline) i dlatego tam właśnie rozpoczynam poszukiwania.
[/list]

Posted

Minio napisał(a):
Mokka Prawdopodobnie w Markach ale tak naprawde to cała praska strona Warszawy jest niebezpieczna jeśli chodzi o babeszję.
Całodobowa klinika na Modlińskiej leczy najwięcej przypadków babeszjozy w całej Polsce :o .

Posted

Flaire cudowny wynalazek ten internet ale zupełnie nie wiem skąd piszesz posty. Wg mojego wyliczenia to jeszcze z Dortmundu.
Teraz 3mamu kciuki i pazurki zeby z 10 małych misiątek było.

Oświec nas jak to żegnaja sie w Dortmundzie?

Posted

Czy ktos tu na dogo pisał, że tęskni za sceniakiem? :wink:
Za oknem dzdżysto a młody właśnie szaleje kopulując z ręcznikiem, którego dorwal z szafki :evilbat: Dzisiaj nikt ze znajomych piesków nie byl wiec go rozpiera. W takiej pogodzie to nawet trudno go wybiegac na ogrodzie :evilbat: :evilbat:

Posted

Ja jeszcze o babeszjozie. Nasz wet mówił, że może mieć różny przebieg. Fredzia np. wogóle nie miała temperatury.
Minio, dalej trzymamy kciuki.
Aga, byłysmy koło Giżycka. Jakieś fotki mam, ale mój komp cos nie może dogadać się z moim aparatem, wieć chwilowo nie mogę ich wkleić.
Flaire, oczywiście czekamy z niecierpliwością.
Fuka, juz wiem, że Elmo jest z dobrej rodziny, ale może skrobniesz coś o nim więcej.

Czy przypadkiem w weekend nie ma wystawy w Nowym Dworze? Czy ktoś się wybiera?

Posted

Gosia&Luka napisał(a):
Flaire, Dru, ta sunia, która zachorowała, z tego co wiem była zabezpieczana właśnie Frontlinem już wcześniej - i do tej pory działał. :roll:
Gosia&Luka, to troszkę nie tak. Żaden środek nie działa na 100% - to wszystko kwestia szczęścia i przypadku i widać Dru załapała się na te kilka procent niedziałania. Właśnie dlatego, pomimo że u mnie też "do tej pory działał" na 100%, to i tak zabezpieczam Misię dodatkowo.

borsaf, piszę rzeczywiście z Dortmundu. Ale jutro już wybywam i nie będę miała netu aż do powrotu do domciu.

Posted

Minio napisał(a):
FlaireNapisz nam jak poszło. Jaki Misia się czuję ? I jak udał się zabieg??
Jak się zabieg udał to będziemy wiedzieć za jakieś 4 tygodnie :wink: . Misia czuje się rewelacyjnie, wszystko poszło ok, w ogóle jestem bardzo zadowolona z tego wyjazdu tylko portfel niestety ucierpiał i wszystko Wam dokładnie opiszę jak wrócę. :D

Posted

Minio napisał(a):
My walczymy z babeszją. W sobote KOra cos jeść nie chciała, wczoraj gorączka i strasznie osowiała , pojechaliśmy do weterynarza ale w badaniach krwi nic nie wyszło oprócz tego , że wyniki sa na niskim poziomie normy . Dostała antybiotyk , leki przeciwzapalne i gorączkowe ale w nocy nastąpiło pogorszenie . Dziś o 7 .00 rano pojechaliśmy do trzeciego z kolei weterynarza( opisuje skrótowo) znowu badanie krwi , tym razem z ucha i wyszło , że kleszcz :cry:
Mimio wszystkich zabezpieczeń .

No i własnie tego się boję jak ognia, dlatego dwa tygodnie temu tak strasznie panikowałam jak Deryl złapał trzeciego kleszcza. I słusznie panikowałam.

Cieszę się ogromnie, że Kora wraca już do zdrowia, podrap ją, proszę, za uszkiem i pogłaszcz po pysinku, Minio. Nacierpiała się biedusia :(

A jak zauważyłaś, że coś jest nie tak i w jaki sposób wet wpadł na to, że to babeszjoza?
U nas, podobno, mało jest zachorowań, aczkolwiek zdarzają się. Znam sunię husky po babeszji, wyszła z niej, chociaż 2 tygodnie walczyli. Żyje do dzisiaj, cieszy się dobrym zdrowiem, a minęło już kilka lat.

Wszystko będzie dobrze :)

Posted

Flaire - wracajcie cało i zdrowo całym stadkiem :)

borsaf - fotki są zabójcze :D
Ale dopiero przy tym owczarku widać, jak Ci pociecha rośnie :)

Zastanowiła mnie jedna sprawa - Regonik kopulujący z ręcznikiem. Nie spotkałam się z takim zachowaniem u moich psów. Deryl ma już prawie 8 miesięcy, jojki mu urośli do normalnych rozmiarów, ale nie widziałam, żeby próbował cokolwiek ujeżdżać. To samo było z Beruszkiem. Bery w ogóle był ewenementem - nawet jak sąsiadka pudliczka z pierwszego piętra miała cieczkę, to nie podchodził pod jej drzwi (my mieszkamy na drugim). Nigdy mi nie śpiewał serenad, nie uciekał, choć jak się trafiła na spacerze jakaś cieknąca koleżanka, to wiedział za co się zabrać i co do czego :D
Nawet trzy lata po kastracji udało mu się zaliczyć koleżankę z podwórka (właścicielka koleżanki pozwoliła wiedząc, że tym razem to bezpieczny sex) :D :D :D
Zastanawia mnie ta sprawa. Czy za takie zachowanie "obwiniać" wyłącznie temperament psa, czy w grę wchodzą również inne czynniki...?

Posted

Witam wszystkich no i chyba lato odeszło.... :-? U nas jest zimno, jest mgła i mżawka :(
Jedyny plus tej pogody że Vigusiowi wrócił apetyt i zaczął jeść tak jak pół roku temu :) od razu widać, zmężniał, dostaje muskulatury i chyba jeszcze urósł :lol:

Borsaf - ale wspaniały mini reportaż - tylko trochę za krótki :x
---Regonik dorasta i nie daje sobie w kasze dmuchać 8) :lol:

Flaire - no to szerokiej drogi :lol: :lol: :hand:

Posted

borsaf, pięknie Ci Regonik rośnie i charakterku widać też już nabiera :wink:
Ali to masz szczęście, że twoje pieski takich męskich zapędów nie mają :D Eklerek uwielbia męczyć swoje legowisko, a Bimbay świetnie nadaje się na partnera zabaw. W środku nocy potrafi mnie obudzić szeleszczenie styropianowych kulek z wsypu do legowiska a w ciemności widzę tylko wielkie oczy jurnego młodzieżowca :oops: 8)

Posted

INA: śliczna mordka w nowym awiaterku :lol:
Już po samym pyszczku widać, że Viguś zmężniał i dorósł.
U nas też pogoda zaczęła się już psuć chociaż rano nie było jeszcze specjalnie zimno. Ale pewne jest, że od weekendu będzie na południu Polski paskudnie, bo ja wzięłam urlop i wybieram się na tygodniowe mini-wczasy, żeby przewietrzyć trochę brzuszek i Eklerka. Tomek zostaje w domu pracować na całą czwórkę :wink: A ja nie mam szczęścia do pogody ... :-?

Posted

borsaf, super seria!!!


borsaf, dawno się tak nie obśmiałam.


[quote]borsaf - fotki są zabójcze/quote]

I ja też się dołączam, to tych stwierdzeń! Świetne foty, świetny komentarz!

Eclairs: Gratulacje! A Tomek niech dzielnie pracuje na Waszą 4... a może 5 :lol: kto wie... :D

Ina: A może masz jeszcze jakieś foty Vigusia z serii "Atak na drzewo!"

Flaire: Szerokiej drogi! Czekamy na Ciebie i Misię z niecierpliwością!

Posted

aga - mam i - nieśmiały- atak na wściekłe drzewa, mam i latającego zajączka i wyścigowego Vigusia i całuśnego Vigusia i wspomniena z wakacji ale na wklejanie trzeba troszke czasu... a z nim bywa różnie
8) a i ciągle ten sam Viguś jak tylke innych piechów..
NO WŁASNIE A CZIKA Gdzie są fotki Cziki - obija się pańcia!!! :evil: :wink:
Zabęk jeszcze masz :) czy już scyrbata jesteś :wink: - a tak na poważnie to wspólczucia - ja dwa lata temu wyladowalm na chirurii szczękowej - nikomu nie życzę 8)

Eclairs - dzięki za żyrafę :lol: :lol: Poprawia chumor
Jesteś szczęściarą :) jeszcze raz gratulacje :D - jedż odpoczywać-- musisz nabrać siły aby opiekowac się potem maleństwem, dużym i czterołapym :wink: :wink:

Posted

Witam,

Dalsza część serii zabawa w zagryzanie niestety nieczytelna bo to kłębowisko obydwu psiaków, a ze mnie fotograf żaden, tu by Wind było potrzeba.

Co do zachowania mojego szczeniaka, to myślę, że te zastrzyki też maja w tym swój udział. Moge sie mylić bo brał je jak mial 12 tyg, ale w składzie jest m.in. wyciąg z jąder homeopatycznie przygotowany, ale zawsze. On jest teraz dwujajeczny ale jajka jak fasolki, a zachowanie :o
Mam nadzieję, że to tylko sex, a nie dominacja. Z sexem to ja sobie u niego poradzę :evilbat: z dominacja trudniej będzie.
On już próbuje noge podnosić, ale to pewnie fizjologia w tym wieku, bo to tylko niezdarne próby, bardzo śmieszne. Przygotowuje sie długo, ustawia jak dorosły pies i..po sekundzie leje po sceniacku :lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...