zachraniarka Posted September 11, 2005 Posted September 11, 2005 Flaire napisał(a):zachraniarka, coś obiło mi się o uszy, że na Mistrzostwach Świata psów obrończych również w jednej z reprezentacji (może Niemiec?) będzie Airedale. Wiesz coś o tym? Nie obiło, ale postaram się cuś wywiedzieć. Wiem natomiast, że w tegorocznych Mistrzostwach Niemiec na 53 startujące psy było 8 AT czyli całkiem sporo :D
zachraniarka Posted September 11, 2005 Posted September 11, 2005 Już mam info co do Mistrzostw Świata- rzeczywiście był jeden Aire startował pod egidą Szwajcarii, pochodzi z hodowli niemieckiej. Ponoć pokazał naprawdę ładną obronę. Nie mam jeszcze wyników, które miejsce zajął. No ale niespodzianką jest, że póki co 11 miejsce ma sznaucer olbrzym! Startuje z drużyną niemiecką to musi być super pies, że się wybił w kwalifikacjach przed owczarki!
Ka-Vanga Posted September 11, 2005 Posted September 11, 2005 Zachraniarka, a wiesz moze cos wiecej na temat tego olbrzyma, jesli tak to plissss powiedz cos :D .
zachraniarka Posted September 11, 2005 Posted September 11, 2005 Olbrzym to Akido z niemieckiej hodowli von Elberfeld. Spojrzałam na osiągniecia szkoleniowe psiaków z tej hodowli- fiu fiu mają się czym pochwalić. Ach a mi się brodacze straszniście podobają, kurcze tylko, że to prawdziwe olbrzymy- jak na moje potrzeby zbyt wielkie. Choć w Szwecji bardzo często są wykorzystywane i lubiane w ratownictwie :) Ka-Vanga, jak będę miała jakieś ciekawostki na temat startu tego psa na MŚ napiszę. Acha zapomniałam dopisać punktacji tego psiaka, sierota ze mnie :oops: A 98 B 92 C 93 czyli łącznie 283- piękny wynik jak na MŚ!
Flaire Posted September 11, 2005 Posted September 11, 2005 zachraniarka, jak Ludwiczek? Jak ludwisiowe uszka?
zachraniarka Posted September 11, 2005 Posted September 11, 2005 Ludwiczek przez to że jego pańcia udziela się na placu związkowym biedny jest nękany ćwiczeniami z posłuszności. Idzie mu to całkiem gramotnie, no a co najważniejsze lubi to :D Ludwisiowe uszka zaś fachowo sklejone przez Agę_o na razie się mocno trzymają- a jak on inaczej wygląda z tymi ucholami u góry- zupełnie inny pies- moje słodkości najkochańsze!! :iloveyou:
borsaf Posted September 11, 2005 Posted September 11, 2005 Flaire czy uszy zawsze trzeba kleić? mój zupełnych klapiaków nie ma, jedno uszko może ciut niżej ale w tloku ujdzie. Kercja miala uszy klejone ale bardzo jej to przeszkadzało. stale coś tam łapami próbowala przy uszach majstrowac. Regonowi chyba odpuszcze, niech będzie jak go Bozia stworzyła. Martini obudź sie słoneczko i daj wieści z Białegostoku z zawodów i nie tylko
swallow Posted September 11, 2005 Posted September 11, 2005 [quote name='Flaire']Ale gdzieś Ty znikła? Nie zostałaś z nami pogadać? :( Flaire ja na wystawie byłam przy okazji załatwiania innych spraw w Warszawie, poza tym był ze mną mój 11 letni siostrzeniec, który chciał zobaczyć jak najwięcej. Ramir życzę wytrwałości w wychowywaniu tyyyylu maluchów :)
Ali26762 Posted September 11, 2005 Posted September 11, 2005 Api i Eklersik - Serdeczne gratulacje także dla młodej mamy i życzenia, aby gromadka maluszków zdrowo rosła i znalazła super domki
Flaire Posted September 11, 2005 Posted September 11, 2005 [quote name='borsaf']Flaire czy uszy zawsze trzeba kleić? Wiesz, różne są szkoły na ten temat... W przypadku Ludwisia, każde uszko robiło swoje, profile miał dwa, jak dwa różne psy... W końcu może by się przynajmniej trochę wyrównało... Klejenie może pomoże... Tak naprawdę to nikt nie wie, bo żadnych badań naukowych na ten temat nikt nie przeprowadzał. Ja kleję uszy zawsze, żeby potem znajomi airedalowcy nie mogli mi powiedzieć, "A widzisz? Trzeba było przykleić..." Że to klejenie nie zawsze pomaga wiem z doświadczenia. Ale pewnie nie przeszkadza... :wink: Natomiast większość szczeniąt wkurza się na takie uszy przez pierwsze 15 minut, pół godziny maks, a potem o tym zapominają.
Jonquil Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Przepraszam, że zmienię temat, ale mój piechol się smarcze i mam pytanie w związku z tym: jak podajecie czosnek? Bo ona w kawałku nie ruszy, brzydzi się czy co?
INA Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Zglaszam się od rana po upalnym weekendze :lol: oj narobiliśmy trochę fotek i filmików- coś mi się wydaje że to są ostanie upalne dni w tym roku :-? tak upalne, że kąpaliśmy się wszyscy w jeziorku. Gratulacje :lol: dla wszystkich którzy mieli pracowity weekend Dla naszej młodzieży: Api i Eklerka :smilecol: BRAWO!!!! No i dla młodej Ardelkowej mamy :baby: :baby: :baby: Ramir gratulace Jonquil - ja mojemu poprzedniemu AT - dawałam czosnek ale w tabletkach bo lepiej można podać- pewnie będziesz musiła podać pokrojone na kawałeczki i tak jak lek - bo obawiam że obojętnie z czym będzesz chciała to podac to Honda wszędzie wyczuje specyficzny zapach czosnku 8) .( na marginesie bardzo go lubie-oczywiście w różnych potrawach ) :D )
aga_ostaszewska Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Ramir: Gratulacje dla mamusi! Dużo zdrówk adla maluchów! Gratulacje dla zwyciezców wystawowych! zachraniarka: Wytarmoś SZKARADKA od ciotki Agi! Bardzo sie ciedzę, że mogłam poznać Was w realu! Hugo jest świetnym psiskiem, a w NIEDOBRYM NIEMCU jestem zakochana do granic możliwości! :lol:
Gosia_i_Luka Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Że się nieśmiało wtrącę na temat czosnku. :wink: Do tej pory spotykałam się raczej z opiniami, że psy bardzo lubią czosnek - nawet do ciasteczek wątróbkowych się go dodaje, żey były bardziej smakowite. :wink: Moja Luka przy przeziębieniach pije ciepłe mleko z rozgniecionym czosnkiem i miodem - bardzo to lubi (!) i nie grymasi. Ale też nie każdy pies trawi mleko... Można jeszcze spróbować wycisnąć czosnek do jedzonka.
Flaire Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Tylko ostrożnie z tym czosnkiem, bo czosnek zawiera substancję dla psów toksyczną (chociaż w niewielkich ilościach - dużo niebezpieczniejsza jest cebula). Ja używam czosnku w celach smakowych, ale nie leczniczych - nie chcę podawać w większych ilościach ze względu na toksyczność, a prawdę mówiąc nie do końca wierzę w jego lecznicze właściwości (chyba że chodzi o odstraszanie wampirów :wink: ).
Flaire Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 A my dostaliśmy od Jonquil kilka ślicznych zdjęć Apiszonka z warszawskiej wystawy. Zamieszczam jedno z naszych ulubionych:
INA Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Jonquil - jak się coś działo delikatnego to mój wet proponował dawać Rutinosc. a Wiki - gdy ciekło z nosa to 1/2 aspirynay dałam i przeszło... Flaire - niezły material szkoleniowy dot trymowania- głowa!! Acha przecież ja tez mam jeszcze Api kilka fot z Torunia i jedno jeszcze Misi--wysłać???
Flaire Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 INA napisał(a):Acha przecież ja tez mam jeszcze Api kilka fot z Torunia i jedno jeszcze Misi--wysłać???Uuu, bardzo proszę... Ja tam raczej na własną rękę nic psu nie podaję. W przypadku niegroźnych dolegliwości czekam, aż przejdzie, a w przypadku bardziej poważnych, idę do weta. Mój wet powiedział mi, że zatrucie aspiryną to jeden z najczęstszych przypadków w ich lecznicy - pojawia się przeciętnie raz na dzień... :o A bierze się stąd, że ludzie podają "pół tabletki" psom o rozmaitych garbarytach, od dogów do yorków, no i tabletka tabletce nie równa. Dogowi to akurat nie zaszkodzi (AT raczej też nie), ale yorkowi - jak najbardziej...
Mokka Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 zachraniarka napisał(a):Olbrzym to Akido z niemieckiej hodowli von Elberfeld. Spojrzałam na osiągniecia szkoleniowe psiaków z tej hodowli- fiu fiu mają się czym pochwalić. Ach a mi się brodacze straszniście podobają, kurcze tylko, że to prawdziwe olbrzymy- jak na moje potrzeby zbyt wielkie. Choć w Szwecji bardzo często są wykorzystywane i lubiane w ratownictwie :) Ka-Vanga, jak będę miała jakieś ciekawostki na temat startu tego psa na MŚ napiszę. Acha zapomniałam dopisać punktacji tego psiaka, sierota ze mnie :oops: A 98 B 92 C 93 czyli łącznie 283- piękny wynik jak na MŚ! Pozwolę sobie wrzucić link do wyników Mistrzostw Świata http://www.fci2005.nl/frame.htm
borsaf Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Jonquil daj Hondzie homeopatię: Alium cepa C9 3x dz po 2-3 kuleczki lub 10 kropli. To jest cebula tylko homeopatycznie przetworzona , a w tym rozcieńczeniu to juz zadnych toksyn tam nie ma. Alium leczy takie początki kataru, gdzie śluzówka obrzęknięta, z nosa leci woda i szczypie w nosie. Takie objawy jak przy wdychaniu cebuli. Sprawdzilm na sobie i to potrafi wyhamowac rozwój potężnego kataru. Flaire Czosnek ma lecznicze dzialanie uodparniające i nazywaja go naturalnym antybiotykiem, tyle, że ten zapach :evilbat: Należy go brac parami :wink: . Dlaczego dogo mnie nie słucha i zawsze musze sie logowac a włączyłam ta opcje o logowaniu automatycznym?
Flaire Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 borsaf napisał(a):[Flaire Czosnek ma lecznicze dzialanie uodparniające i nazywaja go naturalnym antybiotykiemNo ja wiem, że taka jest opinia... Ale ja pochodzę z rodziny naukowców, więc jestem niedowiarek i raczej stosuję tylko medycynę, której działanie jest potwierdzone wiarygodnymi badaniami naukowymi. Co nie znaczy, że nie łyknę tego czy owego jeśli czuję się bardzo kiepsko i jestem pewna, że to coś mi nie zaszkodzi. Ale ponieważ raczej nie wierzę, że pomoże, to zazwyczaj nie pomaga. :wink:
Wind Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Co do czosnku, to udowodniono (naukowo Flaire, naukowo ;)) ze ma dzialanie bakteriobojcze :-) A co do homeopatii, to tez udwodniono (rowniez naukowo), ze stosujac ja, to tak jakbysmy zajadali sie placebo. W koncu mowi sie o tym otwarcie, ze to jedynie wyciaganie od ludzi pieniedzy i szarlataneria. Polecam bardzo pokrzepiajacy (w tym wzgledzie) artykul w Lancecie :-)
Flaire Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Wind napisał(a):Co do czosnku, to udowodniono (naukowo Flaire, naukowo ;)) ze ma dzialanie bakteriobojcze :-) Ale "zaleca się" (również w obecnym temacie) czosnek na katar, który jest zazwyczaj powodowany przez wirusy, a nie bakterie... Poza tym, bakteriobójcze w laboratorium, a bakteriobójcze w organiźmie to dwie zupełnie różne rzeczy. A jeśli nawet, to ile tego czosnku potrzeba, żeby w organiźmie coś skutecznie zwalczyć i czy ta ilość nie będzie dla psa szkodliwa? Ja o naukowych badaniach, że czosnek leczy katar nie słyszałam, ale jak masz do polecenia artykuł z Lanceta czy też podobnego pisma w tej kwestii, to bardzo BARDZO proszę, bo chętnie przeczytam. :D Katar to zmora.
swallow Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Wind napisał(a):A co do homeopatii, to tez udwodniono (rowniez naukowo), ze stosujac ja, to tak jakbysmy zajadali sie placebo. W koncu mowi sie o tym otwarcie, ze to jedynie wyciaganie od ludzi pieniedzy i szarlataneria. Polecam bardzo pokrzepiajacy (w tym wzgledzie) artykul w Lancecie :-) To musieli to być "super naukowcy" Ja dzięki homeopatii uniknęłam zabiegu chirurgicznego, moja malutka corka została wyleczona z ciezkiej grzybicy (została zarazona w szpitalu w pierwszych godzinach swojego zycia) i z doskonalym rezultatem stosuję homeopatię u psów.
Wind Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Flaire, Alez ja nie napisalam, ze czosnek dziala na katar. Baaaa ... nawet nie osmielilabym sie napisac, ze dziala, poniewaz juz w (bodajze) szostej klasie szkoly podstawowej poznaje sie roznice pomiedzy bakteria a wirusem ;), oraz opornosc wirusow na leczenie antybiotykami. Napisalam jedynie, odnoszac sie do Twojej wypowiedzi, ze dzialanie czosnku (w domysle bakteriobojcze) jest udowodnione. Co wiecej udowodnione nie tylko w jego dzialaniu na komorki wyhodowane labolatoryjnie, ale rowniez w dzialaniu na organizm. Poza tym lubie czosnek ... wiec co tam ... uodparniam sie systematycznie :lol:
Recommended Posts