Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

zachraniarko, szerokiej drogi! Ale będzie wrażeń! :D Czy Hugo też jedzie? Kiedy wracacie?

I jak na niego będziesz wołać? Wiesz już, czy czekasz na natchnienie? A może "Ty, szczeniak"? :wink:

borsaf, ja też miałam problem z kotką Nike, gdy przyprowadziłam Misię. Nike była wychowana z Airedalami i bardzo się przyjaźniła z moją poprzednią suczką Luną. Gdy straciliśmy Lunę, kotka bardzo rozpaczała, ale gdy po jakimś czasie pojawił się szczeniak, wcale nie była zachwycona. Prychała na Misię i prała łapami po pysku. Dopiero gdy Misia dorosła, Nike zaczęła ją tolerować i w końcu bardzo się zaprzyjaźniły (choć Nike zawsze dominowała). Potem, gdy z Misią przeniosłam się do Polski, Nike została w USA i znów bardzo źle zniosła rozstanie z Misią. :(

Tutaj Nike wyrzuciła sześciomiesięczną Misię z posłania:

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Flaire napisał(a):
zachraniarko, szerokiej drogi! Ale będzie wrażeń! :D Czy Hugo też jedzie? Kiedy wracacie?

I jak na niego będziesz wołać? Wiesz już, czy czekasz na natchnienie? A może "Ty, szczeniak"? :wink:


Huguś oczywiście jedzie razem ze mną po szczeniaka :D
Wyjeżdzam dziś w nocy także myślę, że jutro wieczorkiem będę już w Gdańsku. Jak mi silna wola pozwoli oderwę się na chwilę od maleństwa i skrobnę tutaj kilka słów relacji.

Na natchnienie czekałam, czekałam.. aż hodowczyni wzięła sprawę w swoje ręce i sama wybrała imię dla szczyla. Młody się nazywa: Lord Ludwig von Erikson. Myślę, że będę wołać na niego Ludi :)

Póki co jestem po zakupach- obróżki, smyczki, smakołyki, gryzaki..
A jeszcze muszę rozłożyć folię na panelach i wtargać klatkę..
Zapomniałam już ile to roboty przy takim szczylu :roll:

Posted

zachraniarko,

Lord Ludwig von Erikson


Wielce Imponujace to Imie :D :D :D I baardzo arystokratyczne :-)Proponuje wolac adekwatnie do imienia w rodowodzie czyli "Lordzie Ludwiku czy mozesz do mnie podejsc" ;)

Bezpiecznej podrozy i wielu fajnych wrazen z pierwszego spotkania :D :D :D Czekamy na relacje i fotki! :-)

Posted

Wind napisał(a):
Wielce Imponujace to Imie :D :D :D I baardzo arystokratyczne :-)Proponuje wolac adekwatnie do imienia w rodowodzie czyli "Lordzie Ludwiku czy mozesz do mnie podejsc" ;)

:lol: :lol: :lol: :roflt: :lol: :lol: :lol:

zachraniarko, nawet nie wiesz, jak bardzo Ci zazdroszczę!!!

Posted

Flaire napisał(a):
zachraniarko, nawet nie wiesz, jak bardzo Ci zazdroszczę!!!


Tu nie ma co zazdrościć, tylko trza wyprodukować parę sztuk.
Hugo, niestety, nie urodzi zachraniarce małych serdelków, ale Ty możesz z Misią pogadać i jak ją odpowiednio zmotywujesz, to może, może... :wink:

Wind napisał(a):
Proponuje wolac adekwatnie do imienia w rodowodzie czyli "Lordzie Ludwiku czy mozesz do mnie podejsc"


Albo: Wielce szanowny Lordzie Ludwigu von Erikson, bo ci skopię zadek.

Posted

Gorzej jak Wielce Szanowny Lord Ludwig wczuje się w imię i nie będzie chciał na gruzy wchodzić.. no chyba że po czerwonym dywanie :lol:

Szaleństwo z tymi psami :silly:

Flaire
tak jak Mokka napisała- nie ma co zazdrościć tylko poważnie z Misią porozmawiać o małych serdelkach :D

Posted

zachraniarka napisał(a):
Gorzej jak Wielce Szanowny Lord Ludwig wczuje się w imię i nie będzie chciał na gruzy wchodzić.. no chyba że po czerwonym dywanie :lol:
zachraniarka, nie martw się - on będzie wysoce wyspecjalizowanym psem-ratownikiem. W końcu w pałacach też się można zgubić! :lol:

Posted

zachraniarko a swoja droga to powieksza sie grono lordow:-)Nie bedzie sam w arytokracji ...pewnie dogada sie "moim" BRITISH LORDEM Aluzja:-))))))

Posted

Aluzja napisał(a):
powiem wprost ..eclairs i ramir prosze przestac katowac mnie zdjeciami tych psow.To co reprezentuja obie suki .... mimo calej sympatii dla pani Erbetowskiej.I teraz wszyscy moga mnie bic.
Juz chyba mam dosc udawania ,ze jakos to wyglada.

Ta sunia drugi raz z rzędu wygrała w Lublinie...

Posted

Flaire napisał(a):
borsaf napisał(a):
Uff... Udało się, to jest mój Regonik, który aktualnie gryzie bucik-gryzak.
Na moje oko to on wygląda na niezłego rozrabiakę :wink: :D . Może jeszcze nim nie jest, ale się wyrobi :wink: .

Święte słowa :wink:

Posted

Nie straszcie, bo no naprawdę ma niezłe zapędy. Codziennie go czeszę, zaglądam w zęby, uszy żeby sie przyzwyczaił. Musi przy tym stac na stole co mu się nie podoba. Poczatkowo nawet mruczał cos pod nosem ale dzisiaj już nie. Za to spotkał się z rówieśnikiem w parku, z beaglem. Początkowo beagle się nawet zjeżył , Regonik nawet głosem zaprosił do zabawy, a jak ten podszedł to go po męsku zdominował i wtedy dopiero zaczęła się zabawa. Jutro umówił się też przed południem na zabawę.
Na spacer po ulicy chodzi jak za pokutę. Normalne samochody go nie przerażają tylko jeszcze tir-y trochę stresują.

Czekam aż zachraniarka będzie już miała swojego Lorda to może pomoże mi wirtualnie wychować mojego.

Posted

Aluzja napisał(a):
zachraniarko a swoja droga to powieksza sie grono lordow:-)Nie bedzie sam w arytokracji ...pewnie dogada sie "moim" BRITISH LORDEM Aluzja:-))))))


Na pewno się dogadają, jak to Lord z Lordem :D :D :D

borsaf
oj już wkrótce będę miała wesoło jak i Ty. Lordunio to podobne mega rozrabiak i straszny gryzol :lol:

Ale i tak największy szok przeżyje mój cudownie nieświadomy niczego lab :evilbat:

Posted

INA napisał(a):
Flaire - zmień w link jak coś nie wyjdzie...
INA, wyszło, tylko malutkie i nie można było kliknąć, żeby powiększyć. :( Ale już poprawiłam.

Jakby co, to Ty też możesz zmieniać swoje posty, wiesz? Przy każdym z nich powinnaś mieć guziczek "Zmień".

Posted

zachraniarka napisał(a):
Ale i tak największy szok przeżyje mój cudownie nieświadomy niczego lab :evilbat:
Biedny Huguś! :cry:

A tak serio, to do niedawna, przy każdej dłuższej (= więcej jak dzień) wizycie Api u nas Misia była nieszczęśliwa - po prostu dostawała depresji i łatwo się złościła o byle co. Przykro mi było, bo chcę z następnego miotu zostawić nam szczeniaka, ale nie chciałabym jej tym unieszczęśliwić... Więc ostatnim razem, Misia zrobiła mi ogromną radochę, bo Api była u nas prawie tydzień, a Misia wydawała się być bardzo z tego zadowolona! Bawiłą się z małą, czyściła jej uszka, nie próbowała ustawiać. Była wyrozumiała i wydawała się szczęśliwa!

Posted

Nitencja napisał(a):
Zachraniarka. o ktorej ty jedziesz?? :)


Na 3 w nocy mam nastawiony budzik, godzinkę później mam nadzieje wyruszyć na trasę by na 11:00 dotrzeć do miejsca docelowego :D

A co do Hugusia to kiedyś on bardzo bardzo bardzo lubił szczeniaki, ale w ciągu ostatniego roku mu się to zmieniło i stał się ciutkę takim zrzędliwym staruchem. Natomiast swoich dużych kumpli nadal lubi i chętnie z nimi szaleje, także myślę, że prędzej czy później z terierem też się dotrą :D

A teraz dobranoc wszystkim idę zażyć choć parę godzin snu, jeżeli w ogóle uda mi się zasnąć.. :roll:

Posted

Flaire, odcisk od trymowania to jedno (nie cały czas miałam palec oklajstrowany srebrna taśmą), a "nadwyrężony" bark to, co innego. :wink: Dzisiaj jest już OK. Tylko Fredzia ma juz chyb dość.

Czy może ktoś ma zdjęcie dobrze wytrymownego tyłeczka?

Mokka, szczeniaki pojawiają się nie od gadania. :wink:

Posted

Jura napisał(a):
Czy może ktoś ma zdjęcie dobrze wytrymownego tyłeczka?
Ja CHYBA mam gdzieś zdjęcie tyłeczka, którego połowa jest wytrymowana, a druga - nie... Ale jak ja to znajdę to nie wiem...

Posted

[quote name='Flaire'][quote name='Jura']Czy może ktoś ma zdjęcie dobrze wytrymownego tyłeczka?Ja CHYBA mam gdzieś zdjęcie tyłeczka, którego połowa jest wytrymowana, a druga - nie... Ale jak ja to znajdę to nie wiem...No na przykład coś takiego:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...