Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

a ja sie spytam czy ktos juz sie zalogowal na erdelkowie. :)Mysle ze to dobry pomysl z taka strone i wszystkie wazne rzeczy mozna tam umiescic wlacznie z ciekawymi artykulami ( Aluzja, Ramir do roboty :) ) rady dotyczace trymowania itd itp . Wszystko by bylo w jednym miejscu :lol:

Szkoda by bylo stracic okazje do proby zintegrowania srodowiska aierdaleowcow. Zal ze niektorzy tylko krytykuja. Kochani do dziela :-D

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Na łelszach zadziorny ma przeprawy :evil:
a na erdelach niestety Eclairs. :evilbat:

Po długim i męczącym spacerze z Eklersem i Tomkiem zachciało nam się piwka.
Siedliśmy sobie w trójkę w ogródku piwnym blisko naszego domu.
Eklers był na smyczy koło naszego stolika.
Po drugiej stronie ogródka odbywało się jakieś babskie spotkanie.
Cztery dość elegancko ubrane kobiety ok 40 - 50 lat.
Niestety strasznie się nawaliły i zaczęły być zaczepliwe i upierdliwe.
Zachowywały się skandalicznie. Darły się na całą knajpę i przechwalały, która jakie studia skończyła i gdzie jadą ich dzieci na wakacje.
Nagle jednej pani nie spodobałam się ja albo Tomek i zaczęła nas molestować.
Podeszła chwiejnym krokiem do stolika i wybełkotała czy szczepienia mamy bo ona sobie nie życzy itp.
Tomek jest bardzo pozytwnie nastawiony do wszystkich więc zażartował, że żona to żadnych szczepień nie ma ale za to on i pies to tak :D
Kobieta była bardzo nachalna więc powiedziałam, że nie zapraszałam jej do tego stolika i łaskawie ma wstać i wrócić do koleżanek, a ze mną może porozmawiać jak wytrzeźwieje.
A ta ku... chwyciła za komórkę i dzwoni na policję, że pies jest w restauracji.
Z rozmowy wywnioskowałam, że gliniarze spławili ją do straży miejskiej.
Ale ona uparta była!. Więc zadzwoniła jeszcze raz na policję i zgłosiła pogryzienie.
Gliny były w ciągu minuty.
Przyjechał radiowóz i zaczęło się.
Nie było śladu pogryzienia, ja miałam świadków, że pies na smyczy ale niestety kagańca brak.
A ta wredna baba wyskoczyła z paragrafami, że czuje się zagrożona mimo smyczy, bo pies wygląda groźnie.
Ja tłumaczę, że to szczeniak, że nie może być zagrożona, bo trzymam go na smyczy itp.
Gliny sami nie wiedzieli co robić. Zadzwonili do przełożonych i dowiedzieli się, że nawet jeśli to szczeniak i na smyczy, to ma być sprawa w sądzie grodzkim.
Dla śmieszności całej sytuacji obok bawił się amstaf bez kagańca i smyczy.
Amstafa luzem to się kur.. nie bała.
Gliniarz mnie spisał, przygotował wstępny wniosek do sądu grodzkiego, że z groźnym psem chodzę po miejscach publicznych be koniecznych środków bezpieczeństwa i straszę ludzi.
A równocześnie głaskał Eklerka i mówił "kochany ścieniacek, jaki ładny i miły ..." itp
Ale prawo jest prawo!
Widziałam, że facet jest smutny.
I wtedy stał się CUD!
Baba się zatoczyła a ja syknęłam do niej "kobieto trzymaj się barierki bo się przewrócisz"
Szlag ja trafił i ryknęła, że jestem chora psychicznie itp..
Ja się uśmiechnęłam i gliniarze też.
Zapytałam głośno pana policjanta czy sprawa o zniesławienie to w sądzie cywilnym …
A on zaczął mi przy niej tłumaczyć jak mam zacząć załatwiać sprawę o zniesławienie i nawet zgodził się być moim świadkiem. I drugi policjant też.
Potem spytał z bananem na twarzy (drapiąc groźnego psa za uszkiem) czy skoro obie mamy na siebie haki to zgadzamy się na polubowne załatwienie sprawy.
Pani natychmiast wytrzeźwiała i zrobiła się bardzo sympatyczna, chętnie się zgodziła.
Musiałyśmy się obie przeprosić.
Pani powiedziała nawet, że bardzo lubi pieski.
Dobrze że gliniarze okazali sie ok .
Dobrze się skończyło ale ja się do teraz z nerwów trzęsę.

A kagańca i tak nie kupię! Niech mnie ... pocałują! :evil:

Posted

No ale jak to jest naprawdę z tym kagańcem?
Ja tu dopiero co sprawdzałam i dostałam informację, że na smyczy i w kagańcu to tylko psy z "czarnej listy" natomiast pozostałe mają być na smyczy, ale nie muszą mieć kagańca. Być może to jest zależne od miasta.. :-?

Posted

W dziale Prawo masz informacje dotyczące Trójmiasta.
Ja łudziłam sie, że w Katowicach jest normalnie ale niestety nie jest.
Przygotowywana ustawa mówi, że "normalne" psy kaganiec LUB smycz, a psy "groźne" smycz I kaganiec.

Posted

[quote name='Wojtek']

Nie no zachraniarka, rozwalające zdjęcie fajskich fajfusi :lol:

Ja myśle, ze on mu sprawdza zgryz.. :D :D :D

Posted

Eclairs napisał(a):
Przygotowywana ustawa mówi, że "normalne" psy kaganiec LUB smycz, a psy "groźne" smycz I kaganiec.


I ta ustawa rozumiem obowiązywałaby wtedy w całej Polsce?
Byłoby to całkiem OK, zwłaszcza dla właścicieli "normalnych" psów :lol:

nikit1 napisał(a):
Ja myśle, ze on mu sprawdza zgryz..


I co ja teraz zrobię? Chciałam mieć drugiego psa-strażaka, a tu mi rośnie mały ortodonta :o :o :wink:

Posted

[quote name='zachraniarka']
I co ja teraz zrobię? Chciałam mieć drugiego psa-strażaka, a tu mi rośnie mały ortodonta :o :o :wink:

Tez ambitnie :D :D :D

A fotka maluszka - przeslodka :D

Posted

zachraniarka napisał(a):
I co ja teraz zrobię? Chciałam mieć drugiego psa-strażaka, a tu mi rośnie mały ortodonta :o :o :wink:
I to krótkowzorczny do tego :wink: .

Posted

Witam wspaniałych dogomaniaków!! Po pierwsze - chcę przeprosić za braki w wychowaniu mojego komputera.Kiedy napisałam pytanie za 100 punktów i spokojnie przeszłam do galerii czekając na ewentualny odzew mój komp. szlag trafił! Wnuczek ściągnąl wraz z grą kupę wirusów i dysk poszedł latać Myślałam, że się rozpuknę. Na drugi dzień znajomy "mózg" napracował się przez kilka godzin ale dopiero dziś mogłam spokojnie wejść na dogo.
Dziękuję za odpowiedzi. Gdzieś widziałam umowę kupna-sprzedaży psa i myślę, że sobie ją skopiuję. Umówiona jestem w tą sobotę po odbiór szczeniaka i potem "zaleję" was fotkami.
Wódka weselna w piwnicy się nie przeterminuje i napewno będę ją miała na wystawie w Poznaniu - zapraszam!

Posted

Eclairs: nie zazdroszcze przeprawy z wrednym babskiem, mimo pozytywnego zakonczenia. :evil: Mam wrażenie,ze u nas tak zawsze, op.. jest ten, kto z psem chodzi, na smyczy lub luzem ,ale jest z nim. A te biegajace luzem ,czasami naprawde "niemiłe" psy 'niemiłych" ludzi jakoś nikomu nie wadzą. :o :o

Posted

Misia bo to wlasnie jest u nas tak....karze sie tych co w sumie dbaja i sa uchwytni.Psy wypuszczane rano i biegajace luzem za przeproszeniem sraja ,oszczekuja placza sie ....nikt tego nie wiedzi jakos.
Podobnie na wystawach .Jako wystawac musisz miec ksiazeczki ,cudeczki ..a po poludniu po stadionie czesto biegaja kundle nalezace do Pana Boga lub wlascicieli co ich maja gdzies.
Kiedys na granicy stalismy ponad 2 godziny bo glupol Czech czepial sie psich ksiazeczek w tym czasie bezpanski kundel ze 3 razy sobie biegal tam i na powrota ,az dostalam bialej goraczki......
To sie nazywa hipokryzja.

Posted

Eclairs - dobrze, że sprawa rozeszła się po kościach :lol:
Gdyby jednak trafiła do sądu, to pozostawało mieć nadzieję, że byłaby rozpatrywana przez sędziego mającego doświadczenie w obcowaniu z pieskami. Taki sędzia wiedziałby, że jedyne niebezpieczeństwo jakie groziło tej paniusi ze strony Twojego psa to.... zalizanie na śmierć :wink:

Posted

Eclairs, nie ma w Polsce jakichś przepisów zwalczających publiczne pijaństwo? Muszą chyba być... Szkoda, że mili policjańci nie zatrzymali pańci za zakłócanie porządku publicznego w stanie nietrzeźwym...

A ja mam od środy znów dwa ogony w domu :D , bo Apiszon jest u mnie na przechowaniu. Ale fajnie! Pieski wyjątkowo grzeczne, Misia widocznie uznała, że Api już dorosła, więc nie musi jej dalej wychowywać. :wink: Chodzimy sobie na spacerki i robimy furorę :D , a poza tym psy śpią cały dzień. Jedynie w porze posiłków mamy ogromne zamieszanie, bo obydwie dziewczynki to nieprzeciętne łakomczuchy, a jak są razem, to jeszcze dochodzi konkurencja...

Posted

AGA; i to mnie najbardziej wk... Już tyle razy słyszałam ,że moja Koka powinna chodzic na smyczy a najlepiej jeszcze w kagańcu.A ta suka nie zrobi kroku bez mojej wiedzy i kontroli. Za to po osiedlu radośnie biegaja psy należące nie wiadomo do kogo, czasami rzucające sie na inne psy czy na ludzi. Ich własciciele mają wszystko w d... ,sa bezimienni i bezkarni. A po każdym rozdmuchanym w mediach przypadku pogryzienia przez psy widzę potępiające spojrzenia ludzi. Powiedz mi, ILE osob pogryzły psy biegajace tuż przy właścicielu, wyprowadzane regularnie na długie spacery, od szczenięctwa, a ILE psy stróżujace, spędzające zycie samotnie, biegające całe dnie i noce wzdłuz jakiegoś ogrodzenia ??? jakoś nie słyszałam nigdy informacji,ze pies na spacerze ciężko pogryzł człowieka, rónież spacerującego :o Zwykle scenariusz jest taki,że pies lata całe gania wzdłuż płotu, raz dziennie (albo i rzadziej) dostanie jeść, frażnią go przechodzące dzieci etc i nagle jakoś się wydostanie..I ja sama nie chciałabym być wtedy w jego pobliżu :evil:

Posted

Ja naprawdę założyłabym Eklerkowi ten kaganiec! Ale się boję!
Tak jak piszecie, biega samopas mnóstwo całkiem sporych kundli (w obrożach). Bardzo często warczą na Eklera. Pisałam też już wczesniej, że jeden taki pogryzł go jakiś czas temu. I co? Mam założyć szczonowi kaganiec żeby go taki włóczęga spokojnie i bezpiecznie zagryzł??? :o :evil:

Posted

Acha, i nie mam pretensji do katowickiej policji. W mojej dzielnicy są na prawdę mili i widać, że się starają pracować. Codziennie spotykam gliniarzy w czasie spacerków z Eklerkiem i nigdy żaden się nie "czepiał". Jeden to nawet wie, że mam erdela i że to pies policyjny!
Ale sami gliniarze mówią, ze mamy durne prawo. Każda paniusia jak zobaczy psa na smyczy a bez kagańca ma prawo dzwonić po policję. Jeśli stać ją na taki rachunej za komórkę!

Posted

Flaire napisał(a):
Eclairs, nie ma w Polsce jakichś przepisów zwalczających publiczne pijaństwo? Muszą chyba być... Szkoda, że mili policjańci nie zatrzymali pańci za zakłócanie porządku publicznego w stanie nietrzeźwym...

Flaire! To ty nie wiesz, że to sport narodowy :lol: :wink:
To tak jakby Chołek dostał mandat po rajdzie za przekroczenie prędkości :wink:

Posted

Trochę odrerwane od tematu ale przeklajem z innego forum

"Niezwykle groźną trucizną jest czesto wysypywany w tym roku na dzialkach "ślimax". Wyglądem przypomina granulki karmy. Nie ma odtrutki, jedyne co można to spowodować wymioty u psa. Potem zostaje podawanie kroplówki - ale mało szans na ratunek.
To informacja od lek. weta, prosze, podawajcie ostrzezenie wszedzie, do wszystkich psiarzy, na wszystkie fora dyskusyjne."

Dodam, że jest sposób na uratowanie psa. Należy, krótko po spożyciu trucizny podać węgiel lekarski w ilości pięciokrotnie przewyższającej orientacyjna ilośc spożytej trucizny.

Posted

[quote name='zadziorny']zachraniarka - Twój piesek sam "wymyślił" dla siebie imię: Ortodonta :wink:
Zdjęcie jest naprawdę super :lol:

Tylko jak to wołać.. :roll:
Ori.. Orti.. a może Dontek? :lol:

Posted

Eclairs w sumie to w takich wypadkach nalezy isc do wlasciciela pubu/kawiarni i zazadac!!! usuniecia pijanej od Twojego stolika.MNie tez raz zaczepil ktosi tez bylam z psem ( w ogrodku piwnym) wstalam podeszlam d baru i zazdalam abym mogla spokojnie dokonczyc to co zamowilam i nie zycze sobie zaczepiania przez osoby pijany.Sek w tym ,ze wlasciciel MUSI TO ZROBIC!!! Czasem rozwiazania najprostsze sa najtrudniejsze do realizacji.
Ta pania moglas potraktowac nie tylko jako osobe ,ktora Cie obrazila ale tez za zaczepianie Cie w miejscu publicznym.
Ostatnio moj pies ugryzl pijana babe ,ktora chciala go uderzyc-na terenie psa czyli na moim podworzu.POmijam fakt ,zeby chciec uderzyc psa obronczego i to terriera trzeba byc idiota.Dosc ,ze pies wyraznie wbil jej kiel w prawa reke.Po raz pierwszy w zyciu zreszta cos takiego moja sunieczka to zrobila.Najpierw zanim skapnelam sie w calej ukladance myslam ,ze psu odbilo -baba sobie byla a moj pies poszedl do niej na podworze i ja ugryzl.Bylo to wprawdzie conajmniej absurdalne jednakze zastanawialo mnie.W czasie przeprosin (o,75 Absolwenta) wszystko zostalo opowiedziane.Wrocilam do domu i wycalowlam moja pracowita psine ,ktora zrobila po prostu to co do niej nalezalo!!!Dobrze,ze od lat moje psy nauczone sa jakiekolwiek skakania na reke.Sprawa skonczyla sie dobrze.Sytuacja w miescie moglaby miec jednak inny przebieg,,,,,niesttey ZAWSZE WINNY JEST PIES.Bo niby my ludzie jestesmy Ci co swiat opanowali swoja madroscia ale za pogryzienie odpowiada zawsze pies.Pies ma ustapic pijanej agresywnej babie.
Dla mojej suki ta kobieta byla po prostu zagrozeniem.Wlazla na teren i zaczela ja atakowac..jedyne wyjscie obrona.Chociaz w ludzkim wydaniu brzmi to pies atakuje ja sie bronilam:-))

A sprawe o znieslawienie bym krowie zglosila jak rowniez molestowanie meza w miejscu publicznym,narazenie Cie na zdenerwowoanie etc:-))
SEk w tym,ze pewnie ona nic pamietac nie bedzie hehehe
A serio ....dobrze ,ze pies z tego nic nie zrozumial:-))

Posted

[quote name='zachraniarka'][quote name='zadziorny']zachraniarka - Twój piesek sam "wymyślił" dla siebie imię: Ortodonta :wink:
Zdjęcie jest naprawdę super :lol:

Tylko jak to wołać.. :roll:
Ori.. Orti.. a może Dontek? :lol:

Ładnie :D

Może też być Orto albo Orton.

Posted

Eclairs napisał(a):
Flaire! To ty nie wiesz, że to sport narodowy :lol: :wink:
No zauważyłam, tylko myślałam, że jednak karalny... :niewiem:

Posted

Eclairs napisał(a):
Flaire! To ty nie wiesz, że to sport narodowy :lol: :wink:
Hmmm..... Mój tydzień się skończył... napiłam się Doga... i chyba całkiem mi się ten sport podoba.... tak... :D Bardzo mi ten Dog smakuje. :D

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...