Martini*** Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 :o :o dopiero chyba rok, więc może to kwestia czasu Jejka to to aż tak długo trwa zanim się człowiek przyzwyczai do trymera ?? :o Teraz jestem na etapie konstruowania domowego stołu trymerskiego, jak skończę to wstawię zdjęcia ( żeby się wszyscy mogli pośmiać :wink: )
Flaire Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 Martini*** napisał(a):Jejka to to aż tak długo trwa zanim się człowiek przyzwyczai do trymera ?? :o Martini***, to zależy oczywiście - od Ciebie i od noża :wink: . Ja po prostu jestem bardzo przyzwyczajona do innego, więc to kwestia "przezwyczajenie" bardziej niż "przyzwyczajenia". Tego czerwonego na razie używam do bardzo specyficznych rzeczy, ale jeszcze do końca mi nie idzie. Do takiego gruntownego trymowania on mi nie odpowiada, raczej do przerzedzania, a to rzadko mam okazję robić, bo jak już mam włos uwarstwiony, to chcę zdejmować całą warstwę danej długości, a nie tylko przerzedzać. Natomaist gdy na początku ustanawiam te warstwy, to wtedy właśnie próbuję tego czerwonego Muckrakera - no i jakoś idzie, ale jeszcze nie tak, jakbym chciała...
Martini*** Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 Czyli jeśli chcę psa "owłosionego czały czas" bez wyskubywania na łyso to lepiej zdecydować się na taki i wyrywać włos systematyczniej??
Flaire Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 Martini*** napisał(a):Czyli jeśli chcę psa "owłosionego czały czas" bez wyskubywania na łyso to lepiej zdecydować się na taki i wyrywać włos systematyczniej??Niekoniecznie - ale to niedźwiedzica powinna się wypowiedzieć, jak ona tego noża używa. Natomiast moim zdaniem, pies będzie wyglądał najlepiej, jeśli będziesz utrzymywać sierść w warstwach różnej długości. Co pewien czas, powiedzmy, co dwa tygodnie, zdejmujesz wszystkie włosy najdłużeszj warstwy. Pies nie jest łysy, bo pod spodem jest już kolejna warstwa. I do takiego zdejmowania wszystkich włosów danej długości, ja wolę "tradycyjny" nóż od Muckrakera.
Wojtek Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 Martini napisał(a):Mam niebieski trixie i coś mi nim nie idzie...może technika zła Niebieski za duży. Działaj czerwonym (trixie).
zachraniarka Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 Znalazłam to co mi polecali, czyli te trymery Marsa, zobaczcie TU Ponoć najlepsze do psich sierściuchów, ja coś takiego pierwszy raz na oczy widzę, tylko, że ja mało bardzo widziałam w tej dziedzinie :lol:
Martini*** Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 Taki trymer-grabki. Flaire ( chyba ) mi kiedyś pisała że to na peta dobre ale na wystawowych się nie sprawdza bo trochę własa ucina. Może sobie kiedyś sprawię takie grabcie bo to pewnie bardzo przyśpiesza pracę nad zakołtunionym AT :wink: . Tak się tylko zastanawiam ile włose trak naprawdę się tym usuwa i czy to przypadkiem nie daje "tylko" efektu przygładzenia i nie utrudnia dalszej pracy ( już zwykłym trymerem ). http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=22606 tu jest kilka słów ale mało Kurczę, ale TO ma cenę, to już wolę MACKNYFE :o
Flaire Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 Martini*** napisał(a):Taki trymer-grabki. Flaire ( chyba ) mi kiedyś pisała że to na peta dobre ale na wystawowych się nie sprawdza bo trochę własa ucina.Nie, to nie ja. Ja takich rzeczy nigdy nie używałam... Dlaczego? No bo nikt z osób, które mnie uczyły czegoś takiego nie używa. A ja nigdy się nie pytałam, dlaczego, tylko robiłam, co mi kazali :wink: .
Nitencja Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 Martini ..... bratnia duszo a jakie egzaminy Ci zostaly?? U mnie trzy :( : dwie kultury i kobyla gramatyka praktyczna :-?
Martini*** Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 Nitencja napisał(a):Martini ..... bratnia duszo a jakie egzaminy Ci zostaly?? U mnie trzy :( : dwie kultury i kobyla gramatyka praktyczna :-? Jak tylko 3 to już naprawdę mało !!! Ja mam przed sobą speaking, historię GB i fonetykę praktyczną o zgrozo !!! Jestem na 1 roku i prawdziwe kucie jeszcze przede mną... :-? ( Dziś miałam esej i dlatego luzuję się na forum :wink: 8) ) Troszkę cieżkie te studia filologiczne ale nie żałuję :D . Flaire napisał(a):A ja nigdy się nie pytałam, dlaczego, tylko robiłam, co mi kazali To ja zrobię tak samo :D
Flaire Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 No to kiepsko macie z tymi egzaminami, bo u nas tzw. "skills", czyli np. speaking czy gramatyka były na zaliczenia, nie na egzaminy (chociaż moi studenci mówili, że już woleli egzaminy od moich zaliczeń, hihihi :evilbat: ).
Nitencja Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 oj przypuszczam jaka milutka bylas ;-) my mamy teraz egzamin z gramatyki : sama gramatyka, speaking, writing i slownictwo :) Wszystko juz mi sie miesza..... czasy,conditionals, passive, reported speech 0X a do tego jeszcze kultura brytyjska i amerykanska. trzepie mnie jak czytam historie amerykanska oraz jak czytam o mniejszosciach :evil: i jeszcze wykuc terminy z education na pamiec hehe. dobrze przynajmniej ze amerykanska jest po Krakowie.
aga_ostaszewska Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 [quote name='Flaire'][quote name='Darkstorm']jak narazie tez wszystko robię niebieskim trixie poniewaz jeszcze nie mogę się przyzwyczaić do macknyfe'a (jak narazie mam stripper mk-3 fine)Darkstorm, tylko uważaj, bo on tnie... Tak więc wydaje się, że włos łatwiej wychodzi, ale to dlatego, że część jest obcięta. aga_o się pod tym podpisze - zaczynała nożem takim, jak Trixie, a potem ja jej pożyczyłam mojego Pearsona (podobny do Macknyfe'a). No i tym Pearsonem opornie szło na początku, bo nie ciął... Ale teraz to już się chyba aga_o do Pearsona przyzwyczaiła, bo go nie oddała :wink: . Jest dokladnie tak jak napisala Flaire :oops: Flaire Jest szansa na to, zena studiach dostane stypendium i wtedy szybciutko zamowie Pearsona, bo nie zamienie go na nic innego - postaram sie jak najszybciej :lol: Taki trymer to duzy wydatek, choc wiem, ze warto! Ps. Mam dla ciebie plytke CD i jutro postaram sie podskoczyc do ksiegarni. Ja calego psa robie 3 trymerami: - baaaardzo stary do wyciagania podszerstka - cos na podobienstwo Trixie (wlasciwie wylacznie do dooopki) - Pearson, ktorym robe wszystko pozostale Roznica miedzy Trixie i Pearsonem jest ogromna... nawet w "odglosie przy trymowaniu". Trixie poprostu tnie siersc! Martini Ja nie polecam Marsow... Te, ktore widzialam byly bardzo ostre! Mniej wiecej tak samo ostre jak Trixie - wiec po co przeplacac :wink: Sama zastanawialam sie nad zakupem tego kompletu, ale pojechalam do sklepu w Wawie, gdzie sprzedaja trymery Marsa. Okazalo sie, ze sa one bardzo ostre, a cena... ponad 100 zl za jeden! Znai rowniez ten komplet, ktorego zdjecie tu zamiescilas i powiedzieli, ze ostrosc mamaja taka sama. TRZYMAM KCIUKI ZA POZOSTAŁYCH SESJOWICZÓW! JA JUZ MAM wakacje!!!!!
Martini*** Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 aga_o napisał(a): zamowie Pearsona Którego? Ja się ciągle zastanawiam w co zainwestować i nie mam zielonego pojęcia co wybiorę :roll: Flaire napisał(a):No to kiepsko macie z tymi egzaminami, bo u nas tzw. "skills", czyli np. speaking czy gramatyka były na zaliczenia, nie na egzaminy (chociaż moi studenci mówili, że już woleli egzaminy od moich zaliczeń, hihihi ). Jak ja Misi zazdroszczę, że ma native speakera w domu ... :)
Jonquil Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 Witam! Ostatnio w ogóle nie mogę poradzić sobie z czasem, coś mi się doba skróciła. Jura odpowiadając na pytanie: nie będziemy w wawie z dwóch powodów: po pierwsze nie przygotowałąbym Hondy w takim czasie - jesteśmy na etapie intensywnych szkoleń typu co pies potrafi zrobić za żarełko, a po drugie, wydawało mi się, że jest jakiś przepis mówiący o tym, że pies po ukońćzeniu 15 miesięcy musi być zgłaszany z rodowodem, a my go dopiero dzisiaj odebraliśmy. Tak więc najbliższa wystawa, na którą jak na razie się wybieram to Toruń. Potem za dwa tygodnie Włocławek. Mam nadzieję, że przez ten czas nie zarośnie ;-) Przyszyłym właścicielom AT gratuluję i życzę wielkiej cierpliwości w wychowaniu at. Te psy mają coś, co nazywam "ich małym własnym rozumkiem", który im podpowiada zawsze co innego, niż ja bym chciała. Pies przy innych psach jest poprostu idealny, pięknie się ustawia, aportuje ... a jak tylko psy znikną i nie ma się przed kim pochwalić ... "rzuciłaś - to sama sobie leć po tę piłkę". Może mi ktoś wyjaśnić to zjawisko?
borsaf Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 witam, Naczytałam się o trymerach, różniastym trymowaniu i głowa może od tego rozboleć. Ja tam z moim erdelkiem po ringach biegac nie zamierzam więc się pytam specjalistów: czy, jeżeli piesek będzie "trymowany" niefahowo, czyli przez pańcię i potem maszynką przystrzyżony to mu zaszkodzę? Wiem, że sierść będzie nie wystawowa, ale czy to spowoduje, jakąś chorobę np. wypadanie włosa, lub gorszą, w sensie ogrzania okrywę włosową? Jeżeli to miałoby zaszkodzić pieskowi to nauczę się nawet trymować, ale jeżeli nie, to maszynką jest łatwiej. Niedżwiedzico, czyżby to była córka tequili, Heksia? Oba pieski przepiękne ale dla mnie ubarwienia suni są ładniejsze, na reszcie się nie znam.
Martini*** Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 Jonquil napisał(a): "rzuciłaś - to sama sobie leć po tę piłkę". Może mi ktoś wyjaśnić to zjawisko? Widocznie są psy nieaportujące :wink: Dakar jak był malutki i rzucałam mu piłkę w połowie drogi zapominał za czym tak leci, zawracał i z ucieszonym pysiem biegł do mnie, a piłka...pańcia rzuciłą, pańcia przyniosła ( jeśli znalazła ) :)
niedzwiedzica Posted June 14, 2005 Posted June 14, 2005 FLAIRE-ja tym Muckrakerem II trymuje moja Heksię-NIGDY nie na łyso, bo ona jest rwana raz na tydzień( jeśli mi cześciej pod rekę nie wejdzie w chwili wolnej:evilbat: ) jak i psy, które przychodza co 2-3 m-ce i które sa trymowane gruntowniej (czytaj : bardziej łysawo).Przed kupnem tego nozyka uzywałam Pearsona i też było ok. Jeszcze wczesniej Haupnera Special II i bardzo go sobie chwaliłam, bo również nie ciął włosa, ale ( niestety, kiedys się na to skarżyłam ) robił odciski na dłoniach. Natomiast mój Mars 326 lezy zapomniany...Kiedys, gdy trudno było kupic lepsze nożyki, musiałam nim robic,ale teraz uważam zakup tego trymera za wyrzucanie pieniędzy,skoro w podobnej cenie są znacznie lepsze narzędzia. A Coat Kinga uzywam tylko i wyłacznie do wyczesywania kudłatych potworów, których własciciele zapomnieli przyprowadzić przez dłuższy czas... a i tak tylko chwile, bo póżniej pracuje już normalnym nozykiem. Na moich psach nie sprawdza sie w ogóle :evil: Po przeczesaniu grzbietu sa na nim 3-4 włosy...szkoda czasu i energii
Nitencja Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 link na spis psow :) do Krakowa : http://www.krakow.zkwp.pl/krakow/wyst2005/wykaz.doc
INA Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 Witam jeszcze nie od siebie, bo mimo ze mam wszystko podłączone to z winy telekomunikacji --znowu musze czekać :evilbat: Jonquil - będzesz w Toruniu :lol: :lol: :lol: no to przyjdę Ci pokibicować :lol: A ja cały czas zastanawiam sie jeszcze nad tą ręczną maszynką --np Haupnera :roll: u Elizy tak ładnie poszły wlosy w trudnych miejscach na dupce i uszkach...czy tak maszynka bardzo niszczy włos? ja też nie będe jednak wystawiala wiec teraz inaczej na to wszystko patrzę. Mam problem i to straszny w wyciągniu wlosa na podgrdlu i uszkach.. tym czerwonym trixe--to się chyba nie da czy co :evil: dłubie dłubie męcze się i tego biednego Vigusia i tak licho wychodzi( Vigo juz zasypia na klatce aż mu glowa leci w dół i łep mu muszę podtrzymywać 8) ) Jeszcze raz chcialam zapytać o te włosy na klacie.... Eliza mu zostawiła, teraz już ma już strasznie długie czy trymujemy tak jak wszystko i potem czkamy aż odrosną czy przycinamy... Ja robie tak jak niedzwiedzica czyli raz w tygodniu przysiadam i w wolnej chwili "dłubie dłutkiem" :wink: - wczoraj oczekując na podlączenie netu. skubałam Vigusia przy informatyku a ten nic nie mówił tylko ukradiem patrzył w naszą strone i pewnie sobie myślał co ta kobieta robi temu biednemu psiakowi :lol:[/b]
Flaire Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 INA, myślę, że podgardle możesz spokojnie przycinać taką maszynką Hauptnera na przykład. Jeśli chodzi o jakość włosa, to nie ma znaczenia, jaka maszynka - każda tnie. Ale z podgardlem trudno sobie poradzić wyrywając, a u psa niewystawianego, po prostu zupełnie nie ma takiej potrzeby, moim zdaniem. (Niestety takie maszynki są drogie). Uszy tez możesz ciąć, ale uszy nie sa trudne do wyrywania i to tylko kwestia wprawy. Jest tylko kilka newralgicznych miejsc na uszach, które warto w Twoim przypadku przyciąć, ale reszta, jak się nauczysz, powinna iść łatwo. Moje psy wręcz chyba lubią, jak im skubię uszy (z wyjątkiem tych kilku miejsc).
INA Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 Flaire - właśnie taki Hauptner - tu gdześ tu w sklepie inter. kosztuje przeszło 200 pln :o :o :o :o a co z tym podbrzuszem i piersiami? trymować??? Vigo nie cierpi jak sie dłubie mu przy dupce, podbrzuszu i prawdziwych męskich piersiach 8)
Flaire Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 INA napisał(a):a co z tym podbrzuszem i piersiami? trymować??? Idealnie, piersiki powinnaś trymować, nie na goło, tylko przerzedzać tak, żeby były schludne i nie za długie. A brzuszysko, tak z grubsza do pępka, ja strzygę na golaska. :D
niedzwiedzica Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 borsaf napisał(a): Niedżwiedzico, czyżby to była córka tequili, Heksia? Oba pieski przepiękne ale dla mnie ubarwienia suni są ładniejsze, na reszcie się nie znam. TAK !!! Dziekuję za komplement w imieniu Heksi, córki Teguili :D :D :D
niedzwiedzica Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 INA-dlaczego nie chcesz swojego chłopaka wystawiać ? Koło ciebie ( tzn w promieniu kilkudziesięciu km) jest co roku kilka sympatycznych wystaw..sama się wybieram w twoje okolice w sierpniu. Miło by bylo spotkac się na wystawie...Moja Heksia i Koka na pewno napyskuja na twojego VIGO :evilbat:
Recommended Posts