Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

I jeszcze o książkach, Flaire, czytałam "Don't Shoot the Dog!" i książkę B.Waldoch jeśli możesz mnie pokierować i polecić kolejne lektury to będzie super. Obiecuję że książki kupię :wink:

Posted

Nitencja napisał(a):
Darkstorm alez tu nie mowimy o nieznaniu prawa :o
A mnie się wydawało, że tak :wink: .

Martini***, ja nie szkolę klikerem i mam trochę inne podejście, więc książek na ten temat nie potrafię Ci polecić, niestety. Natomiast mam tu, w Warszawie, książkę Suzanne Clothier pt. Bones Would Rain from the Sky - Deepening Our Relationships with Dogs, która z tego co wiem jest pisana z tego samego punktu widzenia. Muszę przyznać, że jej jeszcze nie przeczytałam, ale mogę Ci ją pożyczyć co przeczytania, jeśli chcesz. Jane Goodall napisała o niej "All dog lovers will want to read this book." Również mam gdzieś tutaj jedną z książek Pat McConnell - chyba o agresji. Ale w tej chwili nie mogę jej znaleźć - może ją już komuś pożyczyłam. :roll:

Posted

ja nie szkolę klikerem i mam trochę inne podejście

No właśnie...ja się zabrałam za kliker i kiepsko mi to idzie bo nie mam doświadczenia. Może jest łatwiejsza droga do celu?? Tylko pytanie jaki jest cel, teraz chcę nauczyć psa ogólnych zasad, zestawu około 10 podstatowych komend i tzw "kulturalnego zachowania" i chirurgiczna dokładność klikera ( w moim odczuciu ) raczej mi to utrudnia niż ułatwia.
Może mam takie wrażenie bo nie klikam poprawnie, źle podwyższam kryteria albo planuję sesję - nie wiem.
Teraz klikając ćwiczę targetowanie i przedłużone skupianie uwagi na przewodniku a resztę tradycyjnym wzmocnieniem. Czy to się Dakarowi nie "pomiesza"?? Własne doświadczenie mówi mi, że lepiej podstawy zbudować wzmocnieniem a kształtować już klikerem.
Może kotś ma inne zdanie ?????

Posted

Martini*** napisał(a):
Teraz klikając ćwiczę targetowanie i przedłużone skupianie uwagi na przewodniku a resztę tradycyjnym wzmocnieniem. Czy to się Dakarowi nie "pomiesza"?? Własne doświadczenie mówi mi, że lepiej podstawy zbudować wzmocnieniem a kształtować już klikerem.
Może kotś ma inne zdanie ?????


Ja doświadczeń z klikerem własnych nie mam, natomiast znam wiele osób, które łączą metody szkolenie i nie mają problemów z "zamieszaniem" psa. Przykładowo niektórzy w ratownictwie używają klikera do nauki pokonywania przeszkód, po których pies musi chodzić pewnie i bez strachu a jednocześnie ostrożnie i bezpiecznie.. Czasem to ciut trudne do pogodzenia. Niektórzy więc używają klikera by nauczyć psa stawiać łapki na każdym kolejnym szczebelku drabiny. Całą resztę ćwiczą tradycyjnie.. Czasem też używają klikera do posłuszeńswa, czasem tylko do części posłuszeństwa. W zeszłym roku na naszych gdańskich międzynarodowych manewrach ratowniczych konkurencje posłuszeństwa wygrała własnie sucza szkolona klikerem, maliniaczka z Danii.
Także tak naprawdę metodą mniej ważna, bardziej istotne jest prawidłowe zastosowanie :roll:

Ps. Ja do zwolenników klikera nie należę, bo miałam tego pecha, że nie widziałam jeszcze dobrze wyszkolonego psa tę metodą.. W większości przypadków posłuszenstwo takich psów ulatniało się wraz z brakiem smakołyka, który mógł zaoferować przewodnik. Nie wiem czy to taki urok szkolenia czy też przypadek, że trafiałam na takich nieumiejetnych wyznawców tej metody.. :-?

Posted

[quote name='Flaire']
W USA kopiowanie książek jest nielegalne, bez względu na to, na co pozwalają Wam profesorowie. Jestem tego pewna na 100%. Nie wiem, jak wygląda umowa na ten temat pomiędzy USA a Polską, ale wiem, że nielegalne kopiowanie materiałów chronionych przeze prawa autorskie stanowi poważny problem dla stosunków USA z wieloma państwami, w tym Polski.

Byłbym bardzo ostrożny w przenoszeniu "żywcem" prawa obowiązującego w innych krajach na nasz grunt. I nie dotyczy to tylko tych odległych jak Stany Zjednoczone, ale również tych bliskich jak np. Niemcy. To się po prostu nie może udać. Inna kultura, mentalność, uwarunkowania historyczne i społeczne itp. itd. Najbardziej obawiałbym się implementowania u nas prawa amerykańskiego, ponieważ uważam że doszło ono w wielu przypadkach do absurdu. Przytoczę tutaj tylko jeden przykład, kiedy to złodziej skutecznie zaskarżył właściciela posesji o odszkodowanie z tego tytułu, że po włamaniu do jego domu nie mógł go przez kilkanaście dni opuścić i przeżył ten czas żywiąc się karmą dla psów :evil:
Natomiast poglądy o. Jarosława Kupczaka na temat stosowania praw autorskich w Polsce wydają mi się bardzo wyważone i przystające do naszej rzeczywistości :o

Posted

[quote name='zadziorny']Byłbym bardzo ostrożny w przenoszeniu "żywcem" prawa obowiązującego w innych krajach na nasz grunt. zadziorny, ja wcaale tego nie robiłam - pomimo, że mam zdanie na ten temat, to, jak powiedziałam, nie będę komentować przypadków chronionych polskim prawem autorskim.

Ale przypadek tutaj dyskutowany był inny - była to książka napisana i wydana w USA, która jest w USA chroniona amerykańskim prawem autorskim, a na terenie polski podlega prawu nie polskiemu, ale międzynarodowemu, powstałemu na podstawie międzynarodowych umów. I tutaj obowiązuje odwrotna ostrożność - należy być bardzo ostrożnym zakładając, że dosyć luźne interpretacje prawa, stosowane w Polsce, są tak samo rozumiane gdzie indziej.

USA nie będą oczywiście podawać Polski do międzynarodowych sądów dlatego, że jakiś student skopiował podręcznik. :roll: Natomiast nagminne naruszanie praw autorskich w Polsce i brak działalności władz przeciwko tym wykroczenion było podane jako jedno z naruszeń prawnych w Polsce, z powodu których Amerykanie nie chcą zmienić przepisów wizowych względem Polaków. Ja osobiście uważam, że te przepisy wizowe sa okropne i niesprawiedliwe, niemniej w chwili obecnej, jedyny sposób, żeby próbować je zmienić to odebrać Amerykanom argumenty, że Polacy nie przestrzegają ich praw.

Dodatkowo wspomnę, że rozmawiałam też dzisiaj z agą_o na temat polskich praw autorskich (co do których - powtarzam - ja się nie wypowiadam :wink: , bo chociaz ustawę czytałam, to nie wiem, jak jest interpretowana, a nie chcę, jak mi zarzucono, "przenosić" praw amerykańskich - ani "żywcem", ani w ogóle). aga_o pracuje w kancelarii prawniczej i spytała o opinię na temat tych polskich praw swojego pracodawcę... Powiem tylko, że opinia tego prawnika skrajnie różniła się od opinii cytowanej przez agę_o powyżej. Natomiast aga_o nie znała treści umowy międzynarodowej między Polską a USA, dotyczącej praw autorskich, ale powiedziała, że może postara się czegos dowiedzieć.

Posted

Dzisiaj była u mnie Jura z Fredzią na porady trymerskie. :D Fredzia bardzo ładnie zarosła i teraz Jura musi tylko pracować, żeby ją utrzymać w obecnym stanie.

Potem napiłyśmy się kawki z ciasteczkami, a dla Misi goście przynieśli pyszną, bardzo śmierdzącą suszoną wołowinkę. :D

Dziękujemy!

Posted

Rzeczywiscie to, co uslyszalam od radcy prawnego u ktorego pracuje bylo o 180 stopni roznego od tego co pisalam. Obiecuje, ze w przyszlym tygodniu dowiem sie dokladnie co i jak - przynajmniej u mojego pracodawcy :wink: Zupelnie nie wiem jak sprawa wyglada tzw. miedzynarodowymi prawami autorskimi...

Flaire Sprawdze ten wyrok. Musze miec dostep do tzw. bazy Lex, a taki bede miala dopiero w kancelarii. Obiecuje, ze poszukam.

Jura My chcemy zdjecia Fredzi!

Posted

Robi się z tego serwis prawniczy...
Rozumiem Flaire, że również nigdy nie przekroczyłaś prędkości jadąc samochodem, nigdy nie przeszłaś przez ulicę nie na pasach dla pieszych?
Nie znam ludzi, którzy nigdy nie złamali żadnego prawa. Takich ludzi po prostu nie ma. A jeśli ktoś mówi inaczej to oszukuje samego siebie lub po prostu nie widzi swoich błędów.
Każdy chciałby, żeby inni przestrzegali tych przepisów, które im osobiście ułatwiają życie. Ja bym np. chciała, żeby respektowano ciszę nocną. Żadnych imprez po 22.00. Co mnie obchodzi, że jest sobota czy sylwester?
A prawa autorskie? Jak będę zarabiać tak jak w Stanach to obiecuję, że powymieniam wszystkie kopie na oryginały.

Posted

Jonquil napisał(a):
Robi się z tego serwis prawniczy...
Rozumiem Flaire, że również nigdy nie przekroczyłaś prędkości jadąc samochodem
Staram się nie przekraczać - jest tu sporo osób, które ze mną jeździły i mogą poświadczyć. :wink:

Ale dla mnie to jednak jest troszkę inne wykroczenie niż kradzież (chyba prawnie zresztą też) - a kopiując książkę kradniesz od jej autora.

Jonquil napisał(a):
A prawa autorskie? Jak będę zarabiać tak jak w Stanach to obiecuję, że powymieniam wszystkie kopie na oryginały.
Hmmm. Może i powymieniasz. Ale to jednak jest często kwestia wyboru, mnie się zdaje - czy żyjemy trochę lepiej, ale nie do końca zgodnie z prawem, czy trochę gorzej, ale nie zabierając od innych, co nie nasze.

Posted

A z innej beczki, Jonquil, czy wybierasz się w końcu na wystawę jutro? Hondzia zgłoszona i gotowa? Dawno Cię tutaj nie było... :(

Posted

Oczywiście, że zgłoszona i jak na razie w pełnej gotowości.
Choć zrobiłąby numer ... nakarmiła się znalezioną kanapką ... i nic nie byłoby niepokojącego, gdyby piesek wyjął ją sobie z torebki foliowej a nie wtrynił wszystko. Ale minęły już dwa dni i jest ok, Widać folia jej służy.
Piesek leży obrażony, bo właśnie niedawno wróciliśmy z ostatnich poprawek. Ona zawsze po trymowaniu jest obrażona.

Posted

A torebki nie wydaliła? :o :o :o

Będzie ktos robił Hondzi zdjęcia podczas jej debiutu? :D Wstawisz? :D

A na agility koleżankom będziecie kibicować? Jeśli tak, to pewnie poznasz Mokkę. Jej sunia, Monia, bardzo lubi Airedale (jej pies Leon zresztą jeszcze bardziej, ale jego tam nie będzie, bo w agility Mokka startuje z Monią).

Ja będę trzymać kciuki za pogodę, bo podobno ma lać... :(

Posted

Jonguil Wrzuc jakies foty Hondy!

zachraniarka Jeszcze nie zdarzylam pogratulowac nowo urodzonego a Twojego przyszlego psiaka! Niech rosnie zdrowo! Dzis gadalam z Flaire i moze nawet uda sie zobaczy Twojego stwora na zywo 8)

Jura Masz juz [ioekna suke, a fot brak! Bo sie pogniewamy... :evil:

Posted

Aga, postaram się dzisiaj pokazać moje cudo, które cudnieje z każdym dniem i nie tyle chodzi tu o wygląd, co o charakter.
Flair, dziękuję za gościnę i porady. Wczoraj, jak tylko miałam wolną chwilkę wyczesałm podszerstek, ale ponieważ w wolnej chwili musiałm też wetrzeć Fredce frontline (terminów przydatności do użytku pilnuję jak w żadnym innym przypadku), to odczekam dzień lub dwa przed dalszą obróbką.
Jonguil, zeszłoroczna wystawa w Płocku była naszą ostanią wystawą - nie dojechałyśmy na nią, bo Fredzia okulała. Teraz trzymamy za Was kciuki.

Posted

Jura, lepiej rzeczywiście poczekać 48 godzin przed dalszą obóbką, żeby przypadkiem za dużo preparatu nie wyczesać :o :wink: . Taka przerwa w pracy powinna Ci za to dać czas na prstryknięcie kilku zdjęć. :wink:

A my pakujemy się do szkoły..... :D

Posted

[quote name='aga_ostaszewska']zachraniarka Jeszcze nie zdarzylam pogratulowac nowo urodzonego a Twojego przyszlego psiaka! Niech rosnie zdrowo! Dzis gadalam z Flaire i moze nawet uda sie zobaczy Twojego stwora na zywo 8)

Dzięki serdeczne!
Fajnie by było się spotkać w realu :D

Póki co maluszek i jego siostry rosną, w czwartek skończyły 3 tygodnie i mają już oczy! :fadein:

Posted

zachraniarka, nie chcę Cię martwić, ale one mi wyglądają na niezłe rozrabiaki! :wink:

Api zdecydowała, że szukanie własnego aportu jest tak naprawdę najfajniejszym ćwiczeniem, i że jest najłatwiejsze do wykonania, jeśli się zapamięta, gdzie ten aport został. Tak więc teraz ma nowy numer: jeśli jej Pan zostawi gdzieś ten aport - gdziekolwiek, np. odłoży go na trawie z innymi aportami, bo narazie nie będzie potrzebny - to Api przy najbliższej możliwej okazji opuszcza cokolwiek miała robić (czyt.: zwiewa) i biegnie po swój aport. Po czym z wielką dumą przynosi go oczywiście: dzielny Pies - Pan zgubił, ale Pies znalazł! :D

Posted

Wojtek napisał(a):
Zachraniarka, ale fajskie :D
Który Twój?


Niestety nie wiem. Ten istotny szczegół, który go odróżnia od sióstr nie jest widoczny na zdjęciu :lol:

Flaire napisał(a):
zachraniarka, nie chcę Cię martwić, ale one mi wyglądają na niezłe rozrabiaki! :wink:


O to niech się martwi Huguś, ja nie mogę się doczekać małego rozrabiaki. :D

Posted

Witam rodzinke airedalowcow.
Za 2 tyg. bede miala szczeniaka at. Czytalam ksiazke B.Waldoch i blog Z.Mrzewinskiej ale nadal mam metlik w glowie, jak wychowac to moje szczenie-tym razem pieska (poprzednio mialamsuczki at).
Mam wielka prosbe do wszystkich:
czy i gdzie mozna nabyc kasete lub plyte CD z nagranymi sesjami szkolenia klikerem lub inna pozytywna metoda?
Mieszkam w Gnieznie, nie ma tu przedszkola psiego, a do Poznania tez mam problemy z dojazdem. Pozostaje mi tylko polegac glownie na sobie i lekturach.
Gratulacje zGniezna dla Koki !!!!!

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...