Martini*** Posted May 3, 2005 Posted May 3, 2005 Dobry pająk to martwy pająk :evilbat: . zgadzam się !!!!! Dakar leży bez życia, smutny, nie je .... a to wszystko przez robala :chainsaw:
BEBE Posted May 3, 2005 Posted May 3, 2005 Martini-najważniejsze że szybko to wyłapałaś i piesio jest już leczony.Napewno wszystko będzie OK.
Jura Posted May 3, 2005 Posted May 3, 2005 Martini*** napisał(a):... a to wszystko przez robala :chainsaw: Występuję w obronie dobrego imienia owadów - kleszcz jest chyba pajęczakiem :wink: Martini, Fredzia też chprowała na babeszjozę. Wyglądało to strasznie, ale ponieważ zostało podjęte natychmiastowe działanie, pies wrócił do zdrowia po 24 godzinach. Do spustoszenia w wąrtobie i nerkach nie doszlo. Tak tez zapewne będzie i u Dakara. Trzymajcie się.
Flaire Posted May 3, 2005 Posted May 3, 2005 Martini, trzymaj się! Ty jesteś chyba w najgorszym rejonie kraju jeśli chodzi o babeszjozę. Gdy w zeszłym roku jechaliśmu pod Białystok na obóz tropienia, do normalnego Frontline dodaliśmy jeszcze obroże Preventic, tylko na ten okres - tak się bałam tych Waszych kleszczy. Api wygrała Zw. Młodzieży i ładny pucharek :D . Sasza wziął rasę. Na BISie juniorów było chyba ponad 50 psów (kazali się scieśniać coby się na ringu honorowym pomieściły) i sędzia (z Danii - nie pamiętam nazwiska) wybrał do finałów same małe, w większości chyba z grupy IX. Największy z finalistów (których było ok. 10) był sheltie. Naszą grupę wśród finalistów reprezentował york. Na grupie (dorosłych) o ile dobrze pamiętam, pierwszy był amstaf, drugi stafik, a trzeci szkot.
Ramir Posted May 3, 2005 Posted May 3, 2005 Flaire!Gratulacje dla Api. U nas właśnie zaczęło lać i grzmi. Jura!A mnie to wszystko jedno; błonkoskrzydłe, pajęczaki czy pająki, czy jak je tam w systematyce zwą. Nie lubiem "robali" tych co fruwają, pełzają, skaczą czy pływają. Jedno co lubiem to lubiem motylki. Te nocne troche mniej chociaż są bardzo piekne. :lol:
tunio Posted May 3, 2005 Posted May 3, 2005 Gratulujemy pierwszego pucharu :D A ja sie tak zastanawiam,czy mialabym jednak szanse uzyskac puchar za NPwR ? W koncu wina ewidentnie po stronie obslugi ringu,bowiem ja sie w koncu znac nie musze.... :wink:
niedzwiedzica Posted May 3, 2005 Posted May 3, 2005 [quote name='Martini***'] Dobry pająk to martwy pająk :evilbat: . zgadzam się !!!!! Dakar leży bez życia, smutny, nie je .... a to wszystko przez robala :chainsaw: MARTINI : będzie dobrze !!!! brat mojej Tequili w ub. roku tez to paskudztwo złapał,ale szybko trafił do weta i po 3 dniach było ok. Trzymamy kciuki za Dakara !!!
niedzwiedzica Posted May 3, 2005 Posted May 3, 2005 [quote name='Ramir']Flaire!Gratulacje dla Api. U nas właśnie zaczęło lać i grzmi. Jura!A mnie to wszystko jedno; błonkoskrzydłe, pajęczaki czy pająki, czy jak je tam w systematyce zwą. Nie lubiem "robali" tych co fruwają, pełzają, skaczą czy pływają. Jedno co lubiem to lubiem motylki. Te nocne troche mniej chociaż są bardzo piekne. :lol: RAMIR : a mole też lubisz ?????? takie ładne, niewinne motylki, tylko ze swetra potrafia kamizelkę zrobić :evilbat:
Ramir Posted May 3, 2005 Posted May 3, 2005 No faktycznie zapomniałam o molach. Motylki tylko te ładne a mole są be.
Flaire Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 U nas również pogoda dzisiaj wygląda na fatalną... Mam nadzieję, że przestanie padać do 17, bo mamy szkolenie. Ja dzisiaj mam strasznie dużo roboty przedwyjazdowej, wiec mam nadzieję, że na dogomanii będzie mnie mało. Natomiast postaram się wkleić Wam zdjęcie z drogi powrotnej - jeśli w ogóle uda mi się znaleźć w tym bałaganie mój aparat. Bo zdjęć z ringu nie mam żadnych :( , czego bardzo żałuję, bo to dziecko wystawia się cudnie. :D
czapla Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Gratulacje dla Api!!! :laola: dogomaniackie kciuki dzialaja :kciuki:
Flaire Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 czaple, dzięki za (stare) zdjęcie (to od Ciebie, tak?) Muszę je przesłać Mocce!
czapla Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 A prosze i do uslog :D Jakos tak przegladalam fotki i je zobaczylam :D
Eclairs Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Ale się za wami stęskniłam. Nie było mnie tylko parę dni a tu tyle wiadomosci! Pojechaliśmy sobie z TZ i Eklersikiem w Sudety. Do takiej dziury zwanej Nową Morawą. Mieszkaliśmy w mikroskopijnym domku, w którym aby dostać się do łóżeczka trzeba było wejść po schodo_drabinie :lol: Psiurek dzielnie wchodził do połowy ale zejśc nie potrafił. Jesteśmy zachwyceni tym rejonem Polski. Spotkaliśmy samych sympatycznych ludzi, a do tego lubiących psiaki. W Nysie Eklersik został zaproszony do nowej restauracji. Jedliśmy obiadek, a pani kelnerka sama zaproponowała psiurowi miskę wody! :o Na trasie na Szczelińcu widniał wielki przekreślony pies, a pani strażniczka przyrody głośno tłumacząc mi, że psom wstęp wzbroniony szeptem dodała na ucho "ale dzisiaj dyżur mam ja, a ja bardzo lubię terierki". W kopalni uranu pieski mile widziane ale tylko na rączkach, więc zrezygnowałam :wink: Nie daję rady utzrymać 21kg przez 40 minut. Za to zwiedzaliśmy z Eklerkiem podziemia Kłodzka, twierdzę i labirynt pod twierdzą kłodzką. Psy wszędzie mile widziane. Wystarczy się ładnie zapytać i obiecać, że pies będzie chodził wyłącznie na smyczy. Jestem dumna z mojego szczeniaka. Tłum zwiedzający w ciasnych korytarzykach labiryntu, ciemno, mokro, krzyki i piski a mój erdelek grzecznie idzie z dumnie podniesionym ogonkiem. A do tego dzielnie wszedł na Śnieżnik. Nawet się nie zmęczył. A kiedy na ostatnim odcinku drogi na szczyt zobaczył śnieg, to po prostu oszalała z radości. Wbiegał na górkę i zjeżdżał na brzuszku po śniegu z łapami wyciągniętymi na boki. Młody ma niewyczerpane pokłady energii. Aluzją: Na Śnieżniku spotkaliśmy panią z Poznania, która jest właścicielką twojej wnuczki Gardy :D Wycałowała Eklerka i wszystkim ludziom napotkanym na szlaku opowiadała, że erdelki są the best 8) i że ona też ma takiego jak ten tutaj :wink: Oczywiście przesyła ci pozdrowienia! Co do wystawy w Łodzi powiem tylko ALE JAJA :evilbat: bo Nitencja się spisała. Ten psiur ze zdjęcia to rzeczywiście Nadir, tylko paskudnie wyszedł :x Za niedługo, jeśli ładnie się uśmiechnę do Niedzwiedzicy, to będę się mogła pochwalić ładnymi fotkami mojego kochanego Nadirka! Może pouśmiechamy się razem? A może Nitencja wie też kto trzyma Nadira na smyczy? Bo ja to nie jestem :D Może babcia Czernerowa? Ale nie wiem... Flaire: : :multi: Brawo dla Api! Pierwszy puchar zaliczony! Martini: co z Dakarkiem? Jest już poprawa?
Minio Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Witam po długim weekendzie . Flaire Gratuluję takiego zdolnego psiego potomka :lol: Nasza Kora okazała się zdolnym nurkiem. :lol: Bez zastanowienia wskoczyła wczoraj do rzeki i zniknęła .... wypłynęła po kilku sekundach . Jak na pierwszy kontakt z wodą to emocji było wiele... Flaire Jeśli będzie na trymowanku mało ludzi to może na Gocławiu ??? My prawie mebli już mebli nie mamy ale woda jest i w sobotę to jakoś czas bym znalazła.
Flaire Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Eclairs, mieliście świetne przygody! To będzie doskonale zsocjalizowany pies. :D Api dziękuje wszystkim za gratulacje. Jednocześnie chce dodać, że wystawy to wcale nie takie nudy-pudy jak by się mogło wydawać. Można poznać całkiem fajnych kolegów, szczególnie w drodze powrotnej:
BEBE Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Eclairs-sława erdelków zatacza coraz szersze kręgi.My też mielismy ostatnio dość śmieszny przypadek.Za tydzień wybieramy się na Mazury. Wynajmując dom upewnialiśmy się że można przywieżć psa i co za tym idzie kompletność ogrodzenia.Pani wynajmująca dom najpierw powiedziała że akceptują tylko małe psy.Mój mąż przyzwyczajony że rzadko kto kojarzy AT zaczął obrozowo opowiadac że mamy teriera ,wprawdzie raczej dużego ale teriera i to grzecznego niby wygląda na dużego ale... itp itd .Pani z okolic Augustowa skwitowała to krótko -Ależ proszę pana ,OCZYWIŚCIE że wiem jak wygląda airedale nie ma problemu proszę przyjeżdżaC :D :D Podkreslam ze ta pani sama zidentyfikowała rase na podstawie naszych dość zawiłych wyjasnień. Flaire-zdjęcie super a jak dobrze popatrzeć to i pewne podobieństawa pomiędzy nowymi przyjaciółmi sie znajdzie :wink:
Martini*** Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Z Dakarem żle bo po nocy nie ma poprawy a przecież dostał te wszystkie leki....mam nadzieję, że to się dobrze skończy.
Flaire Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 [quote name='BEBE'] Flaire-zdjęcie super a jak dobrze popatrzeć to i pewne podobieństawa pomiędzy nowymi przyjaciółmi sie znajdzie :wink:No właśnie - bródki te same, a rogi, jak ktoś pisał, to u Api jak antenki się chowają :wink: . A zdjęcie robiła Mokka. :D
Recommended Posts