Wind Posted April 30, 2005 Posted April 30, 2005 eselu, Gratuluje nowego domownika :-) Psiak slodki i wyobrazam sobie jak podobija Wasze serduszka :-) Niech zdrowo dorasta, a w przyszlosci blyszczy uroda i dobrym wychowaniem :-)
eselu Posted April 30, 2005 Posted April 30, 2005 A właśnie z Guapem mamy taki problemik. Oprócz tego, że siuśka w domu (ale to wiadomo, ze musi potrwac zanim zrozumie, o co nam chodzi) to niechętnie wychodzi na spacerki... Zachęcamy go i nagrodami i zabawkami ale i tak ciągnie w stronę mieszkania, wyrywa się na smyczy i widać, że nie sprawia mu to przyjemności. Nam z resztą też nie, bo nie mamy serca ciągać go, jak się zapiera... Jak można go jeszcze zachęcić do spacerku i pokazać mu, że spacery są fajne? Przecież każdy normalny psiak czeka na spacer... :roll:
Ramir Posted April 30, 2005 Posted April 30, 2005 Eselu! Nie ma sie czym przejmować. Przecież on jest u was dopiero 2 czy trzy dni. Wszystko nowe. Najpierw musi sie przyzwyczić do was, do mieszkania, a potem stopniowo do swiata zewnetrznego. To dla niego ogromna masa wrażeń. Za tydzień nie poznasz psiaka.
Jonquil Posted April 30, 2005 Posted April 30, 2005 hehehe A ja głupia myślałam, że tylko ja miałam takie problemy ... A teraz suka cały czas w oknie siedzi. A wracać to chce i owszem, jak widzi, że z biegania nici i chcę ją przeciągnąć chodnikiem przy ulicy naokoło osiedla. To po takiej przechadzce ma dosyć spacerów. A dzisiaj zapowiedziała strajk głodowy. Nie spodobało jej się to co miała w misce. A ja dzisiaj też w nie najlepszym humorze, więc żarcie zostało wywalone i w misce pojawiła się sucha karma bez żadnych dodatków. Zobaczymy kto się pierwszy złamie. Niedługo będzie 24h bez jedzenia.
Flaire Posted April 30, 2005 Posted April 30, 2005 eselu, może się mylę, ale ja zgaduję, że jednym z problemów może być to, że spacerki kojarzą mu się ze smyczą... Nie warto go ciągać. Czy jest gdzieś blisko Was miejsce, gdzie mały mógłby biegać bez smyczy? Jeśli tak, to ja bym radziła tam go zanosić i tam puszczać i dużo się bawić. Malutki szczeniak zwykle podąża za właścicielem, więc można to wykorzystać do zabawy. Możecie też spróbować aportować - jesli szczeniak jest naturalnym aporterem, to już w tym wieku będzie gonił za rzucoaną zabawką, a może i przynosił.
eselu Posted April 30, 2005 Posted April 30, 2005 Flaire, na razie tylko z obserwacji domowych widzę, że za piłeczką biega. Czasem przyniesie, ale z oddawaniem jej to różnie bywa. U nas niestety średnio jest gdzie go spuszczać bez smyczy z wiadomych powodów - brak ogrodzenia, pełno innych ludzi, psów. Ale mamy zamiar jechać w poniedziałek do mojej babci - ma dom z ogrodem. Więc tam będziemy mogli z nim poszaleć na trawce :roll: . Też myślimy, żeby go nie ciągać na tej smyczy, ale z drugiej strony, jak go nauczyć wtedy czystości, skoro sceniak będzie tylko w mieszkaniu...? :roll:
Fuka Posted April 30, 2005 Posted April 30, 2005 Eselu - musicie sprawic żeby smycz zaczeła mu sie kojarzyc z czyms przyjemnym. Nawet jesli mieszkasz w srodku miasta - sprobuj znalezc jakies psie miejsce - park, ogrodzony placyk, wały nad Warta - jakies samochodowo-ustronne miejsce - gdzie mozna bezpiecznie psa spuscic ze smyczy. I wtedy on szybko zalapie, ze smycz jest tylko przymusową gra wstepna :lol: I powinien polubic wyjscia. Przy okazji w ten sposob od poczatku nauczycie go jak sie zachowywac na wolnosci, tego, ze musi sie Was pilnowac. Tak jak napisała Flaire - dla szczeniaczka naturalnym jest gonienie za swoim człowiekiem. Bo jezeli bedziecie go spuszczac tylko sporadycznie - to w koncu moze sie okazac, ze staniecie sie posiadaczami znikajacego punktu...
bo Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 Jakaś wystawa w Łodzi chyba była i jest. Dogomaniacy też byli, a wieści żadnych. Flaire jak poszło Misi? Jaka stawka airedali była? Kto wygrał? Pochwalić się proszę. Tylko nas nie ma :evilbat: Zdjęcia może jakieś....
bo Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 Aaaaaa i mam niespodziankę dla Eclairs :lol: Chyba, że Nitencja wprowadziła mnie w bład :evilbat: Jakość nie jest najlepsza, ale zdjęcie ma już troszkę a sprzęt wymaga wymiany.
eselu Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 PIERWSZA KUPA NA DWORZU! :D Byłam bardzo dumna z Guapika :D I wiecie co? Są postępy w kwestii spacerów. Poszliśmy z tatą na trawkę, na takim ogrodzonym, ale dostępnym dla ludzi zamkniętym terenie szkoły podstawowej (ale nie myślcie sobie, że poszliśmy tam ich zanieczyszczać! Poszliśmy się z nim pobawić na spokojniejszym terenie). Ukucnęliśmy z tatą i go wołalismy na zmianę. Raz ja, raz tata. I puszczaliśmy mu smycz. I biegał raz do mnie, raz do taty. Sprawiało mu to wielką frajdę i potem nie mógł się uspokoić :evilbat: Tarzał się, przewracał, ale reagował na nasze wołanie. Bardzo się cieszę, bo chyba wreszcie zacznie mu się kojarzyć spacer z czymś miłym i ze zabawą. :D
Flaire Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 [quote name='bo']Jakaś wystawa w Łodzi chyba była i jest. Dogomaniacy też byli, a wieści żadnych. Flaire jak poszło Misi? Jaka stawka airedali była? Kto wygrał? Pochwalić się proszę. bo, nie ma się czym chwalić. Było 5 psów i 9 suk. Misia dostała w tyłek. Oto większość lokat (ocen nie znam): Psy Klasa szczeniąt MAESTRO Poezja Ruchu - 1 Klasa otwarta BARON Rudy Przyjaciel - 3 EMMERSON FITTIPALDI Poezja Ruchu - 2, Res. CACIB NIMROD of Malton - 1, CACIB PRIMUS INTER PARES Aluzja - 4 Suki Klasa szczeniąt Prima GRENADA - 1 Klasa młodzieży COCO CHANEL Erbetki - bez lokaty Flaire ANNAPURNA - 2 Prima FILOZOFIA - 1, Zw. Młodzieży, 3 BOG Juniorów Klasa pośrednia HEXA Equitana - 1 Klasa otwarta (jedna z nich była nieobecna, ale nie jestem pewna, która) CHIARA Froma - ? EVITA SUPER STAR Poezja Ruchu - 1, CACIB MS. TORA Sfora znad jeziora - ? Klasa championów Piccadilly's MA BEAR DEFLAIRE - 1, Res. CACIB Prima GRENADA i Prima FILOZOFIA były wystawiane przez Vivę. Aby uzupełnić Twój wizerunek tego, co się stało, powinnam zacytować kilka słów z opisów, ale zatrzymam je jednak dla siebie próbując uwierzyć, że były to błędy translatorskie. :roll:
Flaire Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 A teraz jeszce moje wrażenia z wystawy. Byłam w Łodzi drugi raz i drugi raz wiele rzeczy bardzo mi się podobało. Po pierwsze, sam teren jest przyjazny do wystaw, bo jest dużo ocienionego miejsca blisko ringów. Przy ringach na stadionie, gdzie cienia nie było, zostały ustawione namioty rzucające cień. Ringi były duże, choć niestety nasz nie był do końca równy. Parking drogi, ale dosłownie kilka kroków od ringu - nawet sama z dwoma psami i dwoma klatkami dałabym sobie radę. Aby sprawdzić świadectwa wścieklizny psów należących do osób korzystających z tego drogiego parkingu, miałyśmy się "później, po zaparkowaniu" zgłosić z nimi "tam, na prawo" - ciekawe, ile osób skorzystało z tego zaproszenia. :roll: Poza tym było dużo, dużo toitoiów, więc bez kolejek i czysto. Dużo, dużo punktów gastronomicznych, więc bez kolejek i wszędzie pełno pustych stolików. Z drugiej strony, w tym roku panował pewien bałagan organizacyjny. Przywiozłam dziewczynę, której rasa (posokowce bawarskie) miała być sędziowana o tej samej godzinie, co my (10). Gdy dojechałyśmy na miejsce okazało się, że jest u niej jest zmiana sędziego, ringu i pory sędziowania, które teraz miało się zacząć o 13:30. Ale ponieważ przedstawianie sędziów na ringu głównym zaczęło się po 10, sędziowanie na wszystkich ringach opóźniło się i u nas zaczęło się dopiero o 10:30. Dla mnie było po wszystkim o 12, a koleżanka z posokowcem weszła na ring o 15.... Do domu dojechałam około 20. Według krążącej plotki, powodem tej zmiany był błąd w przyznawaniu ras poszczególnym sędziom: gończe polskie dali Hansowi Mullerowi, który nie ma uprawnień, żeby je sędziować (bo nie sa one rasą uznaną przez FCI). Jestem skłonna uwierzyć w tę plotkę, bo sama zauważyłam, w oryginalnej rozpisce sędziów, że Ron Menaker dostał jagdterriery, co spowodowałoby podobny problem. Na szczęście to zmieniło się dosyć wcześnie. W ogóle tych zmian sędziów było bardzo, bardzo dużo - jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że więcej niż byłoby naprawdę koniecznych przy lepszej organizacji. Na tych wszystkich zmianach, moja rasa chyba dobrze nie wyszła.
orsini Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 Flair masz priva pliz szybko mi napisz ten mejl do fuki, bo ja juz musze spadac do domku:(((
Flaire Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 [quote name='orsini']Flair masz priva pliz szybko mi napisz ten mejl do fuki, bo ja juz musze spadac do domku:((( :roll: A wyszukiwarki używać umiesz? Autor: Fuka, słowo kluczowe email i masz: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=703812&highlight=email#703812
orsini Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 nie nie umiem:)) ale dzieki:)))to juz jej sle z klubu fotki
Ramir Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 Flaire! O tym że ma sędziować jakaś sędziena z szeroko pojętego ruslandu to mówiło się wcześniej. Inne propozycje też były takie sobie. Z tego powodu wykluczyłam Łódź z mojego programu. Kraków prawdopodobnie też.
Flaire Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 [quote name='Ramir']Flaire! O tym że ma sędziować jakaś sędziena z szeroko pojętego ruslandu to mówiło się wcześniej. Tak, ale zmian było bardzo dużo i ja po prostu miałam nadzieję na jeszcze jedną - no i w niektórych rasach, taka zmiana w ostatniej chwili odbyła się w piątek. Zresztą tak również było ostatnim razem, gdy byłam w Łodzi - może takie u nich zwyczaje. :roll: A poza tym, mnie w tej chwili chodzi tylko o jedno - jak najszybsze zakończenie tego nieszczęsnego intera. A żeby to zrobić, po prostu muszę jeździć - w końcu coś się wygra. Jak trochę podostajemy w tyłek, to dobrze nam zrobi. :roll: Misia ma zresztą ciążę urojoną i wszystko jej wisi, a wystawy najbardziej - no może cyce troszkę bardziej :wink: . Tak więc ja się nie przejmuję zbytnio, w opisach mam takie kwiatki, że tylko oprawić i na ścianę powiesić. Jak jakiś CACIB się nie znajdzie do lata, to zacznę jeździć za granicę - jakoś tam nam lepiej idzie. :roll: Tylko jeszcze nie wiem, co zrobić z małą.
Flaire Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 Flaire napisał(a):Tak, ale zmian było bardzo dużo i ja po prostu miałam nadzieję na jeszcze jedną - no i w niektórych rasach, taka zmiana w ostatniej chwili odbyła się w piątek. Wspomnę na przykład, że według rozpiski w katalogu, nasza Pani Sędzia miała sędziować również na naszym ringu stafiki - a nie sędziowała. Na sędziowanie stafików przyszedł ktoś inny.
Ramir Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 O kwiatkach w opisie to wiem i jeśli to prawda to ja jestem krolowa angielska i od dzisiaj proszę do mnie mówić Wasza Wysokość. Niestety ci ludzie się nie znają. Takie kwiatki były nie tylko u ciebie. To co jest zaletą lub wręcz pożądane uznane było za wadę. I to nie pierwszy raz. Nawet nie chodzi tu o lokaty ale właśnie o opisy. Tam jest p[otwierdzenie ich nieznajomości np. wzorca.
Nitencja Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 hehe w Lodzi zawsze sa jakies niespodzianki .... A mi sie marzy wystawa gdzie bedzie zaproszony kiedys hodowca welshy do welshy ;-)
Nitencja Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 Z opisami to ja bym byla ostrozna ........ w koncu tam sa 3 osoby !! Sedzia , tlumacz i sekretarz :) To jest jak zabawa w gluch telefon.
Flaire Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 Nitencja napisał(a):Z opisami to ja bym byla ostrozna ........ w koncu tam sa 3 osoby !! Sedzia , tlumacz i sekretarz :) No przecież napisałam, że próbuję wierzyć, że to błędy translatorskie... Chociaż chyba przymiotniki, takie jak "duży" czy "długi" to się stosunkowo wcześnie przerabia, nie?
Nitencja Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 Flaire ........... na ringu czasem takie cuda sie dzieja jesli chodzi o tlumaczy ze hoho.............. :roll:
Recommended Posts