Flaire Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Aby ułatwić dojście do ringu, najprościej byłoby, gdyby organizatorzy zrobili strefę wokół ringu, gdzie nikomu nie wolno się ustawiać. Następny krok to stowrzenie specjalnych miejsc (namiotów na wystawach latem) i pozwalanie na ustawianie się tylko tam. To całkowicie rozwiązuje problem, a każdy nadal może sobie przywozić jaki majdan mu wygodnie.
Wind Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Po zmaganiach pileczkowo-ringowych cos przyjemniejszego dla wielbicieli AT :), a w szczegolnosci szkolonych AT :-) Kolejne zdjecia Misi, ktore szkoda by bylo nie pokazac. Tak oto Misia skupia cala swoja uwage na Flaire. Gdy slyszy komende "noga" to zadna sila nie jest w stanie oderwac jej wzroku od wzroku Flaire. Nawet moje cmokanie i nawolywania Misi nie odwrocilo jej w kierunku obiektywu!
Aluzja Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Bo to jest po prostu psia milosc,,,jedno z najpiekniejszych przezyc jak ofiarowal nam los.
vigor Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Wind napisał(a):Po zmaganiach pileczkowo-ringowych ................... Vigor zrozumiec wszystko: o ringu, zachecie i bliznim rowniez. OK.
Eclairs Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Ale ta Misia zakochana w swojej pani! :o Nawet kolor identyczny przybrała :D
Flaire Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Eclairs napisał(a):Ale ta Misia zakochana w swojej pani! :o Nawet kolor identyczny przybrała :DEclairs, nie - to na odwrót: ona jest naturlana, a ja - Garnier Nutrisse nr 80. :lol:
Eclairs Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Flaire napisał(a): Eclairs, nie - to na odwrót: ona jest naturlana, a ja - Garnier Nutrisse nr 80. :lol: :shock: :shock: :shock: Co ja zrobiłam! Platynowe pasemka w sobotę. Eklers pewnie już jest siwy :smhair2: Boję się wracać do domu :wink:
bogula Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Ha,ha,ha--na mnie czeka w łazience Garnier color nat. 4.3---złoty brąz :D Wind----ukradłam już Hanię z Misią :wink:
Wind Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 [quote name='bogula']Wind----ukradłam już Hanię z Misią :wink: Wcale sie nie dziwie :-) Drugiego takiego AT nie widzialam u ktorego uroda idzie w parze z az tak DOBRYM WYCHOWANIEM, wiec tez Misiatko zapisuje w "ulubionych". Jednak cos czuje, ze juz niedlugo Apiszon powalczy o palme pierwszenstwa w kategorii uroda+szkolenie :D :D :D
Nitencja Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 eeeeee tam :) Misia kocha Flaire bo wie ze dostanie jakies pysznosci za chwile :)
aga_ostaszewska Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Misiatko jest sliczne... jak zwykle zreszta :lol:
Flaire Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Nitencja napisał(a):eeeeee tam :) Misia kocha Flaire bo wie ze dostanie jakies pysznosci za chwile :)Nitencja ma Misię rozgryzioną :wink: . Kiedyś szłam ulicą z Misią przy nodze. Jakaś pani przechodziła obok i zaczęła się zachwycać - jaka ona jest do pani przywiązana, z jakim oddaniem się na panią patrzy! Nie chciałam tej miłej pani rozczarowywać, więc nie powiedziałam jej o kiełbasie, którą miałam w kieszeni. :lol: :lol: :lol:
pszym Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Ha! A ja dzisiaj widziałem pokaz posłuszeństwa Misi na żywo... 8)
Flaire Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Wind napisał(a):Jednak cos czuje, ze juz niedlugo Apiszon powalczy o palme pierwszenstwa w kategorii uroda+szkolenie :D :D :DApi ma zdecydowanie lepsze predyspozycje szkoleniowe (na polskiego typu szkolenie) niż Misia. Jest naturalnym aporterem - Misia nie jest; jest szybka, jest skoczna, lubi się przeciągać. Jej Państwo bardzo dużo z nią pracują, więc ma szansę wyrosnąć na naprawdę dobrego psa. :D
Flaire Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 pszym napisał(a):Ha! A ja dzisiaj widziałem pokaz posłuszeństwa Misi na żywo... 8)Tiaaa... raczej pokaz ładowania się pszymowi na kolana. No i pokaz całusów też. :roll: Ale jedną rzecz pokazałam pszymowi, a mianowicie jak posłuszeństwo może być pomocne przy wystawianiu. Ustawiłam Misię i powiedziałam jej "zostań", po czym odeszłam przed nią. Potem rozbawiony Rolek zaczepiał ją, tańczył wokół niej i próbował sprowokować do zabawy, a Misia stała jak posąg i ani jednej łapy nie ruszyła. To jest tez troszkę a propos naszej niedawnej dyskusji dotyczącej piłeczek, etc. :D
pszym Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Nitencja napisał(a):o pszymy a Wy tez z wawy ?? A my też z Warszawy... :lol:
Nitencja Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 :) A ja sie zastanawialam jak nauczyc welsha by stal taki caly napiety na ringu jakbywidzial kota......... moze by mu klikerem zaklikac ?? Ostatnio na planete widzialam jak hadnler w USA uczyl charta afganskiego prawidlowo biegac : byly ustwione belki w odpowiedniej odleglosci no i biedak musial biec tak by sie nie potkanc. Nie powiem ....... po kilku sesjach afgan biegla jak marzenie........ ale ......
Flaire Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Nitencja napisał(a)::) A ja sie zastanawialam jak nauczyc welsha by stal taki caly napiety na ringu jakbywidzial kota......... Zakładając, że napinanie się na widok kota występuje instynktownie, mogłabyś zastosować klasyczne warunkowanie Pawłowa. :D
Aluzja Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 kot jak kot ale z reguly "wesz terrier" przy tym szczeka.Ile by inni wytrzymali?:-) W Opolu siedzaca obok mnie pani miala w kurtce mankiety z futerka.Jurek zostal w pore przylapany i "odwolany" w locie...Primus natomiast zdazyl ow mankiet leciuchno oslinic:-)) Ludzie apeluje heheh nie ubierajcie futerk na wystawe!!! Moj Manchetsre Szoti polowal kiedys na lisa ...zawieszonego na szyji pewnej damulki....a potem mowia ,ze pies agresywny. U nas pada ..psy sa tak zmierzle ,ze im chyba telewizor zalacze,,wyja ,piszca,kombinuja,,ewidentnie sie nudza.Ja zreszta tez...chce mi sie spac i nic nie robic ........CHCE BYC DZIS MOIM KOTEEEEEmmmm
Jonquil Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Nitencja: co do ustawiania belek w celu nauki chodzenia ... w ten sam sposób uczy się konia wydłużonego kłusa. Jeśli chodzi o konie nigdy nie uważałam, że to coś złego. A my mamy pierwszą cieczkę! pies nie chce jeść, jest nadmiernie pobudzony (w tę złą stronę - czyli reaguje na wszystki odgłosy jakąś nerwowością) niepodoba jej się na dworzu, chce wracać, no a w domu leży i mruczy cały czas (ja to nazywam burczeniem, bo mruczenie kojarzy mi się z przyjemnością, a to tak nie wygląda).
aga_ostaszewska Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Jonguil: Trzymaj sie... suki tak czasem maja! Dobrze, ze tylko 2 razy w roku, a nie co miesiac! :lol:
Nitencja Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Cale szczescie ze to tylko dwa razy w roku :-D . Roxy jest troche zdzwiona tym zamieszaniem wokol swojej skromnej osobki ale zachowuje sie ok. Jonquil - do welsha to chyba zamiast belek musialabym chyba dac patyki ;-) ......a na konie to dziala i ladnie chodza??
Recommended Posts