Aluzja Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Ramir..ladne to to jest:-)))) Podobajet mi sie:-))
Aluzja Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Ramir bo ja to juz taka jestem..albo mi sie cos podobajet albo niet...i co gorsza mam swoje wytyczne co do podobania sie lub nie....nie zwioda mnie cud fryzurki i sztuka wystawiania:-)Kurcze czlowiek juz w tym siedzi calkowicie i po uszy ze wszelkimi konsekwencjami od 1988 roku.....bosze ja stara doopa jestem :-? Ramir hehe ale z perspektywy ,,Ty dluzej siedzisz w branzy :wink: A oto moj Primus wczoraj........
Fuka Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Aluzja napisał(a):nie zwioda mnie cud fryzurki To ja w takim razie idę zlikwidowac CUD :biggrina: FRYZURKĘ na Fuce, którą widziałąś tydzień temu. Brody jej nie doprawie, ale reszte przynajmniej unormalnię 8)
Flaire Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 [quote name='Ramir']Flaire!A która? Ta mniejsza czy większa? :wink:Pierwsze zdjęcie bardziej, z kilku powodów. :D
Fuka Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 [quote name='Flaire'][quote name='Ramir']Flaire!A która? Ta mniejsza czy większa? :wink:Pierwsze zdjęcie bardziej, z kilku powodów. :D Flaire, ale nie chodziło o to, ktore zdjecie wolisz, ale która dziewczynkę :wink: :cunao:
Ramir Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Aluzja! Stara dooopa?Hmm, to znaczy się że ja też? :o
Aluzja Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Fuko dzieki dzieki dzieki...bo wyglada jak polaczenia cuda z cudem....az dziwne ,ze sie nie wstydzi:-))))))))Wreszcie bedzie wygladala jak airedale a nie jak papillon... RAmir Ty to powiedzialas hihihihihihih
Ramir Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Ja tylko wyciągnęłam wnioski po poście szanownej koleżanki. Na przyjaciół zawsze mozesz liczyć. :P
Nitencja Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 no to teraz ja, najmlodsza , zawitalam hihi :) COs sie nie czuje najlepiej po tym Opolu. Z nosa leci, gardlo boli, glowa peka :-S
Flaire Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 A ja się chcę pochwalić dzisiejszym osiągnięciem intelektualnym mojej wybitnej suki. :wink: Otóż byłyśmy sobie na spacerku i spotkanku towarzyskim u Mokki. Misia biegała z jej pieskami na torze wyścigów konnych, przy którym mieszka Mokka, Wind trochę zdjęć robiła, ja jakieś tam mini śladziki układałam dla Misi, trochę teren za "zgubami" ptrzeszukiwałyśmy. Tego ostatniego Misia dopiero się uczy i jeszcze nie do końca jej to wychodzi. Po spacerku wróciłyśmy do Mokki do domciu, wypiłyśmy herbatkę, zjadłyśmy ciasteczka i zbierałyśmy się do domu kiedy zauważyłam, że nie mam smyczy. Mokka ma internet tylko w pracy, więc dopiero jutro będzie mogła dopisać coś złośliwego na temat mojego gubienia smyczy. :evil: Ale doszłam szybko do wniosku, że najprawdopodobniej smycz wypadła mi z ręki (trzymałam sporo rzeczy) w drodze do domu Mokki. No i szukaj wiatru w polu - ta smycz mogła być WSZĘDZIE. Obszar ogromny, szłyśmy nie żadną ścieżką, tylko na przełaj i nie po żadnej oczywistej linii prostej. No ale spróbować znaleźć musiałam, więc wzięłam Misię i poszłyśmy. Misia biegła przede mną, z nosem przy ziemi, w te i we wte, myślałam, że ot tak sobie biega, ale na wszelki wypadek powtarzałam jej "szukaj". No i nagle Misia, przede mną i w prawo, zatrzymuje się i przywarowuje.... Podchodzę do niej - jest smycz!!! Znalazła ją! Mój geniusz kochany! Szansa na to, że ja bym tę smycz znalazła sama jest niewielka. Misia też pewnie natknęła się na nią przez przypadek, ale ZAZNACZYŁA!!!!! Byłam z niej niesłychanie dumna. :oops:
Fuka Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 No to naprawde masz sie czym chwalic, gratuluje :klacz: Eh, gdyby moja tez umiala znalezc zgube i to w moim własnym mieszkaniu - ozłociłabym ją :roll:
vigor Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Fuka napisał(a):To teraz tylko trzeba miec nadzieje, ze na ringu zanęty tez ją beda interesowac :lol: Rzucona zacheta na ringu (pileczka), to np. dla mojej Diuny stu procentowe nieposluszenstwo, gdyz skupi swoja uwage na owej pileczce i gotowa do niej pobiec - cos takiego przezylem na BIS Puppyw Jaroslawiu. Uczmy psiaki wystawiac (posluszenstwa na ringu) bez rzucanej zachety. bo mozemy tym przeszkodzi innym, niekiedy swoim znajomym. Pilezcka to tylko przyklad, innym moga przeszkadzac piszczace zabawki itp.
Flaire Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Fuka, Mokka nauczyła Leona monety 2-złotowe z ziemi podnosić... Ale moim zdaniem to taka małpia sztuczka - powinna była od razu zacząć od jakichś poważniejszych banknotów. :wink:
Ramir Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Którys z moich psów, chyba Mizar tak własnie znalazł klucze do samochodu.
Flaire Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 vigor napisał(a):Pilezcka to tylko przyklad, innym moga przeszkadzac piszczace zabawki itp.vigor, nie przesadzajmy, bo niektórym psom obecność Twojego psa na ringu też może przeszkodzić. :roll: Dopóki tej zabawki używa osoba wystawiająca psa na ringu, postępuje ona zgodnie z regulaminem i ja osobiście nie mam nic przeciwko temu, bez względu na to, czy mojemu psu to przeszkadza, czy nie - jeśli przeszkadza, to jest to tylko i wyłącznie mój problem. Co innego, gdy psa nęci ktoś inny z poza ringu - to jest zabronione regulaminem i dlatego ja osobiście tego nie robię, chociaż zauważyłam, że w Polsce sędziowie odnoszą się do tego, delikatnie powiedziawszy, pobłażliwie.
Ramir Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Vigor!Tu nie chodzi o rzucanie piłeczka po ringu. Trzymasz pilkę w kieszeni i lekko naciskasz. Jak pies zna ten dźwięk to natychmiast jest zainteresowany. Nikt tego nawet nie słyszy poza Toba i twoim psem. Moąze to byc cokolwiek innego wydajacego dźwięk ale rozpoznawalny przez twojego psa.
Wind Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Po spacerze z Flaire i Misia pozostaly mi zdjecia, ktore pokazuja jaka Misia jest ladna :D :D :D Trudno zaprzeczyc, prawda? :D :D :D Portret Misiatka: Misia z pilka ... tzn. ze sznurkiem ;) Misia upomina sie o "cudze" czyli o pilke Leona ;) PS. To rozowe niby w pysku Misi to oczywiscie nie jest jezor ;) Misia z pelna uwaga slucha kazdego slowa Flaire :-)
vigor Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Flaire napisał(a):vigor napisał(a):Pilezcka to tylko przyklad, innym moga przeszkadzac piszczace zabawki itp.vigor, nie przesadzajmy, bo niektórym psom obecność Twojego psa na ringu też może przeszkodzić. :roll: Dopóki tej zabawki używa osoba wystawiająca psa na ringu, postępuje ona zgodnie z regulaminem i ja osobiście nie mam nic przeciwko temu, bez względu na to, czy mojemu psu to przeszkadza, czy nie - jeśli przeszkadza, to jest to tylko i wyłącznie mój problem. Co innego, gdy psa nęci ktoś inny z poza ringu - to jest zabronione regulaminem i dlatego ja osobiście tego nie robię, chociaż zauważyłam, że w Polsce sędziowie odnoszą się do tego, delikatnie powiedziawszy, pobłażliwie. Flaire przeciez wystawiamy psy, to pies i jego wlasciciel powinni byc przygowani na obecnosc innych psiakow. Co innego obecnosc innego psa, a co innego rzucanie po ringu "zacheta". Uwazam, to za niesportowy gest.
Flaire Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 vigor napisał(a):Co innego obecnosc innego psa, a co innego rzucanie po ringu "zacheta". Uwazam, to za niesportowy gest.Masz prawo do swojej opinii - ja podałam tylko swoją. Regulamin nie zabrania takiego wystawiania, jest ono jak najbardziej praktykowane, moja sprawa, żeby mój pies umiał się w jego obecności zachować. Dopóki moi konkurenci nie łamią regulaminu, nie mnie odbierać im dozwolone sposoby pokazania ich psa w najlepszym świetle.
Flaire Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Dodam, że ja piłeczki na ringu nie rzucam, ale po prostu nie widzę w tym niczego złego, jeśli jest to robione przez samego wystawcę, a nie "pomocnika".
Flaire Posted April 24, 2005 Posted April 24, 2005 Wind, dzięki za śliczne zdjęcia! :D Gdybym wiedziała, że będzie sesja fotograiczna, to bym przynajmniej jedną z nas uczesała. :wink:
Recommended Posts