INA Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Flaire - jestem troche opózniona w odpowiedzach -nie z mojej winy robię (dwie rzeczy na raz) a ja myślałm że nasz odwiedzisz :( i pojedzemy sobie do lasu i nad jeziorko i Vigo pokaże Ci ulubione miejsca
Flaire Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 INA napisał(a):a ja myślałm że nasz odwiedzisz :( i pojedzemy sobie do lasu i nad jeziorko i Vigo pokaże Ci ulubione miejscaTo też się stanie, ale nie tym razem, bo Misię zostawiam samą w domu i będę musiała do niej się spieszyć. A może przy okazji wystawy w Toruniu po koniec sierpnia? :D
INA Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Do sierpnia- to tak długo mamy czekać :( ... no ale jak inaczej nie będze można to dobry i sierpień - dla mnie najpiękniejszy miesiąc bo wtedy zawsze mam urlop :lol: 8) -
coztego Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 INA! WITAJ :D eselu, na początek nie szalej z zakupami, bo i tak zobaczysz z czasem jakie potrzeby będą się pojawiały, a takie zakupy to sama radość ;) Jakie masz posłanko? Bo wiesz, maluszki lubią zjadać swoje posłanka :lol: Jak ja Ci zazdroszczę :evilbat:
zadziorny Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 [quote name='vigor'][quote name='Fuka'] Wspamialy terierowy pomnik :lol: Powiedział bym raczej "terier pomnikowy" :wink:
Wind Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 INA, Milo Cie widziec! A juz myslalam, ze sprawa kompa na dobre skomplikuje Ci zycie ;) Jak widac potrzeba matka wynalazkow i jakos udalo Ci sie wpasc na teriery :-) Jak tam Twoj psiaczek? Na dobre okrecil Was sobie wokol lapy? Pewnie tak! Trzymam kciuki za wytrwalosc przy trymowaniu! I za samozaparcie do szkolenia. Nie wazne jaki terier - maly czy duzy - kazdemu minimum dobrych manier sie nalezy! :-)
Aluzja Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 pomnik jak pomnik:-)ale on siedzi na skrzynce elektrycznej:-))))) Dosc ryzykowna poza:-)))moze grozic sterczacymi wlosami:-))
INA Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Wind - jak czegoś chcę - (pragnę) to dążę do celu mimo 0X 8) tak własnie jest teraz z kompem(no... kosztem cyfrówki :x )a co z resztą ........ zobaczymy...??? Trymowanko- niedługo jedzemy na lekcje( duży kawałek teriera jest do obrobienia) Pańcia na początku za bardzo psa rozpusiła :oops: ale... mój zwierzaczek powoli zaczyna rozumieć co mu wolno a co nie... ....chociaż łobuz z niego niesamowty -wczoraj zapomniałam schowac jego psich ciasteczek i wspinał sie po półeczce aby je dosiegnąć i półeczka runeła na ziemie a razem z nią moje cztery ozdobne szklannince :evil: i cała kupa książek piesek czmychnął przestraszony ja przez pół godziny zbierałam potluczone szkło a Vigus tylko myslał jak tu dobrac sie do ciasteczek z drugiej strony....
Fuka Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 [quote name='Aluzja']pomnik jak pomnik:-)ale on siedzi na skrzynce elektrycznej:-))))) Dosc ryzykowna poza:-)))moze grozic sterczacymi wlosami:-)) Aluzja Garda była suką to A, a B - ona siedzi na komodzie.
Aluzja Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Flaire a wiesz ,ze my teraz w pewien sposb skoligacone psio jestesmy? Moja mala GIRAPPA corka Ch.Stargus GALILEO to jednoczesnie wnusia Greenfield CAPTAIN FANTASTIC'a:-)) Ze strony mamy to juz nie bardzo bo mama to corka Zwyc.SWiata i Europy TAGGERAMAN'A of Malton...troche dalej jest amerykanski pies (zreszt a,ktory zawsze mi sie bardzo podobal)Ch.Darbywood's PREFERRED STOCK. Mysle ,ze Girappa pojdzie w slady przodkow i bedzie kolejnym ukochanym airedalkiem:-))))
Ramir Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Aluzja!Ze strony mamy to skoligacona jestes też z kim innym.
eselu Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Martini - Kitek /koszatniczka/ siedzi w klatce, jest u mnie w pokoju, więc drzwi mogę zamknac, gdyby sceniak chciał go zaatakowac podczas mojej nieobecnosci np. :evilbat: poza tym prowadzę z nim rozmowy, zeby wiedział, ze za tydzien /hurra :D / będzie miał nowego, 'trochę' większego braciszka :wink: INA - ja też się zaczynam zastanawiac, co to będzie z 'odkłaczaniem' mojego Guapa... jednak skoro sceniak jest z Poezji Ruchu, a pani Eliza ma salon fryzjerski... jakoś damy radę :wink: Co do zabaweczek to właśnie mam taki gruby sznur z supłami i twardą piłeczkę Flaire - też się cieszę, że mi wszyscy doradzają - i Ci, którzy pieski mają starsze i Ci, którzy mają dojrzewające erdele :wink: Eclairs - nie masz pojęcia, jaka jestem podniecona, jak pomyślę, że to tylko 7 dni :D a 'kilka' dni temu psia mamuśka chodziła jeszczse w ciąży... ech jak ten czas szybko leci... :roll: coztego - posłanko mam pontonowate z kordury - więc tak szybko jak zwykłej bawełny nie rozgryzie... a słuchajcie, taki cieńki kabelek telefoniczny to też musi byc zabezpieczony? ;> domowego 'biura' taty, gdzie stoją 2 komputery i w ogóle peeeełno papierów w ogóle nie zaczynam zabezpieczac... bo to jest po prostu nierealne. poza tym do tego pokoju mamy zamykane drzwi i erdelek będzie wchodził ewentualnie pod moim nadzorem :wink:
Flaire Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Aluzja napisał(a):Flaire a wiesz ,ze my teraz w pewien sposb skoligacone psio jestesmy?Aluzja, chyba już dawno byłyśmy :wink: , bo o ile dobrze pamiętam, pisałaś mi kiedyś, że niektóre Twoje psy mają w rodowodzie Turith Adonisa, a Misia ma (bardzo, bardzo, bardzo daleko wstecz) jego przyrodniego brata, Turith Country Cousina (którym zresztą zamierzam ją kryć). Teraz jesteśmy tylko troszkę bliżej. :D A kto jest mamusią Twojej suni?
coztego Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 [quote name='eselu'] taki cieńki kabelek telefoniczny to też musi byc zabezpieczony? ;> Niektóre psy w ogóle za kable się nie łapią.. rzecz gustu ;) Ale jeśli kabelek jest na wierzchu, ewidentnie dostępny i będzie dostępny tez wówczas kiedy psina będzie sam w domu... to warto pomyśleć czy można coś z tym zrobić. Ale napięcie w kablu telefonicznym chyba nie jest duże, więc krzywdy sobie tym nie zrobi. A Ty załatasz jak przegryzie 8) poza tym do tego pokoju mamy zamykane drzwi Zamykane na klamki? :evilbat:
Flaire Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Co do cienkich kabelków telefonicznych. Nie byłam świadkiem tego, co teraz opiszę, więc może coś sknocę. Ale opowiadano mi niedawno o tym, jak Api jakoś zahaczyła swoim nieciętym :evil: ogonem właśnie o kabelek telefoniczny. W ten sposób sciągnęła na ziemię telefon, który runął z hukiem. To ją wystraszyło, więc zaczęła zwiewać, tym samym wyrywając ciągle jeszcze zaplątany w ogon kabel ze ściany :o ... Wczaśniej, u Mokki, zmiotła kiedyś tym ogonem cukiernicę ze stolika. Zdecydowanie wolę u AT cięte ogony. :evil:
Aluzja Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Flaire: mama to Ch.Baikis Esperanza CABRITA (Taggerman of Malton & JANICE JOPLIN v.Norden). Co do krycia COUNTRY COUSIEN szczerze ale bez zawisci zazdroszcze. Ja na razie walcze z brucelozami,leptospirami i papierami australijskiej kwarantanny by w Australii mogly sie urodzic dzieciatka po moim NAPOLEONIE.Jak na razie to gorsze jak robienie wlasnego dziecka :wink:
Aluzja Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Z innej beczki (stajenki) Oto kolejny przychowek w ALuzji:-)) Camerun Dias i James Camerun ....dwa baranki rasy kamerunskiej :-) Zdjecie niezbyt udane bo w oborce ciemnawo ale jak tylko wyjda na dwor porobie wiecej. Sa przesliczne cudowne i strasznie naiwne:-))) Moje psy oszalaly.VIVE WCiaz szczeka : "ja tez chce owieczkeeeeeee" ..sadny dzien:-)
Flaire Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Aluzja napisał(a):Co do krycia COUNTRY COUSIEN szczerze ale bez zawisci zazdroszcze.Aluzja, na to będzie jeszcze czas jak coś się urodzi. Z moim szczęściem, nic z tego nie wyjdzie, bo za bardzo mi na tym zależy. :roll: NB, czy w Polsce można zrobić psu test na brucelozę? Bo jak się dowiadywałam półtora roku temu, to nikt o tym nie słyszał... :roll:
Aluzja Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 mozna m.in w Warszawie.Ja sprobuje pytac w Pulawach. Flaire uda sie uda ...zobaczysz!!!!!
Eclairs Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Flaire napisał(a):Wczaśniej, u Mokki, zmiotła kiedyś tym ogonem cukiernicę ze stolika. Zdecydowanie wolę u AT cięte ogony. :evil: Też wolę cięte. Czemu nie zdecydowałam się na małego erdelka trochę wcześniej? :cry: Eklersik ma istny bicz a nie ogon. Zrzuca ze stolika szklanki a najgorsze, że wylewa PIWO! :evilbat: A w przypływach nieopisanej radości np. przy wylewnym witaniu potrafi porządnie zdzielić w udo. Do tego cały czas się boję, że ogonek mu się zakręci jak u prosiaczka.
Eclairs Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Aluzja: słodziutkie masz te kamerunki :lilangel: Co to znaczy, że są "strasznie naiwne"? Przecież szczeniaczki też są rozbrajająco bezradne i właśnie naiwne :D
Flaire Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Znajomy dog niemiecki amputował sobie kiedyś kawałek ogona o zasuwę do drzwi. :o Apiszon tak czasami wywija tym ogoniastym, że też się boję, że coś sobie zrobi. :roll:
Recommended Posts