Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

FlaireNo więc sytuacja patowa. Jeżeli nie przeszkadza wam surowość warunków . To jakoś się zorganizujemy. Woda mam nadzieje ,że bedzie do maja :evil:
Tak nam obiecali....
Korka nie zgłosznona bo nam systematycznie kuleje. Ogólnie zbuntowała sie suka jedna. Ogon zakręciła , ucho opada ( szukam kleju odpowiedniego w sklepach ) no i ta łapa...
Nie wiem czy jej przejdzie.
Na pewno wystawimy . TYlko kiedy......?

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Minio napisał(a):
A najlepiej jak kiedyś się z nami wybierzesz i sama ocenisz.
Super - ja jestem do Waszej dyspozycji. Moge przy okazji suczy ucho przykleić, chociaż w jej wieku to nie wiem, czy to coś jeszcze da :( .

Posted

Ojej jaką dyskusję wywołałam, a tak sobie tylko rzuciłam. To :wink: to był odnośnik do tego, co działo się na klubówce. Ale fakt, że regulamin mogliby trochę zmienić. Ja rozumiem, że dla niektórych te 70 zł to pryszcz, ale trzeba też o innych wydatkach pomyśleć. np. trymowanie. Wydaje człowiek kupe kasy i się okaże, że nic z tego. A przez okres cieczki suka znowu obrasta i wszystko od początku.
Choć z drugiej strony rozumiem też właścicieli psów, szczególnie tych ulubieńców domowych, bo taki z hodowli to raczej przyzwyczajony jest do tego.
A co do kulenia, to moja zaczęła. Ja nie wim co się stało. Jest trochę na kuracji antybiotykowej i po drugim zastrzyku coś się porąbało i rano wstaję i patrzę pies utyka. Najpierw myślałam, że coś się w łapę stało, ale nie. A potem zauważyłam, że ona tak się buja na wszystki łapy. Nie eidentanie na jedną, tylko tak ją zanosi raz na jedną, raz na drugą.

Posted

Jonquil-Mój Demo też kulał na jedną łapkę przez ok 1,5 - 2 mies. gdy miał ok 8 miesiecy.Poszłam z nim do spec.otopedy który odradzał sterydy czy też antybiotyki tylko zmianę diety i specjalne suplementy na stawy.I pomogło.A robiłaś RTG ? bo jeśli to tzw.kulawizna młodzieńcza spowodowana dużą dynamiką wzrostu to chyba nie są potrzebne silne leki bo to przejściowa przypadłość.

Posted

Korka nie zgłosznona bo nam systematycznie kuleje.


To tak, jeśli chodzi o kulawiznę ( przynajmniej tę zwaną wzrostową ) to mój piesio bardzo cięzko mnie doświadczył bo kulał nieprzerwanie od połowy września 2004 do połowy marca 2005 :evil: .Diagnozy stawiano różne, leków nieskutecznycj kupa a łez moich i pieniędzi na to wydanych jeszcze więcej ... i tak się ciągałam od weta do weta aż znajoma od owczarków bergamasco poleciła mi tani i ( przy tych wsztstkich przeciwzapalnych specyfikach ) "dość" nieszkodliwy lek ziołowy
nazywa się to REUMAHERB ( Herbapol ) w opakowaniu jest 30 tebletek,
po 15tej kulawizna zmalała, po 20tej zniknęła, pozostałe 10 podam dla utrzymania efektu ( dawałam mu jedną tabletkę dziennie ).
Tak oto pierwszy raz od ponad pół roku mam psa z którym mogę sie bawić do upadłego, puścić z innymi psami i który nie płacze mi po nocach.
Polecem to wjście z sytuacji wszystkim z problemem kulawizny
Okazyjnie podawałam też Gelakan, taki preparat z kolagenem ( ogólnie na stawy )

Posted

Napiszcie proszę ( bo ostatnio spierałam się o to ze znajomą ) czy AT można zaliczyć do popularnych/modnych ras?? Dużo jest ich w Plsce ??

Z mioch "wschodnich" obserwacji wynikia, że niewiele-w całym Białymstoku doliczyłam się do tej pory 7 :o

Posted

Martini,

U mnie na Kabatch sa trzy. Jeden starutki i zarosniety jak Puszcza Bialowieska, jeden w wieku srednim i jeden sceniackowaty, ale bardzo zadbany. Widac na nim ciezka prace trymera :-)
Natomiast wiecej mamy na osiedlu walijczykow, ale niestety kiepskiej jakosci i jeszcze gorzej utrzymanych :(

Posted

Flaire napisał(a):
Ja podnoszę Misię przed drzwiami wejściowymi i niosę do wanny. W wannie spłukuję łapy przy pomocy przysznica, potem wyżymam. Wyciągam psa z wanny "łapa po łapie", po drodze wycierając je. Dopiero wtedy puszczam psa "na pokoje". :D

No jestem normalnie pod wrażeniem :o
A mówi się potocznie "słaba płeć" :wink: . Ja postępuję ze swoimi psiorami bardzo podobnie, tylko że ja mam mini-serdele czyli welshe. Kilka razy zdarzyło mi się wsadzić do wanny dorosłego airedala mojej znajomej, stąd wiem jaka jest różnica wagi między tymi rasami :roll:

Posted

MArtini***: u nas w sumie są trzy.
jeden pies wygląda jak

Puszcza Bialowieska
a drugi podobno jest strzyzony. jedynie nie chwaląc sie Argos jest (chyba) wzorcowym AT :) :)

Posted

A mnie najbardziej podoba się to biało czarne. Takie klasyczne i fajne ujęcie. :D

Wczoraj byłyśmy na szkoleniu z Misią, jej córeczką Api i kolegą Leonem - no i oczywiście całą masą innych piesów, bo to związkowe szkolenie. Ale grupa zaawansowana jest tylko jedna bez względu na stopień zaawansowania, więc wczoraj ta trójka razem ćwiczyła. Fajnie było, bo wszystkie psy były w świetnych humorkach - może pogoda im odpowiadała? :niewiem: Wiał mocny wiatr, ale pomimo to Leon i Misia pięknie zaliczyli trudne ślady. Misi ślad nie był długi (350 kroków), ale miał sporo zaawansowanych elementów: cztery załamania (w tym jeden kąt ostry), bardzo świeży ślad zwodniczy i zmianę podłoża. Misia poszła pięknie i widać było, że jej to sprawia przyjemność. Bardzo byłam z niej dumna - wyraźnie wraca do formy! :D A i posłuszeństwo wczoraj trenowała z większym niż ostatnimi czasy zapałem.

Apunia z kolei spróbowała pierwszy w życiu śladzik. Nie było mnie przy tym, więc nie moge zdać sprawozdania z tego, jak jej poszło. Wiem tylko, że znalazła swoją piłeczkę (ona jest terierem piłeczkowym). :D

A, i jeszcze. Misia przeszła samą siebie: udało jej się odkręcić nakrętkę ze szklanego słoiczka, w którym była kiełbasa i poczęstować się zawartością. Kilkakrotnie wyciągnęła torebki ze smakołykami z plecaka i mojego, i Mokki, a na koniec mój wybitnie nieaportujący pies zwinął jeszcze z placaka Mokki piłeczkę (smakołyki Mokka chyba wtedy już miała w kieszeni, więc nic lepszego w plecaku Misia nie znalazła :roll: ). W sumie, zabawa na 100 fajerek!

Polecam szkolenie. :D U nas w grupie zaawansowanej ciągle przeważają ONy, ale w tej sesji, AT są chyba na drugim miejscu! :D

Posted

Z tym bujaniem to ja nie jestem pewna czy to zapalenie stawów. Kuracja antybitykowa jest z zupełnie innego powodu i z tego, co zaobserwowałam, to właśnie ona wywołała to kulenie. Psa nic nie boli, bo szaleje jak zawsze, tyle że się buja. Może to jakieś osłabienie po antybiotykach. Zobaczymy na dniach, bo już skończyliśmy z zastrzykami.

Wy mi lepiej powiedzcie, co zrobić z jej sierścią do 5 czerwca. Wg mnie w tej chwili ma idealną, ale za 1,5 miesiąca zarośnie. A to co jest, wcale nie chce się wyrwać. Możliwe, że ja mam niewprawną rękę i boję się wyrywać żywy włos :cry: będzie boleć :bigcry:

Posted

Jonquil, jeśli chodzi o sierść, to najlepiej powie Ci Twój hodowca :D ... Ale jeśli w tej chwili ma idealną (zakładam, że chodzi o czaprak), to moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest podtrymowywać ją, wyrywając te najdłuższe włosy, co tydzień-dwa. W ten sposób tworzysz wiele warstw owłosienia o różnej długości i zawsze możesz mieć wierzchnią, idealną pokrywę. Ale to jest dosyć trudne. Najczęstszym błędem, który zresztą ja właśnie popełniłam, jest robienie tego podtrymowywania zbyt mało agresywnie, czyli wyrywania za każdym razem nie dostatecznej ilości włosów. No bo trudno jest wyrywać włos, który wygląda "w sam raz". Ale jak się tego nie robi, to pies powolutku zarasta i potem już nie ma wyjścia, tylko trzeba wyrwać niemal wszystko.

Jeśli chcesz uniknąć tej trudności, to masz w tej chwili prawdopodobnie jeszcze inną możliwość - mianowicie wyrwać z niej raz jeszcze, natychmiast, niemal cały czaprak. Do 5 czerwca zostało, o ile się nie mylę, 6,5 tygodnia, więc jak teraz większość czapraka wyciągniesz, to na wystawie Honda będzie pewnie w troszkę krótkim włosie, ale przynajmniej z czaprakiem do tego czasu miałabyś spokój.

Poza czaprakiem są jeszcze te "krótkie" części. Najmniej roboty to wyciągnąć je na łyso na jakieś dwa tygodnie przed wystawą. Ale ja wolę, gdy w tych miejscach jest włos inny, niż ten pierwszy po wyciągnięsiu do zera. Tak więc tu również polecałabym rozpocząć pracę teraz. I masz dwa sposoby. Jeden to wyciąganie do zera co dwa tygodnie, tak aby ostatni raz zrobić to na dwa tygodnie przed wystawą. Drugi, trudniejszy, to wyciąganie połowy włosa co tydzień, znów tworząc (tym razem dwie) warstwy. Co tydzień, wyrywasz tę dłuższą, przez kolejny tydzień, ta krótsza, którą zostawiłaś, rośnie i staje się dłuższą, a na miejsce usuniętego włosa rośnie nowa, krótsza.

Nie wiem, czy ten powyższy, bardzo skrócony opis procesu "warstwowania" ma sens; już chyba tu kiedyś gdzieś to opisywałam torchę bardziej szczegółowo, a w głowie układa mi się jeszcze bardziej szczegółowy opis wraz z rysunkami, który kiedyś w nadmiarze wolnego czasu zrealizuję. :wink:

Posted

Flaire my i tak nie mamy szans, bo pies się ustawiać nie chce. Ale musi zacząć się przyzwyczajać do tych tłumów.
No i ładnie kłusuje na smyczy, a jak tylko założę ringówkę to pies opór zaczyna stawiać.

Posted

[quote name='Jonquil']Flaire my i tak nie mamy szans, bo pies się ustawiać nie chce.Jonquil, macie ogromną szansę, bo to nie jest konkurs wystawiania. Dobry sędzia oceni psa bez względu na to, czy się chce ustawić, czy nie, a Wy w Płocku w tym roku macie dobrych sędziów. :D Nie wspominając już o tym, że rodzona siostrzyczka Hondzi zasłużenie dała na w skórę w NDM. :wink:

Posted

To wszystko zalezy od tego jak erdel powinien wygladac, bo moja w ogole siostry nie przypomina. W porównaniu do tej kruszyny, to moja to kobita, inny włos ... no w ogole inna.

Posted

Jonquil!Spróbuj tak jak napisała Flaire. Ja bym chetnie przyjechała przed Płockiem ale to zależy od wielu spraw. to że jest mocniejsza od Hary to tylko dobrze. Ja bym chciała żeby Hara była mocniejsza i miała taką sierść jak Honda.Hara to kruszynka. Jak zakładasz Hondzie ringówkę to spróbuj najpierw pochodzić jak na normalnej smyczy. Potem stopniowo przechodź na sposób ringowy. A jak nie chce sie specjalnie ustawiać to nic na siłę. Niech staje sama. Narazie. Potem powolutku zaczynajac od postawy np. na stole. Wszystko bardzo delikatnie ze smakołykiem lub ukochana zabawką którą dostania w nagrodę. Nie ringówka kojarzy jej sie zasze z czymś miłym.

Posted

Ramir to znaczy którą wersję wypróbować? ze skubaniem do gołego (to mi sie mniej podoba) czy podtrymywaniem co tydzień ( to jest do przeżycia, tylko właśnie czy dobrze ocenie ilość wyrwanego włosa).
To akurat mogłabym robić sama, do reszty muszę kogoś zatrudnić, bo na pewną spaprze. I na pewno włos by był za długi znajac mnie. Ja tam boję sie do łysego

Posted

Z podtrymowywanie co tydzień. Gdybym mogla przyjechać przed wystawą to wtedy nie byłoby problemu ze zrobieniem fryzury. Zrobie wszystko aby sie udało. Mam nadzieje że przyjmiecie mnie u siebie.

Posted

Ramir, mam propozycje odnosnie Plocka - wracajac z Tulln (mam nadzieje, ze jednak z nami pojedziesz!) u Ciebie w domu przesiadka do Twojego samochodu i wspolna wyprawa do Płocka! Bo ja bardzo bym chciała tam pojechac :roll:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...