BEBE Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 Fuka-to bardzo smutna wiadomość.Bardzo mi przykro i ogromnie współczuję.Taki młody piesek .
Fuka Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 Dzieki Wam wszystkim bardzo, mam dosc - najgorsze, ze to była kompletmnie bezsensowna smierc... Chory pies jak umiera - to mozna zrozumiec jakoś, a tak... :evilbat:
Wojtek Posted April 7, 2005 Posted April 7, 2005 Fuka, strasznie szkoda, taka śliczna ... :( Fu ma kontuzję łapy i musi chodzić przez jakiś czas na smyczy, na krótkie spacery. Biedactwo, normalnie suka mi w depreche wpada :-?
bo Posted April 9, 2005 Posted April 9, 2005 Wojtek napisz jak sunia. Lepiej już? Gdzie reszta? Jakieś zdjęcia? Wróćmy już do życia.
Nitencja Posted April 9, 2005 Posted April 9, 2005 dla ciekawskich katalog przedwystawowy z Opola http://www.zkwp.opole.pl/katalog2005.htm
Martini*** Posted April 9, 2005 Posted April 9, 2005 Ramir się napracuje :) .Wszystkim życzę powodzenia :question: może orientujecie się kiedy będzie wystawiana MAHONKA Poezja Ruchu, jestem bardzo ciekawa jak sobię będzie radzić :)
Darkstorm Posted April 9, 2005 Posted April 9, 2005 a ja tak poza tematem. ostatnio moja kolezanka pytała się czy moze trymowac jamnika. jednak nie bardzo wiem czy je tez sie trymuje. pytanie: czy można trymować jamnika krótkowłosego??
Ramir Posted April 9, 2005 Posted April 9, 2005 Nooooo, troche roboty będzie. Najmniej z NANDO bo go zrobi w wiekszości drugi właściciel. Hara tez po klubówce będzie ok Jaśka juz gorzej a Korina to nie wiem bo wyglada jak miś.
bo Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 Ramir to nie leniuchować i do trymerów :lol: Trochę tego masz :D
bo Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 Kolejny airedale w domu i wypowiedzi na dogomanii potwierdzają, że airedale ma jednak delikatny przewód pokarmowy. Każda niekonsekwencja w żywieniu i od razu biegunka i inne takie sensacje. Jasiek jest bardzo żarłocznym airedalem, żarłby do oporu... a potem "pyk" jak smok wawelski :evilbat: Jego łakomstwo i jedna kromka z masłem za daleko kończy się niestety najczęściej biegunką. Nifurosksazyd musi byc pod pyskiem wtedy. Taką właśnie mamy dziś urozmaiconą niedzielę, co zreszta wcale mu nie przeszkadza, żeby chcieć łasuchować dalej. Kiedy obserwuję, co może wchłonąć w siebie welsh ( a szczególnie małe niby delikatne suczydło) i airedale, to jednak zdecydowanie wygrywa tu welsh :lol: Z poprzednim airedalem każde odstepstwo żywieniowe kosztowało nas nieprzespane noce. Jak to jest z Waszymi airedalami?
aga_ostaszewska Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 bo napisał(a): Kiedy obserwuję, co może wchłonąć w siebie welsh ( a szczególnie małe niby delikatne suczydło) i airedale, to jednak zdecydowanie wygrywa tu welsh :lol: Czyli dzdzowniczki sluza :lol: Zdrowka dla Jaska, zeby brzuchol szybkowrocil do normy!
Nitencja Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 Aga , Jantar zywego mieska nie jada :-D . Raczej chlebek zaszkodzil z maselkiem bo wielki "idiota" go POLKNAL zamiast pogryzc. To jest taka wielka NIENAZARTOSC !!!! :evilbat:
Martini*** Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 Ja mam w domu raczej niejadka niż pochłaniacza jednak przy karmieniu samą karmą + ciasteczka wątrobiane czasami i tak Dakar ma biegunkę - tak to już jest :roll: :niewiem: :huh:
Jonquil Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 Hondzia teraz też ma biegunkę. Zastanawiam się czy to może być po tabletkach na odrobaczenie ... tylko trochę ją trzyma, bo dostała je w piątek rano. I raz się dobrze załatwia, a raz nie. Ja po raz kolejny jestem uziemiona, bo od lekkiego traktowania przeziębienia dorobiłam się zapalenia oskrzeli :) Na psa chucham, a o siebie w ogóle nie dbam.
Darkstorm Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 Jesli chodzi o Argosa to jest on bardziej pochłaniaczem niz niejadkiem i niezauważyłem zadnych sladów biegunki u niego
aga_ostaszewska Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 Raczej chlebek zaszkodzil z maselkiem bo wielki "idiota" go POLKNAL zamiast pogryzc. No to masełko pewnie niezly poslizg dalo... i na efekty dlugo nie trzeba bylo czekac :wink: Ach te obrzarciuchy!
BEBE Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 Mój Demo w młodości czyli tak do około roku miał niesamowicie wrażliwe kichy.Byle jakie odstępstwo od normy /Czyli karmy Royal a potem Acana/ kończyło się paskudną biegunką.Leczyłam go homeopatią -nie wiem na 100 % czy to pomogło czy poprostu wyrósł ale teraz jest ok i nawet jak czasem zaszalejemy to nic się złego nie dzieje :P
bogula Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 Tak, bieguny to wredziolstwo...Fafik miał kłopoty, jak go zabraliśmy ze schroniska---zdarzało mu się nie wytrzymać i rano w domu "bomby"..., ale to pestka! Kiedyś tak z niego się lało, że miał po jakimś czasie problemy z chodzeniem, ba1 z utrzymaniem się na nogach----błyskawiczne i niebezpieczne odwodnienie; podałam mu potas i magnez ... i zaskoczył! Teraz mamle sporo i ma się niezgorzej, i jak nawet coś nie tak, to domaga się/sygnalizuje potrzebę wykupkania, a jeśli juz , to wypuści brązowego potwora w łazience---łatwo się tam zbiera i ściera :D -----------------ale sobie ulżyłam w temacie :lol: :lol: :lol:
bo Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 Nifuroksazyd jednak jest bardzo skuteczny :lol: Jasiek juz ok i żadnego łasuchowania. Baaardzo cierpi biedaczek :lol:
Fuka Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 Fuka jak była młoda to miała nawracajace biegunki - Goska twierdziła, ze to była infekcja, nie pamietam jak to sie nazywalo - ale było nieprzyjemnie. Ale wyrosła z tego i teraz moze jesc wszystko bez konsekwencji, tylko po duzej kosci wapniaki robi - a tak generalnie jest ok. A jest wszystkozerna, wiec moge nie narzekac. Tak samo jest z Kawa i Makaronem. Tylko nie wiem jak to jest, ze z niespecjalnie łakomych -psow - Fuka i Diuk zrobiły sie przerazliwie żarłoczne :roll: Chyba mam jakis talent :-? Albo Kawisia je zaraziła lub doprowadzila do tego wiecznym wyjadaniem z cudzych misek - teraz biedaczki nikt juz nie dopuszcza :o
Eclairs Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Witam po przerwie :lol: Wczoraj okazało się, że Eklersik ma fioła na punkcie agility a właściwie żarełka... które dostaje za dobrze wykonane polecenia. Po zajęciach psiego przedszkola instruktorka zabrała nas na tor. Pieski miały przechodzić przez mostek, kładkę, wskakiwać na podest, przechodzić przez tunele i czołgać się (prawie jak żołnieże na poligonie). Eklersik chyba sobie przypomniał, że kiedyś na mostku i w tunelu dostał ciasteczka, bo tunel i czołganie zrobił sam zanim doszliśmy całą grupą do toru. Potem oparł mi się łapami o brzuch, nosem trącał saszetkę z nagrodami i mówił coś co brzmiało jak: "jeść, jeść, jeść..." :lol: A kiedy robiliśmy mostek, to instrukorka wołała tylko: "wolniej na boga wolniej!" No ale przecież młody terrierek nic nie robi wolno! Wyrobiło się maleństwo. Nie ma rzeczy zbyt trudnych dla erdelka! Nawet pozorant go pochwalił i powiedział, że jak na psa "bez zębów" (w tej chwili ma tylko jednego kła) to wszystko jest OK! Ma dobre odruchy itp. Oj, jaka jestem dumna z mojego serdelka 8) 8) 8) A w sobotę znowu go wytrymowałam. (Bardzo zarósł przez dwa tygodnie.) Wolę go takiego wyskubanego, wygląda wtedy doroślej :-)
Eclairs Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 I jeszcze jedno! Wydaje mi się że, w tym przedszkolu, to poza olejem do głowy złapał coś jeszcze! PCHŁY! :evil: Jest sens dopiero teraz zakropić go Frontlainem? Co polecacie na te zwierzątka? Ze wstydem muszę się przyznać, że do tej pory niczym nie zabezpieczyłam jeszcze maleństwa :oops:
Martini*** Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Frontlaine jest cołakiem dobry moim zdaniem, zabija też inne robactwo nie tylko pchły ( używam pipety ). Zabezpiecz go koniecznie bo już są kleszcze !!! ps zdolniacha z niego, tylko pozazdrościć :) 8)
Recommended Posts