INA Posted March 21, 2005 Posted March 21, 2005 Eclairs - wstaw obskubańca :modla: A u nas jest już prawie pewne że zaczniemy od maja może połowy kwietnia. Oj wyszkole tego mojego cwaniaczka :evilbat: Jutro dajemy filmik do wywołania - jakbym chciała żeby chociaż kilka fotek było mozliwych do oglądania :roll: To szkolenie co mnie interesuje odbywa sie dwa razy w tygodniu.
gugu Posted March 21, 2005 Posted March 21, 2005 INA a cóż to za szkolenie? :P Indywidualnie czy grupowo?
Eclairs Posted March 21, 2005 Posted March 21, 2005 INA napisał(a):Eclairs - wstaw obskubańca :modla: Psie porno dopiero po 22-giej :lol:
Martini*** Posted March 21, 2005 Posted March 21, 2005 Martini*** napisz troszkę, co robicie w szkole. Pewnie tutejszej "młodzieży" przyda się pare wskazówek. Mnie osobiście BAAAARDZOOO! Jak często chodzicie na szkolenie? Jak często sami trenujecie na spacerkach? Ile trwają takie spacerkowe treningi? Czego używasz jako smakołyków dla Dakarka? Odpowiedzi będę szybkie bo już jastem spóźnieona za zającia :) ( a teraz już wóciłam i redaguję :) ) Na szkolenie chodziny tak często jak nam czas pozwala czyli może być 4 razy w tygodniu albo wcale, najczęściej jest to 2 razy na tydz i tego się trzymamy. Teraz to są zajęcia indywidualne ( i nie musiałam dopłącać :o :o :o ) bo łapka cały czas chora i nie można szaleć z innymi psami, inna sprawa to to że jak Dakar widzi inne psy to mu się woda z mózgu robni i o ćwiczeniach można zapomnieć. Jeszcze za słabo się na mnie skupia :( . W domu tresujemy go CAŁY CZAS-tzn nie jest tak że sesja trwa cały czas, czały czas są okazje żeby czegoś nauczyć i tak właśnie się to odbywa. Teraz najważniejszym zadaniem jest zorientowanie psa na mnie ( jeśli tylko paatrzy na mnie kiedy go zawołam, podbiegnie dostaje nagrodę. Musi się na mnie koncenrtować-to podstawa do dolszych ćwiczeń. Uczę go komendy "patrz na mnie" ) Jedyna jedzenie jakie dostaje to nagrody ( inaczej zakarmiłabym go na śmierć ), zniknął problem niejedzenia ( chciaż dalej nie jest idealnie myślę że już zrozumiał NIE PRACUJĘ -> NIE JEM -> MÓJ WYBÓR i jeśli bardziej niż pańcia interesuje mnie pies sąsiada tn kichy będę mi grały marsza na 100% ). To klejny krok do dalszego szkolenia->musi mu zależeć ( na smakołykach i na zającu ). "ZAJĄC"- to wspólne polownie, najlepsza nagroda, coś co jest superextra na najlepsze okazje. Zając to tak naprawdę piłka na sznurze na którą Dakar na początku nie zwracał uwagi ale wystarczyło że bawiłam się nim sama ( głośno entuzjastycznie i piskliwie ) żeby myślał że to najfajniejsza z zabawek. Sztuka z zającem polega na tym żeby bawić się po ćwiczeniach, zawsze zaczynać ( ja jako porzewadnik daję znak do polowania ) i zawsze kończyć ( j.w. ) najlepiej w trakcie najlepszej zabawy. Każdy spacer to terning. Nie odpuszczem i jestem uparta żadnego ciągnięcia, jak ładnie idzie to nagroda, co parę kroków siad albo stój .... i tak w nieskończoność :) Smakołyki to ciasteczka wartobiane ale są jeszcze inne oto przepisy ( podobno Flaire ma jakiś super przepis - niedawno wyczytałam to w jakimś starym topiku :) :P ) CIASTKA WĄTRÓBKOWE 3 jaja 1/3 szklanki oleju (ja użyłam specjalną mieszankę olejową dla psów, ale może być każdy olej) 0.5 kg wątroby (surowej) 1 ząbek czosnku ok. 2 szklanek mąki (zależy od konsystencji) Ubijamy lekko jajka, można wrzucić do 'blender' (maszynki z nożami do rozdrabniania na miazgę). Wlewamy olej i mieszamy (albo dolewamy do 'blender'), wrzucamy czosnek. Jeżeli używaliśmy 'blender', to kroimy wątrobę na kawałki i wrzucamy do reszty, rozdrabniając na miazgę, albo przekręcamy przez maszynkę do mięsa. Dodajemy tyle mąki, żeby mieć gęstość przeciętnego ciasta (niezbyt płynne). Smarujemy blaszkę, wykładamy na blaszkę, pomagając sobie łopatką. Pieczemy w nagrzanym piekarniku 15-30 minut, w temp 220 stopni. Kiedy powierzchnia jest sucha i zaczyna się rumienić na brzegach, sprawdzamy patyczkiem czy jest upieczone. Jeżeli patyczek wkłuty w środek wychodzi suchy, to jest upieczone. Kroimy na kawałki i wykładamy na kratową podstawkę do wystygnięcia. Jeżeli chcemy żeby ciasteczka były bardziej suche i twarde, wkładamy kawałki na blachę i suszymy w lekko ciepłym piekarniku ze 30 minut. Przechowujemy w lodówce lub zamrażalniku. Cytat: CIASTECZKA RYBNE puszki tuńczyka w oleju (450g), odlać olej 1 łyżeczka sproszkowanego czosnku 1.5 szklanki maki (żeby zrobić dość gęste ciasto) 2 jajka Wyrabiamy ręką albo mikserem i wykładamy na blachę. Pieczemy w 180 stopniach, aż będzie suche w środku. Teraz jak ja zrobiłam: 4 puszki 450g najtańszych rybek w oleju (tuńczyk, łosoś i 2 puszki makreli, całkiem nieźle 5 jajek łyżeczka czosnku w proszku troszkę soli 1/3 szklanki oleju (odlałam wcześniej rybki, więc dodałam z oliwek) mąki (użyłam wholemeal, to chyba żytnia?) tyle, żeby było mocno gęste ciasto Wyrobiłam ręką (no dobra, w rękawiczce, bo nie lubię ręką), wyłożyłam na 2 blaszki wyłożone papierem do pieczenia. Uklepałam na płasko. Piekłam w 180 stopniach dość długo, pewnie ok godziny. Potem pokroiłam, przewróciłam na drugą stronę i jeszcze trochę podsuszyłam w piecu. Pachną nieźle. Robi się to znacznie szybciej niż CW (ciasteczka wątróbkowe dla nowych) i nie śmierdzi w całej kuchni wątrobą (trochę rybą, ale nie aż tak strasznie). Nie wiem jeszcze jak się będą przechowywać. Cytat: przepis na zmodyfikowane ciasteczka wątrobowe: - pasztetowa/"wątrobianka" (cała "kiełbaska" - tak ok. 0,6 kg) - garść majeranku - 2 jajka - ok. 2 szklanki mąki (do uzyskania konsystencji ciasta) Całość mieszamy i pieczemy na blasze ok. 20 min. Cytat: Serowe Kosteczki skladniki: 2 szklanki maki razowej 1 i 1/4 szklanki utartego zoltego sera 2 zabki drobno pokrojonego czosnku 1/2 szklanki oleju roslinnego 5 lyzek stolowych wody Make, ser, olej i czosnek wymieszac (mozna uzyc miksera), stoponiowo dodajac wode. Ciasto rozwalkowac do grubosci ok. 1 cm i uzywajac foremki wyciac ksztalt kosci (ja lepie kuleczki). Piec w temperaturze ok. 200 stopni c przez 10-15 minut, az ciasteczka sie przyrumienia. Przechowywac w szczelnym pojemniku lub w lodowce. Cytat: Ciasteczka cynamono-jabłkowe: 1 duże jabłko 2-3 łyżki miodu 1/4 szklanki wody 1/2 łyżeczki cynamonu 1/2 szklanki mąki owsianej (lub ryżową jeśli pies jest alergikiem) 3/4 szklanki mąki pszennej Nastawić piecyk na 200-220 stopni Jabłko obrać, zetrzeć na tarce. Dodać do niego miód, wode cynamon i mąkę owsianą. Wszystko dokładnie wymieszać. Potem stopniowo dodawać mąkę pszenną. Po wyrobieniu ciasta uformować płaskie ciasteczka. Włozyć do piekarnika na 0,5 godz. Nastepnie przewrócić na drugą stronę i zmiejszyc temperaturę do o około 20 stopni. Piec jeszcze 30 minut. Cytat: Ciasteczka z Gerbera 1 słoik jedzenia dla dzieci (np. indyk z warzywami lub sam indyk Gerbera) 6 łyzek stołowych mleka w proszku 8 łyżek zarodków pszenicy Nastawić piekarnik na 220 stopni. Wszystkie składniki wymieszać i formować ciasteczka. Piec około 12-15 aż zbrązowieją. Cytat: Ciasteczka marchewkowe (wpływające na barwę sierści) szklanka ugotowanej i zmiażdżonej marchewki 2 jajka 2 łyżeczki czosnku 1 szklanka mąki 1/2 szklanki płatków owsianych 1/8 szklanki mąki ryżowej lub zarodków pszennych Wszystkie składniki wymieszać i wyrobić ciasto. Rozwałkować i wykrawać ciasteczka. Piec około 45 minut aż zrobią się brązowe i chrupiące. Na stronie o zabawkach KONG jast sporo przepisów. Link jest gdzieś ( ? ) w temacie o zabawach terierów ... Jak wrócę z zajęć to więcej napiszę ( o właśnie mi ucieklł autobus :) )..... .....wróciłam, piszę i poprawiam :) Kolejny raz polecę ksiązki: "Sygnały uspakajające" i "Najpierw wytrasuj kurczaka" ( Również w starych topikach wyczytałam że Flaire była kiedyś na wykładach Karen Pryor-mojego guru ( !!!! ). Flaire-> napisz coś !!!!! Airedale szkoli się troszkę inaczej niż inne psy, AT szybko się nudzą, w ogóle są inne !~! Tak naprawdę to powinnam raczej słuchać rad niż ich udzieleć ( !!!!!!! ) :P :D Proszę o uwagi na temat uczenia AT
Jonquil Posted March 21, 2005 Posted March 21, 2005 Błagam pomóżcie, ten mój niejadek za chwilę się zagłodzi na śmierć. Od piątku prawie nic nie je. Jakieś 100 - 150 gram karmy. Już zaczynam cudować. Zalewam wywarem z kurczaka (dodając oczywiście troche oskubanego miąska), ale też podłubie i zostawia. Najpierw długo się nie załatwiała, a dzisiaj dostała rozwolnienia. No zupełnie nie wiem co jej jest. Może coś zeżarła na dworzu, a ja tego nie zauważyłam. No i na dodatek zaczyna przesadnie łobuzować w domu.
Darkstorm Posted March 21, 2005 Posted March 21, 2005 ale sie rozwinęła dyskusja przez te kilka dni. Jonquil: zbyt ciekawie sytuacja nie wygląda. jednak ja nic Tobie nie poradze poniewaz nie mam na ten temat zielonego pojecia :( :( a tak poza tematem: czzy kiedykolwiek wasz pies/psy zajdł/y jednego dnia prawie 2 kg mięsa??? kiedys moj sznaucer z lodowki wyciągnął ponad dwu kilogramowego kurczaka i zajdł go. ale przez nastepne dwa dnie nic nie wziął do psyka a miske z zjedzeniem obchodził szerokim łukiem :) :)
Jonquil Posted March 21, 2005 Posted March 21, 2005 Mój pierwszy pies (miałam wtedy jakieś 9 lat) "seter irlandzki", który setera to tylko sierścią przypominał, poza tym wyglądał jak kaukaz, mając jakieś 8 miesięcy zeżarł całego pieczonego kurczaka razem z kościami. Ni mu nie było. Ale to był specyficzny pies - odkurzacz. Wyżerał mi kanapki z tornistra, jak się tylko odwróciłam. Jeszcze trochę aby mnie zażarł. I to niestety dosłownie. Moi rodzice musieli go oddać, bo mnie nie znosił :cry:
gugu Posted March 21, 2005 Posted March 21, 2005 Jonquil goń do weta,to nie żarty,moze on ci coś pomoże.....
Martini*** Posted March 21, 2005 Posted March 21, 2005 Błagam pomóżcie, ten mój niejadek za chwilę się zagłodzi na śmierć. Od piątku prawie nic nie je. Trzeba iść do veta i najlepiej zrobić pełny zestaw badań krwi i kupy. Nie mam pojęcia jak to się odbywa że np w Białymstoku vet który się zabiera za leczeni najpierw leczy a jak mu nie wychodzi to dopiero badanie zleca :-? jestem na to uczulona po tym jak nieumiejętnie leczono Dakara
BEBE Posted March 21, 2005 Posted March 21, 2005 Jonquil-Hop Hop !.Byłaś u veta ?.Jak samopoczucie i apetycik u Hondzi ?
Jonquil Posted March 21, 2005 Posted March 21, 2005 Nie byłam jeszcze, bo ja z pierdołami do niej latam i kobieta się już dziwnie na mnie patrzy. Hondzia to ma samopoczucie dobre. Biega, skacze ... zrobiliśmy sobie dłuższy spacerek po łąkach i lesie, poganiała bażanty ... niby wszystko ok. Tylko nad jedzeniem wybrzydza. Jak dałam kurczaczka z makaronem to wszamoliła. Nie chce jej dawać gotowanego, bo ma zawsze po tym rewolucje żołądkowe. Ale nad karmą wybrzydza. Może przydaloby się dobre odrobaczanie, bo Pratel to straszne dziadostwo jest. Ale to musimy zrobić w piątek, żebym miała czas na latanie ciągłe na spacer.
Nitencja Posted March 21, 2005 Posted March 21, 2005 Jonquil tak to z babami bywa ;-) . Albo sprobuj jej zmienic karme. U mnie na poczatku Jantar grymasil. Zmienilam karme, na poczatku jadl a potem znow wybrzydzal. No to sie zdenerwowalam i przeglodzilam skubanca :) no i zaczal jesc jak glodek przyszedl a teraz z trojka psow to na szczescie nie mam problemu bo jednak konkurencja jest silna ;-)
czapla Posted March 21, 2005 Posted March 21, 2005 Jonquil - nie przesadzaj za bardzo, bo Ci psica na glowe wejdzie :D Ona wcale nie jest jakos specjalnie chuda, normalny dlugonogi podrostek. To taki wiek, ze psy nie najlepiej wygladaja. Jak mocno grymasi, to tak jak mowi Nitencja, malusi glodzik jeszcze nikomu nie zaszkodzil :lol: U mnie tez jest konkurencja, wiec raczej problemow z zarciem nie ma, choc czasami Niunio strajkuje. Ja jednak jestem twarda baba i nie zwazam na jego chudosc i jak nie to nie, przeprosi miche nastepnego dnia :lol: Jak chcesz posocjalizowac psice to chetnie wybiore sie z wami na jakis spacerek :D
Eclairs Posted March 21, 2005 Posted March 21, 2005 Martini*** Super! Chyba trafiliście z Dakarem na świetnego szkoleniowca. Tylko pozazdrościc nauczyciela i życzyć wytrwałości. My "w psedskolu" to jeszcze lalkami się bawimy a nie takie zaawansowane sprawy przerabiamy :wink: Dzięki za szczegółowy opis! Będziemy się starać was naśladować!
Jonquil Posted March 22, 2005 Posted March 22, 2005 czapla bardzo chętnie. Jeśli masz koło siebie jakieś fajne miejsce do biegania to nawet mogę podjechać. Moja psica uwielbia nowe krzaczory. Tylko podaj mi szczegóły miejsca, żebym nie kręciła się tak jak w Maszewie. :wink:
INA Posted March 22, 2005 Posted March 22, 2005 Martini*** - ja też dziękuje za sprawozdanie :P My się szkolimy narazie z książek...ale to nie to samo -- brak fachowca- który doradzi pomoze. My tez mamy problem na skupieniu na sobie uwagi własnie gdy są inne psy 0X lub dzieci. Gdy jesteśmy sami to jeszcze pół biedy - Vigo za żarcie zrobi wszystko- wiec wykonuje polecenia- te podstawowe raz lepiej raz gorzej... ale w terenie gdy na horyzonie zauważy innego psa to nie słucha i jest głuchy...i wtedy nic nie wykona łacznie z z tym że nawet zapomina że nazywa się VIgo.
Eclairs Posted March 22, 2005 Posted March 22, 2005 INA napisał(a):...ale w terenie gdy na horyzonie zauważy innego psa to nie słucha i jest głuchy...i wtedy nic nie wykona łacznie z z tym że nawet zapomina że nazywa się VIgo. Skąd ja to znam :lol: Ale podejrzewam, że on wcale nie zapomina, że nazywa się Vigo (Eklers, Dakar itp.) tylko świetnie udaje, że zapomniał!!! :evil:
czapla Posted March 22, 2005 Posted March 22, 2005 Jonquil terenow do biegania to znam sporo, ja troche na wsi mieszkam /Borowiczki/, wiec wokol mam gdzie z psami chodzic. Teraz jestem mocno zarobiona, bo przed swietami to wszyscy chca psy odchlewic i pracuje do nocy, ale w swieta (po wielkim obzarstwie :D ) lub po jestem do dyspozycji. Do towarzystwa moga byc jeszcze dogi :D jak ruszymy stadkiem po wale, to wedkarze beda mocno zdziwieni :lol:
INA Posted March 22, 2005 Posted March 22, 2005 Eclairs - acha miało byc psie porno wczoraj po 22.oo 8) Czapla - a Ty tez AT skubiesz :roll: ( pytam w razie czego) jakbym własnoręcznie swoim brakiem profesjonalizmu doprowadziła Vigo do stanu nie do przyjecia przaz wszystkie mozliwe normy. 8) :wink: ...Bo ja prawie z Torunia więc nie tak daleko...
gugu Posted March 22, 2005 Posted March 22, 2005 czapla Borowiczki są mi znane,mam tam rodzinkę,moze znasz Słomskich? :P ,może jestescie sąsiadami..... :wink:
Eclairs Posted March 22, 2005 Posted March 22, 2005 INA napisał(a):Eclairs - acha miało byc psie porno wczoraj po 22.oo 8) Wiem, wiem, zawaliłam. Ale mówili wczoraj w 'Interwencji', że biorą się za internetową pornografię i pedofilię a Eklersik dopiero 4 miesiące ma :oops: :wink: A tak na poważnie to nie mam jakiś szczególnie godnych oglądania aktualnych fotek :( Postaram się to dzisiaj zmienić...
INA Posted March 22, 2005 Posted March 22, 2005 Eclairs - ale ja w celach naukowych - to mnie chyba od razu nie zamkną :wink: pospiesz się pospiesz bo mu włosy odrosną a ja chciałam zobaczyć jak wygląda wyskubany młodzik zaraz po skubaniu, ( jeszcze gorący prosto z taśmy :wink: )
Eclairs Posted March 22, 2005 Posted March 22, 2005 Zostawiliśmy mu trochę futerka na mordce i łapkach, żeby sąsiedzi ze śmiechu nię pękli. Tragicznie wygląda tylko na podgardlu i między uszami. Tam się zbyt przyłożyłam i przesadziłam. Biedaczek ma podrażnioną i mocno zaczerwienioną skórkę. :-?
Jonquil Posted March 22, 2005 Posted March 22, 2005 czapla nie ma sprawy. Daj mi do siebie jakieś namiary na priv, najlepiej komórkę. W ogóle to słyszałam, że następne zajęcia będziesz prowadzić :D Aluzja paczka jeszcze nie przyszła?
Aluzja Posted March 22, 2005 Posted March 22, 2005 Wiosnaaaa Jon...juz dzis maja byc wyslane wiec to kwestia tylko paru dni:-)) A oto fotki z dzisiaj... troche przewrotnie:-)) I zapewniam to nie jest milosc..choc byc moze tak wyglada:-)))
Recommended Posts