Flaire Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 [quote name='aga_ostaszewska']Flaire: Do piatku jeszcze troszke czasuA co jest w piątek???? :niewiem:
INA Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 Flaire - Do Wilna się zagoi - mam nadzieje. Najwazniejsze jest teraz uszko Misi. żeby nie było jakis powikłań a Gdańsk jak nie wyjdze.... trudno :roll: pomyśl, że mogło być gorzej. Ja myślałm, że ona tak drapie ponieważ denerwujwe się; podóż, złe warunki pogodowe, nowe miejsce - Wiki zawsze tak reaguje na stres... :roll:
bo Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 Flaire nie martw się, będzie dobrze. Jasiek miał regularne kłopoty z uszami, teraz (odpukać) jakby się uspokoiło. Szkoda, że wet Ci niczego nie przepisał, bo 5 dni to bardzo dużo, a to świństwo idzie bardzo szybko. Jest doskonały lek "SUROLAN" przy takich grzybicznych stanach uszu.
Flaire Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 bo, on woli wiedzieć, co leczy, żeby na pewno dobrze dobrać lek. No i ja się z tym na ogół zgadzam, bo zabijanie nie dokładnie tego, co sie namnożyło i stwarza problem, pozwala właśnie temu, co sie namnożyło mnożyć się jeszcze szybciej... Ale oczywiście w tej sytuacji w pewnym sensie wolałabym zacząć leczyć od razu, na chybił-trafił, bo zależy mi na czasie... Z drugiej strony, INA ma rację, że teraz najważniejsze jest, żeby to wyleczyć, a nie jakieś tam wystawy :roll: . Wet ostrzegał, że to ma skłonności do powracania i ciągnięcia się, a Twoje doświadczenie to potwierdza. :bigcry:
Flaire Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 A tak naprawdę, to jeszcze na dodatek strasznie mi wstyd, że tego wcześniej nie wyłapałam, bo były znaki, że coś tam się dzieje. Co prawda bardzo nieznaczne, ale były. Więc pluje sobie w brodę strasznie. Niby mam się za dobrego właściciela, a jak psu coś dolegało, to ja nic.
bo Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 Ja na uszy byłam uczulona, bo Jasiek zaczął mieszkanie z nami od mocnego wejścia: zapalenia żuchwy a potem zaraz zaczęły się uszy. Troszkę wiecej włosków w uchu , za ciepło i już były problemy. Pamiętamy o "wietrzeniu" jego uszu. A Surolan jest tylko dla psów i na niego zawsze działał rewelacyjnie.
bo Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 Takie chore uszy Jaśka drogo nas kosztowały w Mlada Bolesław :evilbat:
niedzwiedzica Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 SUROLAN jest super ! a jeśli wymaz juz jest pobrany, to jego uzycie nie zafałszuje obrazu zapalenia. A pomóc Misi z zapaleniem ucha jakoś trzeba, bo biedula do niedzieli będzie strzepać uszami i cierpieć :cry:
eselu Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 ja sie na chorobach psich nie znam za bardzo i nie wiem, co z tym uszkiem zrobic. pozostaje mi tylko zyczyc Misiuni zdrowia ;*
Minio Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 Ale mnie tu długo nie było... praca wciąga :lol: Flaire Ja bym poczekała na wymaz . Z doświadczenia wiem, że przy chorobach grzybicznych bardzo ważne jest określenie z jakim grzybkiem ma się do czynienia i odpowiedni dobór leku. Twój wet wie co robi. Musze w końcu zgłosic sie do Ciebie po trymer. Ostatnio znowu czasu brak. Nasze psy szaleją na działce . Ostanio wróciły utytłane po uszy w błocie . No i jak taki wpuścić do domu :evil:
bogula Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 Flaire----żal,że Misia tym razem nie w formie, a ucho to pskudztwo...najważniejsze zdrowie! tym bardziej,że może Misia zdecyduje się na maluchy :lol:
Flaire Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 [quote name='bogula']Flaire----żal,że Misia tym razem nie w formie, a ucho to pskudztwo...najważniejsze zdrowie! tym bardziej,że może Misia zdecyduje się na maluchy :lol:Ale zanim się zdecyduje, to Pańcia każe jeszcze jednego CACIBa wygrać, a tego z uchem na nietoperza się nie da :( . Czyściłam dzisiaj te uchole, tak jak wet przykazał, ale do żadnych brudów się nie dobiłam, tylko wyraźnie prawe uszko boli jak czyszczę i pies płacze. :(
Flaire Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 Ogólnie rzecz biorąc, to ja wiem, że zapalenie ucha to nie jest poważna choroba :wink: , ale ja w ogóle nie lubię, jak pieska coś boli, a tu jeszcze w dodatku plany mi to ucho trochę pokrzyżowało i nie wiem, co robić z tymi wystawami... :( .
aga_ostaszewska Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 Flaire: Oby uszko jak najmniej dolegalo, pozniej sie zobaczy! (Ps.Przekaz dla Leona i dla Mokki najserdeczniejsze zyczenia zdrowka od Marcina-pozoranta!!!!!)
Fuka Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 Ja też trzymam kciuki za ucho - egoistycznie zreszta, bo ja mimo wszystkoi mam ciagle nadzieje spotkac Was w Gdansku :roll: a dziewczyny mi sie wydaje dobrze prawia, że skoro wymaz wziety to moze warto poprobowac z tym specyfikiem, nie znam go (odpukac nie mialam problemu z uszami), ale jezeli ma szerokie spektrum dzialania, to może zadzialac...
Fuka Posted February 16, 2005 Posted February 16, 2005 a to jest terrier koci, ewentulanie oparciowo-fotelowy :lol: mi szczeka opadła jak ja dzisiaj zobaczyłam tak siedząca, rozumiem - fotel jej zajeła Fuka, ale żeby na oparciu siedziec jak kot :shocked!: aż zawołałam pana, który nam akurat pralke naprawiał.... a jak Wam sie podoba jej sweterek? :oops: jestem przeciwniczka psich ubrań, ale moja rodzina ostatnio tak mi truła po tym jak na mrozy ją do gołego obrałam, że sie poddałam - tyl, że wyznaje zasade, że skoro jej organizm ma nie zwariowac - w sweterku chodzi non stop - na zasadzie zastepczej siersci...
Bocian Posted February 16, 2005 Posted February 16, 2005 Wczoraj otrzymałem rodowody swoich piesków /AT i TW/ i okazuje się, że "babcią" mojego Teofila jest Vice Versa Aluzja. Takim sposobem, Aluzja, jesteśmy spokrewnieni.
Mokka Posted February 16, 2005 Posted February 16, 2005 [quote name='aga_ostaszewska']Flaire: Oby uszko jak najmniej dolegalo, pozniej sie zobaczy! (Ps.Przekaz dla Leona i dla Mokki najserdeczniejsze zyczenia zdrowka od Marcina-pozoranta!!!!!) Wszystko widzę :wink: Dziękujemy. A co, byłaś może wczoraj na sekcji? Dla nas Marcin to już historia, choć dla Leona to pewnie najpiękniejsze wspomnienia. :) Teraz mogą sobie tylko piątkę przybić i pogadać o pogodzie. :-?
aga_ostaszewska Posted February 16, 2005 Posted February 16, 2005 Mokka napisał(a):Wszystko widzę :wink: Dziękujemy. A co, byłaś może wczoraj na sekcji? Dla nas Marcin to już historia, choć dla Leona to pewnie najpiękniejsze wspomnienia. :) Teraz mogą sobie tylko piątkę przybić i pogadać o pogodzie. :-? Spotkalam sie z Ewcia od Etny w Zk, no i jakos tak wyszlo, ze cala ekipa wybralismy sie na piwko. Marcin bardzo chwalil Leosia! Koiecznie kazal przekazac zyczenia duuuuuzo zdrowka! Wiem ze za wczesnie, zeby przesadzac, ale obidience za jakis czas... Jestem przekonana, ze jeszcze pokazecie, co potraficie! Trzymam za Was kciuki! I ogromna lapa dla Leosia! ZDRÓWKA LEONKU!
tanita Posted February 16, 2005 Posted February 16, 2005 Fuka zafundowałaś mi bardzo miłe rozpoczęcie dnia :roflt: kociego teriera jak żyje nie widziałam, jak ona utrzymała się na tym oparciu niech pozostanie zagadką :D A ubranko bardzo gustowne, sama dziergałaś? :wink: W tym ubranku, na tym fotelu i przy tej lampie Kawa wygląda jak babcia czekająca na wnuki :cunao: Wiecej takich fotek :ylsuper:
aga_ostaszewska Posted February 16, 2005 Posted February 16, 2005 Wow! Dopiero za drugim razem otworzyly mi sie fotasy! Niesamoiwte! Kawa wyglada troszke tak jakby opierala sie o powietrze :lol: A kubraczek...SAMA SŁODYCZ!
Mokka Posted February 16, 2005 Posted February 16, 2005 Flaire napisał(a):Mokk, to Ty żyjesz! Kawa super! Żyję, tylko komórkie zostawiłam wczoraj w robocie, więc gadałaś do automatu :D
Aluzja Posted February 16, 2005 Posted February 16, 2005 Bocian napisał(a):Wczoraj otrzymałem rodowody swoich piesków /AT i TW/ i okazuje się, że "babcią" mojego Teofila jest Vice Versa Aluzja. Takim sposobem, Aluzja, jesteśmy spokrewnieni. Bocianie drogi a mozesz cos blizej o swoim Teofilu?? A TW?:-)) Tutaj na forum duzo mojej rodzinki jest:-)))
Recommended Posts