Fuka Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 [quote name='Ramir']Flaire! Nikt też nie będzie dyskutował czy pies nosi ogon dobrze czy źle. To wszystko coraz bardziej mi się podoba. Piwka też będzie się można napić w zaciszu domowego ciepełka. Same korzyści. Pomysł ma dużo zalet, ale kurcze, tej adrenalinki by brakowało chyba.... No i ja czasami lubię na żywo obejrzeć innych zboczeńcow - wtedy wiem, że nie ja jedna tak mam :evil_lol:
Ramir Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 FUKA! Do tego nie trzeba wystawy wystarczy zajrzeć na Dogo i wszystko jasne :wink:
Flaire Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 No to my mamy przechlapane, bo ja nie tylko nie umiem photoshopa, ale jeszcze dodatkowo nie chce mi się obrabiać zdjęć... :( Wolę psa trymować :D .
Jura Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 No to, jak nic muszę nauczyć się photoshopa, bo to jedyna nadzieja dla mojego cempiona :wink: :D Niedźwidzico, zdjęcie psów "na Syberii". Fredzia zazdrości wszystkim erdelkom, które mają dostęp do śniegu. U nas go nie ma, ale rano był szron. A że "na bezrybiu i rak ryba", to się wytarzała w szronie jak w śniegu.
bogula Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 Witajcie! już pal sześć te "gumowanie" fotek---efekty niezłe, ale najbardziej powala mnie poczucie humoru, co niektórych koleżanek (np.foty Ramir i komentarze Fuki---o Kotku, a nie kotku :lol: ). Na zdjeciach "nowych" problem macie chyba z łapami---one czasami troszkę podpadają... Flaire :D -----Misia może zająć się spokojnie planowaniem rodziny, a poprzez odpowiednie foty zbierać tytuły. Pozdro dla wszystkich! :D
Flaire Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 [quote name='bogula']Flaire :D -----Misia może zająć się spokojnie planowaniem rodziny, a poprzez odpowiednie foty zbierać tytuły. Pozdro dla wszystkich! :DNo to rzeczywiście byłby plus - nie musiałabym się zastanawiać, czy CACIB, czy miot... Jeszcze żeby tak tytuły z tropienia i innych psich sportów można było tak samo zgarniać... :wink:
Ramir Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 Bogula! Jeśli Ci na tych moich zdjęciach podpadają tylko łapy to mogę być rzeczywiście dumna z efektów tej zabawy, bo to drugie zdjęcie, które jak piszesz jest "gumowane" przeze mnie. Ja tam widzę całą masę błędów.Odrobina zabawy niekomu jeszcze nie zaszkodziła i chyba nie przeszkadza, bo odniosłam wrażenie, że się dość sceptycznie do tego odnosisz.
foxydoxy Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 A tak przypadkiem trafiłem na zestawienie amerykańskiego rocznika nt psów i jego ranking terierów (przedostatnia kolumna to liczba zwycięstw BIS) A jeśli chodzi o omawianą podmianę teł 8-) - patrz pkt. 8 http://www.caninechronicle.com/Hall_of_Fame/fame_terriers04.html
niedzwiedzica Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 [quote name='foxydoxy']A tak przypadkiem trafiłem na zestawienie amerykańskiego rocznika nt psów i jego ranking terierów (przedostatnia kolumna to liczba zwycięstw BIS) A jeśli chodzi o omawianą podmianę teł 8-) - patrz pkt. 8 http://www.caninechronicle.com/Hall_of_Fame/fame_terriers04.html Rany, to my już lepiej "poprawiamy " tła niz wykonawcy tego zdjęcia !!!! :multi: A do dyskusji moge dodac tylko moją opinię, że ludzie, bedący na fotografiach naszych piesków pokazani sa zwykle "fragmentarycznie' lub "kadłubkowo", co zdjęciom uroku nie dodaje.Dlatego uważam,że usunięcie moje osoby ze zdjęcia tylko mu doda urody, a wizerunku psa przecież poprawiać nie trzeba. Przecież "pies, jaki jest, kazdy widzi .. ":wink:
niedzwiedzica Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 JURA-śnieg jest super, pod warunkiem,że nie wracasz ze spaceru z 2-3 psami i każdy ma na łapach orgomne "pompony" ze śniegu. I stają mi takie sierotki w przedpokoju, pod nimi powiekszające się kałuże z topniejącego sniegu... :evilbat: Ale zdjęcia na śniegu wychodzaą super, to fakt :D
Ramir Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 Witaj Niedźwiedzica! Cóż mam dokładnie takie samo zdanie jak Ty. My na tych zdjęciach jesteśmy tam kompletnie niepotrzebni nawet jak widać nie tylko nogi. W końcu to zdjęcie psa. A pies jaki jest taki jest. Nawet jak poprawisz mu fryzurę to nie zmieni faktu że ma np. krzywe łapy, czy kiepski kolor. A te wszystkie farbowane na wystawy, szarutkie na codzień i piękne rudo-czarne na wystawie? :evilbat:
Flaire Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 No ale, Ramir, na tym zdjęciu Kamei, poprawiłaś również np. podgardle - głowa wyszła przez to dużo szlachetniejsza. To też ok? :niewiem:
Ramir Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 Owszem poprawiałam trochę ale i tak jak by miało być opublikowane jako zdjęcie oficjalne, byłoby jedynie z wyciętym Tomkiem. i usuniętą ringówką. A to co widzisz to tylko próba co można zrobić. Uważam zresztą że akurat w tym miejscu trochę za mocno zebrałam i mi się nie podoba. Jest nienaturalnie. Na stronie mam przecież zdjęcia wogóle nie obrabiane a to żaden problem bo osoba która robi stronę jest biegla w obrabianiu zdjęć.
Flaire Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 Ramir napisał(a):Uważam zresztą że akurat w tym miejscu trochę za mocno zebrałam i mi się nie podoba. Jest nienaturalnie. No więc właśnie... Cały ten wątek zaczął się, o ile pamiętam, od mojego komentarza na temat "wyphotoshopowanego" zdjęcia Felixa, któe dla mnie było przesadzone. Ale poprawki zrobione umiejętnie i bez przesady są nie do wykrycia - trzeba sobie więc zdawać sprawę z tego, że zdjęcia, które się widzi tu i ówdzie to może rzeczywiście przypominają psy, które rzekomo przedstawiają, a może nie... Trochę mi żal, bo to oczywiście będzie skutkować w plotkach co do wiarygodności tych naprawdę dobrych zdjęć... :(
bogula Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 Ramir-----nawet sporo zabawy nie szkodzi :lol: , szkoda, że odniosłaś wrażenie, że nie mam poczucia humoru :cry: ---i rzeczywiście nieźle Ci się robią zdjątka. Czekam na kolejne!
Ramir Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 Bogula! To nie to. Ja mam dzisiaj humor jeża od rana. Chyba pojadę do pracy to mi ten "dól" przejdzie. A następne zdjęcia to zrobię jak nauczę sie kolejnych narzędzi tego cholernego programu. Strasznie to diabelstwo rozbudowane. Zamówiłam już książkę do nauki. Poza tym nie mam wielu zdjęć bo dopiero od trzech tygodni mam cyfrówkę i nie wytrymowane psy.
Flaire Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 Ramir napisał(a):Poza tym nie mam wielu zdjęć bo dopiero od trzech tygodni mam cyfrówkę i nie wytrymowane psy.Hej, Ramir, to je "wytrymuj" photoshopem :wink: .
niedzwiedzica Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 jedyną przewagą photopshopowania nad trymowaniem jest to,że się pęcherze na rękach nie robią !!! :D
Flaire Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 niedzwiedzica napisał(a):jedyną przewagą photopshopowania nad trymowaniem jest to,że się pęcherze na rękach nie robią !!! :DTiaa... Na rękach nie, tylko na mózgu... To ja już wolę te na rękach. :wink: Zresztą ostatnio trymuję dostatecznie dużo, że pęcherzy już nie mam, tylko odciski :D .
niedzwiedzica Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 Flaire- tylko pozazdrościc odpornej skóry na dłoniach :) Ja albo trymuję za dużo, albo mam zbyt wydelikacone dłonie :wink: Bo niestety ,czasami po wytrymowaniu zarośniętego airedala lub sznaucera pęcherze miewam :bigcry:
Flaire Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 niedzwiedzica napisał(a):Ja albo trymuję za dużo, albo mam zbyt wydelikacone dłonie :wink: Bo niestety ,czasami po wytrymowaniu zarośniętego airedala lub sznaucera pęcherze miewam :bigcry:Nie, to znaczy, że za mało, nie za dużo... :wink: Gdy trymowałam na okrągło (kilka godzin codziennie, duży kennel pełen psów), to żadnych pęcherzów nie było. No, może były w pierwszym tygodniu, ale już potem nie - była tylko bardzo zgrubiała skóra w tych miejscach, gdzie wcześniej były pęcherze. Natomiast teraz to nie wiem dlaczego nie mam pęcherzy, bo trymuję sporo, ale chyba nie dostatecznie dużo na te odciski. Ale jedna rzecz, którą mogę polecić to oblepiać ręce. Można plastrem (ale takim zwykłym, bez opatrunków), ale ja oblepiam taką srebrną taśmą z marketu budowlanego. Łatwo się drze na dowolną szerokość i długość. Obwijałam te miejsca, gdzi chciały tworzyć się pęcherze jeszcze zanim się utworzyły. Działało super. Ale teraz to nawet tego nie muszę robić. Może jednak trymuję dostatecznie dużo. :niewiem:
Minio Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 Witam Wszystkich Wczoraj spotkałam na spacerze boksera z założoną kolczatką. Do kolczatki było coś przyczepione - plastikowe pudełeczko z diodą. Własciciel psa wydawał polecenia a kiedy pies odchodził za daleko pies dostawał wstrząsu. Proszę powiedzcie , że się mylę i że nie jest to metoda nauki psa przychodzenia do nogi... :cry: Ten bokser naprawde cierpiał, wył tak przeraźliwie, był w szoku. Ja w jeszcze większym...
Flaire Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 Obroże elektryczne owszem są używane w szkoleniu, ale o takim urządzeniu przyczepianym do kolczatki to, prawdę mówiąc, jeszcze nie słyszałam. Również, poprawnie używane obroże elektryczne nie są przyjemne, ale na pewno nie są bolesne - na pewno nie powodują wycia z bólu... :o (Widziałam w użyciu i próbowałam na sobie). Więcej o nich możesz przeczytać w topiku w dziale Szkolenie. To, co widziałaś, to jakiś horror - próbowałaś rozmawiać z tym właścicielem, żeby się dowiedzieć, o co chodzi? Co to jest, skąd on to ma (własnej roboty urządzenie???) i skąd mu przyszło do głowy tak szkolić?
Minio Posted January 18, 2005 Posted January 18, 2005 No właśnie , ja też niczego takiego wcześniej nie widziałam. A ten pies autentycznie był przerażony. Wyglądało to tak : Właściciel przywoływał psa a kiedy pies stał w miejscu dostawał jakiś impuls prawdopodobnie dźwiękowy z tego pudełka ( czestotliwość nie słyszalna dla mnie ) , w tym momencie bokser cały się kurczył , piszczał okropnie. Pytałam pana czy nie ma innych metod nauki ale mnie niezbyt miło zbył :x
Recommended Posts