Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

Fuka - odnośnie naszych przykrych przeżyć :( moje są całkiem świeże

i gdy ktoś o tym wspomina od razu jakoś tak reaguje :roll: ) czy moje było trudniejsze chyba nie byłu całkiem podobne a koniec był identyczny. :(

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Ina, wiem...

Ogłaszam koniec grzebania i sypania solą na dzisiaj! A co do końca - to on zawsze taki sam - tylko nam ludziom załuja morbitalu.

Ina, wracamy do tematu luster!

Posted
Fuka od małego uwielbiała bawić sie z towarzyszem z lustra - nie miała wielu mozliwości bo mam lustra wyzej, ale przy kazdej okazji - celebrowała bardzo tego drugiego, znosiła zabawki, zpraszala do zabawy...

Inaczej było z Kawa - ta zawsze była wredna - więc jak zobaczyła drugiego czarnucha - to od razu sie na niego rzuciła z wsciekłym warkiem...

Moja Fu, jeszcze inaczej. Przeważnie kamiennym wzrokiem obserwuje co się tam dzieje, a ostatnią razą beszczelnie obszczekała moje odbicie :o Wredota

Posted

A na naszych leśnych spacerach jak Fu napotka jakiś przedmiot niepasujący do otoczenia (np. wór pełen śmieci - cholera pełno tego w lasach) toooooo się zaczyna. Podejścia z warkotem od nawietrznej, za, pod i opodalwietrznej ... i jazda. Aż miło popatrzeć :D

Posted

Wojtek, ja to ostatnio przeżywałam z Diukiem. Na polance była taka straaaaaszna opona :evilbat: 0X

A jak ja potem obwąchiwał jak w końcu do niej podszedł.... :roll:

Posted
A jak ja potem obwąchiwał jak w końcu do niej podszedł....

Po czem warknął na odchodne i poleciał z uśmiechem za Panią, zgaduję ... :D

Posted

Ha ha... witam w Nowym Roku!

Ja co prawda nie airedalow, ale walijsko... mialam ubaw dzis na spacerze masakryczny :lol: Czika przerazliwie przestraszyla sie torebki foliowej, ktora nagle poderwala sie z chodnika... zaczela uciekac, ale juz po ulamku sekundy zreflekowala sie i zaatakowala "oprawce". Byla z siebie taka dumna! Prawdziwy pogromca torebek!

Usmialam sie do lez 8)

Posted
Prawdziwy pogromca torebek!

:lol: Skąd ja to znam ;)

Ale torebki to jeszcze nic...

Kreska wczoraj na wieczornym spacerze polowała na padające płatki śniegu! :lol: Przyczajona obserwuje lecący płatek i jak ten bezczelny płateczek spada na ziemię- Kreska HOP na niego!!! To dopiero jest ubaw, jak tak się czai i skacze na lecące śnieżynki 8)

Posted

Coztego-u mnie podobny ubaw jest jak moj synek puszcza banki mydlane.Demo wariuje,klapie dziobem i nie moze przezyc ze te pileczki

gdzies znikaja.

Jesli chodzi o powiewajace torby i inne 'podejrzane ' obiekty to moj Demcio sie ich bardzo obawia.Warczy i obchodzi z daleka.Bardzo tez nie lubi gdy w 'jego' parku zachodza jakiekolwiek zmiany.Obszczekuje worki

z trawa ,przestawione w dziwne miejsca lawki itp.Ostatnio jednak przeszedl sam siebie bo w sobotni ranek biegal sobie bez smyczy nagle

slysze szczekanie polaczone z warkotem i czyjes niesmiale pokrzykiwania

zeby zabrac 'potwora'.Rzucam sie biegiem i widze ze Demcio owarkuje

robotnika ktory w otoczeniu narzedzi i mat.budowlanych uklada nowa parkowa alejke.Demo byl wyraznie wkurzony ze ktos mu tu cos przerabia

w jego' przydomowych wlosciach' i jak go wzielam na smycz to ostentacyjnie obsikal wbita w ziemie lopate

Posted

Fuka - dzięki za dobre słowa. Już się zaczynam oswajać z myślą o wystawianiu. Obejrzałąm już nawet repertuar i wybrałąm nawet kilka na początek. Szkoda, że suczki nie są już takie młode i będę musiała zaczynać od klasy młodzieży a nie szczeniaków. Ja się nie martwię czy pies sobie da rade - tylko że ja jestem zielona i pewnie się ośmieszę. Ale z drugiej strony myślę sobie, jak będzie miło spotkać ludzi, którzy też mają Airedale :)

Posted

Najbardziej przeraża mnie jak rozmawiacie o sędziach, że jeden jest taki, inny tkaie, do tego jadę a do tego się nie opłaca ... jak długo trzeba "bywać", żeby wszystkich tak dobrze znać? Jak często jeździcie na wystawy?

Posted
Najbardziej przeraża mnie jak rozmawiacie o sędziach, że jeden jest taki, inny tkaie, do tego jadę a do tego się nie opłaca ... jak długo trzeba "bywać", żeby wszystkich tak dobrze znać? Jak często jeździcie na wystawy?
Jonquil, to wcale nie takie straszne! Ja byłam w Polsce w sumie na ... 6 wystawach!!! :lol: :lol: :lol: (Jak zakończyłam Ch. PL i zaliczyłam dwa wymagane polskie CACIBy, to jeździłam już tylko za granicę).

Przyznam się jednak, że byłam dosyć doświadczonym wystawcą w USA zanim przyjechałam do Polski... No i miałam szczęście: na mojej pierwszej wystawie, trafiłam na jedną z najbardziej uznanych polskich sędzi!

Ale jak tu przyjechałam, to nie znałam nikogo, nie znałam się na tutejszych sędziach (zresztą nadal się nie znam, bo wystawiałam Misię w sumie tylko na trzech wystawach, gdzie sędziowali polscy sędziowie!), Misi też nikt nie znał, bo była z zagranicznej hodowli, nie wiedziałam nawet, jak się tutaj wystawia, a zaczynałam od klasy pośredniej! I pomimo to, poszło nam całkiem nieźle, mamy kilka CACIBów i takich tam ładnych zwycieśtw. :D A Ty, wygląda na to, będziesz miała zaplecze składające się nie tylko z jednej z najlepszych hodowczyń AT w Polsce (i to bez względu na to, którą wybierzesz), ale również dogomaniaków! Więc będzie super!

Posted

No ja liczę na Was!

Bo jedyni szkoleniowcy jakich znam mogą mi pomóc w próbach pracy psów myśliwskich :wink: A wiecie jacy są myśliwi - dla nich ważne jest czy rodzice polują a nie jakie mają tytuły. Więc ring jest dla nich czymś zupełnie obcym. Ale w końcu czym się martwić - wystarczy trochę pobiegać (z gracją), piesek da sobie obejrzeć ząbki, da się obmacać i po krzyku ;-)

Flair - to gdzie ty mieszkasz? Tyle lat na różnych chatach a ja się nadal nie przyzwyczaiłam, że można tu rozmawiać z kimś kto znajduje się na drugim końcu świata.

Posted
Flair - to gdzie ty mieszkasz? Tyle lat na różnych chatach a ja się nadal nie przyzwyczaiłam, że można tu rozmawiać z kimś kto znajduje się na drugim końcu świata.
Od trzech lat w Warszawie... A przedtem, przez dzieści-ileśtam lat w USA, ostatno w Kalifornii. Misia i ja jesteśmy z importu 8) .
Posted

aga- dzięki :lol: za stronkę.

Wiesz to była jedna z pierwszych stronek jaką znalazłam w necie dopisałam sobie do ulubionych i często odwiedzalm, wydrukowałam poradnik i te pieknę zdjęcia.Mam do tej stronki sentyment....

Wtedy zmienili link a ja dupa nie umialam poszukać.(dawniej było misza.interecho)

Posted

A ja dzisiaj wrzuciłam moją sukę na stół i doszłam do wniosku, że całkiem ładna jest :D . Od czasu jej szczeniaków, mówiłam do niej per "brzydalu" - teraz będę musiała zaprzestać :D . Grzbiet jej się wyprostował, nawet sierść na łapach ładnie odrosła - zajęło to te książkowe 6 miesięcy.

A dla Was, przy okazji, mam prezencik. Może dziś wieczorkeim wrzucę na "Trymowanie i strzyżenie" na Pielęgnacji.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...