Wojtek Posted December 29, 2004 Posted December 29, 2004 Słońce dziś świeci, więc może mi się suka trochę "ożywi" bo doniczegowata jest. Sylwka spędzamy "na kresach" i waham się czy ją brać. No ale jak Fu nie zaliczy łikendowej porcji w terenie, to się na mnie legalnie obrazi. Pat.
Flaire Posted December 29, 2004 Posted December 29, 2004 A my z Misią byłyśmy dzisiaj u PATIszonka na wsi budować huśtawkę do agility! Misiołek bawił się przednio z Kenią i Kobrą. Umorusała się niesamowicie; Mama PATI powiedziała, że Misia wyglądała po tej zabawie jak prawdziwy wiejski pies. :D Teraz wiejski pies jest już w domu, uprany i odsypia w swojej budzie (miejskiej - w szafie). :D Natomiast jak tylko żeśmy tam przyjechały i wypuściłam Misię, to ona, jak to ma w zwyczaju, pobiegła zwiedzać teren. Po jakimś (krótkim) czasie, zorientowałyśmy się, że Misia zniknęła. Zaczęłyśmy ją wołać, obeszłyśmy cały ogród - Misi niet. W końcu zdecydowałyśmy, że musiała polecieć do domu. Szukamy w domu - też jej nie ma. Dopiero po jakimś czasie wyłania się z pomieszczenia gospodarczego w piwnicy. Wchodzę tam do środka i widzę, że na podłodze stoi pusty, czysty garnek... Mówię do PATI, jeśli coś w tym garnku było, to zostało zżarte... Po powrocie do domu, odbieram SMSa od PATI: "W garnku była galaretka z karpia po żydowsku z rodzynkami, cebulą i piwem - więc możesz mieć wesołą noc!"
aga_ostaszewska Posted December 29, 2004 Posted December 29, 2004 Flaire: Obys nie miala mojej powtorki z rozrywki :wink: Jak tylko slysze o eskapadach z psiakami, to od razu mysle sobie, ze ja to taka wyrodna pancia jestem! Mysle, ze Misi nic nie zaszkodzi... on pewnie byla glodna, bo Ty ja zwszetak glodzisz :D
Wind Posted December 29, 2004 Posted December 29, 2004 Po powrocie do domu, odbieram SMSa od PATI: "W garnku była galaretka z karpia po żydowsku z rodzynkami, cebulą i piwem - więc możesz mieć wesołą noc!" To sie dziewczyna obsluzyla :roflt: :roflt: :roflt: :roflt:
Flaire Posted December 29, 2004 Posted December 29, 2004 Jest już ok. 11 godzin po nadprogramowym posiłku i, jak narazie (jedną ręką sukam w klawiaturę, a drugą - pukam w niemalowane...), Misia zrobiła tylko ogromniaste siusiuniu z dwoma równie ogromniastymi popraweczkami... Tak sobie myślę, że galaretka to głównie woda, plus trochę białka. Więc może obędzie się bez poważniejszych problemów... Ciekawa jestem, ile tej galaretki było - garnek było baaaardzo duży :o . Dobrej nocki Wam życzę - i sobie również :wink: .
Flaire Posted December 30, 2004 Posted December 30, 2004 No więc mamy teraz efekty węchowe. :scatter: To chyba po tej cebuli. PATI mówiła, że tam było duuuuużo cebuli.
Wojtek Posted December 30, 2004 Posted December 30, 2004 HE, he niezła przygoda. Takie pyszności to się serwuje z półmiska, nie z gara :wink: Fuga w ten sposób kiedyś zaliczyła kostkę masła. Muliło ją parę godzin, aż wreszcie sie porządnie ... wyrygała, wypalając dosłownie dziurę w dywanie :-?
Flaire Posted December 30, 2004 Posted December 30, 2004 No a Misia ciągle jeszcze śpi, więc chyba (ale ciągle pukam, jak to piszę!) niebezpieczeństwo nas ominęło.
Flaire Posted December 30, 2004 Posted December 30, 2004 Misia ciągle jeszcze nie zrobiła kupy po tym poczęstunku... Może żelatyna z tej galaretki ją zakleiła :wink: (ale raczej dlatego, że wczoraj nie dostała kolacji).
Wojtek Posted December 30, 2004 Posted December 30, 2004 Spoko Flaire, kolagen zwany jest białkiem życia. Obserwuj sukę. Zmarszczki na pysku jej znikną, skóra na grzbiecie wygładzi się...
Flaire Posted December 30, 2004 Posted December 30, 2004 Skóra rzeczywiście jakaś gładsza, ale kupy nadal niet. Minio, nagle mi się przypomniało - jak tam uchale u Kory? :o Bo zacznę myśleć, że zbyt dobrze przykleiłam... :wink: Pamiętaj, że jeśli jedno się odklei, to drugie należy również odkleić. INA, od Ciebie też dawno nic nie było! Jak tam mały? Byłaś w Poznaniu?
coztego Posted December 30, 2004 Posted December 30, 2004 Fuga w ten sposób kiedyś zaliczyła kostkę masła. Muliło ją parę godzin, aż wreszcie sie porządnie ... Te Wasze psy jakieś wydelikacone... Kreśka wczoraj zeżarła pół kostki masła i jedynym efektem ubocznym była nieco luźniejsza kupka dzisiaj rano (ale w normie ;) ) Spoko Flaire, trochę rybki i żelatyny to samo zdrowie ;) INA, od Ciebie też dawno nic nie było INA zapowiadała, że z urlopu wróci dopiero w Nowym Roku! 8)
Flaire Posted December 30, 2004 Posted December 30, 2004 Te Wasze psy jakieś wydelikacone... WASZE??? No nieee.... Misia właśnie zrobiła kupsko - najnormalniejsze, piękne, twardziutkie, kiełbaskowe, eukanubowskie kupsko. Ani śladu w nim galaretki z karpia, rodzynków, czy nawet cebuli. Wszystko najwidoczniej bardzo pięknie strawione i wymieszane z poranną Eukanubą.Czyli wynika z tego, że niesprawiedliwie ją wczoraj wieczorem przegłodziłam i dlatego nie było dotąd kupy. A z innej beczki. Od właścicieli psa z sąsiedztwa usłyszałam właśnie na spacerze z Misią, że ja mam trzy Airedale! Ja wiem, że jak Misia speeda dostaje, to wygląda jakby jej było więcej, ale aż trzy??? :o A na osiedlu Mokki krąży plotka, że ona ma hodowlę Airedali! :lol: Ciekawe, o ile sztuk JĄ posądzają. :wink:
Minio Posted December 31, 2004 Posted December 31, 2004 Flaire Uszka trzymały sie nieźle do wczoraj. Faktycznie solidnie były podklejone :) Sami je odkleiliśmy bo jedno poluzowało się :lol: Wynik jest należyty , pozostały dokładnie tam gdzie je podkleiłaś. Ciekawe jak długo ... Spotkamy się po Nowym Roku ? Na razie skóra na uszach jest trochę podrażniona , więc niech psina odpocznie kilka dni. A My ciągle na budowie ..... Życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku.
Flaire Posted December 31, 2004 Posted December 31, 2004 oki, super, wyczyść te uszka dobrze wacikami i niech sobie troszkę pofruwają. Przez jakiś czas będą się trzymać tak, jak były podklejone, a potem ustawią się bardziej po swojemu i wtedy zobaczymy, czy trzeba kleić dalej. W każdym razie, w czasie jak są luzem, można wyskubać łeb! :D Pozdrawiam, bawcie się dobrze w Sylwestra i do zobaczenia w Nowym Roku!
Minio Posted December 31, 2004 Posted December 31, 2004 Dzięki. Jeszcze w pracy siedzę , a Nowy Rok to chyba na budowie przywitamy :o Z łbem nie wiem jak mam wyskubać., więc poczekam do spotkania . A zarośnięty ma psina jedna.... Dziś pierwszy raz uciekła ze spacerku do domu ( normalnie to jej do zagonić nie można ) . Wyrwała tak , że ledwo za nią nadążyłam :lol: Biedaczysko śmieciarki się przestraszyło....
Flaire Posted December 31, 2004 Posted December 31, 2004 Dzisiaj na spacerze z Misią zobaczyłam pierwsze ogłoszenie z serii "zagubiony pies - uciekł, bo przestraszył się petardy". O tej porze roku, takich ogłoszeń pojawia się bardzo wiele, a do schronisk napływa wielu nowych mieszkańców. Uważajcie na swoje pieski. Ja radzę przez te kilka dni w ogóle nie spuszczać psów ze smyczy. :( Bo nawet największy twardziel, jak mu petarda pod nosem wybuchnie, to może się przestraszyć, nie mówiąc już o pokaleczeniu.
Aluzja Posted December 31, 2004 Posted December 31, 2004 Ja tradycyjnie z zyczeniami tylko. SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU o WIELE LEPSZEGO NIZ STARY i generalnie niech sie dobrze dzieje. Agnieszka i skorzasto -futrzasto-pierzaste. p.s wlasnie znalazlam zdjecie Nowego Roczku:-)))
Flaire Posted January 1, 2005 Posted January 1, 2005 Witam wszystkich w Nowym Roku! Aluzja, Nowy Roczek śliczny! Ja chcę takich w 2005! Właśnie wróciłam do domciu od przyjaciół, mój pies spał, ale jak przyszłam, to wstała i uprzejmie zgodziła się wyjść na siusiu. Wokół huki i strzelaniana, ale na szczęście Misia ma to gdzieś. Natomiast u tych przyjaciół, pies naćpany na maksa, na łapach ledwie się trzyma i pomimo to chowa się pod stół lub do łazienki i trzęsie się jak galareta. Na dwór za nic nie chce wyjść, siusiu nie robiła od rana. Strasznie mi jej było szkoda.
Fuka Posted January 1, 2005 Posted January 1, 2005 Życzę Wam z całego serca żeby był LEPSZY pod każdym względem!!!!! :BIG:
Jonquil Posted January 1, 2005 Posted January 1, 2005 Jestem tu nową osobą. Pochodzę z Płocka. I chciałam zasięgnąć opini właścicieli Airedali. Chcę kupić pieska tej rasy - no i właśnie nie wiem czy pieska czy suczkę. Mieszkam w bloku i nie zamierzam zakładać w mieszkaniu hodowli (choć jak wygram milion w totolotka to kupie sobie dom na wsi :wink: ) Poradźcie mi, bo do tej pory byłam zdecydowana na psa, ale mnie trochę zakręcili ...
coztego Posted January 1, 2005 Posted January 1, 2005 byłam zdecydowana na psa, ale mnie trochę zakręcili ... Kto Cię zakręcił?! Jacyś niedobrzy ludzie to byli, nie daj się kręcić 8) A dlaczego chcesz airedale?
Jonquil Posted January 1, 2005 Posted January 1, 2005 Dlaczego Airedale? Bo od roku decydowałam się na psa i szukałam odpowiedniej rasy. Miał być psem dużym i na tyle obronnym bym nie bała się z nim spacerowac po osiedlu wieczorami. Ale znow nie tak agresywnym, żebym się bała go spuścić ze smyczy. Mieszkam w bloku więc brałąm i to pod uwagę. Miał być inteligentny bo lubię wyzwania :) Miał mieć krótką lub niekłopotliwą sierść (liniejący kudłacz odpadał). A najbardziej przekonało mnie to, że szukałam czegoś co da się szkolić jak owczarka niemieckiego a przy okazji znalazłam psa, który oprócz tego może być szkolony jako pies myśliwski. A mam w rodzinie trochę myśliwych zajmujących się wyżłami i będę mogła dołączyć do takiego szkolenia.
Flaire Posted January 1, 2005 Posted January 1, 2005 Jonquil, widzę, że dobrze przestudiowałaś naszą rasę :wink: . Ja osobiście wolę suczki, ale znajdziesz tu również wielu zwolenników piesków. Moim zdaniem, suczki są spokojniejsze i mniej zadziorne. Piszesz, że masz w rodzinie wyżły - psy czy suczki? Dorosły Airedale może się z innymi samcami nie dogadać - oczywiście to jest również możliwe w przypadku dorosłej suczki i innych suczek, ale mniej prawdopodobne.
Recommended Posts