Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Minio, ta bombka śliczna, pychol przecudny, ale na podpis to za wielkie! Więc nie robić mi tu dodatkowej pracy na święta, tylko czytać mi Regulamin i stosować się do niego! :evil: :wink:

A może taką zmniejszoną bombkę wstawisz sobie jako świąteczny awitarek?

koraba.jpg

Posted

Minio - nie martw się Kora ma dobrą wagę ---przecież Vigo to samiec wiec

waga trochę większa :lol:

Ja zamówiłam RC Maxi Babydog-(dla ras użych)-to jest I FAZA(od odsadzenia do 5 m-cy) potem jest dopiero Maxi Junior( od5 -15m-cy)

Namiary na cyfrówkę jak najbardzej wskazane :klacz:

Poproszę :D

Posted

A'propos allegro - mam pomysł na ogłoszenie:

ZAMIENIĘ PSA NA MNIEJUSZKADZALNEGO

Czarnuch sobie znowu rozcięła łapę i po raz enty nic po sobie nie pokazała, żadnej krwi, żadnej kulawizny. A dziura całkiem całkiem... Przecięla sobie między dwoma palcami tak, że ma teraz dwa długie palce pianisty. Lata jak głupia, nawet nie stąpa ostrozniej i gdyby nie to , że ja dorwałam na wylizywaniu - dalej bym nic nie wiedziła....

Ja jej chyba te łapy kiedyś urąbię :evilbat:

Posted

Kochani, co roku planuję w Wigilię porozmawiać z Misią, między innymi dlatego, że ciekawa jestem, w jakim języku mój pies przemówi :wink: . No i co roku zasypiam! Więc w tym roku wymyśliłam, że zostawię włączony magnetofon... :D I wiecie co? Magnetofon mi wysiadł! Buuuu!

Posted

f5cb0c6b.jpg

Wszystkim psiarzom, terrieromaniakom,

a AIREDALOWCOM w szczególności

życzę magicznych Świąt!

Kochani, mam nadzieję,

że dobrze się wsłuchaliście dzis w nocy w ich głos,

oby udało się Wam zaspokoić ich marzenia!

Posted
A'propos allegro - mam pomysł na ogłoszenie:

ZAMIENIĘ PSA NA MNIEJUSZKADZALNEGO

Czarnuch sobie znowu rozcięła łapę i po raz enty nic po sobie nie pokazała, żadnej krwi, żadnej kulawizny. A dziura całkiem całkiem... Przecięla sobie między dwoma palcami tak, że ma teraz dwa długie palce pianisty. Lata jak głupia, nawet nie stąpa ostrozniej i gdyby nie to , że ja dorwałam na wylizywaniu - dalej bym nic nie wiedziła....

Ja jej chyba te łapy kiedyś urąbię :evilbat:

He he skąd ja to znam :D . Korek w swoich najlepszych latach między innymi spadł z drzewa (na które wcześniej sam wszedł bo siedziały tam szpaki), wpadł do studzienki melioracyjnej bo zobaczył w niej kreta, w pogoni za tropem kuny podkopał drewno w drewutni i został nim przywalony, cały czas chodził pocharatany bo pieski miały fajniejsze patyczki (oczywiście tylko duże pieski) :wink:

A kiedy szłam z nim do lekarza na przegląd po tych przygodach a Korek nigdy nawet nie pisnął, na mój pytający wzrok wterynarze odpowiadali jednym głosem niczym starogrecki chór :" Co się Pani dziwi, przecież to terier" 8)

Posted

He he skąd ja to znam :D . Korek w swoich najlepszych latach między innymi spadł z drzewa (na które wcześniej sam wszedł bo siedziały tam szpaki), wpadł do studzienki melioracyjnej bo zobaczył w niej kreta, w pogoni za tropem kuny podkopał drewno w drewutni i został nim przywalony, cały czas chodził pocharatany bo pieski miały fajniejsze patyczki (oczywiście tylko duże pieski) :wink:

A kiedy szłam z nim do lekarza na przegląd po tych przygodach a Korek nigdy nawet nie pisnął, na mój pytający wzrok wterynarze odpowiadali jednym głosem niczym starogrecki chór :" Co się Pani dziwi, przecież to terier" 8)

tanita, jesteśmy w domu!

Jednym ze szczytowych osiągnięc Kawisi było jej zaginięcie na nocnym spacerze. Ona czarna, wiec po ciemku widuję ją rzadko, ale jednak posłuszna jest całkiem i zawsze przybiega. Czasami po drodze bardzo pospiesznie załatwia różne ważne sprawy (gontwa za kotem, zającem, lisem itp, albo szybka rundka do rzeki żeby się napić i wykąpać...), ale zawsze przylatuje. Poza tym razem.... Było to w zeszłym roku z piątku na sobotę, przed wystawą w Poznaniu.

Wołałam, szukałam - znikła okolo pierwszej w nocy n a stadionie, w okolicy licznie zamiszkanej przez lisy i króliki, blisko ruin basenu i Odry. Włałam, chodziłam - najpierw sama, potem z ojcem. Przepadła jak kamień w wodę. Rano z cała rodziną zrobiliśmy tyraliere i szukaliśmy do południa. Wyobrażałm sobie najgorsze - bo znam ją i wiem, że nawet bez nogi albo dwóch by przylebiegła. W końcu ojciec ją wypatrzył w studzience kanalizacyjnej koło akademika AWFu. Spokojnie stała i czekała aż ją wreszcie ktoś uratuje... A kiedy ją wydobył.... zamerdała ogonem i...

poleciała oblecieć najbliższe krzaki i całą okolicę. Musiała przeżyć ciężką noc - wokól buszowały zwierzęta, a ona nie mogła się do nich dostać :roll:

Biedactwo :roflt:

Jedno jest pewne - trudno się nudzić z małym terrierem.

Posted

A myśmy znów byli na fajnym spacerku z Leonem, Monią i Api. Psy szalały, Misia chyba całe osiedle obudziła, bo darła ryja jak nie mój pies. Biegała tak, że aż koziołki fikała - tak przez łeb! Czasem się boję, że kark sobie skręci.

Bardzo to miły widok oglądać takie szczęśliwe psy! A jakie grzeczne były! Właściwie najmniej odwoływalny był chyba... Leon, normalnie najbardziej karny pies świata :o . Ale chyba szczęście mu do łba poszło, taki był przejęty, że Pańcia raz czy drugi musiała ryknąć na niego kilkakrotnie. Natomiast Api była grzeczniutka... prawie, bo gdy miała piłeczkę w pysku, to diabeł w nią wstępował, a właściwie łowiecki instynkt posiadania, i owszem, leciała jak ją Państwo wołali, ale trzymała się na kilka metrów od nich, żeby przypadkiem tej piłeczki jej nie zabrali... :D

A mnie po takim spacerze chce się drugiego psa... :D

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...