Gosia_i_Luka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 zach, zapomniałabym - ten ringowy mali fenomenalny! :loveu::loveu::loveu: Ma to COŚ w wyrazie mordy, taką iskrę szaleństwa, którą uwielbiam u malin. :loveu: I powodzenia jutro na egzamie!! To już Twój ostatni?? Flaire - nazwa bardzo fajna, mi się jeszcze podobała ta z Terrorem. :cool3: To pewnie zach wymyśliła, na cześć Teddy'ego the Terror? :lol:
zachraniarka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 [quote name='Gosia_i_Luka']zach, zapomniałabym - ten ringowy mali fenomenalny! :loveu::loveu::loveu: Ma to COŚ w wyrazie mordy, taką iskrę szaleństwa, którą uwielbiam u malin. :loveu: Fajowy co, też mi się straszniście podoba :cool3: [quote name='Gosia_i_Luka']I powodzenia jutro na egzamie!! To już Twój ostatni?? Nie ostatni, bo kurda dyda poprawkę jedną mam.. :placz: Za to dziś miałam wyniki poprzedniego i udało się 4+ dostać, także poprawiłam sobie trochę humor. [quote name='Gosia_i_Luka']Flaire - nazwa bardzo fajna, mi się jeszcze podobała ta z Terrorem. :cool3: To pewnie zach wymyśliła, na cześć Teddy'ego the Terror? :lol: No dokładnie tak. W ogóle historia "Teddy the Terror" jest chyba moją ulubioną historią o AT, jest taka.. terierrowa :evil_lol: :loveu: :evil_lol:
Jura Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 zachraniarka napisał(a):W ogóle historia "Teddy the Terror" jest chyba moją ulubioną historią o AT, jest taka.. terierrowa :evil_lol: :loveu: :evil_lol: A ja jej nie znam. Opowiedz :modla:
zachraniarka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Tutaj można znaleźć tę historię: http://redline-airedale.com/bib.cummins1.htm. O aire który byka poskromił i stąd Teddy the Terror :loveu:
Ibolya Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Heyka :multi: Chodźcie Erdelkowcy na kawkę do nas weszterierów, zapraszam :multi: Miłego piątku.
bos Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Pamietajcie........kawa z rana jak śmietana:multi: :evil_lol: :evil_lol: :cool3: :multi: :multi: :lol: Wypijesz kawę z rana.....i zaraz 100m dalej widzisz.....:evil_lol: :cool3:
Mokka Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 [quote name='bos']Pamietajcie........kawa z rana jak śmietana:multi: :evil_lol: :evil_lol: :cool3: :multi: :multi: :lol: Powtarzacie to co rano, a ja się nie mogę oprzeć mysli, że jak byłam młodsza, to mnie tego w innej wersji uczono "PIWO Z RANA JAK ŚMIETANA", tak było... Ale już nie jestem młodsza, więc niech będzie kawusia :lol: .
rita60 Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Czy ktos moze mi odpowiedziec na pytanie:oops: dlaczego niektore wyrazy w postach wyswietlaja sie na niebiesko i sa podkreslone:shake:
Mokka Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 rita60 napisał(a):Czy ktos moze mi odpowiedziec na pytanie:oops: dlaczego niektore wyrazy w postach wyswietlaja sie na niebiesko i sa podkreslone:shake: To som reklamy :diabloti: .
Flaire Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 rita60 napisał(a):Czy ktos moze mi odpowiedziec na pytanie:oops: dlaczego niektore wyrazy w postach wyswietlaja sie na niebiesko i sa podkreslone:shake: rita60, to nowatorska forma reklamy. :roll: Jak najedziesz myszą na takie słowo to zobaczysz, że jest ono zlinkowane do jakiejś stronki. System sam wybiera, które słowa w ten sposób linkuje i próbuje zapewne dostosować ten wybór do konktekstu i upodobań indywidualnych użytkowników. Tak czy inaczej, nie mamy na to specjalnie w żaden oczywisty sposób wpływu...
rita60 Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Flaire napisał(a):rita60, to nowatorska forma reklamy. :roll: Jak najedziesz myszą na takie słowo to zobaczysz, że jest ono zlinkowane do jakiejś stronki. System sam wybiera, które słowa w ten sposób linkuje i próbuje zapewne dostosować ten wybór do konktekstu i upodobań indywidualnych użytkowników. Tak czy inaczej, nie mamy na to specjalnie w żaden oczywisty sposób wpływu... Tak myslałam,dzieki:lol:
INA Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 rita60 napisał(a):Czy ktos moze mi odpowiedziec na pytanie:oops: dlaczego niektore wyrazy w postach wyswietlaja sie na niebiesko i sa podkreslone:shake: Ja się zastanawiam - czy to nie jest czasem reklama sponsorowana:roll: Hmm trochę to wkurzające ale można z czasem się przyzwyczaić...
INA Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Chciałam jeszcze opowiedzieć - o tym moim cwaniaczku:evil_lol: W naszym miejscu nad jeziorem-- Vigo jest spuszczany ze smyczki biega, wącha, obsikuje itd no i w pewnym momencie musiał natrafić na mega zapach po suce.... zaczął wąchać zgrzyatć zębami i lizać :mad: trwało to dość długo i nie miał zamiaru odejść - tego było za dużo krzyknęłam nie zaareagował - i lekko uderzyłam w doope- ale to raczej było takie otrzepnie futra niż uderzenie...Vigo od razu zareagował bo baardzo rzadko to robie -- szedł mi przy nodze - idealny grzeczy pies -potem jeszcze trochę pobiegał ale cały czas oglądał się jaką mam minę-- ja sobie szłam ze swoimi myślami zapominając o całej sytuacji- kątem oka obserwując szorstaka-- tak przeszliśmy cały nasz odcinek spacerowy - cieszyłam się że Vigo taki zdyscyplinowany ze juz nic nie wąchą że co chwilę ogląda się i czeka za pańcią :evil_lol: -- na koniec --spaceru -- zawołałam go przybiegł odrazu zaczęłam chwalić i zamiast - tak jak zawsze - powiedzieć stój i założyć obrożę--- troche pomizałam go on po swojemu się trochę powił między nogami i..... nagle pognał jak szlony( nigdy to mu się nie zdarzyło) biegł nie reagując na wołanie:mad: i gdzie dobiegł...do miejsca gdzie wszystki się zaczęło czyli do mega zapachu...było za daleko abym tam pobiegła.. po trzecim wołaniu albo gdy się juz nawąchał ---- wrócił- z uśmiechem na pysku do nogi:cool1: Cwaniak stwierdził że pańcia już jest ok - więc można teraz dokończyć proceder - bez wyrzutów sumienia- że robi coś przeciwko mnie:evil_lol: i jak się na takiego gniewać..
coztego Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Korzystając z niezłej pogody poszłyśmy z Kresią dzisiaj rano na łąki... Na miejscu okazało się, że po śniegu nie zostało nawet wspomnienie... Doszłyśmy na "nasz kawałek łączki", a tam... nasza światowa piłeczka :bigcool: Kreśka ucieszyła się jak na widok dawno niewidzianego kumpla :lol!: ja też nie mniej :p Piłeczka nieco ciężka od wilgoci, ale nasza, własna, światowa, nienaruszona :multi:
INA Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 coztego - ale szczesciara :multi: - mi się nigdy przez tyle lat nie udało znaleźć zgubionych - piłeczek --a było ich trochę:shake: --- może zagrasz dziś w totka;)
borsaf Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Flaire, napisz jak Lotka?, czy już przeprosiła się z miską?
Kardusia Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 [quote name='Ibolya']Heyka :multi: Chodźcie Erdelkowcy na kawkę do nas weszterierów, zapraszam :multi: Miłego piątku. Ibolya - dzięki - na Tobie jak na Zawiszy-zawsze można polegać :multi:. Już lecę do Was na kawusię :kaffee_2:. [quote name='bos']Pamiętajcie........kawa z rana jak śmietana:multi: :evil_lol: :cool3: :multi: :lol: Wypijesz kawę z rana.....i zaraz 100m dalej widzisz.....:evil_lol: :cool3: Bos - :shake: to chyba znaczy ,że ja nie powinnam jednak pić tej kawki :-( - jestem dalekowidzem - mam :crazyeye: nadzroczność (starczą):evil_lol::evil_lol::evil_lol:;). Jak tu wypić kawę - kiedy.... by zobaczyć filiżankę - trzeba okulary nałożyć :evil_lol::evil_lol::evil_lol:...a jak już chlapnę tę kawkę - to nie będę nic widziała bliżej jak z odległości 100 metrów :evil_lol::evil_lol::evil_lol:...Muszę podumać :hmmmm: , może jakaś lornetka... a może prościej przestawić się na herbatkę ;)... [quote name='zachraniarka']Tutaj można znaleźć tę historię: http://redline-airedale.com/bib.cummins1.htm. O aire który byka poskromił i stąd Teddy the Terror :loveu: Przy okazji - i ja dziękuję za książeczkę :loveu::loveu::loveu:.
Kardusia Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 [quote name='coztego']Korzystając z niezłej pogody poszłyśmy z Kresią dzisiaj rano na łąki... Na miejscu okazało się, że po śniegu nie zostało nawet wspomnienie... Doszłyśmy na "nasz kawałek łączki", a tam... nasza światowa piłeczka :bigcool: Kreśka ucieszyła się jak na widok dawno niewidzianego kumpla :lol!: ja też nie mniej :p Piłeczka nieco ciężka od wilgoci, ale nasza, własna, światowa, nienaruszona :multi: Coztego - SUPER - :multi::multi::multi:, że się znalazła :loveu:. To nic, że mokra, wyschnie; ważne że cała i zdrowa :lol: [quote name='INA']Chciałam jeszcze opowiedzieć - o tym moim cwaniaczku:evil_lol: (...) czyli do mega zapachu...było za daleko abym tam pobiegła.. po trzecim wołaniu albo gdy się juz nawąchał ---- wrócił- z uśmiechem na pysku do nogi:cool1: Cwaniak stwierdził że pańcia już jest ok - więc można teraz dokończyć proceder - bez wyrzutów sumienia- że robi coś przeciwko mnie:evil_lol: i jak się na takiego gniewać.. INA - to zew instynktu płciowego nie dawał Vigiemu spokoju. Wykonał to - czego od niego oczekiwałaś, ale przy malutkiej okazji ;) - zamarzył żeby za wszelką cenę jeszcze choć raz powąchać ukochane siku panienki. Tyle jego co sobie powącha :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Jak to mówią : liubow nie kartoszka ;););)...
Flaire Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 [quote name='borsaf']Flaire, napisz jak Lotka?, czy już przeprosiła się z miską?Dzięki za troskę :buzi: . Wczoraj zmieniłam jej karmę na High Performance, czyli bardziej kaloryczną (zamierzałam to zrobic już od jakiegoś czasu, bo ona ma sporo ruchu, ćwiczy agility i posłuszeństwo) i wczoraj na kolację zjadła tak z pół porcji, może 2/3. Więc już byłam dobrej myśli, ale dzisiaj na śniadanie - znów nic. :-( Nawet z ręki nie chciała. Na zlecenie doktora Garncarza zmniejszę jej więc ten metronidazol do połowy dawki, którą będzie dostawać tylko wieczorem... Zobaczymy, czy to coś pomoże. Póki co, oczko jak ciekło, tak cieknie. :-( Muszę przyznać, że jestem dosyć tym załamana. Obecna diagnoza to przewlekłe zapalenie spojówki, choć przyznaję, że nie jestem pewna, czy w tę diagnozę do końca wierzę. :niewiem: Ja w homeopatię nie wierzę, ale jestem gotowa spróbować, szczególnie w takiej sytuacji. borsaf, czy możesz coś polecić na taką przypadłość? :-( Ona teraz dostaje ten metronidazol doustnie, będzie 100 mg raz dziennie, oraz braunol 1 kropla do każdego oczka dwa razy dziennie (chociaż cały czas łzawi tylko lewe).
Jura Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 INA napisał(a): Hmm trochę to wkurzające ale można z czasem się przyzwyczaić... Ale jeśli dzięki temu możemy korzystać z dogomanii, to ja całkiem nie mam nic przeciwko. Kardusia napisał(a): Jak to mówią : liubow nie kartoszka ;););)... Możesz dokończyć :razz: Biedna Locia z tym oczkiem :shake:
borsaf Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Flaire, wiem, ze nie wierzysz, zreszta tak, jak mój mąż, ale jak mu coś dam to bierze i nie marudzi. To przynajmniej nie szkodzi! W homeopatii tez jest świetlik na oczy. Ja poprostu dawałam Regonowi do dziuba i przemywalam mu oczko. Kup Euphrasia officinalic C30, rozpuść z 5 kuleczek w wodzie przegotowanej. Nastaw to na noc niech sie samo rozpuszcza, rano zamerdaj zgodnie z wskazówką zegara i gazikiem nasączonym przemywaj oczy. Do dziuba daj 1xdz, na noc 3 kuleczki tegosamego. Nie wiem, czy pomoze, nie zaszkodzi, a jak pomoze to do końca nie będziesz wiedziala co, bo leku nie odstawiaj. Ja experymentów nie lubię, jedno drugiemu nie wchodzi w drogę,a ważne jest, ze choróbsko sobie pójdzie:lol:
Kardusia Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 [quote name='Flaire']Ona teraz dostaje ten metronidazol doustnie, będzie 100 mg raz dziennie, oraz braunol 1 kropla do każdego oczka dwa razy dziennie (chociaż cały czas łzawi tylko lewe). Flaire - czy przypadkiem kanalik nosowo-łzowy nie jest do ponownego udrożnienia i płukania lekami ? ( Bo chyba miała udrażniany - dobrze pamietam?) Ten brak apetytu może być właśnie po metronidazolu. Mogą też niestety wystąpić wymioty :roll:.... Flaire - ciekawa rzecz miała miejsce u Dolki w trakcie, i teraz po diecie warzywnej. Kiedyś miewała po nocy tzw. śpiochy" w kąciku oczka. Teraz jest tak oczyszczona, że oczki nawet po trzech dniach są czyste, bez żadnej wydzieliny :lol:. Same korzyści z wysuszania pokarmu :loveu:. I nadal jest bardzo energiczna. Nie może odpuścić sępienia jak widzi mój warzywniak. Po prostu dalej mam wspólnika :evil_lol:...
Kardusia Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Jura napisał(a): Możesz dokończyć :razz: Sie robi :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ;) : ....."krew nie woda" ;););). Może tak być :p?
coztego Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 [quote name='INA']coztego - ale szczesciara :multi: - mi się nigdy przez tyle lat nie udało znaleźć zgubionych - piłeczek --a było ich trochę:shake: --- może zagrasz dziś w totka;) Jak nie zapomnę, to zagram :evil_lol: Choć mówiąc szczerze, znalezienie piłeczki to żaden wyczyn, ani cud. Nasze miejsce na łąkach jest dość ustronne, mało kto się w ten obszar zapuszcza, a biorąc pod uwagę to, że w ostatnich dniach pogoda nie sprzyjała spacerom, to już na pewno nikt tamtędy nie chodził. A trawka krótka, śniegu brak... leżała sobie piłeczka, z daleka wyglądała jak kamień, ale ja już z daleka widziałam, że to moja piłeczka sobie leży i czeka na nas :loveu: :evil_lol: Flaire, niech Locia przestanie wreszcie nas martwić tym oczkiem :shake: A jakiś wymaz z tego co cieknie, był badany?
Recommended Posts