Wojtek Posted December 5, 2004 Posted December 5, 2004 Cześć, parę słów kończących ode mnie wątek debilizmu. Flaire, każdy kraj ma swoich debili, i USA i UK i może nawet Pol. to jasne, te słowa zawarte były w mało wybrednej, ale oddającej dokładnie sytuację, anegdotce o kolorze g.... Ale jeśli jest tak jak pisze Sortis, to faktycznie niezły bigos z tego wyszedł. Gdyby tak miało być, to przepraszam Wszystkich, których moje wypowiedzi uraziły. No, ale trzeba uważać, bo przez takie duperele ludzie wojny toczyli... Pozdrawiam, Wojtek, calakpatriota p.s. Na przyszłość, nie wyjeżdżać do wariata z krytyką naszej ojczyzny :D
Aluzja Posted December 5, 2004 Posted December 5, 2004 Ja tez czytam z wielkim zaciekawieniem co piszecie! U Wy mowicie, ze macie kiepska pamiec! Ja mam trudnosc, zeby choc czasem zapamietac osaigniecia jednego psa! Dla duze gratulacje za pamiec "pieskowa"!Ja dopiero od niedawna pasjonuje sie welshami... jakos tak mnie i ich charakterek wciagnal, ze nie moge sie wyplatac :wink: a moj facet wymyslil, ze u nas w domu bedzie jeszcze AT, wiec powoli powoli bede musiala nasluchiwac opinii osob, ktore maja jedno i drugie - Nitencjastrzez sie, ja moge czlowieka zameczyc! Ale tak swoja droga, to takie 2 piechy przygotowac na wystawe, to sporo czasu zabiera, a ja przciez chce sie na ta cholerna plikacje po studiach dostac! Aga a moze interesuje Cie troche historia welshy?:-) Byc moze nei z adlugo jestem w branzy bo moj pierwszy welsh przybyl do Polski w 1999 roku ale nie oznacza to ,ze nei pamietam co gdzie i z kim biegalo. Generalnie bez obrazy dla welshy z naszego kraju to dopiero ostanie kilkalat zaczely cos osiagac.Byc mze laczy sie to generalnie z zastojem jaki mial miejsce w tej rasie.Aczkolwiek gdy tylko za welshe wzieli sie fascynaci drgnelo,Nie bede ukrywac ,ze moja najwiekszamiloscia byl Saredon RAY CHARLES (3 Zw.Crufta) mam nawet gdzies zdjecia z Rocky'm w wersji kudlatej.RAY CHARLES to pies przez ,ktorego plakalam odstawiajac gona lotnisko w Amsterdamie.Niestety nie byl moj.Co do klasy tego psa niebede ukrywac ,zw byl typowym Anglikiem ,krociotki,pieknie ukatowany ,z tym charakterystycznym osadzeniem ogona .Co do glowy ...coz moje przyzwyczajenie do klasycznej glowy welsha ..glowa Ray Charlesa nie byla idealna w mym wyobrazeniu .Zdecydowanie pietno "baraniej "glowy wciaz jest widoczne u wielu angielskich welshy i niestety airedale tez.Moze nie jest to mocne ale ... Moze sie teraz naraze niektorym hodowcom welshy ale uwazam "koniem trojanskim" nazwac mozna wprowadzenie paru psow z czeskich linii. Nisosly za soba fatalne katowania lopatki tak trudne do wyeliminowania...a co za tym idzie automatycznie pogarsza sie wejscie szyji w klab.Tyly rowniez nisoly czeskie psy strome ,"poparte" beczkami. Widzialam kilka hodowli welshy w Czechach.Sa oni w pewien sposb zaslepieni uzytkowscia tych psow .Niestet nie potrafia wyposrodkowac miedzy uroda a uzytkowscia.A nie jest to tak bardzo trudne. Jesli bedzie Cie intersowac welshoslogia to daj znac ..zawsze cos mozna powspominac.
bogula Posted December 5, 2004 Posted December 5, 2004 Aluzja, Flaire i Fuka-------to, co tu wyczyniacie jest niesamowicie fascynujące! Aluzja :D ----bardzo jestem ciekawa historii zwiazanej z TW. Mój jest z odzysku, ale jest wspaniały! Mieszkamy chyba niedaleko siebie, może rzuciłabyś okiem na mojego zbója? On ma nawet zielony tatuaż, ale nieczytelny :-? . Moje welshowa szajba to pisanie historyjek związanych z Fafciem, foty, zbieranie znaczków i pocztówek, no i "dogomania".... :D Pozdro!
aga_ostaszewska Posted December 5, 2004 Posted December 5, 2004 Aluzja: Ni i znow wielka przyjemnosc mi sprawiasz :D dziekuje! Ja jestem ciekawa wszystkich informacji o welshach, ale (chyba troszke z lenistwa) w dalszych dziejach nie szukalam. Jesli tyko znajdziesz chwilke, to wal wszystkie onformacje jakie posiadasz! Juz z gory bardzo Ci dziekuje!
Flaire Posted December 5, 2004 Posted December 5, 2004 Jesli tyko znajdziesz chwilke, to wal wszystkie onformacje jakie posiadasz! Super! Ja też chętnie przeczytam, a nawet mam pytanko na temat welshów w Polsce :D . I pewnie jest jeszcze więcej miłośników welszy, którzy również byliby zainteresowani, a może nie wszyscy z nich czytają topik o Airedalach. :wink: Więc może jednak lepiej byłoby ten akurat temat ciągnąć na welshowym topiku, a a nie tu? Jak zwykle, dzięki za zrozumienie. :P
aga_ostaszewska Posted December 5, 2004 Posted December 5, 2004 Więc może jednak lepiej byłoby ten akurat temat ciągnąć na welshowym topiku, a a nie tu? Jak dla mnie, nie ma sprawy :wink: Aluzja: Na info o welshowatych stworach czekamy na welshowym topiku.
Flaire Posted December 5, 2004 Posted December 5, 2004 Ja chcę powrócić, z patriotyzmu i welshów, do tematu AIREDALE TERRIERÓW :D i opowiedzieć Wam rozkład dnia dzisiejszego mojej wnusi, Api, i jej mamusi, Misi. Pobudka była późno, bo o 8. Od 8:15 do 9:15 - spacer numer 1, z koleżanką Felą (znajoma collie). W parku spotkaliśmy fajnego goldenka, z którym ganialiśmy za patykiem. 9:15-9:15 śniadanie 9:15-10 odpoczynek po śniadaniu 10-10:15 dojazd do miejsca spaceru nr 2 10:15-11:45? spacer nr 2 z Mokką, Leonem i Monią. Przednia zabawa z Leonem, ganianie za piłeczką, liczne sesje zdjęciowe. 11:45-13:30 wizyta u Mokki, dalsza zabawa z Leonem, odpoczynek. 13:30-14 Powrót samochodem do domu 14-15:30 siesta 15:30-16:30 pierwsza sesja odkudlania . Odklejanie uszu Api. 16:30-17 przerwa - odpoczynek 17-18 druga sesja odkudlania Api. Grzbiet wytrymowany. 18-18:30 podróż do Babci (mojej :D ) na kolację 18:30-20:30 wizyta u Babci 20:30-21 powrót do domciu 21-21 kolacja 21-chwili obecnej -- odpoczynek... Czeka nas jeszcze jeden spacerek. Ale psy są padnięte. :D
aga_ostaszewska Posted December 5, 2004 Posted December 5, 2004 No to dzis niezle szalenstwo uskutecznilyscie! Czy Leon jeszcze nie zjadl Api :D ? Cos tam wpominalas Flaire o jakiejs sesji zdjeciowej... teraz juz nie odpuscimy! Z prawdziwym zapalem i gorliwie czekamy na fotki!
Flaire Posted December 5, 2004 Posted December 5, 2004 Czy Leon jeszcze nie zjadl Api :D ? Coś TY? Chyba żartujesz! Leon jest zakochany w Api, pedofil jeden! Zresztą z wzajemnością.Cos tam wpominalas Flaire o jakiejs sesji zdjeciowej... teraz juz nie odpuscimy! Z prawdziwym zapalem i gorliwie czekamy na fotki!Tylko nie ode mnie, bo to Mokka pstrykała. Ja tylko ustawiałam to całe niesforne towarzystwo do zdjęć. Spróbuj zostawić czterech rozbawionych psich wariatów, z których jeden nigdy nie był szkolony, a inny ma dopiero 6 miechów, razem w małej grupce na siad-zostań :evil: .Robiłam to tak, że najpierw sadzałam (względni kładłam) Leona i Misię, bo oni potrafią długo wytrzymać. Potem sadzałam Api, która zwykle kręciła się gdzieś w pobliżu Leona. A na koniec wołałam Monię, która tarzała się gdzieś w oddali i dosadzałam ją do reszty. Odchodziłam o dgrupki, a Mokka pstrykała ile się da, aż do momentu, kiedy jej się znudziło, bądź też kiedy Api lub Monia się zerwały. Ale Misia i Leon spisali się super - aż za dobrze. :lol: No bo raz usadziłam całą czwórkę, Mokka popstrykała, a potem chciała złapać ich w ruchu, więc zawołała "do mnie!" No i pobiegły do niej trzy psy - Misieńka została, bo przecież pańcia powiedziała "zostań", to ona wie, że biegnąć nie wolno do nikogo, nawet do ukochanej Cioci... :( Potem to samo było z Leonkiem :lol: . Mokka usadziła go na siad-zostań przed przeszkodą, a chciała go sfotografować skaczącego z profilu, więc mnie posłała na drugą stronę przeszkody i kazała go zawołać. Akurat. On wie lepiej, niz lecieć do kogokolwie, jak pańcia kazała zostać! Dopiero potem uświadomiłyśmy sobie, że to ja powinnam go była zostawić z tym "zostań", nie Mokka, to wtedy pewnie by przyleciał... :lol: ALe zabawa była przednia. To naprawdę frajda iść na spacer z czterema tak grzecznymi psami. Lena, Rafał, gratuluję super grzecznego szczeniaka!
Fuka Posted December 5, 2004 Posted December 5, 2004 Flaire - ale miałyście fajny dzień - czekamy na zdjęcia. A co do Misi - to musimy pogadać - dograć termin, sedziego, kraj i byłoby fajnie. Może na zachod?
aga_ostaszewska Posted December 5, 2004 Posted December 5, 2004 Ale musila byc zbawa :multi: Tak w sumie, to powinnam sie cieszyc, ze na spcerek sie nie wybralam, bo bym tylko wstydu sie najadla... Czika na 100% by do Ciebie przybiegla, jak jeszcze pokazalabyc jakis smakolyk, to na 200% bylaby cala Twoja :D Bedzie trzeba dorwac Mokke i zmusic, zeby jak najszybciej cosik tutaj nawrzucala! Jak ja dawno Api nie widzialam, ona pewnie juz taka wielka, ze nawet bym jej nie poznala...
Mokka Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 No to zdjęcia już są. Co prawda nienajlepszej jakości (sorki, ale tego aparatu daaawno nie używałam, a praktyka jednak czyni mistrza), ale są. Trudno mi było zdecydować się, co wybrać, więc jest trochę dużo. cała banda statycznie... i dynamicznie... Flaire kusicielka... no i Leon skaczący przez końską przeszkodę
Fuka Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 :o Ale mają ochraniacze na buziach - to jakaś nowa moda? Tutek też ma taki - ale drogo za to zapłacił - został zaatakowany i nie miał jak sie bronić :cry: Ale tak w ogóle to super zdjęciory - ja chę więcej!!!!!!!!!!!!! Tylko kiedy ja się wyśpię? :scared:
Flaire Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 No SUPER! Mnie najbardziej podobają się Leon przez przszkodę Dynamiczna Misia w powietrzu na czele grupy No i "statyczna" Monia w trakcie zwiewania z tej statyki :lol: Fuka, to jest robione na torach końskich. Czy już wszystko jasne, czy też muszę tłumaczyć, co bez namordników robią nasze psy na torach końskich pełnych już wiesz czego?
Mokka Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 :o Ale mają ochraniacze na buziach - to jakaś nowa moda?Tutek też ma taki - ale drogo za to zapłacił - został zaatakowany i nie miał jak sie bronić :cry: Tu trzeba się bronić tylko przd jednym - końskimi kupami :eating: Innych wrogów nie mamy.
Wind Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 Fajne zdjecia :-) Faaajne! Dobre g.... nie jest zle ;) A konskie ... fiuuuu, fiuuuu z psow Wam sie wegetarianie robia :lol:
Fuka Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 Ano cośik w tym jest - kupy sa pyszne, a nalepsze ludzkie mniaaaaaaaaaam :splat: Najfajniej jak sie po pięknym weekendzie wpadnie do parku wybiegac 5cioro serdelątek, mamusię i ciocię :stupid: Rąk brakuje :Help_2:
Flaire Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 Ano cośik w tym jest - kupy sa pyszne, a nalepsze ludzkieMisia woli końskie. Końskie są naj!
Fuka Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 Fuka lubiła kupy jak była mała - potem wyrosła, ale niestety maluchy umiały mamie narobić smaka. Kawie też, chociaz normalnie ona się tylkooo tarza. Ale za to Wiga uwielbiała końskie przez całe życie! Tylko nie wiem po co Misi było to zabezpieczenie? O ile pamiętam - ma doskonale opanowaną technikę posilania sie w kagańcu..... :wink:
INA Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 Zdjątka super. Z praktyki wiem ze g..... za to niezabardzo :evil: Czy te wasze specjalistyczne anty_____ są skuteczne. Widzałam takie gdześ na stronce i myślałm żeby nawet zamówić.
Mokka Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 Zdjątka super. Z praktyki wiem ze g..... za to niezabardzo :evil: Czy te wasze specjalistyczne anty_____ są skuteczne. Widzałam takie gdześ na stronce i myślałm żeby nawet zamówić. A na co ma być skuteczny? Niezaleznie od kup, Leon zawsze chodzi w kagańcu i niestety żaden kaganiec nie zabezpiecza w 100% przed jego atakami. :cry: Na szczęście coraz rzadziej nam się to przytrafia (tfu, tfu). A jeśli chodzi o posilanie się w namordniku, czynność ta wymaga trochę czasu i koncentracji, jeśli więc pańcia namierzy złoczyńcę i leci machając ręcami i drąc japę, to komfort konsumpcji wyraźnie się pogarsza i czasami nie da się nic łyknąć :(
Mokka Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 Dynamiczna Misia w powietrzu na czele grupy Nooo, Misia to sama dynamika. Dobrze, że fotograf przy tym był, nikt Ci teraz nie podskoczy, że to czy owo :wink:
Flaire Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 Tylko nie wiem po co Misi było to zabezpieczenie? O ile pamiętam - ma doskonale opanowaną technikę posilania sie w kagańcu..... :wink:Tak jak napisała Mokka - to nie zapobiega, tylko troszkę zwalnia proces. Pańci czasami się zdąży krzyknąć na czas :wink: . A poza tym, do tej jej techniki potrzebne są bardzo świeże, a te trudniej znaleźć. :D
Flaire Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 Dobrze, że fotograf przy tym byłFotograf dzielnie się spisał. Taki dynamizm uchwycić to nie prosta sprawa :wink: . (I to stwierdzenie jest, w przypadku Misi, co najmniej dwuznaczne :wink: ).
Aluzja Posted December 7, 2004 Posted December 7, 2004 dzieki za zdjecia... i to jest to co najfajniejsze szalenstwo z psami lub patrzenie na ich wariacje.Co do konskich kup czytalam gdzies teorie ,ze moze to nieaptyczne ale nie takiem calkiem niezdrowe poniewaz konskie odchodu\y zawieraja duzo mikroelemntow oraz witamin z grupy B. Nie ma co ukrywac ,ze moje psy nie bardzo sa zwolennikami kaprofagii ale konska kupa to jednak jest wlasnie TAA konska kupa. Pozdrawiam i oddale sie dalej chorowac.
Recommended Posts