Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

Fuka,

Ty chyba spac nie mozesz ;) Oczyma wyobrazni widze, jak w glebokiej nocy majaczy Twoja postac, dzierzaca - nagryziony zebem czasu - trymer i w smudze swieczki podskubujesz i skubiesz :lol:

Co do czasow przedsieciowych to i owszem ... niestety byly :(. Lecz wielu hodowcow (tych znamienitych hodowli) skanowalo foty i wrzucalo w siec opisy historii swoich hodowli. Baaa ... jesli nie ma fot to mozna znalezc nawet ryciny ;) Lubie w nocy przegladac rozne historyczne zaszlosci. Oczywiscie najblizsza sercu jest koszula czyli klan yorkow ;), lecz nie pogardze rowniez wysokimi bracmi i stad moje pytania o dokladne nazwy. Jesli brakuje gdzies jakiegos ogniwa zawsze mozna wyslac mail do hodowli i otrzymuje sie zazwyczaj wyczerpujaca odpowiedz rozwiewajaca watpliwosci :)

BTW czy powstaja gdzies kompletne opracowania na temat roznych mniej lub bardziej wybitnych przedstawicieli danej rasy? Przeciez np. Kluby Ras (jak zwal tak zwal) powinny byc zainteresowane w promocji tego typu informacji, a tym samym promocji hodowli. Czy jedyna droga jest przekopywanie sie przez rodowody i szukanie powiazan?

pozdrawiam,

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Cześć, uffff, ale świętowałem setną stronkę, aż mi jeszcze w głowie szumi... Dużo było pisane... Ale jedno zdanie Aluzji dotarło do mnie ze zdwojoną siłą:

Ja czsaem nie mam juz sily tlumaczyc poldebilom

Może jestem jeszcze niezbilansowany chemicznie, ale Aluzja, nawet to, że jesteś z Opolskiego nie tłumaczy Cię żebyś mnie tu publiczne obrażała :evil:

Posted

Wind,

W necie można znaleźć sporo, ale głównie na temat hodowli, które nadal działają (i to też, oczywiście, nie wszystkich). A przynajmniej w Airedale Terrierach, niektóre z najwybitniejszych już nie działają. Na przykład jedna z najsłynniejszych (i najbardziej wpływowych na Airedale amerykańskie, i północne, i południowe) hodowli angielskich, hodowla Bengal, przestała istnieć wraz ze śmiercią właścicielki, Molly Harmsworth, we wczesnych latach 80. Z kolei jedną z najznakomitszych postaci w amerykańskich Airedalach była Barbara Strebeigh, właścicielka hodowli Birchrun, która przywiozła do USA wspomnianego już przeze mnie gdzie indziej Bengal Sabu. Ani jej, ani jej hodowli, ani nawet tego psa w necie nie znajdziesz (a przynajmniej nie w żadnej rozpoznawalnej postaci), pomimo że pies jest w rodowodzie pewnie niemal każdego obecnego amerykańskiego zwycięzcy... Także hodowla Piccadilly, zasłużona nie tylko w USA, ale również w Polsce, nie ma stronki ani adresu mailowego, pomimo że jeszcze w jakimś stopniu działa.

Internet jest super i ja też lubię sobie szukać staroci. Ale to, co znajduję - nawet gdy dotyczy czasów obecnych - jest bardzo niekompletne.

Co do publikacji. Nie wiem, jak jest w innych rasach, ale w Airedalach w USA jest coś takiego jak Yearbook klubu Airedala. (W Polsce chyba nie ma nic...) Ta publikacja, pomimo, że nazywa się "yearbook", wychodziła za moich czasów nie co rok, ale co 10 lat (to mogło się zmienić wraz z rosnącą popularnością sportu - nie sprawdzałam). Niestety, umieszczenie w niej zdjęć było odpłatne (plus, czasami, opłata dla fotografa za prawa autorskie), więc również nie stanowi kompletnej historii... Niemniej znajdziesz w niej sporo i nawet moje zdjęcia chyba w prehistorycznym numerze jakieś są, bo, pomimo że ja nie płaciłam za ich umieszczenie, to umieściła je moja przyjaciółka/wspólniczka. I całe szczęście, że tak zrobiła, bo później te zdjęcia, które tam umieściła zostały zniszczone w powodzi w jej domu, więc jedyne ich kopie, jakie zostały, są właśnie w tej publikacji.

No i tak. Czas sunie naprzód, a historia jest zwiewna... :fadein:

Posted

Wind, ale żeś mnie w nastrój do wspomnień wprawiła... Leżę tak sobie i rozmyślam nad dawnymi czasami... Molly Harmsworth nie znałam, ale Barbarę Strebeigh owszem. Miała dom na pięknej działce bardzo blisko miejsca, w którym odbywa się coroczna wystawa terierów Montgomery (dla większości terierów najważniejsza, ale dla yorków nieistotna, bo yorki w Stanach nie są w grupie terierów) i co roku było u niej w weekend tej wystawy ogromne przyjęcie.

Ale najwięcej myślę sobie o mojej ukochanej przyjaciółce, wspólniczce i właścicielce hodowli White Rose, Bobbi Brennan. Bobbi ma już 86 lat, zdrówko takie sobie i nie wiem, jak długo pożyje, a wszystko, co wiem o Airedalach zawdzięczam właśnie jej i do dziś, za każdym razem, gdy u niej jestem, ciągle się uczę. Ona ma doskonałą pamięć (a ja - bardzo kiepską) i pamięta każdego psa (nie tylko swojego), jego osiągnięcia, itd. Niedawno przypominała mi o rozmaitych naszych psach i zdarzeniach, i których ja nie pamiętałam w ogóle - tak, jakby się nigdy nie zdarzyły. Gdy odejdzie, zamknie się ogromny i bardzo ważny rozdział mojego życia :( .

Nie wiem, dlaczego akurat chciałam to napisać, bo to mało kogo poza mną obchodzi, ale może to taki mój maleńki hołd dla Bobbi. A jak u niej się zrobi jakaś ludzka godzina a nie 5:30 rano, to do niej zadzwonię i to jej powiem...

A Misia właśnie spadła z łóżka - leżąc na łóżku, przewróciła się najpierw na plecki, a potem z plecków na drugi bok, tylko że tam już łóżka nie było... Ale na szczęście, w ten sposób ląduje się na łapy... Bawią się panny śmiesznie, bo Misia leży na łóżku, a Api na łóżko wolno włazić tylko przednimi łapami, więc jest walka na pyski :D . A teraz po pyskach się liżą, hihi ... :lol:

Posted

I jeszcze o mrożonych kryciach - my tu na prowincji, ale Gocha ma jak najlepsze zdanie o polskich kolegach fachowcach i poleca Wiedeń... Nie żeby kryła, ale to co widziała kiedyś u kolegow jej wystarczyło, ale może sie wyrobili, a poza tym Wy mieszkacie gdzie indziej 0X

Fuka, mileńka, troszkę chyba przesadziłaś... Ja sobie cenię bardzo to forum między innymi dlatego, że tu dają zwykle opinie własne a nie zasłyszane. I byłaby to opinia weta o kolegach wetach?.... No nie wiem...

Ale zapewniam Cię, że i w Warszawie jest paru całkiem niezłych specjalistów i niemało też niezłych praktyk weterynaryjnych... :buzi:

Flaire, ta walka na pyski, ja to mam na co dzień. Szczególnie piękne kiedy pozycji na tapczanie broni "olbrzymia" staffi a atakuje "maleńka" norwiczka ... i wszystkie zęby na wierzchu...

Posted
Cześć, uffff, ale świętowałem setną stronkę, aż mi jeszcze w głowie szumi... Dużo było pisane... Ale jedno zdanie Aluzji dotarło do mnie ze zdwojoną siłą:
Ja czsaem nie mam juz sily tlumaczyc poldebilom

Może jestem jeszcze niezbilansowany chemicznie, ale Aluzja, nawet to, że jesteś z Opolskiego nie tłumaczy Cię żebyś mnie tu publiczne obrażała :evil:

eee Wojtek czy Ty aby nie jestes nadwrazliwy???No to skoro uwazasz,ze Cie obrazam to jeszcze raz:jesli uwazasz,ze wykastrowany pies czuje sie mniej meski,jesli uwazasz,ze suka MUSI miec dla zdrowia raz szczeniaki i jesli uwazasz,ze wscieklizna jest od goracego i jesli uwazasz ,ze gruby pies swiadczy o zamoznosci wlasciciela to hmm...mozesz sobie miano poldebila wziac.

Z drugiej strony nawet przez glowe mi nie przeszlo ,ze mozesz pomyslce o sobie..---ja mowilam o niektorych wlascicielach psow przychodzacych do mnie do trymowania .strzyzenia itp o ile pamietam Tobie nigdy nie tlumaczylam i to nieskutecznie i po kilkanascie razy.Wciaz dostrzegam roznice miedzy niewiedza a glupota...o wiele bardziej cenie tych ,ktorzy mimo niewiedzy chca sie czegos dowiedziec.I uwazam ,ze to forum swiadczy raczej o checi wymiany zdan i likwidowaniu pewnej niewiedzy.

A propos Wojtku czy to ,ze jestem z Opolszczyzny ....... moze ja powinnam w tej chwili sie obrazic ,ze glosisz hasla o podtekscie rasistowsko-separatystycznym??Czyzby to ,ze jestem z opolskiego a priori oznaczalo ,ze jestem gorsza ??hmmm

Posted
Ale zapewniam Cię, że i w Warszawie jest paru całkiem niezłych specjalistów
Tyle że mnie chodzi o zapłodnienie laproskopowe bezpośrednio do macicy... Czy tacy, co to robią (czyli są specjalistami od rozmnażania i mają laproskopy) też są?
Posted

Flaire,

Im wiecej siedze nad starociamy kynologicznymi, tym bardziej jestem przekonana o slusznosci dokumentowania pewnych faktow :) I jak widac nie tylko psy powinny byc tam zapisane, ale rowniez ludzie :)

Milo powspominac, prawda? A najlepiej wszystko co sobie przypomnisz, zapisuj! Jak uruchomisz strone swojej hodowli (no moze poki co Misi i jej szkrabow ;)) od reki bedziesz miala jeden dzial zapisany na maksa :)

A no wlasnie ... co z Twoja strona? ;)

pozdrawiam,

Posted

Mnie to głównie smutno się robi, jak wspominam. Może to się wiąże z wiekiem. Ale w ogóle, to ja bardzo niewiele pamiętam. Na przykład, z całej szkoły podstawowej, pamiętam nazwiska tylko dwóch nauczycielek - nauczycielki pierwszej klasy, oraz wychowawczyni (i zarazem matematyczki) klas 5-8. A co z resztą tych nauczycieli? Przecież ktoś musiał mnie uczyć np. polskiego... A ja nawet twarzy tej osoby nie potrafię odtworzyć.

A no wlasnie ... co z Twoja strona? ;)
A no właśnie... Stronki brak. :( Będę musiała się jakoś za to zabrać...
Posted

Flaire,

Jesli stronki nie chcesz sama stawiac, to niektorzy studenci za pare zlotych postawia ja za Ciebie :) Ja stawiam tez swoja strone, ale niestety bedzie dosc skomplikowana, wiec i cena znacznie wyzsza.

Jesli szukalabys kontaktu z jakims webmasterem to daj znac ;)

pozdrawiam,

Posted

Ale najwięcej myślę sobie o mojej ukochanej przyjaciółce, wspólniczce i właścicielce hodowli White Rose, Bobbi Brennan. Bobbi ma już 86 lat, zdrówko takie sobie i nie wiem, jak długo pożyje, a wszystko, co wiem o Airedalach zawdzięczam właśnie jej i do dziś, za każdym razem, gdy u niej jestem, ciągle się uczę. Ona ma doskonałą pamięć (a ja - bardzo kiepską) i pamięta każdego psa (nie tylko swojego), jego osiągnięcia, itd. Niedawno przypominała mi o rozmaitych naszych psach i zdarzeniach, i których ja nie pamiętałam w ogóle - tak, jakby się nigdy nie zdarzyły. Gdy odejdzie, zamknie się ogromny i bardzo ważny rozdział mojego życia :( .

a noze Flaire byloby dobrze spisac co Twoja znajoma pamieta..chocby przez szacunek dla niej samej?ALbo chociaz nagrac.

Czasem tak brakuje wiadomosci z tamtych lat ,ktore przeciez ksztaltowaly rase....

Posted

Troszkę mnie nie było, ale wszystkie posty już przeczytałam i jestem w miare na bieżąco. Mam do Was pytanko (pewnie dla Was wydaje się to zabawnie banalne pytanie, ale dla tak bardzo początkującego amatora jak ja to wcale nie oczywiste :)). Z tego, co przeczytałam w Waszych postach wynika, że wysterylizowana suczka nie może być wystawiana? Dobrze rozumiem?

PS: U mnie w domu nadal trwają dyskusję chłopiec czy dziewczynka. Ciekawe na co się zdecydujemy? :)

Posted

chcialam odniesc sie do Turith ADONIS'a ...mysle ,ze co by nie powiedziec o tym psie to zapoczatkowal on w Europie bardzo wartosciowa linie...z miotu z suka Drakehal DEBUTANTE dal suke w hodowli Purston..PRISM ..przez wlasnie te suke w Europie brylowaly tak piekne psy jak GAY CHARLIE Of Glentops (zw.Swiata) czy BARCLAY of Codale... stad juz prosta droga do psa dziesieciolecia w Europie POLLUX'a II v.d Schonen Bergen.Generalnie wiec psy z tej linii ( a wiec po Bengal TARQUINIE) :ADONIS"a ,COUNTRY COUSIN i nieco zapomnianego Bengal Turith COMET'a zaliczyc nalezy do protoplastow dosknalych i przez dziesieciolecia wiodacych linii.

pozdrawiam..

jak pieknie porozmawiac o airedale ,,brakowalo mi tego.Niestety moja wiedza o liniach amerykanskich nie jest zbyt obszera ,,duzo nauczylam sie z ksiazki Molly Harmsworth...ale nic tak nie wzbogaca wiedzy jak praktyka.

SABU I SAHIB oba psy uznalabym za ciekawe.

Posted

Aluzja, nie zrozumiałaś mojej aluzji. Nie myslalem o sobie.

Jestem Polakiem i patriotą, nie podoba mi się określenie "poldebil"!

Na marginesie, stara prawda, g.... ma kolor brązowy na całym świecie.

Posted
Aluzja, nie zrozumiałaś mojej aluzji. Nie myslalem o sobie.

Jestem Polakiem i patriotą, nie podoba mi się określenie "poldebil"!

Na marginesie, stara prawda, g.... ma kolor brązowy na całym świecie.

Wiesz co Wojtku proponuje abysmy dali sobie z pisaniem do siebie.Chociaz dalej nie rozumiem co ma patriotyzm i bycie Polakiem do obrazania ludzi nie mieszkajacych w Twoim regionie.

Poza tym rowniez nie rozumiem pojecia koloru g... co to ma do rzeczy?

Mysle ,ze jednak rozmijamy sie myslowo wobec powyzszego nie ma sensu chyba rozmawiac.

a Swoja droga z CALEGO SERCA ZYCZE CI SPOTKANIA takich "poldebili" ,ktorym bedziesz tlumaczyl ,ze krzywdza psa a oni dalej bede to robic dorabiajac do tego teorie .Powodzenia

p.s mater dyjo teraz dopiero sie skapnelam o co chodzi Ci Wojtku.... czyzbys zaliczal sie do tych ludzi co uwazaja ,ze na Slasku a szczegolne na Opolszczyznie mieszkaja Niemcy i Volksdeutsche ....no no mosci Panie jesli tak to tym bardziej nie uwazam abysmy powinni kiedykolwiek wymienic jakiekolwiek zdanie.I nie Ty bedziesz mnie rozliczal z mojego patriotyzmu...poza tym przypominam ,ze to forum dotyczace psow i ICH POCHODZENIA a nie mojego czy Twojego ....na tym skonczylam wymiane zdan z Toba.

Posted
a noze Flaire byloby dobrze spisac co Twoja znajoma pamieta..chocby przez szacunek dla niej samej?ALbo chociaz nagrac.

Czasem tak brakuje wiadomosci z tamtych lat ,ktore przeciez ksztaltowaly rase....

No właśnie myślę, żeby z nią o tym porozmawiać. Ona kiedyś sama mówiła, że coś takiego zacznie robić, ale nie wiem, czy coś z tego wyszło.

W USA, Adonis, pomimo że dużo krył, nie wszedł do historii jako wybitny reproduktor. Zupełnie inaczej z Bengal Turith Comet (o którym zresztą, całkiem zasłużenie, pani Chwalibóg wspomniała częsci pierwszej artykułu w Psie). Ten, z tego co pamiętam, wylądował w Stanach w strasznym stanie (chory), pokrył raz jedną sukę, i umarł. Niemniej to krycie było rewelacyjne, a najsłynniejsze z niego psy to Bravo Starbuck i Bravo True Grit, które są w rodowodach bardzo wielu (może większości?) obecnych zwycięzców w USA. Jego brat, ten mój ukochany Turith Country Cousin, krył sporo sporo suk i, jak już pisałam, był jednym z tych reproduktorów, którzy z bardzo różnorodnych suk produkują potomstwo lepsze, niż oni sami czy matka.

Posted
Więc jak to jest? Wysterylizowane suczki nie mogą być wystawiane? ;>
Tak jest w regulaminie. I to ma sens, bo celem wystaw jest postęp hodowlany, a wysterylizowana suczka czy wykastrowany pies się do tego nie przyłożą...

Natomiast w praktyce nie ma jak tego sprawdzić i znam ludzi, którzy wystawiają wysterylizowane suczki (choć nie do końca rozumiem, po co - wyjątkiem tu jest klasa weteranów).

Posted

Droga Flaire...a co w sumie stalo sie z linia pieknej Finlair ISIS??? Slynna to byla sunia le jakos chyba troche sie rozmyla..O ile si enei mysle na kontynecie jest jakis jest potomek Moraine PAPER TIGER ale to juz staruszek..i chyba nie za bardzo zostawil potomstwa.

Ja bardziej specjalizuje sie w liniach europejskich.Uwazam bowiem ,ze wzwiazku z malym stosunkowo dostepem o linii amerykanskich jest nieco bezsensem wprowadzic linie jakiegos pieknego psa aby potem zagubic ja z braku ciaglosci.

Jak na razie hodowcy w Europie skacza od Stone Rigde ,poprzez Seneca'e ,,teraz Greenfield's.....niestety wszystko to pojedyncze egzemplarze.Hodowla ma sens gdy ma sie wyznaczony konkretny cel a nie kryje sie z doskoku.

Posted

Aluzja, nie pamiętam dokładnie, co w Stanach jest po Finlair Isis. Na pewno jest ona, i to chyba więcej, niż raz, w rodowodzie Tartan Scotshire Ultraglide, który wygrał Montgomery trzy razy pod rząd... (Ostatni raz był tam wystawiany chyba dwa lata temu). Teraz widziałam w USA kilku bardzo pięknych jego synów, więc Harley (bo tak się nazywa) pięknie sprawdza się jako reproduktor. Myślałam nawet o kryciu Misi jego ojcem, ale ten, niestety, nabawił się jakiejś infekcji i już dzieci nie produkuje... :(

Hodowla ma sens gdy ma sie wyznaczony konkretny cel a nie kryje sie z doskoku.
Ano właśnie... Częściowo dlatego, ja kryłam Greenfield Captain Jackiem... Dwóch jego braci jest i kryje w Europie, jeden już dostępny, a drugi - pewnie niedługo, więc miałam nadzieje, że misine potomstwo będzie czym kryć. Tyle że tego potomstwa jak na lekarstwo... :(

Wielbicieli ładnego linebreedingu zapraszam do lektury rodowodu Terrydale HK Sign On. I on, i jego "stryj" (Terrydale HK Shaireab Online) mieszkają teraz w Europie, więc to również daje dalsze możliwości. :D

Ale poza tym, z moich obserwacji wynika, że często te najlepsze osobniki wynikają z totalnego outcrossu dwóch linii... I na to będę liczyć w następnym kryciu. A potem, poza Erniem, mogę jeszcze użyć mrożonek co najmniej dwóch jego synalków... :D .

Posted

Flaire, z tego co wiem to z Bengalami jest duzo gorsza sprawa - ktoś ten przydomek odziedziczyl i zmarnował. Tzn dalej hoduje marne psy pod jednym z najsłynniejszych przydomkow i to bardzo wprowadza w bład. Wiem, bo Judith mi kiedyś w tym kontekscie mowila o tym, że to jest problem - bo z jednej strony chciałoby sie zeby ktos kontynuowal hodowle, a z drugiej bywa, ze to gorsze niż smierc hodowli.

A co do książek roku - w Anglii kluby wydaja swoje ksiegi co roku - foksterriery maja az dwa duze kluby i dwie ksiegi, airedale wydają jedną i studiowanie rocznikow jest kopalnia wiedzy o historii rasy - sa wyniki wystaw, platne ogloszenia ze zdjeciami, rodowody wygrywajacych psow i artykuly. Ehhh tesknie do biblioteki Judith. I do jej opowiesci. Ten pies o ktorym mysle - tam jest.

Ao namiary na Wieden spytam i Ci podam.

Sortis - zasłyszane masz racje - mea culpa... Ale mi nie chodzilo o krytyke weterynarzy jako takich - u nas jak wszedzie są dobrzy lekarze i zli, ale o to, że nasze proby mrozenia nasienia i inseminacji - bardzo jeszcze raczkuja i zdaniem Gochy na razie za duże jest ryzyko zmarnowania nasienia. I pisałam o naszym grajdołku - o tym jak wyglada mrozenie w innych rejonach Polski nie mam bladego pojecia - i nie wykluczam, że moze byc super, ale moze byc tez do niczego.

Posted
A co do książek roku - w Anglii kluby wydaja swoje ksiegi co roku - foksterriery maja az dwa duze kluby i dwie ksiegi, airedale wydają jedną i studiowanie rocznikow jest kopalnia wiedzy o historii rasy - sa wyniki wystaw, platne ogloszenia ze zdjeciami, rodowody wygrywajacych psow i artykuly.
No to w USA jest dużo gorzej. :(
Ten pies o ktorym mysle - tam jest.
A napisz coś więcej o tym psie... Wnioskuję, że to brytyjski pies, importowny do USA, który w USA się wsławił jako reproduktor? Podałam takich już kilka, choć dotąd tylko żyjących dosyć dawno - kiedy żył ten, o którego Ci chodzi? Z nowszych importów, przychodzi na myśl głównie Scott (Florac King of Scotts at Stargus). Na tego właśnie psa linebreedowałam misinym miotem (dosyć daleko wstecz, ale bliżej się nie da :wink: ).
Ao namiary na Wieden spytam i Ci podam.
Dzięki wielkie. A mój wet właśnie pojechał na praktykę do Niemiec i tam również ma się dowiedzieć...
Posted

Flaire - to było dawno - początki lat 70tych, to był pies ktory nie zrobil championatu angli, miał 2 CC i 2 krycia w Anglii - wszyscy go mieli głęboko... Pojechal do USA i zaczał robic kariere. On należał do Judith - ale nie był Saredonem - to byl jeden z jej pierwszych at.

Wind - nie mam pojęcia, podejrzewam, że mją cosik takiego - ale to inna grupa w Anglii... Welshe mają i lakelandy tez, ale bardzo ubogie, a foxy i at maja prawdziwe księgi. Mam pokserowanych troche artykułow, ktorych nie zdazyłam przeczytac. Własciwie powinnam sie do nich dokopac. tam sa rózne perełki i to nie tylko kynologiczne - np opowiadanie o psie z lat 30tych, pochodzącym z hodowli pana ktory szkolil at służące podczas pierwszej wojny.

Pozdrawiam

Posted
opowiadanie o psie z lat 30tych, pochodzącym z hodowli pana ktory szkolil at służące podczas pierwszej wojny.
Uuuu! Chcem, chcem, chcem! I zachraniarka pewnie też :wink: ! A tak w ogóle, to już kilku osobom powiedziałam, że potrzebna jest część III artykułu w Psie o AT - właśnie o użytku! Tylko kto miałby to napisać? Może ktoś z Was wie? Bo ja to się o tym, co kto wie i robi w AT w Polsce jeszcze bardzo słabo się orientuję!

Wind, masz ode mnie priw. 8)

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...