zadziorny Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Biedny Ludwinio :glaszcze: .Trzymajcie się cieplutko :thumbs: :loveu: :loveu: :loveu:
niedzwiedzica Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Zach-bez kawałka kości tez można żyć :roll: ważne,żeby sie paskudztwo nie rozlazilo dalej. Organizm Ludwisia jest młody a on sam potrafi się przystosować nawet do szczęki ciut innej niż mu natura dała. Musi byc dobrze i koniec :mad: Musisz byc dobrej myśli i o żadnych pesymistycznych knowaniach nawet nie wspominac :angryy: Syn sąsiadów miał martwice kości udowej...a dziś biega jak każdy jego kolega z klasy. Będzie dobrze, nie ma innej opcji ..
Minio Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Ludwis pewnie na antybiotyku ? Żal mi psiaczka.
Minio Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 zadziorny napisał(a):Nie kubańskich tylko kolumbijskich :cool3: :evil_lol: :eviltong: Kubańskie tez niezłe choć skład nieco inny :evil_lol:
INA Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Cholera - zach:crazyeye: :shake: -oj wyobrażam sobie napięcie, nerwy:shake: - tym bardziej u was- pary - z takim mega powerem do pracy i wszelkiego ruchu Utrzymać paszcze w zupełnej czytsości:crazyeye: - oj trzymam kciuki - będzie dobrze, musi być:loveu: Vigo jest chyba hipochondrykiem - cholerykiem i na dodatek niedotykalski ( chociaciaż jest już teraz lepiej pracuje nad tym)- jeszcze dziś rano obrażał się za wczorajsze moczenie nóg - łap.. czyli może z jednej strony dobrze :roll: :cool1:
zadziorny Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Minio napisał(a):Kubańskie tez niezłe choć skład nieco inny :evil_lol: Być może :roll:. Jednak sęk w tym, że coztego ma koleżankę z Kolumbii a nie z Kuby :cool3: :evil_lol:
Anisha Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Zach, trzymamy mocno kciuki za biednego Ludwisia i jego, kto wie czy nie jeszcze biedniejszą, panią. :glaszcze: Ale na pewno będzie dobrze.:fadein: zachraniarka napisał(a):przyszłego czwartku muszę utrzymać wielką dziurę w paszczy szorstkiego w mega czystości, co wykańcza mnie psychicznie (jego też).. A jakim sposobem masz tę mega czystość osiągnąć? Zakaz brania czegokolwiek do paszczy? Mycie i płukanie dziury? Bo jakoś nie bardzo umiem sobie to wyobrazić... :shake:
INA Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Minio napisał(a):Kubańskie tez niezłe choć skład nieco inny :evil_lol: zadziorny napisał(a):Nie kubańskich tylko kolumbijskich :cool3: :evil_lol: :eviltong: a co na Kubie nie mają dobrych wspomagaczy:roll: :???: :sg168: :p ;)
INA Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 zadziorny napisał(a):Być może :roll:. Jednak sęk w tym, że coztego ma koleżankę z Kolumbii a nie z Kuby :cool3: :evil_lol: zadziorny jesteś bardzo drobiazgowy:eviltong: ;)
zadziorny Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 INA napisał(a):zadziorny jesteś bardzo drobiazgowy:eviltong: ;) Fakt :roll:. Przepraszam :oops: :modla:
zachraniarka Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Nitencja napisał(a):Biedny Ludwis ...jeszcze te typy sa odporne na bol , moze jednak lepiej hipochondryka miec .... dziś myślę że hipochondryk lepszy.. Minio napisał(a):Ludwis pewnie na antybiotyku ? Żal mi psiaczka. tak Anisha napisał(a):A jakim sposobem masz tę mega czystość osiągnąć? Zakaz brania czegokolwiek do paszczy? Mycie i płukanie dziury? Bo jakoś nie bardzo umiem sobie to wyobrazić... :shake: no właśnie tak.. chodzenie na spacery na flexi i w kagańcu (biedny terier to chyba najgorzej znosi) i kilka razy dziennie płukanie dziury roztworem z szałwi
coztego Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 zachraniarka napisał(a): no właśnie tak.. chodzenie na spacery na flexi i w kagańcu (biedny terier to chyba najgorzej znosi) i kilka razy dziennie płukanie dziury roztworem z szałwi Bidulinki :shake: :calus: Nie martw się zach, niedługo wszystko będzie za Wami :kciuki: Malizna dostała kołnierz, chodzi wyłącznie tyłem i obrażona jest śmiertelnie :p
Flaire Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 zachraniarka napisał(a):dziś myślę że hipochondryk lepszy..No to możemy sie zamienić - ja Tobie dam Misię - hipochondryk z gwarancją ;-), a wezmę dziurawego Ludwisia. ;-)
Mokka Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 coztego napisał(a): Malizna dostała kołnierz, chodzi wyłącznie tyłem i obrażona jest śmiertelnie :p Słodka Malizna :lol: . Tośka przestała się na kołnierz obrażać po 2 dniach, po upływie tygodnia była w stanie zrobić w nim niemal wszystko (np. polizać się w kuper albo zarzucić tylną łapkę za ucho) no i na dobre jej wyszło, bo po operacji ucha bardzo źle się goiło i kot nosił klosz prawie 3 miesiące i tak jej zostało jednym ciągiem do sterylki :evil_lol: .
Jura Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Zach, strasznie współczuję i trzymam kciuki. Czy ten przyszły czwartek jest jutro, czy dopiero za tydzień? Coztego, z tej Malizny to twarda sztuka.:lol:
Minio Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 INA napisał(a):zadziorny jesteś bardzo drobiazgowy:eviltong: ;) raczej dociekliwy :p
Aluzja Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 po pierwsze zachraniarko dbaj o tego czorta.... nie znam Cie blizej ale podziwiam za wole pracy i udowodonienie ,ze airedale to nie glupek:-) Pociesze Cie ,ze airedale to twardziele i cala sprawa zakonczy sie dobrze ,,one wychodza z ciezkich opresji kosmata lapa.A jesli ta martwica jest z beztlenowcow to moze slusznym byloby przeplukiwac dziursko lekkim roztworem wody utleniownej (mi pomaga przy sensacjach w dziobie). U mnie wiosna ,,wracam mmiedzy zywych...ba dzis zeberka na obiad (cicho ,zeby szczerbaty z polnocy nie uslyszal:-)) Z calej sprawy wynika cos co zauwazylam juz kiedys...airedale sa dziwne..potrafia przyjsc pokazac ,ze maja kulke miedzy palcami lapki ..a z drugiej strony sa bardzo odporne na bol i nie przejmujace sie nim. Od lat wiadomo,ze jak airedale pokazuje juz ,ze go cos bardzo boli,,,,to mozna szykowac sie na najgorsze.Chodzi mi oczywiscie nie o pokazywanie typu aktorstwo..bo to jest ich specjalnosc ale o prawdziwe objawy. Moja Nonia kochana zostala otruta... pewnie nie daloby sie jej i tak uratowac chociaz kto wie gdyby pokazala ,ze cos jest nie tak.A ona.... biegala przy rowerze ,bawila ,sie jadla ..no moze wiecej sie meczyla...a jak sie polozyla okazalo sie,ze jest tragicznie.Nauczona doswiadczeniem NOny i wiedzac ,ze truciciel wciaz dziala (wciaz zyje scierwo ludzkie ale,,,lekko mu nie jest :diabloti: ) obserwowalam inne moje psy i co sie okazalo ?XENIA TEz byla podtruwan a..nie wykazywala zadnych objawowo choc powinna -jedyne co zauwazylam to malenki krwiaczek w oku..jak glowka szpilki....i uratowalam ja. Jedyne co nam pozostaje to obserwowac je. Pozdrawiam Was cieplo. Flaire hhhehe...wiedzialam:-))))
borsaf Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Zachraniarka masz priva. Teraz foty wczorajszych psich zakupów za psie pieniądze. Tutaj świnka do kolekcji...chyba Terry ma łosia To zabawka dla szczeniąt...hehe..podobno zepsuta....po wlożeniu baterii, działa Musiałam mu obiecać, ze tylko do zdjęcia toto załozy, a potem zdejmę. Ubliżał mi niemilosiernie:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Minio Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 borsaf napisał(a):Zachraniarka masz priva. Jeju!!!! Ja też takie cos chce!!!:multi:
Anisha Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Borsaf, bardzo eleganckie wdzianko na padający duży deszcz albo chlapowaty śnieg - niech Regonik się cieszy, a nie narzeka, za parę lat będzie Ci wdzięczny, że mu w plecki ciepło i sucho! Na razie to szczawik jeszcze, więc nie wie co dobre! :cool3: Zabawka też fajna, ale na pewno dla szczeniąt, ewentualnie bardzo delikatnych psów, u mnie by długo nie pożyła... :shake: :mad: Ostatnią zabawkę kupiłam mojemu paskudowi parę dni temu za 20 zł i myślałam, że będzie długo i fajnie służyć, a posłużyła jakieś 3-4 minuty. :angryy: Taka to była żyrafa, gdzie korpusik był z piłki, a szyja i członki ze sznura- piłkę momentalnie rozdrobnił, sznury rozplątał na nitki - wyrzuciłam 20 zeta do śmieci w mniej niż 5 minut. Trochę bolało. :roll: :-(
Mokka Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 borsaf napisał(a): Ale obciachowy!!! :loveu: Cuuuudo!!!!
Nitencja Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 hmmmmm Mokka nie rozumiem ...... czy kubraczek jest obciachowy czy cuudo ?? Obciach raczej ma zabarwienie pejoratywne .
Mokka Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Nitencja napisał(a):hmmmmm Mokka nie rozumiem ...... czy kubraczek jest obciachowy czy cuudo ?? Obciach raczej ma zabarwienie pejoratywne . Kicz też może być słodki.
coztego Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 borsaf, ale super ta kula ze zwierzakiem :loveu: Już widzę Maliznę z taką zabawką :evil_lol: Wróciłam do domu i zdjęłam ten straszliwy kołnierz biednemu kotu :shake: . Ach, co za radość :multi: Wymyła się starannie, zjadła kolejną porcję jedzonka i dwie łyżeczki ulubionego jogurtu, wskoczyła sobie szczęśliwie na pufa i odsypia kołnierzowe tortury :diabloti:
zachraniarka Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Flaire napisał(a):No to możemy sie zamienić - ja Tobie dam Misię - hipochondryk z gwarancją ;-), a wezmę dziurawego Ludwisia. ;-) nie ma sprawy, hugusio już się cieszy :D Jura napisał(a):Zach, strasznie współczuję i trzymam kciuki. Czy ten przyszły czwartek jest jutro, czy dopiero za tydzień? ten za tydzień, ale jest pozytywna wieść- dziś podczas płukania stwierdziłam, że dziura zaczęła się obkurczać.. tylko ciiii.. by nie zapeszać Aluzja napisał(a):Pociesze Cie ,ze airedale to twardziele i cala sprawa zakonczy sie dobrze ,,one wychodza z ciezkich opresji kosmata lapa.A jesli ta martwica jest z beztlenowcow to moze slusznym byloby przeplukiwac dziursko lekkim roztworem wody utleniownej (mi pomaga przy sensacjach w dziobie). no niestety przez to, że takie twardziele to paskudztwo miało szanse się rozwinąć, ale mam nadzieje, że ludwik pozostanie twardy do końca i wyjdzie z tego.. z tym roztworem to chyba bym się bała, że coś mu podrażnię. szałwia działa też dezynfekcująco, ale chyba łagodniejsza jest.. to strzykanie mu pod ciśnieniem w dziurę jest okropne.. ludwinio przy tych operacjach aż udkami trzęsie, ale leży grzecznie i poddaje się zabiegom bez zmrużenia oka, mój dzielny maluszek. Aluzja napisał(a):Z calej sprawy wynika cos co zauwazylam juz kiedys...airedale sa dziwne..potrafia przyjsc pokazac ,ze maja kulke miedzy palcami lapki ..a z drugiej strony sa bardzo odporne na bol i nie przejmujace sie nim. no ja na podstawie mojego szorstkiego to mogę tylko potwierdzić te wnioski.. borsaf napisał(a):Zachraniarka masz priva. nie mam bo mi się zapchała skrzynka, ale już zrobiłam miejsce. a regonik w kubraczku wygląda szałowo! acha- żeby nie było tylko smutno, źle i okropnie to wczoraj zdobyłam pierwszy wpis w tej sesji. facet maglował wszystkich równo, a jak mnie zobaczył blado-zieloną z czerwonymi oczami mamroczącą coś, że znalazłam się na zakręcie chyba litość go ogarnęła i praktycznie bez pytania wpisał ocenę.. kochany facet, zaoszczędził mi nerwów
Recommended Posts