Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

Jura napisał(a):
Mam paskudnego psa i jestem nieodpowiedzialną głupią babą. Nie pytajcie mnie o więcej. Może, jak ochłonę coś więcej skrobnę, ale po prostu
:wallbash::flaming::wallbash::flaming::wallbash::flaming:
Mam totalnego doła. Ten mój kundel (bo na pewno nie jest to AT o cudownym charakterze) jest doskonałym czujnikiem złego nastroju. Zawsze jak mam doła, to mnie dobije, a ja jeszcze sobie swoją głupotą poprawię


Ale jak tu nie pytać.. Wyrzuć to po prostu z siebie i zobaczysz będzie lepiej, zaraz się okaże, że ktoś już z tym miał, ma lub będzie miał do czynienia. Nie daj się dołom!

Flaire napisał(a):
Nie wiem, kiedy i dlaczego się wymieniają...


U mnie też są wymiany.. Hugusio stara się spać tam, gdzie spał od zawsze, a Ludwik go bezceremonialnie z łóżka przepędza :-?
Biedny jest lab, chociaż kiedy widze jak się potworki bawią ze sobą to zawsze mam nadzieję, że w sumie to się on cieszy z szorstkiego towarzysza..

Flaire napisał(a):
Proszę dzisiaj o kciuki za Leokadię - na 16:45 zabieram ją na zabieg oczka. :-(


Trzymam mocno!!

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

aga_ostaszewska napisał(a):
To my dziekujemy... teraz juz jestes prawdziwa profesjonalistka ze stolem ;) to chyba zaczne na trymowanie z Czika do Ciebie przyjezdzac :cool3:
Ps. Czeka na Ciebie wyzawanie w temacie "Kulinaria..."


zapraszam serdecznie! ;) stół przygotuję i popatrzę jak Ci idzie trymowanie :evil_lol:

Przepis na sałatkę już "wisi" :lol:

Posted

Flaire-trzymam kciuki,ale na pewno nie będa potrzebne, bo wszystko pójdzie dobrze :p przeciez to chwilka narkozy -a tłumaczyła mi ostatnio p.wetka jak Koci porządek z cyckami robiła,że narkozy teraz lepsze są. I moja babulinka wieczorem już Heśkę na spacerze podgryzała i ganiała jak młoda :multi:

Ostatnio , odwrotnie niz Jura ;) stwierdziłam,że moje sunie sa tak kochane i grzeczne,że az miło z nimi na spacery chodzić :loveu: Nie wdają się w jakiekolwiek utarczki czy pyskówki z innymi psami, gościnnie witaja wszystkie psy, jakie się przez nasz dom pzrewijaja,a było tego troszke w ubiegłych tygodniach, biegaczy w lesie omijaja szerolim łukiem albo przeczekuja, siedząc przy mnie,żebym nie musiała wysłuchiwać pouczań, jak to prawo łamię. Własnie wczoraj, tuptając sobie po lesie, po zmroku, stwierdziłam,ze taki spacer to sama radośc i relaks. A sucze sa przekochane, mordki moje :loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='coztego']
swallow, czekam na fotki i instrukcję. Jeszcze tylko muszę znaleźć w domu miejsce, gdzie umieścic taką budowlę, żeby jej Kreska nie rozwaliła :evil_lol:



Plac zabaw mojego kota (z kotem w środku) :evil_lol:



i moja kocica w swojej budce :loveu:


coztego - taki drapak nie zajmuje dużo miejsca, podstawa mojego ma 30 x 30 cm i w zasadzie tyle potrzeba wygospodarowac miejsca w domu. Koty po takim drapaku wspinaja się pod sam sufit jak po drzewie (persy nie bo nie chodzą po drzewach) a im więcej zawiesisz sznureczków z piłeczkami na końcach tym więcej dobrej zabawy. Budkę też montujesz tam gdzie chcesz, ja swoją zamontowałam na górze, żeby psy dały kotu święty spokój i sprawdziło się to znakomicie. Kotka bardzo lubi tam spać. A im prędzej taki drapak zamontujesz tym predzej kot oduczy się drapania mebli i ścian oraz wspinania po firankach :evil_lol:

Posted

[quote name='coztego']Chce ktoś kota? Tanio sprzedam :diabloti: Malizna demoluje mi mieszkanie :angryy:







Tak wygląda Erdel gdy się nudzi...:diabloti:
A nudzi się bo pańcia chora ..to się ciągnie od zesłego wtorku ..czyżby coś w Poznaniu złapała:roll: no wyszło po wizycie lekarskiej, że mam zapalenie oskrzeli i na dodatek zapalanie migdałów:shake: - muszę niestety siedzieć w domku nawet lezec wypocić się to co najmniej do soboty---buu Tz wychodzi z Vigo po południu i wieczorem i rano - ale to nie to co z pańcią,,... wiadomo Tz zmęczony po pracy to taki spacer też nie jest efektywny...
Flaire - trzymam kcuki !!!! a za piętnaście minut - trzymam poczwórnie !!!

Posted

Coztego - żartowałam...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Nie ma u mnie nikogo :p kto chciałby skrzywdzić Twoją kiciunię :eviltong:....

Swallow - ale Ty pomysłowa jesteś :multi::multi::multi:. Ten domek dla kici jest wspaniałym wynalazkiem :cool3:. Fajne i wygodne rozwiązanie - widać, że kocurkowi bardzo w nim do twarzy :loveu::loveu::loveu:.


Jura - i jak u Was :lol:, nie dajesz znaku życia :shake:. ... Czy przypadkiem Fredzia Cię nie pożarła :-o????;)...odezwij się...:roll:


INA - ale pobojowisko :eviltong:. Widać chlopakowi naprawdę się nudziło :p.
Mam nadzieję,że nie było :mad:.......? Zdrowiej Inuś, bo jak widać na fotkach Vigo też już by chcial z Tobą poganiać ;).


Flaire - trzymajcie się dzielnie w równych częściach: i Ty i Locia - wysyłam Wam dobrego :angel:niech czuwa, by wszystko poszło jak najlepiej :fadein:. Patrzę na zegarek i myślę o Was :calus:...

Posted

Flaire, trzymamy kciuki za Locię. Wszystko będzie ok. Tylko widok suczydła takiego powalonego jest nieprzyjemny. Ale...pociecha, ze przez to ja nic nie bolalo.

Ina, ten dorosly Vigus tak sie zabawia? Regon jak zostaje z panem tez ma 4 spacerki, wolniejsze niz z pancią, troche na podworku jest jak nie pada i tyle.
Widac od razu, ze to pies emerytów. Nic nie broi, nie gryzie. Fakt, ze mam ogrodek i jak sie piechu nudzi to go pan wywala na ogrod. Obejdzie wkolo, pogoni obce koty i siedzi na podwórku pod trzepakiem i pilnuje. To dlatego on właściwie jeszcze nic nie pogryzł.
Przepraszam...wtyczke od kabla od deski do prasowania...oczywiście wyłaczona z gniazdka, alei tak sie przeraziłam bo człowiek nawet sam nie wie kiedy i gdzie taki znudzony pies sobie cos z kata wywlecze. Po tym incydencie spawdziłam wszystkie kabelki i pochowalam.

Posted

Lociu, kciuki zaciśniete.

Niedźwiedzico, wbiłaś nóż w moje serce.
Ta cholera, której imienia nie wypowiem, po prostu chciała zeżreć inną sukę. Najgorsze jest to, że moje próby przywoływania jej do porządku tylko wpływają na to, że się rozkręca. W związku z tym, zamiast wkładać łapę w kłębowisko, instynktownie zareagowałam oddaleniem się. Zawsze tak robię w chwili, gdy widzę napiętą sytuację i zwykle wtedy wszystko rozchodzi się po kościach. Ale tym razem uważam, że było to szczytem chamstwa z mojej strony :oops: :mad:. Mam takiego kaca moralnego, że cały dzień mnie głowa boli. Ale co z tego? Co sie stało, to się nie odstanie. (Fizycznie nikt nie doznał szkody, bo na szczęście ta cholera, której imienia nie wypowiem, była w kagańcu).
A tak niedawno się chwaliłam, że nie ma odwałek:placz: A ona po prostu nie miała okazji do odwałek. Kompletnie zwątpiłam w siebie. To całe moje szkolenie o kant... Trudno mi się pogodzić z tym, że powinnam ją jednak na osiedlu trzymać na smyczy, bo nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się "obiekt", który będzie chciała zaatakować. Jedyna pociecha, że są takie miejsca, gdzie "obiekty" nie bywają.

Posted

Ja juz myslałam, ze cos powazniejszego sie stalo. Była w kagańcu więc na kłebowisku i warczeniu sie skończyło. Cóż my możemy powiedzieć....nie wiadomo, dlaczego dziesięć psów przepuści, a na jedynastego zjeży sie i warczy gotowy zagryźć. Tak mi Boys kiedys zrobił. Dobrze, ze pani miała pudla na smyczy, a ja swojego też. Choć utrzymanie 70cio kilowego "kaukaza" bylo nie lada wyczynem z mojej strony, Normalnie, pewny swej siły, nie reagowal na psy...widocznie tamten krzywo spojrzał, pod nosem mu nabluzgał, ech nie dowiemy sie tego.

Posted

[quote name='coztego']swallow, a z czego jest ten główny pniak?

Główny pniak jest z drewnianego pala o średnicy 8 cm (kupiony w OBI), budka i półeczki z płyty wiórowej (grubość 150mm) obite polarem i wykładziną

Jura - no w końcu to airedale i byle kundel nie będzie mu podskakiwał ;) :evil_lol: , czasem trzeba przypomnieć wszystkim kto rządzi na podwórku :evil_lol:

Flaire - no teraz trzymamy kciuki, żeby okazało się że z oczkiem juz wszystko dobrze

Posted

Jura, ja mam znacznie mniejsze psy, ale też mi dostarczają wrażeń. Mój najstarszy naprawdę jest przylepa do ludzi, a do psów odwrotnie.
No i w zeszłym roku wydarzyło się. Rano wracałam z psami (mieszkam na 9 piętrze), wsiadłam do windy, zdjęłam chłopakom obroże (suka chodzi luzem), dojechałam, wysiadłam. A że byłam bardzo zakręcona, bo zaraz wiozłam córkę do szpitala, to nie odliczyłam grupy. Winda odjechała i wtedy stwierdziłam, że Frodo zjechał na dół windą. No i za moment usłyszałam psią awanturę. Zjechałam, wyłapałam drania. Starł się ze spanielem, przy czym on nie ponióśł szkód, ale spaniel spłynął krwią z uszu, a właściciel zrobił mi słuszną awanturę.

Posted

Jura, najważniejsze, że nic się nikomu nie stało :p Wychowanie wychowaniem, ale każdy czasem się zbiesi :razz:

Flaire, ucałuj Locię, na pewno była bardzo dzielna :kciuki:

swallow, ogromne dzięki za instrukcję :) Już nawet wymyśliłam kąt, w którym mogłabym to ustawić.

___________________
Trzymajcie kciuki za górników w Halembie :shake:

Posted

swallow,

Na WT napisalam Ci o dalszym ciagu owczarkowej historii. A to dlatego, ze nie pamietam czy na AT czy WT czytalam Twoje pytanie :oops: No wiesz ... skleroza ...

Jura,

A moze warto wyposazyc sie w lancuszek? :cool3: Z uwagi na gabaryty psa nie za lekki i wyjatkowo brzeczacy. Ja takowy nosze juz zawsze. Jesli jakis pies szarzuje na moja sucz, a Pan nie reaguje to piesek coz ... bardzo szybko zawraca ... Metoda sprawdza sie lepiej niz jakikolwiek gaz pieprzowy. Tylko celnosc trzeba u siebie wyrobic. Gdyby Majka miala tendencje (na szczescie nie ma) z samej siebie zaatakowania jakiegos psa, to tez poczestowalabym ja ta metoda. Chyba nie bywam pozytywistka :evil_lol:

INA,

Nie mow, ze to aktualna demolka :crazyeye: :lol:

W.

Posted

Flaire - wimizaj Locie - należy jej się:lol:
Wind , borsaf- Tak to fota jest z wczoraj... ale , ale Kardusiu łomotów nie było bo Vigo niszczył i rozpruwał tylko swoje zabawki - na fotce wybebeszył bogu ducha winnego pana pionka:razz: a do tego doszła podarta gazeta szt 1 i trochę włoskich orzechów i kocyk ze swojego Kubusia.. innych rzeczy Vigo na szczęscie nie rusza jedynie to co leży na podłodze a najczęsiej są to jego zabawki :lol:
Jura - ja też myślałam, że wydarzło się coś poważniejszego --- odpukać..:shake:
Wydaję mi się, że z tą smyczą na osiedlu to jest dobry pomysł..
wyjątkowo musiał nie podpasować jej psi osobnik - bo nie wierze, że to było ot tak z złośliwości...czyżby walka o władzę...:razz: ... na osiedlu ...jakże aktualny temat hmm chyba nie oglada F...( nie wypowiem jej imienia żeby Cię nie denerwować..);) :lol: telewizji;)

Posted

[quote name='Wind']swallow,

Na WT napisalam Ci o dalszym ciagu owczarkowej historii. A to dlatego, ze nie pamietam czy na AT czy WT czytalam Twoje pytanie :oops: No wiesz ... skleroza ...



Dzięki za odpowiedz, nie odpuszczaj ani złotówki, bo nic tak nie przemawia do ludzi jak kara pieniężna.
Ja też nie pamiętam gdzie pytałam :cool3: , a pisze głównie na 2 topikach. Na szczęście nie przeszedł pomysł z podziałem topików , bo wtedy to już w ogóle bym sie pogubiła :lol: .

INA - fajnie to wygląda na zdjęciach, jakby takie fotki rozsyłało się potencjalnym nabywcom AT to pewnie znacznie zmniejszyłaby się populacja airedali :evil_lol:

Mój AT jak się bardzo nudzi to kopie dół (zawsze w tym samym miejscu) na ogródku, a że chłopak pokaźnych rozmiarów to i dołek też :evil_lol: Chowa sobie w nim kostkę a potem jej szuka. Jak kiedyś mi się uda go ufocić podczas takiej pracy to wstawię na dogo fotę zapracowanego AT. Kolor jego jest jednolity wszędzie - ziemisty :evil_lol:

Posted

Jura - mam nadzieje,że już nieco lepiej się czujesz :roll:... samo zycie :roll:...
dobrze,że nic gorszego... i tym się pocieszaj .

W "dobrych" momentach wydaje się nam, że znamy naszegp psa, a czasem jednak odzywa się u nich ten "zew natury"... nie zawsze wiemy o co im chodzi i trudno przewidzieć: co, kiedy i jak :shake:. Potem, po wszystkim, jak coś zbroją pilnie śledzą nasze spojrzenie, wpatrują się z poczuciem winy w nasze oczy.... I jak ich nie kochać??? Gdyby Fredzia mogła - to zapewne powiedziałaby: "wybacz mi, przepraszam,że cię zawiodłam - ale nie mogłam inaczej...Zrozum - proszę, zaufaj mi i nie przestawaj mnie kochać :-(..."
To czasem jest silniejsze od nich, to ich punkt honoru, walka o (niezrozumiałą dla nas) pozycję i hierarchię w psiej społeczności. Nam się wydaje ,że one mają wszystko co im potrzeba: wikt, opierunek, spacerek, zabawę, treningi ... Ale ich świat jest nieco inny i czasem właśnie ta inność daje o sobie znak :bluepaw:...

Jura - jutro będzie już środa :lol:...powiedz sobie: było minęło i pogłaszcz Fredzię. Już się na nią nie gniewaj:glaszcze:. A tym bardziej nie bądź na siebie zła :shake:.
A na zasadzie ograniczonego zaufania - jednak na specerze dobrze jest mieć ze sobą napystnik.

Posted

[quote name='swallow']
Mój AT jak się bardzo nudzi to kopie dół (zawsze w tym samym miejscu) na ogródku, a że chłopak pokaźnych rozmiarów to i dołek też :evil_lol: Chowa sobie w nim kostkę a potem jej szuka.

Swallow - :evil_lol: aaaaaaaaaaaaa......... kurcze, to już wiem po kim Dolka ma to kopanie dołków grabarza :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Ale gwarancja już minęła i rękojmia mi też nie przysługuje :p, więc pozostało mi pogodzić się z dziedzicznością, tym bardziej, że inne sprawy są SUPER :loveu::loveu::loveu:.

Posted

swallow,

Tez tak mysle :-) Mimo, ze kondycja finansowa Pani nie jest najlepsza, to kazdy powinien ponosic pelna odpowiedzialnosc za swoje czyny, jak rowniez za czyny osob/zwierzat bedacych pod ich opieka. Poza tym wiem jak zainwestowac grubo ponad 400,00 PLN, wiec darowanie ich winowajcy byloby glupota i nieodpowiedzialnoscia. Nie ma zmiluj, mimo ze na poczatku mialam jakies wyrzuty ...

BTW ja juz chce lato :placz: Ledwo otworze oczy a juz robi sie ciemno, bo zapada zmierzch :placz: Nie ma slonka, nie ma witaminki D3, nie ma cudnych refleksow, nie ma sesji w plenerze :placz: Majut tez jest tym zniesmaczony :shake: Zimno i mokro w dupke, to nie ma na trawie warowania. Ale aportek wypracowalysmy CUDNIASTY ... a jaki powrot. Na takim speedzie, ze dech zapiera :loveu: W czwartek biore Majuta do szkoly tanca. Postanowilismy z psem jechac na oboz taneczny, wiec niech sie sucz do szalonej atmosfery przyzwyczaja :evil_lol: Mam nadzieje, ze pokaze pelna game swoich sztuczek i jakos wkupi sie w laski "wirujacych" instruktorow :lol:

W.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...