zachraniarka Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Flaire napisał(a):A tam spotkanko - ja chcem miejscówkę!!! To już trzeba robić zapisy- bo tam jedziemy ekipą z Gdańska. No ale miejsca tam jest. Domek główny, drugi domek gościnny.. i w razie czego duuuuuuużo miejsca na namioty. Tylko trzeba po pierwsze sprawić by była pogoda, bo całość jest nie ogrzewana :evil_lol: jako wkupne zabrać dużo alku z Polski, bo w najbliższym sklepiku to tam można kupić jakieś niby-piwo 3,5 %.. :diabloti:
zadziorny Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Zachraniarka za tydzień znowu trzymamy :thumbs: Ucałuj swojego szorstka koffanego :loveu: :calus:
Wind Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 zach, No to swoje przezyliscie :roll: Rzeczywiscie bol zeba to nic przyjmnego, wiec Ludi mimo, ze twardziel to musial cierpiec :shake: Wcale Ci sie nie dziwie, ze sie rozkleilas :roll: Trzeba miec nadzieje, ze Arystokrata czuje juz znaczaca ulge, a zab do konca pieknie sie wyleczy :-) A co do kregoslupa, to zalecam basenik z hydromasazami :cool3: Cudowny relaks i wspaniala terapia :cool3: Dwa lata temu tak niefortunnie kichnelam (zreszta bardzo dyskretnie a nie tubalnie ;)), lekko pochylajac sie do przodu, ze w tym sklonie pozostalam :evil_lol: Bol byl tak silny, ze mialam wraznie, iz powoli paralizuje mi nogi i plecy :-( Pomogl silny zastrzyk przeciwbolowy, mocne leki rozkurczowe i blokady. Dopiero po ok. 2 - 3 tygodniach moglam sie w miare swobodnie poruszac i wtedy zaczelam chodzic na basen i masaze. Ulga przyszla bardzo szybko :loveu: Od tego czasu staramy sie z Markiem przynajmniej raz do roku wybywac do jakiegos SPA, z pelna opcja masazy, hydromasazy, zupelnym odkryciem jest dla mnie whirlpool, oraz parafango (to raczej malo zwiazane z kregoslupem ;)). Polecam, moze nie jako oddzielne zabiegi (bo strasznie drenuje kieszen), ale jako pakiet zimowych lub letnich wakacji :-) No i duzo zdrowka dla Ciebie zach i dla Ludiego :loveu: W.
Jura Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Zach, dzielny, grzeczny Ludwiś. :loveu: Nie umiejszając w niczym jego dzielności - niekoniecznie oczuwał bardzo silny ból zęba. U ludzi też zdarzają się przypadki wysokigo progu odczuwania bólu zębów - ja tak mam. W zasadzie nie wiem, co to ból zęba. Niestety nie ma to samych zalet:mad: Ludzie, jak tak piszecie o tych kręgosłupach, to aż strach się ruszać. Proszę o uwzględnienie mojej kandydatury na spotkanie w S ;).
rita60 Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Zach wycałuj tego dzielnego piesa od cioci Rity,tym bardziej,ze nie znosze wizyt u stomatologa/trauma z dziecinstwa/.Pewnie bym tak samo zareagowała na to wszystko,czyli:placz: trzymajcie sie ciepło. Wind wystraszyłas mnie troche,az sie boje kichac:cool3:
Mokka Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Wind napisał(a): Dwa lata temu tak niefortunnie kichnelam (zreszta bardzo dyskretnie a nie tubalnie ;)), lekko pochylajac sie do przodu, ze w tym sklonie pozostalam :evil_lol: Bol byl tak silny, ze mialam wraznie, iz powoli paralizuje mi nogi i plecy :-( Pomogl silny zastrzyk przeciwbolowy, mocne leki rozkurczowe i blokady. Dopiero po ok. 2 - 3 tygodniach moglam sie w miare swobodnie poruszac O, rany, jaka to niebezpieczna czynność to kichanie. Do tej pory żyłam w błogiej nieświadomości, że jedynym niebezpieczeństwem jest możliwość - za przeproszeniem - urwania ryja, a tu się okazuje, że i plecki mozna uszkodzić. Trzeba być ostrożnym, no, no :-o . A o takim spa to też myslę od jakiegoś czasu, bo już niejedna osoba rozpływała się w pochwałach.
Wind Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 [quote name='rita60'][ Wind wystraszyłas mnie troche,az sie boje kichac:cool3: Od tamtego czasu ja tez :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [quote name='Mokka']A o takim spa to też myslę od jakiegoś czasu, bo już niejedna osoba rozpływała się w pochwałach. Najlepsza zblizajaca sie okazja jest chyba Sylwester :cool3: I tak nie ma Zawodow w Ciechocinku :-( , wiec trzeba jakos zagospodarowac ten czas :loveu: Jakby co, sluze sprawdzonymi adresami :cool3: Polenisz sie za wszystkie czasy :loveu: Milego dzionka, zapycham do studia :-) W.
Flaire Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Wind napisał(a):Jakby co, sluze sprawdzonymi adresami :cool3: A przyjmują ze psami?
zachraniarka Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Wind napisał(a):Od tego czasu staramy sie z Markiem przynajmniej raz do roku wybywac do jakiegos SPA, z pelna opcja masazy, hydromasazy, zupelnym odkryciem jest dla mnie whirlpool, oraz parafango (to raczej malo zwiazane z kregoslupem ;)). Och SPA to jest superowa sprawa, ja najmilej wspominam weekend w Villa Park Wesoła pod Warszawą. Zaproszona przez Cosmopolitan trzy dni spędziłam na zabiegach.. Czułam się po nich jak nowo narodzona :roll:
Minio Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Witam Piękna dziś pogoda. Słoneczko świeci . A mnie sie nic nie chce . W domku na urlopie siedzę . A miałam się zabrać za Korę. A Zachranianka o SPA pisze. O rany! Co za marzenia...:placz:
Minio Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Kardusia dzięki jeszcze raz wielkie . Paczuszka doszła . Super!!:lilangel: :iloveyou:
niedzwiedzica Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Niestety, kręgosłup może bloleć nie tylko od kichania..akurat dziś po pracy do "mądrego" idę z własnym , szyjnym odcinkiem tegoz , bo boli mnie i jakies takie mrówki mi po nim łażą :angryy: najlepiej by było wymienić na nowy :evil_lol: Zach-znajoma airedalka załatwiła sobie 2 zęby ,ale dietą Barfa, tzn koscią wbita w okolice zebów. Tez ropień no i zeby martwe, wetka usuwała, bo się ruszały, całe ciemne :-(. Biedny Ludwiś :-((
nikit1 Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Mokka napisał(a):O, rany, jaka to niebezpieczna czynność to kichanie. Do tej pory żyłam w błogiej nieświadomości, że jedynym niebezpieczeństwem jest możliwość - za przeproszeniem - urwania ryja, a tu się okazuje, że i plecki mozna uszkodzić. Trzeba być ostrożnym, no, no :-o . Mokka, można tez komuś wjechać autem w tyłek na światłach :p tak zrobił mój kolega :roll:
bajadera Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Na kręgosłup polecam sanatorium prywatne w Krojantach koło Chojnic. A te kręgosłupy to jakas epidemia. W Poznaniu w piątek rano objawił się dramat - Ottowi odezwał się wypadający dysk i okazało się, że z bólu ruszyć się nie może, a tu trzeba psa będzie wystawiać. I to niskopiennego, a ważącego tak z 16-17 kg. Trzeba go i podnieść i schylić się. Na szczęście znajomy (tyż z kręgosłupem) miał solidny lek przeciwbólowy na taką okoliczność i postawiliśmy Otta na nogi. Tak naprawdę ten Poznan to mieliśmy z różnymi problemami. A, jeszcze austriakom w drodze powrotnej poszła rura wydechowa w samochodzie.:diabloti:
nikit1 Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Zach! Bardzo, bardzo dzielny jest Twój Ludwiś :multi: Super dzielny szorściuch!
niedzwiedzica Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Sirion-zepsute i bolące kręgosłupy to niestety choroba cywilizacyjna:-(, tyle,że branie leków p/bólowych to nie leczenie przyczyny, tylko skutków :cool3: dlatego ide do specjalisty, który leczy gimnastyką i uczy , jak z takim kręgosłupem "do d**y " żyć na codzień. Z lędzwiowym juz umiem sobie radzic, z szyjnym jeszcze nie :placz:
bajadera Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 No to własnie robią w Krojantach. Naprawiają jak mogą, a na drogę dają kasetę z zestawem ćwiczeń. Ale w sytuacji kryzysowej trzeba było Otta poratować, bo by jego pies nie był BOB na światówce.
niedzwiedzica Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 No, w sprawie Otta to rozumiem te leki p/bólowe-wyższa koniecznośc :evil_lol: mi chodziło o takie codzienne szprycowanie sie :cool3: a mój kręgosłupowiec uzywa metody Mc Kenzie :p
bajadera Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 No właśnie, mój Tz poczatkowo przymierzał się do tego, ale w tej kretyńskiej Łodzi i okolicach brak lekarza, który zrobił uprawnienia do tej metody.
Jura Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Weszłam na topik, czytam, a tu jakaś elyta pisze, co to tylko rozbija sie po różnych SPA.;) Czytam dalej, a tu same połamiańce piszą. ;) Zdrówka dla wszystkich :fadein: i słonka na weekend. Czy wiecie, czy można na to słonko liczyć?
INA Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Hej Wpadłam tylko na chwilę żeby zobaczyć co z Ludwisiem - Dzielny chłopak z ciebie - wspaniale się spisałeś:lol: Zach nie dziwę się,że miałaś łzy pod powiekami---paskudnie to wygląda gdy nasz czworonóg leży taki bezronny unieruchomiony i obolały:shake: ale najgorsze za Wami :multi: - powiedz jedną rzecz- ..jaką miał młody narkozę??? Zach..ja trzymałam kcuki tylko wczoraj nie odzywałam się na dogo, bo może nie połamana jestem ale strasznie przeziębiona:shake: wczoraj po południu chycnęłam do łóżka i leżałm tak do dzis-- ale co to za leżenie jak z paszczakiem trzeba wyjść Vigo z tego bezruchu już w tłuszczyk obrasta:diabloti: ha i nie wyglada już jak moja ulubiona rasa czyli chart;) -- dobrze ze pan jutro już będzie.. będe mogła spokojnie powalczyć z ustrojstwem:cool1: pa pa Mino - Trzymamy z Vigusiem za Korcie kciuki:lol:
rita60 Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 [quote name='sirion']No właśnie, mój Tz poczatkowo przymierzał się do tego, ale w tej kretyńskiej Łodzi i okolicach brak lekarza, który zrobił uprawnienia do tej metody. sirion troche wiecej patriotyzmu lokalnego:angryy:kretynska Lodz:mad:
bajadera Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Rita, a znajdź mi w drugim co do wielkości mieście w Polsce veta specjalistę okulistę lub onkologa ?
rita60 Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 [quote name='sirion']Rita, a znajdź mi w drugim co do wielkości mieście w Polsce veta specjalistę okulistę lub onkologa ? Nie znajde,ale ma za to inne uroki...:lol::evil_lol::lol:
borsaf Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Witajcie, Pozdrawiam z Wrocławia. To była decyzja chwili...rano przy kawie dowiedziałam sie, ze synus nie może przyjechać więc spakowałam szczoteczke do zebów , zrobiłam obiad na 2 dni i do Wrocka:lol: Regonik zostal z panem ale już kolezanka wróciła ze sanatorium i Max przychodzi codziennie biegaja i sie turlaja po 1,5 godziny na ogrodzie. Wczoraj, po dluższej przerwie Max przyszedł. Zebyście widzieli te roześmiane gęby i jednego i drugirgo. Regon prawie do wanny się nadawał bo to on podgryza i...szybko na plecki...to nie ja, ja szczeniaczek...
Recommended Posts