Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

INA, jak wyszly foty odpoczywajacych na posadzce? Przeslij mailem albo wstaw, jesli o mnie chodzi. To bylo kolo ringu honorowego:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

borsaf,

Jak w ciepelku to i ja sie z malym terierem skusze :multi: :multi: :multi: Ta atmosfera, ludzie i zyczliwosc terierowcow i honorowych terierowcow ;) jest nieoceniona! :multi:

A tymczasem za oknem mamy to co mamy :-( Majutkowi dupka marznie i nie chce juz siadac na mokrej i zimnej trawie, o warowaniu nie wspomne ... Wykonuje moja bida komendy, ale z mina ucisnionego nieszczesnika ... przeniesiemy sie chyba na jakas hale :roll:

zach, ogromne glaski i serdecznosci dla pelnoletniego Ludiego! Niech na zawsze pozostanie takim fajnym i sportowym psem i niech bardziej uwaza na swoja paszcze :cool3:

BTW obejrzalam fotki swallow z ringu AT. Niezmiennie podziwiam u AT (zreszta u WT rowniez) te wypielegnowane owlosione lapy :crazyeye: Niektore wygladaja baaardzo imponujaco! Wyobrazam sobie co przezywa wlasciciel takiej gwiazdy, gdy pies wbiega w jakies krzaczory, bagna lub wysoka trawe :roll:

W.

Posted

borsaf napisał(a):
INA, jak wyszly foty odpoczywajacych na posadzce? Przeslij mailem albo wstaw, jesli o mnie chodzi. To bylo kolo ringu honorowego:evil_lol::evil_lol::evil_lol:


Wind napisał(a):


BTW obejrzalam fotki swallow z ringu AT. Niezmiennie podziwiam u AT (zreszta u WT rowniez) te wypielegnowane owlosione lapy :crazyeye: Niektore wygladaja baaardzo imponujaco! Wyobrazam sobie co przezywa wlasciciel takiej gwiazdy, gdy pies wbiega w jakies krzaczory, bagna lub wysoka trawe :roll:

W.

Wind - ja też podziwiam:crazyeye: -- Vigo po wizycie w lesie albo w dużym parku
traci połowe włosa:shake:
borsaf - nie wiem dlaczego gdy koczowaliśmy zmęczeni na posadzce -nie zrobiliśmy sobie fajnej zbiorówki..:shake: - przesle fotkę Twoją i Wiktora- mam w domu - a tak to mam jedną fotkę z coztego:cool3: - robioną sprawną rączką - Gosi i Luki:lol: ( jedna z lepszych jakościowo fotek):crazyeye: :cool3:

Posted

Erdle jak erdle, ale jak tu utrzymać TAKIE łapy?? :crazyeye:

kathie napisał(a):






fotki z galerii, z topiku wystawowego.

ps. LUDWINIU! Wszystkiego najlepszego z okazji 18-ki! Dużo radości, spacerków, treningów, uwagi Pańci, wielu wspaniałych psich i ludzkich przyjaciół, a przede wszystkim ZDRÓWKA! :loveu::loveu::loveu:

INA - ? :crazyeye:
INA napisał(a):
a tak to mam jedną fotkę z coztego:cool3: - robioną sprawną rączką - Gosi i Luki:lol: ( jedna z lepszych jakościowo fotek):crazyeye: :cool3:
- niestety muszę Cię kochana rozczarować, ale jakość jest okropna. ;)
Dogomaniaczki pod koniec dnia na Światówce :evil_lol:



Posted

gosia - ale u mnie w aparaciku jest foteczka i to baardzo dobra jakosciowo- to chyba TY robiłaś albo może borsaf:roll: - już nie wiem ale w każdym bądz razie któraś z was ma bardzo dobre wyczucie:lol:

Posted

borsaf napisał(a):

Mimo patriotyzmu lokalnego mysle, ze termin takiej wystawy powinien byc letni. Czytam, ze w przyszłym roku szykuja w Poznaniu Europejską, środkowo-wschodnią...znowu wschodnie psy zdominuja wystawę.


Borsaf, prestiżowe wystawy powinny być organizowane w halach, bo wtedy nie jest się zależnym od pogody. A hala w listopadzie lepsza jest niż w lipcu, bo o ile nie jest klimatyzowana, a te w Poznaniu chyba nie są, latem może zamienić się w piekarnik.
Wystawa europejska w przyszłym roku będzie w Zagrzebiu. Tę Europę Środkowo-Wschodnią to już wymyślili jakiś czas temu. Na stronie FCI nie jest to wcale wyróżnione i nie przypuszczam, aby ta nazwa miał wpływ na to, z jakich państw przyjadą psy. Mam jedna nadzieję, że wystawcom zagramanicznym podobało się w Poznaniu i będą chcieli tu wystawiać.

Wind napisał(a):
Niezmiennie podziwiam u AT (zreszta u WT rowniez) te wypielegnowane owlosione lapy :crazyeye: Niektore wygladaja baaardzo imponujaco! Wyobrazam sobie co przezywa wlasciciel takiej gwiazdy, gdy pies wbiega w jakies krzaczory, bagna lub wysoka trawe :roll: W.


Właściciele gwiazd napewno nie puszczają ich po krzaczorach. Rosyjskie psy widziałam, że opuszczły wystawę w kombinezonkach :roll: Moja gwiazda w przeciwieństwie do Vigusia, szczególnego uszczerbku na łapach nie doznaje po różnych szaleństwach, bo tych włosów jest strasznie dużo. Fakt, że u niej nie są tak długie, ale Dolacia Kardusi ma bardzo włochate łapy, a nie jest przecież trzymana pod kloszem.


Jeżeli chodzi o moje spostrzeżenia (Minio dlaczego pytałaś o to na welshach?:lol:, skaczemy po topikach i czasem już się człowiekowi myli:evil_lol:, to tak jak Swallow żałuję, że zapewne nie prędko mi będzie dane widzieć tyle pięknych psów. Z drugiej strony rozpaskudziłam się oglądając zdjęcia piesów amerykańskich i teraz trudno mi totalnie paść na kolana przed jakimkolwiek psem widzianym na żywo. Poza tym wydaje mi się, że coraz lepiej znam i rozumiem wzorzec, więc dostrzegam to, że nie ma psa idealnego. Dokonywanie przez sędziego wyboru to jednak strasznie trudna sprawa. W Poznaniu wybory psów lokatowych dla mnie nie były zaskakujące. Zwiezdnaya Korolewa według mnie wygrywa swoim króciutkim, ładnym grzbietem. Bardzo duże wrażenie wywarł na mnie Sudance van’t Asbroek (ojciec Aluzyjnych Simple Minds i Sto Lat). Podobał mi się pies z II lokata w klasie otwartej Union Jack von Argonaut– był taki w niczym „nie przesadzony” i pies w użytkowej Antony von Garnsee. Przesadzone są według mnie psy z hodowli Malton (zwłaszcza w stosowaniu kredy, BTW przeraża mnie możliwość stosowania farby, z której to wystawcy korzystają, uniemożliwiająca określenie, jak dany pies tak naprawdę wygląda). Zwycięzca Świata. też nieco przerysowany, zwłaszcza okrągłość zadu (ale tu mogę być komplenie subiektywna, bo Fredzik płaski tyłek ma okropnie). Zaskoczyło mnie to, bo wydawało mi się, że to Rosjanie pokażą takie całkiem „nienaturalne” psy. Tymczasem ja poznaję rosyjskie psy po głowach (takich lekko kłapciouszkowatych).
Niestety, widok polskiej weteranki Primy Melisy był bardzo smutny, zwłaszcza że pamiętam ją jako suczkę pełną życia.


Trochę jestem zawstydzona powyższą rzeką mądrości, bo zwykle nie wypowiadam się na temat rzeczy, na których się nie znam, ale to takie moje przemyślenia, które mogą być kompletnie kulą w płot z punktu widzenia osób znających się na AT. Ale co mi tam :evil_lol:

A tak w ogóle to wróciłam przeziebiona, chociaż wcale nie biegłam na dworzec w koszulce z krótkim rękawem.

Posted

Witam wszystkich!
Wróciliśmy z Szagastym z Poznania do domu i muszę powiedzieć, że pod względem podróżowania samochodem mój pies to ideał! :loveu: W obie strony jazda zajęła po ok.5 i pół godziny i w obie strony piesor sobie spał tak grzeczniutko, że aż czasami zapominałam, że ze mną jedzie. Jedynie lekkie kopnięcia w tył mojego fotela kiedy zmieniał pozycję albo rozciągał łapy dawały znać, że ktoś/coś podróżuje na tylnej kanapie. Kochany zwierzak! :multi:

borsaf napisał(a):
Na erdelkach, wynikach zna sie Niedźwiedzica więc wam opisze dokładniej. Ja chodziłam obok ringu bo niestety miejsca było malo. To był wielki mankament. Ringi były do siebie przylepione i nawet focic bylo trudno, a spoglądac to chyba na plecy innych więc zaczęłam zwiedzać tereny wokół.

No właśnie z tym miejscem to naprawdę było kiepsko i może dlatego jakoś przy erdelach nie było widać zbyt wielu dogomaniaków, zwłaszcza kiedy ja tam byłam, bo może później przyszli :-( .
borsaf napisał(a):
Impreza przy ringu 26 fantastyczna.

No właśnie o tym mówię... A jak ktoś został wiernie przy serdelach to już impreza mu bokiem przeszła :placz: . Chyba jednak wolę wystawy na których welsze wchodzą po airedalach na ten sam ring, bo wtedy całe towarzycho jest razem.:roll:

coztego napisał(a):

Swoją drogą, to jest jednak fantastyczna rzecz, znamy się tylko z literek na monitorze, a potem spotykamy się w rzeczywistości i mam wrażenie jakbyśmy się wszyscy znali od lat :loveu:

Dokładnie tak! :multi:

INA napisał(a):

Poznałam sporo dogomaników:multi: :multi:
z niektórymi miałam przyjemnośc pogadać,a z niektórymi niestety nie,
niektórych niestety nie rozpoznałam

Również dokładnie tak... :-(
rita60 napisał(a):
Ciesze sie,ze sie dobrze bawiliscie,ale nie powiem zzera mnie troche zazdrosc:oops:mam nadzieje,ze jeszcze bedzie okazja,zeby sie spotkac i posmakowac tej sławnej sałatki Ali.:cool3:

Rituś, nie martw się - ja tam byłam, a na sałatkę też się nie załapałam :shake:, bo akurat wtedy kiedy mogłam się załapać "sztućce chodziły po ringu" - cytuję Ali :lol: . No i teraz też muszę zaczekać na następną okazję! ;)

Ludwiniu, z okazji osiągnięcia psiej pełnoletności dołączam się do wszystkich życzeń! Bądź zawsze szczęśliwy, zdrowy, skory do pracy i do zabawy - po prostu bądź zawsze takim Super Psem jakim jesteś! :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Jura napisał(a):

Właściciele gwiazd napewno nie puszczają ich po krzaczorach. Rosyjskie psy widziałam, że opuszczły wystawę w kombinezonkach :roll: Moja gwiazda w przeciwieństwie do Vigusia, szczególnego uszczerbku na łapach nie doznaje po różnych szaleństwach, bo tych włosów jest strasznie dużo. Fakt, że u niej nie są tak długie, ale Dolacia Kardusi ma bardzo włochate łapy, a nie jest przecież trzymana pod kloszem.


A tak w ogóle to wróciłam przeziebiona, chociaż wcale nie biegłam na dworzec w koszulce z krótkim rękawem.


Jura - to że "ruskie zwiezdy" opuszczały teren wystawy w kombinezonach, to chyba nie znaczy,że codziennie tak paradują ;). Przynajmniej taką mam nadzieję, że te "opakowania" służą wyłącznie wystawowemu zabezpieczeniu. Erdelowi krzaczorki nie zaszkodzą, jeżeli trochę przetrymuje sobie futro na łapach. Ja - oprócz latania po lesie, staram się co dwa-trzy tygodnie wyciągać (wyczesywać) podszerstek, a stolik prawie cały czas stoi pod reką i wyskubuję te najdłuzsze kudły z łap. Tak mnie nauczyła Swallow pielęgnować łapska i to chyba jednak daje efekty. A wcale suki nie oszczędzam - nawet nie jeden raz wpakowała się w gęste jeżyny i maliny z kolcami :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Wtedy jest to "nur natur" :lol::lol::lol:. Bardziej obawiam się uszkodzeń oczu, uszu, nosa, łapcinych poduszeczek ...no i te kleszcze..:mad:

Posted

Jura napisał(a):
Borsaf, .
Jeżeli chodzi o moje spostrzeżenia (Minio dlaczego pytałaś o to na welshach?:lol:, skaczemy po topikach i czasem już się człowiekowi myli:evil_lol:, to tak jak Swallow żałuję, że zapewne nie prędko mi będzie dane widzieć tyle pięknych psów. Z drugiej strony rozpaskudziłam się oglądając zdjęcia piesów amerykańskich i teraz trudno mi totalnie paść na kolana przed jakimkolwiek psem widzianym na żywo. Poza tym wydaje mi się, że coraz lepiej znam i rozumiem wzorzec, więc dostrzegam to, że nie ma psa idealnego. Dokonywanie przez sędziego wyboru to jednak strasznie trudna sprawa. W Poznaniu wybory psów lokatowych dla mnie nie były zaskakujące. Zwiezdnaya Korolewa według mnie wygrywa swoim króciutkim, ładnym grzbietem. Bardzo duże wrażenie wywarł na mnie Sudance van’t Asbroek (ojciec Aluzyjnych Simple Minds i Sto Lat). Podobał mi się pies z II lokata w klasie otwartej Union Jack von Argonaut– był taki w niczym „nie przesadzony” i pies w użytkowej Antony von Garnsee. Przesadzone są według mnie psy z hodowli Malton (zwłaszcza w stosowaniu kredy, BTW przeraża mnie możliwość stosowania farby, z której to wystawcy korzystają, uniemożliwiająca określenie, jak dany pies tak naprawdę wygląda). Zwycięzca Świata. też nieco przerysowany, zwłaszcza okrągłość zadu (ale tu mogę być komplenie subiektywna, bo Fredzik płaski tyłek ma okropnie). Zaskoczyło mnie to, bo wydawało mi się, że to Rosjanie pokażą takie całkiem „nienaturalne” psy. Tymczasem ja poznaję rosyjskie psy po głowach (takich lekko kłapciouszkowatych).
Niestety, widok polskiej weteranki Primy Melisy był bardzo smutny, zwłaszcza że pamiętam ją jako suczkę pełną życia.

Jura Jedyną rzeczą jakiej mi brakuje w Twojej wypowiedzi jest brak zdjęć owych piesków ;)
Dzięki za opinie .

Posted

Jura,

Bardzo fajne te Twoje refleksje! W porownaniu z Toba to ja absolutny laik jestem, jednak wiem przynajmniej jedno: ktore psy mi sie podobaja, a ktore nie :lol: Oczywiscie przedkladam ponad wszystko charakter i to tez taki co mi sie podoba, a potem walory estetyczne. No coz ... lubie takie fajne, obficie owlosione lapy, uformowane w piekne kolumny :loveu: Lubie tez ladne glowy z uszami jak u AT, raczej nie jak u foksa (jedno takie zdjecie widzialam w galerii zdjec wstawionej przez swallow) i ladnie noszonymi bez tendencji do prostowania ;), no i sliczne brody, ale nie te kozie :mad:
Nie mniej zdaje sobie sprawe, ze to tylko moje preferencje i tyle :p

coztego,

Czyzby na fotkach wstawionych przez Gosie byly Twoje nowe buty? Jesli tak, to sliczne som :-) Nie mowiac juz o Tobie i Ineczce :multi:
W.

Posted

Jura-tak nawiasem mówiąc, ten "Sundance van't Asbroek", o którym piszesz i którego w Poznaniu oglądałaś to wcale nie jest ojciec airedalków Aluzji. Musiała zajśc jakaś pomyłka, Sundance ma juz 11 lat ( jest pradziadkiem Heśki), zupełnie innych rodziców niz pies, którego widziałaś i brał udział w Światówce,ale w 1998 roku-jest nawet zwyciężca śwaita i zwycięzca Europy z 1997 roku :p Ale to zupełnie inny pies DESMOND van't Asbroek
I przyznam ci szczerze,że lokata II w klasie otwartej, czyli Union Jack von Argonaut był dla mnie totalnym nieporozumieniem na tej lokacie-wg mnie żadna lokata mu sie nie należała, były w tej klasie lepsze od niego psy, niestety na niższych lokatach lub bez nich. I na tym polega cały urok kynologii-ogladamy te same psy i mamy zupełnie różne opinie :diabloti:

Zgadzam się natomiast z jednym-występ w weteranach suki Prima MELISA był żenujący :mad: weterani maja być w dobrej kondycji i zadbani lepiej, niż psy młode, bo wymagaja więcej troski. Sama wystawiałam w ub roku weteranke po to,zeby pokazac,że stary pies tez może i musi być zadbany,w kondycji. Pokazywanie chorego, cierpiącego ( wg właściciela ) na spondylloze psa, bez futra i zatuczonego do granic, uważam za absurd. A jeszcze większym absurdem jest przyznana tej suce pzrez jej hodowczynię-sędzinę lokata i medal z wystawy swiatowej. Po prostu wstyd przed innymi wystawcami i widzami z całego świata. I taki obraz pozostanie mi w oczach-smutne spojrzenie wesołej i zadbanej niegdys suczki, któras lata temu hasała z moja Koką po lesie a w piatek ledwo człapała po ringu dla watpliwej satysfakcji swojego PANA. Szlag mnie trafia jak to wspominam ....

Posted

Witam serdecznie wszystkich!

I ja dotarłam po Światówce do domku. Dziękuję wszystkim bardzo bardzo za życzenia dla mojego osiemnastka :D :D :D
i Kardusi dodatkowo za śliczny wierszyk :loveu:

Ja też jestem pełna wrażeń po wystawie, wrażeń fajnych i nie fajnych. W sobotę rozpoczęłam zwiedzanie od hali numer 5, czyli w poszukiwaniu fajnych gadżetów. Zaraz na wstępie spotkałam panią z pięknie ufryzowaną erdelką, przechodziły one obok nas, więc poluźniłam smycz by się psiaki powąchały. No cóż trzeba było widzieć minę zgorszenia jaką zaprezentowała ta pani i to jak uciekała łukiem od mojego szkarada.. No cóż niektórzy to mają bardzo ciekawe podejście.. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Niestety wyposażenie stoisk na wystawie mnie rozczarowało.. Byłam przygotowana by obkupić się najróżniejszymi fajnymi rzeczami i przeżyłam wielki zawód.. Także w sumie skończyłam tylko z 2 kubkami z wizerunkiem erdeli i wielkim poczuciem niespełnienia..

No i to były minusy.. ale były też i plusy :D
Generalnie wystawa fajnie zorganizowana i ta możliwość zobaczenia tylu pieknych psów na raz. Te rasy, które się wczesniej tylko w książkach oglądało.. teraz można było je podziwiać, dotknąć, przytulić.. wspaniała okazja.

No i Mistrzostwa Świata Obedience- coś co tygryski lubią najbardziej na świecie. Pratycznie większość soboty i niedzieli spędziłam właśnie oglądając zawody. Genralnie zobaczyłam to co myślałam, że zobaczę. Skandywnawia jak zwykle pokazała poziom pracy, którego można pozazdrościć i do którego bardzo bym chciała w przyszłości się zbliżyć. Połączenie precyzji z dynamiką arcy apetyczne i znów mam wielką motywację by poćwiczyć posłuszność. Biorę się ostro do roboty z Ludwikiem :D :D :D

Miło było spotkać się z znajomymi, a na wystawie było ich wielu. Oczywiście nie zabrakło też znajomych erdlowych. Jura, która towarzyszyła mi w sobotę przy obi i stała się właścicielką najsławniejszych łydek wystawy :evil_lol: Była też Flaire, z którą zobaczyłam się nawet w dwa dni, ale tylko w przelocie. No i była Patrycja od Eriksonowego Eyka, z którą spędziłam sobotę. Także było bardzo bardzo fajnie :D :D :D

Za to najfajniejsza przygodę miałam wczoraj. To był chyba prezent od losu na 18stkę Ludwika. Idę sobie po hali numer 5 i nagle dopada mnie pewna pani i nawija po angielsku, że ona musi zrobić sesję zdjęciową Ludwikowi. Mówi, że jest fotografem z Nowego Yorku, że jeździ po wystawach Światowych, Westminster, Cruft i fotografuje psy.. Ja na nią oczy i mówię, że mój pies to nie jest ani wystawiany, ani wystawowy i na modela erdela to się nie nadaję. A ta jak zaczęła gadac, że co ja wygaduję, że ona przecież jeździ po świecie fotografuje te psy, że się zna.. że co za głowa, co za sierść.. że z nieba jej spadłam, bo ona od dawna poluje na takiego erdla.. ja już mam oczy jak 5 złotych, ale ta mnie ciągnie i mówi, że jak sie zgodze udostępnić psa to dostanę wszystkie zdjęcia gratis.. No to co skoro tak chciała udostępniłam.. Ustawiła go w super pozie, ja mu pokazałam piłkę, więc ten wyglądał tak jakby miał zaraz wyjść z siebie, choć siedział jak mu kazałam i nawet nie drgnął.. Ta fotograf już wtedy w ogóle zaczęła piać, że co za wyraz ma ten pies, że co za terier.. narobiła zdjęć i jeszcze jak mi dziękowała i przeżywała, że tak jej się trafiło.. Zdjęcia mają być użyte do jakiego kalendarza, który ona wydaje co roku, ale dopiero najwczesniej w roku 2009 lub 2010.. Ja teraz z niecierpliwością zekam, bo w ciągu miesiąca ma mi je wysłać..

A pani fotograf nazywa się Isabelle Francais i nawet kiedyś jej prace wykorzystano do zilustrowania Atlasu Ras Psów Świata.

hi hi i prawdą jest, że każda potwora znajdzie swego amatora.. :lol: :lol: :lol:

Posted

Jura napisał(a):

A tak w ogóle to wróciłam przeziebiona, chociaż wcale nie biegłam na dworzec w koszulce z krótkim rękawem.

A może trzeba było trochę pobiegać? :lol: Ja się czuję jak młody bóg, nic mi nie dolega, bo se polatałam :evil_lol: .

Posted

niedzwiedzica napisał(a):
Jura-tak nawiasem mówiąc, ten "Sundance van't Asbroek", o którym piszesz i którego w Poznaniu oglądałaś to wcale nie jest ojciec airedalków Aluzji. Musiała zajśc jakaś pomyłka, Sundance ma juz 11 lat ( jest pradziadkiem Heśki)

No to wszystko jasne. Mnie się też to jakoś nie zgadzało, bo wydawało mi się, że takim psem Aluzja kryła swoją suczkę chwilę przed tym, jak ja zaczęłam szukać AT dla siebie, ale że nie mam zaufania do siebie, to stwierdziłam, że pewnie mi się coś pokiełbasiło, a to tym razem nie mnie.

Wind napisał(a):
Jura,
Bardzo fajne te Twoje refleksje! W porownaniu z Toba to ja absolutny laik jestem, jednak wiem przynajmniej jedno: ktore psy mi sie podobaja, a ktore nie :lol: to tylko moje preferencje i tyle :p

Ale więc dokładnie jak ja :p:evil_lol:. Ze mnie tez lajkonik. Niedźwiedzica mnie zdemaskowała :lol: A tak naprawdę - nóżka taka, główka taka - to zabawa (no oczywiście nie dla wszystkich), ale my tu chyba wszyscy się zgadzamy - najważniejszy jest charakter.

Minio
, trochę fotek dała Swallow na oddzilenym topiku.

Zach
, niechby się tak gwiazdorstwo dowiedziało, że Ludwiś odwalił za nich robotę... :evil_lol:

Posted

:klacz: zach, brawa dla naszej Mega Gwiazdy LUDWISIA! :klacz:
Widzisz, nie znasz się na psiej urodzie i tyle. Zajmij się lepiej swoimi użytkami ;)
Żałuję, że nie mieliśmy czasu, żeby w sobotę być na Wystawie i popatrzeć na Obi... i poznać Ciebie i Ludwiczka :roll: I wreszcie zobaczyć jakieś psy, a nie tylko te teriery i teriery :evil_lol:

Wind napisał(a):
Czyzby na fotkach wstawionych przez Gosie byly Twoje nowe buty?

Jak najbardziej :razz: Żebyś widziała jakie wrażenie zrobiły na dogomaniakach... Nie mniejsze niż medal Cziki :lol:

Posted

zachraniarka napisał(a):

Niestety wyposażenie stoisk na wystawie mnie rozczarowało.. Byłam przygotowana by obkupić się najróżniejszymi fajnymi rzeczami i przeżyłam wielki zawód.. Także w sumie skończyłam tylko z 2 kubkami z wizerunkiem erdeli i wielkim poczuciem niespełnienia..

Ech, ja też nastawiona byłam na jakieś superowe zakupy... Myślałam, że będzie więcej zagranicznych firm. :roll: Kupiłam komplet rogzowy ;), sznurek, dwie piłeczki, barankowego duszka i coś, z czego jestem najbardziej zadowolona - obrożę ze skóry szytej na okrągło - za 10zł! Identyczna w sklepie w Gdańsku kosztuje 36zł, także interes niczego sobie. :cool3: No i jeszcze nabyłam przecudnej urody kubeczek z maliniakiem.:p Plus dwa kilogramowe worki Boscha (żal było nie kupić - jeden w cenie 4 zł :cool3:).
No ale nastawiona byłam na zdecydowanie fajniejsze i obfitsze zakupy... :-(

Zach- brawo dla Ludwinia-gwiazdora!! :loveu:

Posted

coztego napisał(a):

Jak najbardziej :razz: Żebyś widziała jakie wrażenie zrobiły na dogomaniakach... Nie mniejsze niż medal Cziki :lol:

Fakt, buty coztego zgromadziły wianuszek widzów. :lol:

Posted

zach-nie nazywaj swojego psa paskuda, bo biedak w kompleksy wpadnie :evil_lol: za duzo naczytaas sie o liniach wystawowych i uzytkowych ;) erdel to erdel, zawsze piekny i zawsze z jakimis wadami , mniejszymi czy większymi ( i tak nawiasem mówiąć,przez większośc ludzi niezauwazanymi :diabloti:) .Dostrzegaja je tylko opętańcy, wystawiający swe psy i szukajacy zawsze dziury w całym.
Życzę Ludwisiowi,żeby pozostał na długie lata radosnym,zywiołowym,slicznym erdelkiem :loveu: na pocieche swojej Pani :p:p

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...