zadziorny Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 INA napisał(a):Cuż za bliski mi temat coraz bliższy:razz: :cool1: :-o :roll: :razz: ( chodzi o kastracje nie o systemy drukujące do samochodów...Minio - co to jest??) INA, Minio porównuje systemy drukujące i samochody :cool3: :razz: ;)
zadziorny Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Ale się porobiło :crazyeye:. Odpowiedziałem "cytatem" na post INY: INA napisał(a): Cuż za bliski mi temat coraz bliższy:razz: :cool1: :-o :roll: :razz: ( chodzi o kastracje nie o systemy drukujące do samochodów...Minio - co to jest??) i.... został on umieszczony ZANIM INA napisała swój post :hmmmm: :shake:
zadziorny Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Aaaa :roll:, rozumiem :hmmmm:. Dogo się opamiętało i wreszcie skończyły się te sztuczki z czasem :mad: :diabloti:
niedzwiedzica Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Wojtek-spróbuję wytłumaczyć moja wypowiedz :evil_lol: o kastracji psów i sterylizacji suk miałam okazję rozmawiać z ludzmi wielokrotnie. I jakoś dziwne jest to,ze baby mówią o tym spokojnie, zarówno w kwestii psów jak i suk.Owszem, rozsądnie myslące rozważaja wszystkie za i przeciw, tzn możliwe powikłania, korzysći medyczne,. etc. A gros facetów patrzy na mnie oczami jak spodki, chwyta się za spodnie i gromko grzmi " Mojemu psu nikt tego nie może zrobić " !!! :crazyeye:Dlatego pozwoliłam sobie na stwierdzenie,że oni do przyrodzenia swoich psów sa przywiązani emocjonalnie prawie tak, jak do własnego. Czemu-nie potrafię ci powiedzieć.Kastracja psa ,o którym pisałam,jest wskazana właśnie ze względów medycznych, poczytaj sobie tutaj. Oczywiście,można poczekac,aż zabieg ten będzie naprawdę ratowaniem zycia psu już choremu na nowotwór-tylko PO CO ? Uważam,że lepiej zapobiegać, niż leczyć...i dlatego np tydzień temu moja ponad 10 letnia Koka miała zabieg usuwania pod narkozą guzków na sutkach. Też się bałam tej narkozy, bałam się wyników histopatologii,-ale uważałam i nadal uważam, że pewne rzeczy robi się dla dobra psa a nie dla własnego ego... I gdybym miała psa wnętra, wykastrowałabym go dla jego własnego dobra i zdrowia a faceci w mojej rodzinie nie powiedzieli by słowa przeciwko temu. Wolimy miec psy wykastrowane/wysterylizowane,ale potencjalnie zdrowsze. BTW-Wojtek, ty Fu tez wysterylizowałeś i chwała ci za to :-)
fjolka Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Anisha napisał(a): Sprawdzałaś może czy działa na znalezienie ludzkich "produktów przemiany materii"? Młody znalazł "przysmak" dzisiaj w lesie, drugi w tym sezonie i żadne wrzaski ani atak z kijem :-xnie podziałały - i tak pożarł, a z paszczy nie powiem jak capiło ... Miałam ochotę udusić psa :motz:, ale najpierw:chainsaw: autora poczęstunku, bo to szczyt zostawiać takie niespodzianki tuż przy scieżce, którą spacerują dziesiątki ludzi dziennie... FUJ! :angryy: ale ohydna sprawa:angryy: ja na szczescie nie musialam sprawdzac i szczerze powiem, ze nie wiem czy pistolecik by zadzialal:roll: no ale wiesz zawsze mozesz taka sytuacje zaaranzowac i podzielic sie obserwacjami z dogomaniakami:evil_lol:
Kardusia Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 INA napisał(a): Kardusia - żebrakiem Vigo nie jest ale złodziejem niestety tak - kradnie z toreb różności a takze gumki do włosów, orzechy, skarpetki noszone --takie małe drobiazki -- czasami nawet zamiast mówić Vigo wołamy-- złodziej:diabloti: Jak coś ukradnie to skacze wokół tego jak koza albo podrzuca wysoko do góry - uwielbiam to:lol: Suodki Viguś :p:p:p... Moja kradnie na zasadzie wymuszenia rozbójniczego. Zawsze w zamian za to co podwędziła - wymusza "nagrodę za znaleźne"... czy to nie cyganka??? Mokka napisał(a):Uderz w stół :evil_lol: To jest tzw. solidarność męska :eviltong::razz::evil_lol:
fjolka Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 WOW ale dziwy na dogo sie dzieja :-o chyba mamy tu CZASOWSTRZYMYWACZA:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Minio Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 niedzwiedzica napisał(a):Minio, jakie masz piękne krokodylki na avatarku :loveu::multi: szczególnie młody krokodylek.... nieźle daje popalić ... oj bez szkolenia nie da rady:mad:
Minio Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 jakoś dziwnie mi się posty wkleiły:crazyeye: :crazyeye:
fjolka Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Terry napisał(a):Fjolka , Luska jest moim trzecim ATem. Wczesniej zdarzyly mi sie nawet dwa mioty szczeniakow ale.....nie ma o czym gadac , stara historia. terry nie daj sie prosic tylko nam tu szybciutko opowiadaj:mad:;) a te mioty to juz w niemczech ci sie zdarzyly?
Minio Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 INA napisał(a):Cuż za bliski mi temat coraz bliższy:razz: :cool1: :-o :roll: :razz: ( chodzi o kastracje nie o systemy drukujące do samochodów...Minio - co to jest??) :evil_lol: to taki odnośnik był. Systemy drukujące porównane do samochodów . :lol: nie wiem gdzie sie wklei ten wątek....
Wojtek Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 niedzwiedzica napisał(a):BTW-Wojtek, ty Fu tez wysterylizowałeś i chwała ci za to :-) Tak, ale jestem chyba jedynym znanym przypadkiem osoby na dogo, która tego żałuje. No jest pożytek - czysta podłoga. :cool1: A jeśli mojemu przyszłemu psu nie zejdzie jądro, to nie wykastruję go - idąc na łatwiznę, tylko je zoperuję, tak jak to sie robi u chłopców rodzaju ludzkiego. I niech mnie szlag na miejscu trafi jeśli się ktoś kiedyś do jajek mojego przyszłego psa dobierze!!! :angryy:
fjolka Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 czy morski team moglby nie dobijac co poniektorych dogomaniakow:cool3: i omawiac szczegoly trymparty na pw:cool1: ;) rozchoruje sie przez was z zazdrosci, a swiatowki to juz w ogole nie przezyje:shake:
rita60 Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Kochani witajcie,dzieki za dobre fluidy i słowa,przydały sie.Tata juz w domu,za to ja sie rozsypałam-cisnienie,serce,zoładek to wszystko skumulowało sie w jedno:shake:widocznie im człowiek starszy,tym mniej odporny na stres.:-(Zach spoznione,ale nie mniej szczere gratulacje:multi:
fjolka Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 rita no jestes wreszcie:multi::multi::multi: zdrowia dla taty no i dla ciebie rowniez
fjolka Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 mialam dzisiaj isc na zmiane opatrunku do weta i nie wiem czy dobrze robie:roll: ale skoro rana sie fajnie goi i nie jest powazna(slowa weta) to postanowilam leczenie dokonczyc sama. bylam juz w aptece, srodki opatrunkowe zakupilam i masc tez i biore sie za zmiane opatrunku:cool1:
Ibolya Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Cześć rita60 nareszcie :multi: :multi: Fajnie, że już jesteś, dobrze, że z Twoim Tatą wszystko ok, teraz musisz zadbać o siebie, dogoamniackie fluidy sprawią, że bedziesz się czuła reewelacyjnie, zobaczysz. Zresztą, obcując z Dogomaniakami, ma się dobry humor, a to najlepsze lekarstwo. Aaaale tu sie działooo :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Miłego czytania i wytrwałego nadrabiania zaległości :evil_lol:
Minio Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 borsaf napisał(a):Witam, Co do wetów, to oczywiście tacy, starym trybem idący, nie doszkalający się, tez są, ale nieraz ludzie słyszą to, co chca usłyszeć... Z własnego doswiadczenia: stwierdziłam u pacjentki mięśniaki macicy i dałam skierowanie do szpitala na usuniecie tychże. Kobieta byla tak roztrzęsiona diagnozą, że żal mi sie jej zrobilo i z pół godziny jej tłumaczyłam róznicę między mięśniakiem, a mięsakiem. Nie docieralo. Wpadłam na pomysł, ze wytłumaczę na znanym, więc mówie, ze kaszaki zna i sie ich nieboi. Przytaknęła. ..To mięśniaki są też łagodne, nie daja przerzutów tak samo jak kaszaki. Wyszla uspokojona. Po miesiącu przez przypadek, dowiedziałam sie, że ...stwierdziłam u pacjentki ...kaszaki na macicy:evil_lol: Nie dalo rady dementować, ona na oddziale tak rozpowiedziała, najgorzej, ze ordynatorowi hihihi. To sie usmiał! Na całe szczęście znał mnie i moje kwalifikacje. Witam Jak zwykle muszę nadrabiać wasze posty :-( Borsaf akurat rozumem Twoje tłumaczenie. Sama używam tego typu porówniań dla niektórych klientów. TYlko ja ja porównuje możliwości systemów drukujących do samochodów:lol:
niedzwiedzica Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Minio, jakie masz piękne krokodylki na avatarku :loveu::multi:
INA Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Cuż za bliski mi temat coraz bliższy:razz: :cool1: :-o :roll: :razz: ( chodzi o kastracje nie o systemy drukujące do samochodów...Minio - co to jest??) Niedzwiedzica - Koka miała zabieg:-o -coś przeoczyłam czy nic nie pisałaś na dogo.. coztego - no to mogę Ci pomóc szukać tych butów w Gnieznie:razz: ;) ....i czapki na zimę;) Kardusia - żebrakiem Vigo nie jest ale złodziejem niestety tak - kradnie z toreb różności a takze gumki do włosów, orzechy, skarpetki noszone --takie małe drobiazki -- czasami nawet zamiast mówić Vigo wołamy-- złodziej:diabloti: Jak coś ukradnie to skacze wokół tego jak koza albo podrzuca wysoko do góry - uwielbiam to:lol:
Mokka Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 niedzwiedzica napisał(a): Poza tym wk..mnie takie patrzenie na psa..będe może złosliwa,ale podobno dla niektórych facetów samochód jest przedłuzeniem penisa-widocznie dla niektórych jądra ich psa sa odbiciem ich własnych:angryy::evil_lol: Wojtek napisał(a):Ja też uważam, że kastracja powinna byc przeprowadzana tylko w przypadku ratowania psu/suce życia! Uderz w stół :evil_lol:
Ali26762 Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 rita, narescie jesteś! Pozdrów tatę, a i o siebie zadbaj. My Ci pomożemy, przynajmniej tyle, żebyś miała dobry humor :)
Jura Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Rita :loveu: Ali, Ty też juz po przeżyciach. Czy już możesz sobie pozwolic na małe co nieco? Podejrzewam, że Fredzia jakoś czyta dogo. Nigdy nie zdarzały się jej kradzieże jedzenia, gdy byłam w domu. A dziś zginęło kilka plasterków kiełbaski przygotowanych na nagródki.
Ali26762 Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Tak jest, Jura, ja juz po przeżyciach i po pierwszej bułeczce :multi: Opisałam wszystko na walijczykach :)
borsaf Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Rita, witaj na dogo, teraz moze być tylko lepiej,a spacerki z Parysem najlepiej wpłyną na odstressowanie:lol::loveu: Na prosbe Kardusi wklejam jeszcze ciepłe foty jesiennego Regona. Fotograf ze mnie kiepski więc tylko dusze na guziczek:oops: Nasza stała trasa wokół jeziora zaczyna się na plaży potem asfaltową dróżką na polowanie...znalazł chyba jeża? Z drugiej strony też ciekawe rzeczy... No,..gdzie ten jeż? To samo miejsce, z drugiej strony jeziora
Recommended Posts