Anisha Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Zach, Gosiu, jaki termin trymparty, którego wszyscy zdążyli nam już pozazdrościć ;) , a Wy takie mało rozentuzjazmowane? (trudne słowo :evil_lol:) Proszę nie dać się prosić! :modla: :modla:
zachraniarka Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Ja na party jestem jak najbardziej chętna! Czekam na dalsze instrukcje :D
Gosia_i_Luka Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Ja tez chętna! :multi: Co by zrobiło się bardziej konkretnie, mi w tym tygodniu pasuje tylko piątek (mam cały wolny), ewentualnie jutro wieczorem :cool3:. Weekend niestety spędzam nad toną kserówek do przeczytania na poniedziałek, a jedyną przyjemnością będzie wyjazd na plac w niedzielę... :( Co do następnego tygodnia, to mogę sobie zarezerwować poniedziałek po południu albo wtorek, też po południu. Wind - właśnie, jak tam nasze fotki?? :cool3:
Ali26762 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Jeśli chodzi o mnie to i jutro (ze względu na badanie) jak i piątek (z innego względu) nie wchodzi w rachubę. Co do reszty - kwestia uzgodnienia.
Ali26762 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Flaire napisał(a)::eviltong: :eviltong: :eviltong: Hy? To coś konkretnego oznacza? :)
Terry Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Terry - a czy nie jest to słodki widok - erdel z kubkiem po jogurcie na nosie :p. Kardusia no pewnie , ze to slodki widok:p . A juz najlepiej jak sie taki kubek po pol litrowym kefirze np zatrzyma na pysku i nie da sie sciagnac.To dopiero radocha. Ale jak tu potem wytlumaczyc psu , ze te w domu wolno wylizywac a te na spacerkach nie?? Dziasiaj Lu poczestowala sie tez nachos chipsami z sosem chalapenos:mad: , kurcze mnie to przez gardlo nie przechodzi a jej baaardzo smakowalo. coztego dziekuje za artykul :-).
Gosia_i_Luka Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Hmm... a sobota? Gdybym przełożyła sobie naukę na piątek mogłabym się wyrwać w sobotę. :cool3:
Anisha Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Gosia_i_Luka napisał(a):Hmm... a sobota? Gdybym przełożyła sobie naukę na piątek mogłabym się wyrwać w sobotę. :cool3: Ali26762 napisał(a):Sobota może być, przynajmniej dla mnie :) Dla mnie też jak najbardziej OK! :lol: Zach, ostatnie słowo należy do Ciebie! :p
Wind Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Hej wieczorkiem :-) Napisze krotko, bo znowu krucho u mnie z czasem :shake: Dziewczyny zdjecia gdzies sa na naszych dyskach. Przyznam, ze jeszcze do nich nie zagladalam. Obiecuje zajac sie tym w pierwszej wolnej chwili, czyli gdzies po 8 - 10 listopada. Wczesniej nie dam rady, bo po pierwsze znowu mam sesje, kolejne wyklady a teraz czeka mnie jeszcze bieganina po sklepach i kilkudniowy wyjazd do Mamy. Z pozytywnych newsow to to, ze dzisiaj odebralam auto od lakiernika i znowu jestem czterokolowa :evil_lol: W.
niedzwiedzica Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Słuchajcie, wkuta jestem jak jasna ch... Przyszli do mnie ludzie z pieskiem, póltorarocznym ,do trymowania. Piesek jest jednojajeczny, ma 1,5 roku a oni maja w domu jeszcze jednego samca, labka. Dzis zaczeli się skarzyc,że maly sika z w domu-znaczy wszystko, łącznie z siatkami z zakupami. I pytali, jaka jest moja rada. Z uwagi na wnętrostwo radę miałam tylko jedna-wykastrowac go, im szybciej, tym lepiej. I szkoda,że nie widzieliście miny dwudziestoparoletniego faceta, kiedy usłyszał o tej kastracji :mad: prawie się za własne krocze chwycił, wzrokiem mnie o mało nie zabił a potem lodowato wycedził przez zęby ,że oni czegoś takiego psu nie zrobią :shake: .Gdy tłumaczyłam o procesie nowotworzenia, usłyszałam info,że ich wet twierdzi,że nieprawdą jest zwiększone ryzyko nowotworzenia u wnętrów :angryy::angryy: Ręce mi opadły, szczęka też,więc zapomniałam spytać o nazwisko tego weta. Poczułam się naprawde wredna, głupia i okrutna dla zwierzat. Pan był tak ciężko obrażony/urażony/przerażony , jakbym na jego męskość czyniła zamach. Zaraz mi się dr Strosmeier przypomniał i jego słynne powiedzenie o gołębicy:diabloti:tylko psiaka mi żal i ewentualnych gości tychze ludzi. Ja juz bym u nich nic nie zjadła, bo mimo całego fioła na punkcie psów, jakoś wizja siatki z artykułami spożywczymi, obsikanymi pzrez psa,nie budzi we mnie entuzjazmu. Minęło juz parę godzin a ja dalej mam taki niesmak i sama nie wiem co...
Ali26762 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 I bordo? ;) :D Wind, jak już się dokopiesz do tych fotek, to czy możemy liczyć na wszystkie, czy udostępnisz nam tylko wybrane? Bo jeśli mogłabym wybierać, to ślicznie prosiłabym o wszystkie... :kiss_2:
coztego Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 niedzwiedzica, juz tyle razy takie teksty słyszałam od ludzi, którzy wydawali mi się rozsądni i kochający swoje zwierzęta :shake: A już faceci są tak wyczuleni na dźwięk słowa "kastracja", że aż żal patrzeć :diabloti: Dzisiaj jestem pod wrażeniem wątku z kociego forum, gdzie jakaś kobieta upiera się, że jej kotka dla zdrowia (!) musi być pokryta i urodzić, bo tak bardzo chce być mamą, że muszą ją zaspokoić... :angryy: A teraz dobre wieści! borsaf! Malizna cały wieczór przespała w POSŁANKU!:multi: Z własnej, nieprzymuszonej woli, zwinęła się słodko w kłębuszek i grzała się w futerku :loveu: Terry, do usług :) Mam nadzieję, że się przyda. Jak coś jeszcze trafię w tym temacie to podrzucę ;)
Wind Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Ali, No co Ty ;) Wierna jestem swoim zasadom :p niedzwiedzico, Mnie to juz nic nie zdziwi ... niektorzy weci twierdza, o zgrozo, ze suczka koniecznie powinna miec raz szczenieta ... Tego samego kalibru glupota jest rowniez (choc zdecydowanie o mniejszej wadze konsekwencji) usilne szczepienie psow co rok na parwo, kaszel kennelowy, lepto i inne ... no coz ... pozostaje nam tylko cierliwie tlumaczyc i podawac namiary na spradzonych wetow :cool3: W.
Wind Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 coztego napisał(a): A teraz dobre wieści! borsaf! Malizna cały wieczór przespała w POSŁANKU!:multi: Z własnej, nieprzymuszonej woli, zwinęła się słodko w kłębuszek i grzała się w futerku :loveu: No nie wiem czy takie dobre :p Na poczatku stracilas perspektywy na buty ... a teraz na czapke :evil_lol: Byle do wiosny :lol:
Ali26762 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Wind napisał(a):Ali, No co Ty ;) Wierna jestem swoim zasadom :p Tym, o których pisała borsaf? ;) :D
Ali26762 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 coztego - niedawno kupiłam fajne buty do latania jesienią na spacery z psem. Z zamszowej skóry, skórzane w środku - jak chcesz, to Ci przywiozę do Poznania. Zrobię fotkę i jeśli będziesz chciała, to nie ma problemu :) Cena nader przystępna :)
niedzwiedzica Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Wind- czytałam ostatnio,że lepto trzeba co roku a z kolei Flaire pisała,że szczepionki na lepto sa w zasadzie nieskuteczne, bo inne szczepy są w szczepionkach a inne krąża po psach. Moja Pani wet każe lepto co roku powtarzać. Tyle,że niepotrzenbe zaszczepienie (zwłaszcza,że jeszcze nie tak dawno sami producenci tak zalecali) nie zrobi psu takiej krzywdy, jak zbyt póżno zdiagnozowany nowotwór. Poza tym wk..mnie takie patrzenie na psa..będe może złosliwa,ale podobno dla niektórych facetów samochód jest przedłuzeniem penisa-widocznie dla niektórych jądra ich psa sa odbiciem ich własnych:angryy::evil_lol:
Wojtek Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 niedzwiedzica napisał(a): Poza tym wk..mnie takie patrzenie na psa..będe może złosliwa,ale podobno dla niektórych facetów samochód jest przedłuzeniem penisa-widocznie dla niektórych jądra ich psa sa odbiciem ich własnych:angryy::evil_lol: Jeśli to prowokacja, to stawiam się... :diabloti: I nie bardzo rozumiem sens Twojego wywodu... :diabloti: Ja też uważam, że kastracja powinna byc przeprowadzana tylko w przypadku ratowania psu/suce życia! No ale Wy kobiety może widzicie to inaczej, bo przecież znane jesteście z tego, że gdyby tylko Wam środki finansowe pozwoliły dałybyście się kroic chirurgom plastycznym chocby co miesiąc... :angryy: :diabloti: :p :eviltong:
zachraniarka Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Anisha napisał(a):Dla mnie też jak najbardziej OK! :lol: Zach, ostatnie słowo należy do Ciebie! :p hi hi a mogę potrzymać Was jeszcze trochę w niepewności :evil_lol: Mi sobota pasuje także możemy się umawiać. Jakbyście się zmawiały na wcześniejszą godzinę to prosze o namiary, gdzie Was szukać. Ja w sobotkę się treninguję i jestem wolna dopiero po południu, ale do końca dnia jestem wtedy cała dla Was i dla szorstkości :D A ja dziś znowu pękam z dumy nad moją szorstkością- trafiliśmy na stronę niemieckiego klubu AT. Zawsze z podziwem patrzałam na to ile erdli jest szkolonych w Niemczech i z fascynacją czytałam ichniejsze statystyki. No a teraz ja i moja szorstkość sami trafiliśmy do tabelki i należymy do jakże szacownego grona. Życie jest piękne :multi: Tu można nas poszukać, jesteśmy nawet dwa razy- ze względu na ratownictwo i ze względu na obi :) http://www.airedale-kft.de/Ergebnisdienst/Prufungen_Datum/prufungen_datum.html Tylko oczywiście standardowo przekręcono mi nazwisko :angryy: :angryy: :angryy:
Flaire Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 niedzwiedzica napisał(a):Wind- czytałam ostatnio,że lepto trzeba co roku a z kolei Flaire pisała,że szczepionki na lepto sa w zasadzie nieskuteczne, bo inne szczepy są w szczepionkach a inne krąża po psach. Moja Pani wet każe lepto co roku powtarzać. Jeżeli już w ogóle szczepić przeciw lepto, to właśnie co roku. (W Polsce na rynku nie ma tych ponoć najlepszych, 4-składnikowych szczepionek przeciw lepto, sa tylko dwuskładnikowe. Tak czy inaczej, szczepionki przeciw lepto powodują największą ilość skutków ubocznych, a chronią tylko na te 2 ew. 4 spośród ponad 100 szczepów lepto). Z tego co pamiętam, w Polsce również nie ma tej najskuteczniejszej szczepionki na kaszel kennelowy, ale nią szczepi się co pół roku. Natomiast zwykłą szczepionkę typu Modified Live DHPPi (przeciwko nosówce (D), wirusowemy zapaleniu wątroby (H) i parwo (P), wszystko to podane na bazie Pi, czyli jednemu z wirusów , powodującemu kaszel kennelowy) wystarczy powtarzać co trzy lata - to wedle zaleceń producentów. Ja na lepto nie szczepię, na kaszel kennelowy (poza tym Pi) póki co też nie - chociaż jeśli pojawi się w Polsce ta lepsza szczepionka to pewnie zacznę. A DHPPi szczepię co trzy lata. Misia dostawała dotąd Fort Dodge, a Lotka - Nobivac. Obydwie, wedle badań, bardzo dobre szczepionki.
Kardusia Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 niedzwiedzica napisał(a): (...) Gdy tłumaczyłam o procesie nowotworzenia, usłyszałam info,że ich wet twierdzi,że nieprawdą jest zwiększone ryzyko nowotworzenia u wnętrów :angryy::angryy: Ręce mi opadły, szczęka też,więc zapomniałam spytać o nazwisko tego weta. Poczułam się naprawde wredna, głupia i okrutna dla zwierzat. Pan był tak ciężko obrażony/urażony/przerażony , jakbym na jego męskość czyniła zamach.(...) Minęło juz parę godzin a ja dalej mam taki niesmak i sama nie wiem co... Niedźwiedzica - Szok i widzisz jakich mamy "wetków"...:roll: Czasami trzeba skonsultować niestety z kilkoma,żeby dojśc do ładu :shake::shake::shake:. Sterylizacja czy kastracja - to nie zabieg pielęgnacyjny czy upiększający :diabloti:. Podejmując taką decyzję zawsze wcześniej lekarz wet. rozważa czy jest on konieczny :roll:. Daleko nam jeszcze do gromadnie świadomych pielęgnacji i dbałości o zdrowie swych pupili :cool3:... a szkoda, bo czasami budzą sie z reka w nocniku.
borsaf Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Witam, Nie mogłam sie dzisiaj dostac z rana na dogo wiec poszłam w miasto. Coztego, ciesze sie, ze Maliźnie przypasilo poslanko. Tylko teraz go nie przenos nigdzie bo slyszałam, że koty maja swoje ulubione miejsca do wypoczynku i nie jest to związane z poslaniem, a raczej z calym otoczeniem i jakimis prądami?:roll: Poza tym, moze w Gnieźnie znajdziesz jakieś buty bo sklepów obuwniczych to u nas dostatek. Co maja, to już inna para kaloszy. Takich przecietnych to na jednej z głównych ulic jest chyba 12 ale moze już więcej, potem tani buty, a droższe w Galerii tez można dostać. My sie smiejemy, ze Warszawska powinna zostac przemianowana na Obuwniczą, a Gniezna na Bucikowo:evil_lol: Anisha, ten zjazd w Gnieźnie to tylko oferta spania na okres światówki. Jesli masz problemy to wal smialo, masz po drodze, miejsce dla Ciebie...zawsze:lol: Co do wetów, to oczywiście tacy, starym trybem idący, nie doszkalający się, tez są, ale nieraz ludzie słyszą to, co chca usłyszeć... Z własnego doswiadczenia: stwierdziłam u pacjentki mięśniaki macicy i dałam skierowanie do szpitala na usuniecie tychże. Kobieta byla tak roztrzęsiona diagnozą, że żal mi sie jej zrobilo i z pół godziny jej tłumaczyłam róznicę między mięśniakiem, a mięsakiem. Nie docieralo. Wpadłam na pomysł, ze wytłumaczę na znanym, więc mówie, ze kaszaki zna i sie ich nieboi. Przytaknęła. ..To mięśniaki są też łagodne, nie daja przerzutów tak samo jak kaszaki. Wyszla uspokojona. Po miesiącu przez przypadek, dowiedziałam sie, że ...stwierdziłam u pacjentki ...kaszaki na macicy:evil_lol: Nie dalo rady dementować, ona na oddziale tak rozpowiedziała, najgorzej, ze ordynatorowi hihihi. To sie usmiał! Na całe szczęście znał mnie i moje kwalifikacje.
Recommended Posts