Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

Terry napisał(a):
Ha Wind,gdybym ja tak zostawila worek ze smieciami to...chulaj dusza , moj psior w siodmym niebie. Zreszta czego ona nie zje:roll: ,hm, jak nie ma co ukrasc do jedzienia to zre plastikowe klocki:angryy: .


:lol: :lol: :lol:

Terry,

U nas jest o tyle dobrze, jesli tak w ogole mozna okreslic, ze Majut wszystko dokladnie wylize, ale niejadalnych rzeczy nie je :-o Wylizuje opakowania po jogurtach, puszeczki po pasztecikach, wylize folie z parowek, bialko ze skorupek, ale nic poza tym :-o Potrafi sucz zadbac o swoj zoladek :evil_lol:

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Flaire napisał(a):
A więc wstawię Wam przykład moich prób z nowym apratem -- uważam za duży sukces :cool3: . Co prawda nie do końca można poznać, którą z moich suk próbowałam ufocić, albo czy to w ogóle był pies :roll:, ale ujęcie niewątpliwie :razz: artystyczne jest, no i ten kolorek! :evil_lol:


Zdjęcie bez wątpienia artystyczne i kolory piękne, tylko gdzie Ty teraz, biedulko, będziesz mieszkać jak już puściłaś chatę z dymem? :evil_lol: :evil_lol:
Naprawdę, nie trzeba było się aż tak poświęcać z tymi fotograficznymi osiągnięciami... :cool3:

Posted

niedzwiedzico, piękne fotki, Wind chyba powiedziała wszystko... Zaduma nadaje się na wyszycie i powieszenie na ścianie. Może się zdecydujesz? Program do rozrysowywania mamy :multi:

Flaire, dzielnie gonisz niedzwiedzicę, Twoja fotka jest prawie tak samo piękna i nastrojowa, widać, że robisz postępy z foty na fotę :evil_lol:

Wam Też miłego dzionka, bracia więksi :)

Posted

Witajcie,
Wstałam, popatrzałam przez okno na ponury, mokry krajobraz i...poszlam z powrotem do ciepłego łóżeczka:lol: z ciekawa książką.

Zadziorny, faktycznie...ogień dostałam, szkoda, ze o tej porze to on tylko na ekranie. Ja rozkręcam się ok 11 w południe, po drugiej kawie.

Coztego, jestem w pelni świadoma i ...juz się ciesze i nie mogę sie doczekać.
Najmniej zadowolone z tej imprezy będą koty bo pewnie zamkne je, zeby się z bandą terierów Aluzji nie spotkały. Z Regonem juz sobie radę dają ale spotkanie tylu terierów naraz mogloby sie dla nich źle skończyć.
Pamietam, jak Hesia je wywąchała i trzeba bylo na klucz zamknąć bo już do klamki skakała:evil_lol:

Posted

Witajcie ! W Poznaniu kolejny piękny, jesienny dzień, co prawda troszkę wieje,ale cieplutko, odrobina mgły, nostalgicznie , kolorowo. Aż się chce na spacery chodzić,zwłaszcza,że w lesie zrobiło się jakby jaśniej-liści na drzewach mniej, więc więcej światła wpada z góry a zarazem leżace na ziemi liście rozjasniają wszystko. Jeździłam wczoraj po lesie rowerem i aż mi się do domu nie chciało wracać. Cały czas chodzi mi po głowie piosenka ze stareńkiej płytyz piosenkami rajdowymi, tytuł to chyba "Jesień w Gorcach ".Jest w niej taka fraza " (...)i złote liście szeleszczące pod stopami, buki z wiatrem tracące swą ozdobę, jesień w Gorcach, mglistą, górską jesień, rozjaśnia słońca blady promień.." ;)wszystko się zgadza z wyjatkiem tych gór :diabloti: widzicie więc jak na mnie jesień działa...szkoda tylko,że nie wszystko da się opisac i złapać w obiektyw.Ale próbuję i te próby Wam przedstawiam. Cieszę mnie,że się podobają :oops::iloveyou: :laugh2_2:W ogóle to kocham taką jesień jak tegoroczna,dla mnie taka pogoda mogłaby być cały rok :p-i najbardziej lubię robić zdjęcia właśnie jesienne...

Wind-pochwała od Ciebie to chyba najlepszy prezent, jaki mogłam sobie wymarzyc :multi: a łapki Koki takie puchate, bo godzinę wczesniej wróciłysmy z łazęgi po polach, sucze ganiały z zaprzyjaźnionymi psami ( irland i "prawie"irland ;)) po mokrym, potem wypudrowały się w piachu :diabloti:,więc musiały byc porządnie wyszczotkowane przed powrotem do domu. Zauważyłam dziwna prawidłowośc u moich suczy-jak po wystawach chodzą,zwłaszcza w młodziezy to włos na łapach taki sobie, jak przestana-to kłak rośnie jak trawa, tylko chyba jeszcze szybciej :diabloti: Logiczne i naturalne to, tylko ciut wkurzające ;)

Borsaf-łakomy pies połknie i żarełko i gumkę recepturkę :mad: U mnie może jedzenie leżeć na wierzchu, piesy nie rusza,zwłaszcza podczas mojej nieobecności,ale mam nawyk chowania wszystkiego ,żeby biedulek nie kusiło,zwłaszcza Heśki. Ona , jeśli np kuchni leży cos bardzo atrakcyjnego jej zdaniem, to siada i zaczyna drzeć paszczę. Takie ciche popiskiwanie, potem cichy szczek-na zasadzie-pańsia chodz i daj, bo znalazłam a sama nie wezmę :eviltong: I wyraźnie pokazują obie , na co mają ochotę - Koka potrafi prawie tańczyć przy parapecie, na którym się chleb suszy ( dla nich i dla koni ;)) A drzwi potrafia otworzyć obie :mad:ale Koci się rzadko chce ;)

Flaire-nie wiadomo co na tej fotce jest ;)ale zdradz choć, co miało byc :-), bo chyba nie pożar w domu, jak sugeruje Anisha :evil_lol:

Posted

.. czytam wasze problemy z gradzieżą żarcia jak jakąś bajkę nie z tego świata...Oj bym chciała aby Vigo pokradł trochę jedzonka:diabloti: --- dawniej kradł nawet Flaire - była świadkiem:evil_lol: a potem całkiem mu przeszło:cool3: :crazyeye:
No przepraszam --jest jedna rzecz która pobudza jego wyobrażnie - kości od kurczaka-- wiec po prostu muszę pilnować aby nic nie zostało na stole i klopot z głowy acha szafkę gdzie kosz musze porządnie zamknąć bo potrafi sobie otworzyć..
Terry - niestety trzeba pilnować, dac wyrażnie do zrozumienia młodej że
niepodoba się Pańci takie zachowanie no aby pokus nie było wszystko chować ( Vigo kradł ciasto nauczył się że nie można ciastka ale zaczał krasć mięso bo o mięsie nic wtedy pancia nie mówiła:evil_lol: wiec znowu beszatnie:evil_lol: )

niedzwiedzica- znowu tchnąło poezją w tych fotach
Flaire - jaka miałas inspiracje:razz: Super surralistyczne dzieło:cool3: :razz: :lol:
borsaf - dziobne w ciągu dnia prv..

Posted

Niedzwiedzico, dołączam swój głos do chóru wielbicieli Twoich fot! :loveu:
Przy tym jesiennym z Heksią zastanawiałam się co w nim jest takiego wyjątkowego i wyszło mi na to, że spojrzenie psicy - ona patrzy tak bardzo, bardzo po ludzku :fadein: . Fajne zdjęcie i nie zapomnę, że jest w galerii kiedy nadejdzie koniec miesiąca! :p :razz:

Posted

Flaire, fotka piękna :loveu: Ale może spróbuj jeszcze raz uchwycić Locię :cool3: Ja mam podobne fotki, ale jest na nich choinka (chyba :evil_lol: )

borsaf, ja też się nie mogę doczekać :multi: Zamawiam sobie co najmniej jeden spacer z terierem! :razz:

Posted

Kardusia napisał(a):
Anisha - skubidu??? Jak idzie? Uważaj, żeby w nocy Szaguś Ci czegoś nie podskubał w ramach vice-versa... :eviltong::evil_lol:;)

Wydziergałam mu krawędzie uszu (już nawet obu! :multi: ), ale ze środka nie chcę rwać, bo i tak taką gamę żalu i boleści dzisiaj przy skubaniu prezentował, że w głos się śmiałam i żałowałam, że nie ma jak tego nagrać żeby wstawić na dogo :evil_lol:. Więc dam mu na razie spokój z wnętrzem ucha, a kiedyś się zobaczy co z tym zrobić.
Kardusia napisał(a):
A jak co - to wsiadajcie w samolot i do Szyman lotem ( na to lotnisko gdzie lądowały te szpionowskie avio) a już stamtąd Cię rowerem odbiorę :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. I będziemy dalej pióra rwały :diabloti:.

Łoo matko... to jest jedyny sposób żeby do Ciebie dojechać?? :grins: :mdrmed:

Posted

Flaire napisał(a):
A czy będzie dla Lotki klasa -1? :evil_lol: Bo póki co, to z zerówki ona ma opanowaną góra jedną komendę ("do mnie"), i to też bez wykończenia do nogi. :mad: Ale, ale - mamy coś, co kwalifikuje nas do drużyny: Locia zaczęła wskakiwać na mnie przy końcu tej komendy! :lol: :lol: :lol:


Oooo to Lotka bardzo dobrze rokuje hi hi
Ja mimo że na zawodach Ludwiś pięknie usiadł na treningach nadal się asekuruję.. Kilka sesji zderzeń po których nie miałam siły z placu zejść zaszczepiły we mnie trwały lęk przed własnym psem..

Flaire napisał(a):
A no faktycznie! To moga być dwie drużyny na L - z Trójmiasta, Lambi, Luka i Ludwig, oraz z Warszawy, Locia, Lełon i Lmisia! :-)


Mokka napisał(a):

Damy czadu, oj damy :diabloti: . Raz a dobrze (bo więcej nas nie zaproszą :evil_lol: ).


To jeszcze musimy obmyślić, gdzie tak damy czadu :diabloti:

Wind napisał(a):
zach,

Jeszcze raz wielkie, baaa ogromniaste gratulacje dla Ciebie i Ludiego! Ogromnie ciesze sie z Waszego sukcesu i ogromnie Wam kibicuje! Masz fajnego i szczegolnego psa, tylko pozazdroscic :loveu:


Dzięki wielkie za miłe słowa. Cieszę się ogromniaście, że powolutku uczę się panować nad tym moim bolidem. I choć pewnie jeszcze nie raz wypadnę z zakrętu to coraz odważniej naciskam pędał gazu. Ach praca z tym psem to naprawdę wielka przyjemność, niesamowite wrażenia i emocje. Mam nadzieje, ze wkrótce spotkamy się gdzieś na treningu lub zawodach.. A tak jeszcze przeskakując na chwilę na temat zdjęć.. to coś wyszło z tych robionych u nas na placu?

Posted

Flaire napisał(a):
A no faktycznie! To moga być dwie drużyny na L - z Trójmiasta, Lambi, Luka i Ludwig, oraz z Warszawy, Locia, Lełon i Lmisia! :-)


I jeszcze Lwica Fredzia.

borsaf napisał(a):

Coztego, jestem w pelni świadoma i ...juz się ciesze i nie mogę sie doczekać.
Najmniej zadowolone z tej imprezy będą koty bo pewnie zamkne je, zeby się z bandą terierów Aluzji nie spotkały.


Ło matko, ale będzie...

A ja juz kupiłam bilet do Poznania. Pierszy raz w życiu kupiłam bilet kolejowy z takim wyprzedzeniem :evil_lol:. A tak w ogóle to już byłam raz na światówce w Poznaniu, tylko co tak robiła moja ciotka, która w dodatku kazała mi gotować zupę? :-?:megagrin:

Zach, lubię, kiedy nie szczędzisz Ludwisiowi komplementów.

Posted

No własnie, Wind, fociłas Ludviga na placu, nie skąp, daj troche fotek poogladać:modla:

Po cichu to Wam powiem, ze problem z profesjonalistka jest w tym, ze to, co Jej sie nie podoba, nie wstawi, a nam by oko uraczyło.:lol:

Proponuję, zeby foty przesłac na maila do Zach i to ona wstawi na dogo hihih

Posted

coztego - będziesz u borsaf:cool3:
Anishia - widze że dzielna jesteś w dziedzinie skubania:lol: , ja np: uszy uczę sie 1,5 roku i jest trudno.. tym bardziej że Vigo albo wdziera się na cały dom albo podstępnie tuli do mnie robiąc serie nieszczesliwych min.
..................
Acha na galerii trwa konkurs na najlepsze foty Pazdziernika-
są trzy fotki niedzwiedzicy i jedna zadziornego --- ja swoje zadanie wykonałam:p :p :p --zachęcam innych terrieromanków--:razz: :razz: :cool3: :eviltong:

Posted

Terry napisał(a):
Fjolka dzieki:loveu: .Siama ja odklaczam .Ja to nawet lubie ale ona nie bardzo.


no to pieknie ci to wychodzi, ale chyba mialas juz wczesniej jakies doswiadczenie:roll: czy to twoj pierwszy at?

a jesli chodzi o zlodziejstwo to nasz szorstek ma na swoim koncie : jajko na miekko wraz ze skorupka:cool3: buleczke z konfiturka wlasnej roboty :cool3: no i kanapeczke z maselkiem i serkiem:angryy: ta ostatnia to polykal bez gryzienia, uciekajac przede mna :shake: :diabloti: myslalam ze tego nie przezyje, bo i ja chcialam go ukatrupic:mad:, a i kromka taka kanciata w tym malym pycholku:-o
oczywiscie we wszystkich przypadkach zawinil czlowiek, a dokladniej tz:razz:, ktory to, jak juz robi niedzielne sniadanka to zapomina, ze mamy w domu teriera, zarloka, zebraka i kombinatora:evil_lol: zawsze jedzonko stalo na skraju stolu i to zupelnie bez opieki no i tak pachnialo, ze wcale mnie nie dziwi, ze mlody je capnal
ja od poczatku uczylam, ze na meble, stoly itp. sie nie wlazi, a i nos trzeba daleko od talerza trzymac , a juz najlepej to ladnie usiasc lub zawarowac i czekac... moze cos dadza:evil_lol:
w takim najgorszym czasie, wlasnie po tych udanych probach zlodziejstwa, uzywalam dzieciecego pistoletu na wode. male , ale bardzo skuteczne:cool1: krzywdy tym psu nie zrobisz, no co najwyzej bedziesz miala mala powodz w domu;) u nas bardzo pomoglo i mialo wiele zastosowan. ja np. oduczylam szczekania na balkonie, zrywania opatrunku z lapy, wskakiwania na meble,zzerania kwiatkow doniczkowych,kopania w ogrodku roznoszenia butow po mieszkaniu itp. po prostu to jest znak dla sezama, ze to co robi jest be, zawsze po takiej reprymendzie, kiedy zaprzestaje tej "zlej" czynnosci jest nagroda i robimy cos bardzo dla psa atrakcyjnego, najczesciej sa to zabawy
moze w przypadku luki, taki sposob pomoze:roll:
powodzenia

Posted

wind to by se zgadzalo:angryy: nie wiem czy az 11 osob musialo sie o tym dowiedziec,ale... chociaz biorac po uwage dogo to pewnie znacznie zawyzylam te liczbe:cool3:
a z mojego wywiadu wsrod psiarzy wynika, ze przychodnia do najtanszych nie nalezy, ale jakosc uslug wysoka no i wetki dobre sa, ale najdrozsza tez nie jest:roll: chociaz wiekszosc potwierdzila, ze wetka nr 2 wystawia wyzsze rachunki:shake: kurcze a ja myslalam, ze ceny w tej samej przychodni, chocby bylo w niej 10 wetow, to ujednolicone powinny byc :shake::roll:

Posted

a i jeszcze mi sie jedna zlodziejska akcja przypomniala, bardzo zuchwala zreszta :razz:
leniwe popoludnie, ja przy kompie, udaje ze ciezko pracuje:evil_lol:, tz przed tv z herbacia i jakas przekaska, sezam zatwardziale okupuje tz`ta:diabloti: a raczej przekaske:cool3: no i slysze taki oto monolog, chociaz moze to byl dialog, bo szorstki dosc intensywnie sie udzielal:razz: "...nie patrz tak,i tak nic nie dostaniesz, pani nie pozwala, daj spokoj, idz do pani, no dobra do klateczki, no dobra mozesz zostac, ale zachowuj sie, no teraz DOBRZE" i takie tam...chwila ciszy i bardzo niewyrazne pokrzykiwania tz´ta:cool1: to mnie juz zaintrygowalo wiec zagladam do nich i co widze...tz na kanapie, w jednej rece talerz z kanapkami, w drugiej degustowana kanapka, na koncu ktorej zatopiony, wyraznie uradowany rudy pychol sezama, ktory po wykonanym siadzie i slowie DOBRZEpostanowil samowolnie sie nagrodzic :evil_lol: biedny tz, az sie zakrztusil z nerwow i swej niemocy
ja oczywiscie :roflt::roflt::roflt:

a swoja droga zwroccie uwage na wyszukane i jakze rozbudowane komendy:biggrina:

Posted

Fjolka, obsmialam sie jak norka:lol:
Specjalistka od wybierania dzieciom smakołyków była moja Safrunia. Jeszcze niedawno starsza córka wspominała jak to Safra z Szymonem, 2-letnim lody jadła. Beethoven mógl sie schować. Psoca tak umiejetnie podjadała małemu pod stołem siedząc, że wogole na poczatku tego nie zauważylismy.
Ciasteczka i chrupki z malutkich rączek wyłuskiwała tak delikatnie, ze wnuki tylko sie śmiały bo ich językiem łaskotała.
Pierwsze, co robiła po przyjściu ze spaceru wnucząt to rewizje wózeczka-spacerówki. Nie trzebabyło trzepać, Safra wszystkie okruszki spacerowe wylizala i wózeczek byl czysty. Kochala dzieci na spacerach, tylko trzeba bylo uważać bo obce też.

Coztego, bo INA tez będzie:multi:

Posted

INA napisał(a):
Anishia - widze że dzielna jesteś w dziedzinie skubania:lol: , ja np: uszy uczę sie 1,5 roku i jest trudno.. tym bardziej że Vigo albo wdziera się na cały dom albo podstępnie tuli do mnie robiąc serie nieszczesliwych min.

Przesada z tą dzielnością .... :shake: Wierzch uszu mu Kardusia ogołociła, ja tylko brzegi. A miny też robił i tulił się tak słodko jak normalnie nigdy tego nie robi, już wręcz pomyślałam, że chyba mój pies mnie jednak lubi, a widzę, że to tylko podstępne działanie było i każdy AT zna ten chwyt... :mad: :angryy:
INA napisał(a):
Acha na galerii trwa konkurs na najlepsze foty Pazdziernika-
są trzy fotki niedzwiedzicy i jedna zadziornego --- ja swoje zadanie wykonałam:p :p :p --zachęcam innych terrieromanków--:razz: :razz: :cool3: :eviltong:

Ja pamiętam, ale chcę doczekać do końca miesiąca żeby zobaczyć wszystkie i jeśli jakaś jeszcze mnie urzeknie to też jej dam jakiś punkcik czy dwa, żeby nie było, że niedzwiedzica i zadziorny tylko przez kumoterstwo mają szansę na wygraną. :lol:
fjolka napisał(a):
w takim najgorszym czasie, wlasnie po tych udanych probach zlodziejstwa, uzywalam dzieciecego pistoletu na wode. male , ale bardzo skuteczne:cool1: krzywdy tym psu nie zrobisz, no co najwyzej bedziesz miala mala powodz w domu;) u nas bardzo pomoglo i mialo wiele zastosowan.

Sprawdzałaś może czy działa na znalezienie ludzkich "produktów przemiany materii"? Młody znalazł "przysmak" dzisiaj w lesie, drugi w tym sezonie i żadne wrzaski ani atak z kijem :-xnie podziałały - i tak pożarł, a z paszczy nie powiem jak capiło ... Miałam ochotę udusić psa :motz:, ale najpierw:chainsaw: autora poczęstunku, bo to szczyt zostawiać takie niespodzianki tuż przy scieżce, którą spacerują dziesiątki ludzi dziennie... FUJ! :angryy:
borsaf napisał(a):

Coztego, bo INA tez będzie:multi:

Super, zlot w Gnieźnie, tylko dlaczego nie wszyscy dostali zaproszenia? :niewiem: :placz::placz:

Posted

Fjolka , Luska jest moim trzecim ATem. Wczesniej zdarzyly mi sie nawet dwa mioty szczeniakow ale.....nie ma o czym gadac , stara historia.

W kazdym razie dzieki za pomysl z tym pistoletem . Koniecznie musze go wyprobowac bo dzisiaj mloda przeszla sama siebie.
Moj synek stal sobie przy owym stoliku i jadl jogurt. Lu bezczelnie podeszla i pomimo jego protestow najnormalniej mu go z kubeczka wylizala. Timm krzyczal , ja lecialam do niej pedem a ona spokojnie konczyla wylizywanie joguciku:angryy: :mad: . Tak wiec ide jutro szukac pistoletu, a jak mnie jeszcze bardziej wkurzy , to kupie prawdziwy:diabloti: .

Posted

Terry napisał(a):
Luska jest moim trzecim ATem. Wczesniej zdarzyly mi sie nawet dwa mioty szczeniakow ale.....nie ma o czym gadac , stara historia.


Ale my kochamy takie historie... :)

Anisha, a więc Shaggy ma podobne upodobnia, jak Fredzia :p, chociaż ostatnio (odpukać) żaden cymesik się nie trafił. Przysmak innych, znanych na dogo ,AT- końskie g.... Fredzi kompletnie nie interesuje :-o

Bosaf, no to będzie u Ciebie Zjazd Gnieźnieński.

Gratulacje dla wszystkich skubiących!

Posted

Jura napisał(a):
Zach, lubię, kiedy nie szczędzisz Ludwisiowi komplementów.


Ale to tylko do weekendu będzie trwała ta sielanka. W niedzielę wracam do treningów, biorę się mocno za posłuszność, a że wymagania mi bardzo wzrosły, więc będzie co krytykować i na co narzekać :diabloti: :diabloti: :diabloti:

Posted

Terry napisał(a):
Tak wiec ide jutro szukac pistoletu, a jak mnie jeszcze bardziej wkurzy , to kupie prawdziwy:diabloti: .

Ale się suka zdziwi :evil_lol: Gdzieś był fajny artykuł o psach i dzieciach :hmmmm:
fjolka napisał(a):
a swoja droga zwroccie uwage na wyszukane i jakze rozbudowane komendy

:lol: Moja matka też tak przemawia do Kreski: "Kreseczko usiądź proszę, albo połóż się, albo zejdź na ziemię.... O, dobry piesek!" :diabloti:
borsaf napisał(a):
Coztego, bo INA tez będzie

:crazyeye: ależ się będzie działo :evil_lol:

Posted

INA napisał(a):
.. czytam wasze problemy z gradzieżą żarcia jak jakąś bajkę nie z tego świata...Oj bym chciała aby Vigo pokradł trochę jedzonka:diabloti:


INA - bo Twój Viguś to prawdziwy szlachcic, nie łazi po śmietnilkach, nie żebrze i nie kleptoman. Echhh ... pozazdrościć..

Anisha napisał(a):
Niedzwiedzico, dołączam swój głos do chóru wielbicieli Twoich fot! :loveu:
Przy tym jesiennym z Heksią zastanawiałam się co w nim jest takiego wyjątkowego i wyszło mi na to, że spojrzenie psicy - ona patrzy tak bardzo, bardzo po ludzku :fadein: . :p :razz:


Anisha - wyjęłaś mi to z ust. Ciągle powracam do tego zdjęcia i gapię się w nie jak sroka w gnat :-o. A Niedźwiedzica mówi,że to tylko guziczek w aparacie...;)

Anisha napisał(a):
Wydziergałam mu krawędzie uszu (już nawet obu! :multi: ), ale ze środka nie chcę rwać, bo i tak taką gamę żalu i boleści dzisiaj przy skubaniu prezentował, że w głos się śmiałam i żałowałam, że nie ma jak tego nagrać żeby wstawić na dogo :evil_lol:. Więc dam mu na razie spokój z wnętrzem ucha, a kiedyś się zobaczy co z tym zrobić.

Łoo matko... to jest jedyny sposób żeby do Ciebie dojechać?? :grins: :mdrmed:


Anisha - dziergaj, dziergaj też zewnętrzną powierzchnię na gładziutko, tak żeby było tak króciutko - jak w sobotę :lol:. A wewnętrzną stronę - pomalutku, raz tu - raz tam- dla zmylenia bólu :diabloti:. A jak Cię Szaguś przestanie przez to kochać - to ja Go chętnie zaadoptuję :multi::multi::multi:.
Co do środka lokomocji :grins: - to są i jeszcze inne możliwości - ale tak sobie pomyślałam,że jak na Poznań Szaguś ma być "galanto", to mało czasu zostało :painting: - a samolotkiem do mnie najszybciej ;).


fjolka napisał(a):
a i jeszcze mi sie jedna zlodziejska akcja przypomniala, bardzo zuchwala zreszta :razz:(...)


fjolka - no to widzę ,że masz prawdziwego serdela :eviltong:. Bez tych cech: cwaniaka,żebraka, złodzieja, kombinatora, cygana - to trudno mówić ,że ma się erdela :p.

borsaf napisał(a):
Specjalistka od wybierania dzieciom smakołyków była moja Safrunia. Jeszcze niedawno starsza córka wspominała jak to Safra z Szymonem, 2-letnim lody jadła. Beethoven mógl sie schować. Psoca tak umiejetnie podjadała małemu pod stołem siedząc, że wogole na poczatku tego nie zauważylismy.
Ciasteczka i chrupki z malutkich rączek wyłuskiwała tak delikatnie, ze wnuki tylko sie śmiały bo ich językiem łaskotała.


Borsaf - i w tym wszstkim jest własnie to piękne,że ONE są tak delikatne. Kradnąc skarpeteczkę - nie podziurwią jej, a to co robiła Twoja Safra - to jest właśnie cała subtelność erdela :p...

Terry napisał(a):
Moj synek stal sobie przy owym stoliku i jadl jogurt. Lu bezczelnie podeszla i pomimo jego protestow najnormalniej mu go z kubeczka wylizala. Timm krzyczal , ja lecialam do niej pedem a ona spokojnie konczyla wylizywanie joguciku:angryy: :mad: . Tak wiec ide jutro szukac pistoletu, a jak mnie jeszcze bardziej wkurzy , to kupie prawdziwy:diabloti: .


Terry - a czy nie jest to słodki widok - erdel z kubkiem po jogurcie na nosie :p. U mnie to rodzinna tradycja - każdy z członków rodzinki ma prawo tylko do połowy kubeczka jogurtu, a reszta SPÓŁA :loveu: I tak juz u nas od ponad czterech lat :evil_lol:...

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...