Wind Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Anisha napisał(a): A tak poza tym ... Kardusia to niesamowity człowiek :loveu: - przyjechała do nas kolejką z Gdańska (my "łaskawie" wyszliśmy pod dworzec), przywiozła prezenty dla mnie i dla szorstka, kilka godzin skubała mi psa, znowu udała się na dworzec w drogę powrotną i jeszcze to ONA MNIE dziękowała!!! :crazyeye: :mad: Chyba jest mi głupio... :oops: :oops: :oops: Po tym wszystkim co przeczytalam to az zal mnie sciska, ze nie moge sobie z Wami yorka wytrymowac :placz: :placz: :placz: Chyba powinnam jakiegos Marsa nabyc i chociaz troche poskubac ... jesli nie Majuta to moze TZ-ta :cool3: :evil_lol:
Wind Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 bos napisał(a):Trzeba będzie się kiedy umówić....jak to nazwałaś....trymparty.....i tak se siedniemy i tak se będziemy skubać , piffkować, skubać drinkować.........itd:eviltong: ....Tak samo jak kiedyś zbierały sie na wioskach gospodynie do skubania pierza.......ciekawe jakie piosenki będziemy przyśpiewywać. Ach, patrzcie, :evil_lol: jakie te skubanie ma tradycje........:eviltong: :evil_lol: ;) Ja tez chcem na trymparty, ja tez!!!! A moze ktos mi da cos swojego do potrymowania, he? :cool3:
borsaf Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Wind, troszeczke poczekaj, a zaręczam Ci, ze po Sopocie, na zlocie erdeli będzie skubanie pierza, tfu, futra piffko, drinki i spiewy przy ognisku. Przyjeżdżaj z honorowym szorstkiem - Majutkiem, a znajdziesz sobie napewno kawał futra do wyrwania, chocby z Regona:evil_lol:
Anisha Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 bos napisał(a):Trzeba będzie się kiedy umówić....jak to nazwałaś....trymparty.....i tak se siedniemy i tak se będziemy skubać , piffkować, skubać drinkować.........itd:eviltong: Piękna sprawa ... tylko daleko trochę mamy na to wspólne party ...:evil_lol: :cool3: Pamiętacie ten kawał z królewną, która mieszkała za siódmym lasem, za siódmą górą, za siódmą rzeką? Jak wyszła przed pałac, rozejrzała się i powiedziała: Ku..., jak ja mam wszędzie daleko! :grins: Coś tak jak my w tym przypadku. :diabloti:
Wind Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 borsaf napisał(a):Wind, troszeczke poczekaj, a zaręczam Ci, ze po Sopocie, na zlocie erdeli będzie skubanie pierza, tfu, futra piffko, drinki i spiewy przy ognisku. Przyjeżdżaj z honorowym szorstkiem - Majutkiem, a znajdziesz sobie napewno kawał futra do wyrwania, chocby z Regona:evil_lol: borsaf, Ja Ci tego nigdy nie zapomne :modla: Moze i Regon tez nie ;) Jejku, bede sobie mogla potrymowac :multi: W.
borsaf Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Wind, a co Ci zostawić do trymowania? Lewa tylnią, czy wolisz przednią?:evil_lol:
Wind Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 borsaf napisał(a):Wind, a co Ci zostawić do trymowania? Lewa tylnią, czy wolisz przednią?:evil_lol: borsaf, jesli juz o tym mowa, to ja bardzo ale to bardzo chcialabym "uksztaltowac" glowe :razz: Wiem, ze to dosc ryzykowne, bo na koncu tej mojej pracy moze zobaczylabys w Regonie Yorka z kokardka miedzy uszami, ale obiecuje sie mocno postarac i nie kierowac wlasnymi preferencjami :razz: W.
borsaf Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Całą zime będe Regonowi zapuszczac grzywkę, ale chyba i tak Majutka nie dogoni i nijak mu kokardki nie nałozysz.
Wind Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 borsaf napisał(a):Całą zime będe Regonowi zapuszczac grzywkę, ale chyba i tak Majutka nie dogoni i nijak mu kokardki nie nałozysz. borsaf, ale dobre Twoje checi sie licza! Reszta pozostanie w moich rekach :p
Ibolya Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Zachraniarko !! Ludwisiu !! WIELKIE Gratulacje :klacz::klacz::klacz: :siara: :cool2: :Cool!: :cunao::laola: :cunao: [SIZE=2]ja też jestem dumna z tego, że Was znam :B-fly:
Ali26762 Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 Wind, ja Ci dam i Derysia i nawet trymery do ręki, tylko przyjedź na to trymparty :multi: :evil_lol:
Flaire Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 Tak tu cichutko o poranku, od razu widać, że weekend ;-). A ja właśnie odstawiłam na lotnisko moich rodziców po tygodniowej wizycie u mnie. Teraz życie wróci do normy i mogę zacząć nadganiać codzienne sprawy, takie jak pranie, które odkładałam, żeby nie dodawać do zamieszania. Ale smutno będzie bez nich... :-( Psy tez takie jakieś osowiałe... No nic, póki co, idę z powrotem spać. Potem z Lotką do szkoły, potem na agility, a jeszcze potem z Mokką się umówiłam spróbować wyszukiwania obediencowych patyczków. Uff, zmęczona jestem i nie wiem, czy podołam tym wszystkim psim obowiązkom, nie mówiąc już o tym praniu. :-(
borsaf Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 Witajcie, Fakt, cichutko na erdelkach, a na walijczykach juz dawno kawa pachnie. Godzina 6-ta rano to dla mnie srodek nocy, ciemno, zimno i do domu daleko. Flaire, mam nadzieje, ze to pranie to maszyna za Ciebie wykona zostawiając tylko problem porozwieszania. Gorzej, ze potem toto trzeba wyprasować. Pogoda piekna wiec i prania dużo zrobiłam, a teraz mam stertę do prasowania i tu dopiero sie schody zaczynaja. Ritus, mam nadzieje, ze to tylko brak czasu ,usprawiedliwiony, nie pozwala dorwac Ci sie do kompa, lub inne kompowe przypadłosci, a nie cos powazniejszego. Nadal slemy dobre fluidy i cieplo o Tobie myslimy....
Wind Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 Dzien Dobry Kochani :-) Ali, Do Deryla i trymera dorzuc jeszcze swoja wiedze i wiele uwaga, to moze Ci psa nie sknoce, a na pewno czegos pozytecznego sie naucze :-) Kto to wie, czy kiedys jakiegos szorstka miec nie bede :cool3: Tak sobie mysle, ze dla takiego trymparty to warto chocby przez pol Polski przejechac :-) borsaf, 6 rano to tez dla mnie noc gleboka, bo zazwyczaj klade sie spac tak po 5.00 :evil_lol: . Wlasnie przed chwila wstalam i lece na sesje. Pogoda cudna, wiec jestem przeszczesliwa, ze uda mi sie zlapac tyle pieknego, miekkiego, jesiennego slonka :-) Dzisiaj chyba zakoncze na ten rok fotografowanie w plenerze :( Smutno mi z tego powodu ... pozostanie jedynie studio i moze jakis zdjecia gdy juz sniegu bedzie po kolana, ale to pewnie w przyszlym roku ... Nie mniej przelaczam sie w czas oczekiwania ... na kolejne LATO! :loveu: Ritus, No i jak? Gdzie jestes? Martwimy sie o Ciebie ... W.
Minio Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 Flaire napisał(a):Tak tu cichutko o poranku, od razu widać, że weekend ;-). No nic, póki co, idę z powrotem spać. Potem z Lotką do szkoły, potem na agility, a jeszcze potem z Mokką się umówiłam spróbować wyszukiwania obediencowych patyczków. Uff, zmęczona jestem i nie wiem, czy podołam tym wszystkim psim obowiązkom, nie mówiąc już o tym praniu. :-( No to ja Ci jeszcze dorzuciam do worka :oops: w poczcie priv oczywiście. Oj chyba przesdziłam.
INA Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 Anisha,Kardusia - ale miałyście super spotkanko -- i wiecie to chyba staje się już normą, że jak się dogomaniacy spotykają to chcąc- niechcąc kończy się i tak na rwaniu pierza;) Ja też tego doświadczyałm na pamiętnym spotakniu z niedzwiedzicą i borsaf:lol::loveu::loveu: coztego - u nas komorów jest bez liku szczególnie w biurze - wszystko pcha się do pomieszczenia i gryzie gdzie popadnie:mad: Wind - u nas też ciepłe jesienne słońce jak zjemy obiadek --o 14 .00 wybieramy się też na jesienną filmowo - zjęciową sesyjkę.. Dzisiaj drugi raz smarowałam brzuszek Vigo i drugi raz dał sobie bez żadnych ceregieli --Kiedyś nauczyłam go polecenie połóż się ( na prawym boku)a TZ - pies zdechł:cool1: --(Chodziło mu żeby się nie poruszył do odwołania..) wykorzystałam to dodając - zostań i.. podniosłam łapę smarując co trzeba i jak długo trzeba o dziwo wszytko wyszło bezproblemów -- to duży sukces bo to mały narwaniec.
fjolka Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 coztego jak tam kreska? my wczoraj rowniez cale przedpoludnie spedzilismy u weta:shake: szorstki rozharatal sobie lape o jakies szklo prawdopodobnie :angryy: obylo sie bez szycia, ma taki gustowny opatrunek w kolorze zoltym:loveu: za ktory zaplacilam fortune 42 €:-o szczena mi opadla przy kasie i teraz nie wiem czy to normalna stawka:roll: czy musze szukac nowego weta:confused:
fjolka Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 zach ludwisiu:loveu: :loveu::loveu: ogromniaste gratulacje :klacz::klacz::klacz::laola:
fjolka Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 Anisha napisał(a): dziewczyny, ale mialyscie fajowe spotkanko :p ja tez chce na takie trymparty anisha a jak on grzecznie siedzi:razz: u nas bez stolu to bylo praktycznie niemozliwe,szorstek w ogole nie chcial wspolpracowac:shake: stol to jednak cudny wynalazek :p a i jeszcze musze ci powiedziec, ze mamy takie same lampki:cool3:;) gdzies ty ja nabyla, bo ja swoja wyszperalam na pchlim targu, no ale w monachium:cool1:
fjolka Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 kurde, wlasnie zauwazylam, ze szorstki bulgocze:shake: tzn w nosie mu bulgota no i zaczal kichac:roll: czy to moze byc katar??? spotkal sie ktos moze juz z taka przypadloscia u swoich psiakow:confused:
Anisha Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 fjolka, przykro mi z powodu Sezamkowej łapki :sad: Ludziska są okropne jeśli chodzi o pozbywanie się butelek, słoików, puszek po konserwach i innych świństw w miejscach, gdzie co 10 metrów nie stoją kosze :angryy: Mój poprzedni pies też na coś wlazł i tak się mu ta rana paprała, że prawie skończyło się amputacją jednego palca... Co prawda ostatecznie palec dało się uratować, ale przez miesiąc codziennie jeździliśmy świtem do lecznicy gdzie przez kwadrans pies musiał stać z chorą łapą w wiadrze z jakimś odkażaczo-lekarstwem (w sumie nawet nie wiem co to było) - koszmar. Pilnuj, żeby Sezam nie mymlał i nie moczył opatrunku, żebyś też nie miała większego kłopotu! fjolka napisał(a):anisha a jak on grzecznie siedzi:razz: u nas bez stolu to bylo praktycznie niemozliwe,szorstek w ogole nie chcial wspolpracowac:shake: stol to jednak cudny wynalazek :p a i jeszcze musze ci powiedziec, ze mamy takie same lampki:cool3:;) gdzies ty ja nabyla, bo ja swoja wyszperalam na pchlim targu, no ale w monachium:cool1: Co do współpracy to on ze mną też nie chce współpracować ani trochę - ale Kardusi jakoś nie podskakiwał... w każdym razie nie za bardzo. ;) A co do lampki to kupiłam ją ze 12,13 lat temu (nic dziwnego, że masz z pchlego targu :lol: ) w sklepie z oświetleniem Philipsa, więc może Niemcy też je mieli. :fadein:
Anisha Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 fjolka napisał(a): czy to moze byc katar??? spotkal sie ktos moze juz z taka przypadloscia u swoich psiakow:confused: Nie dalej jak miesiąc temu :roll:
fjolka Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 pogoda sprzyja, ale jakby jakis deszczyk to mamy skarpetke ochronna, skaleczenie na szczescie nie jast glebokie, no ale troszku to krwawilo i pies zaczal utykac wiec skonczylo sie u weta, gdzie ranka zostala odkazona zapackana mascia, coby sie szybciej goilo, no i zabandazowana i zaplastrowana, no i odpowiednio wyceniona :cool3::shake: jutro idziemy na zmiane opatrunku i zobaczymy co wetka zaleci na to bulgotanie:roll: a jak to sie u was skonczylo?
fjolka Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 no a lampka, jak na swoje lata, to powiedzialabym niczego sobie:p fajny design ma:lol:
INA Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 wklejam jedno ze zdjątek w ruchu - które jako tako wyszło
Recommended Posts