Wojtek Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kardusia napisał(a):Wojtek - a może Ty ją raz na tydzień karmisz :evil_lol::evil_lol::evil_lol: i dlatego ona tak się cieszy,że w końcu Pan dał papu :razz::evil_lol:;). No wredota się cieszy jak cholera! :lol: A je 2/dobe...
Kardusia Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Wojtek napisał(a):No wredota się cieszy jak cholera! :lol: A je 2/dobe... Wojtek - no! To wsio jasne :eviltong::evil_lol::eviltong:. Ja też bym się cieszyła ;)
INA Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Flaire - ja nie pytam - o ten skręt żołądka - konktretnie--czyli że mam obawy że może Viguś ( mam nadzieję jak słusznie zauważyłaś że jemu to nie grozi:evil_lol: --chociaż zdażają się że ma napady dzikiego apatytu:multi: ) ale --po prostu lubie wiedzieć takie rzeczy-- bo pewniej się czuje jak wiem, ---bo lubie zapobiegać niż leczyć --no i jak się człowiek naczyta to lubi skonsultować, obgadać--- tym bardziej że własnie Airedale należą do grupy wysokiego ryzyka:cool1: :shake: Kardusia - dzięki - już czytałam... ale masz racje że z wetem można tam pogadać - i chyba coś skrobnę Książkę którą podała niedzwidzica - zamówiłam razem z tą co mam ale-- ta pozycja jest u nich narazie niedostępna. Wojtek - Vigo jest karmiony miesem o smaku mięsa ( dodatki powodowały jadłowstręt:mad::angryy: )-- przede wszystkim po tej diecie miał wygląd --sznurowadła:cool1: -- na dodatek powyłaziły mu dziwne krostki- gdy zaczął dostawać RC sensible - dla wrażliwców--- przybrał 1,5 w 2 tygodnie - krostki zniknęły.. Teraz na pakę czekam już cały tydzeń bo zawiódł dostawca:angryy: :angryy: :mad: ---- znowu zrobiło sie sznurowadło i drapanko oraz jakieś plamki są na porządku dziennym:p Vigo wie że jak zje pełną michę - wszyscy są zadowoleni chwalą go-- wtedy szaleje po domku z piłką, i wszystkim co ma pod ręką - przedmioty fruwają w powietrzu az pod sufit --niestey delikatnie go stopuje - widomo w.w. ale jak nie zje - to też wie że zle zrobił stoi nad michą ze spuszoną głową albo położy się obok niej a potem ukradkiem kladzie się do swojego łózka.. Diabeł :diabloti: Kardusia - złe myśli krążą koło mnie jak złe duchy :cool1: i zaciskaja krąg coraz ciaśniej:shake:
Kardusia Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Niedźwiedzica - mam nadzieję,że taraz mi odpuścisz :mad:? To dla Ciebie i pozostałych Dogomaniaków ;). Przedstawiam swojego największego przyjaciela i moją miłość - Agata - który towarzyszył memu dorastaniu. Żył 9 lat:-( - i tak jak każdy erdel - był jedyny, wspaniały i niepowtarzalny. I tak mi już po dziś dzień zostało ;)... Tylko takie zdjęcia się u mnie zachowały . Reszta jest w serduszku :iloveyou:... Byłam chyba przekonana :oops:,że Agatowi po kąpieli jest zimno i ubrałam go w koszulę taty, jego spodenki i skarpetki, a na głowie moja chustka.Teraz na to zdjęcie patrzę z wyrzutem sumienia "co ja mu najlepszego zrobiłam" :shake: . Nigdy bym drugi raz tak go nie skrzywdziła:oops::angryy::-(. Ale zdjęcie pozostalo... Na tym zdjeciu jest 12-letnia Kardusia :oops: (tylko proszę mi moich lat nie liczyć :mad::-x:lmaa:) z 2-letnim Agacikiem (1967 r.). Nie było wtedy tak specjalistycznego sprzętu do trymowania jak obecnie. Były nożyczki i ręczne maszynki. A tata jak umial - tak ostrzygł. We mnie wtedy jeszcze nie miał pomocnika :shake:. Ja wyprowadzałam,karmiłam i kąpałam :loveu: . I kochałam :p.
aga_ostaszewska Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kardusia: Cudwone wspomnienia! Az milo poaptrzec... :loveu:
borsaf Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 INUS, nie dziel włosa na czworo. Wypadki sie zdarzaja ale naprawde rzadko. Inaczej to ujmę. Gdybyś miała synka, któremu nie zeszło jąderko, czekalabyś z decyzja? U ludzi tez ta przypadłośc sie zdarza. Mojej koleżanki wnuczek jest po operacji, ściągnęli jądro z brzucha w wieku 5 lat. Jest nadal pod kontrolą ale wszystko jest ok. Nieraz takie "oczytanie" w temacie, tylko w głowie mąci. Z Kercja tez zwlekałam ze sterylką ale to z powodu tego małego procentu suk, które maja nietrzymanie moczu po sterylce, a nie z powodu narkozy. Zdrowy, normaly pies nie powinien mieć kłopotów z narkozą. Na uczulenie nie mamy wpływu i nie zbadamy do końca. Kazdy z nas może taką bombę w sobie nosić. to już tak, jak ktoś wyżej napisał: nie powinnismy do samochodu wchodzic.... Musisz sie sama przekonać, ze operację mu robisz dla uchronienia go od raka, który w tym wypadku ma wysoki procent występowania. Reszta to juz w rękach Pana Boga i psiego Anioła Stróża.
aga_ostaszewska Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Czy moge poprosic bardziej doswiadczonych trymowaczy, zeby wypowiedzieli sie w watku.... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32864 :modla:
Kardusia Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 aga_ostaszewska napisał(a):Czy moge poprosic bardziej doswiadczonych trymowaczy, zeby wypowiedzieli sie w watku.... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32864 :modla: Aga - może nie jestem bardziej :evil_lol: ;) doświadczona - ale akurat to mam i napisałam na ten temat parę słów :lol:.
aga_ostaszewska Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kardusia napisał(a):Aga - może nie jestem bardziej :evil_lol: ;) doświadczona - ale akurat to mam i napisałam na ten temat parę słów :lol:. Widzialam, dzieki... tak mi sie zdaje, ze skoro borsaf o to zapytala, to chodzilo jej glownie o at... a na temat "trymowanie, strzyzenie" nie wszyscy zagladaj ;) Kardusia: Bedziesz na swiatowce? Z koncem pazdziernika wybieram sie na 3-4 dni na dzialeczke :cool3:
Kardusia Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 aga_ostaszewska napisał(a):Kardusia: Bedziesz na swiatowce? Z koncem pazdziernika wybieram sie na 3-4 dni na dzialeczke :cool3: Hm... planuję być :shake: Już się nawet ze Swallow umawiamy na wspólną wycieczkę - ale bez wystawiania. A co do października (ostatni "weckend") to chyba mam wyjezdne :roll::shake::-(. Na zasadzie - "nie chcem - ale muszem" przed 1 listpada już wyruszyć na wycieczkę...
aga_ostaszewska Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kardusia napisał(a):Hm... planuję być :shake: Już się nawet ze Swallow umawiamy na wspólną wycieczkę - ale bez wystawiania. A co do października (ostatni "weckend") to chyba mam wyjezdne :roll::shake::-(. Na zasadzie - "nie chcem - ale muszem" przed 1 listpada już wyruszyć na wycieczkę... No dobra... wybacze Ci ten "muszem" wyjazd :cool3:, ale tylko dlatego ze zobaczymy sie na swiatowce...:evil_lol:
Kardusia Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 aga_ostaszewska napisał(a):No dobra... wybacze Ci ten "muszem" wyjazd :cool3:, ale tylko dlatego ze zobaczymy sie na swiatowce...:evil_lol: Aga - OK, dzieki :Cool!::Cool!::Cool!:. Coztego - ja tu teraz siedzę - na parterze - przy komputerze i słyszę po drugiej stronie ściany mojego ukochanego :mad: dzięcioła. Upodobał sobie teraz tę stronę domu gdzie nie ma "dekoracji"...:placz::placz::placz:
INA Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 borsaf - :buzi: pogadamy sobie jak przyjadę...:roll: :p Kardusia - Erdelek od zawsze:iloveyou: i na zawsze:lol: :loveu: Super foteczki tak przyjemnie mi się na sercu zrobiło:lol: Takie wspomniena bardzo mnie rozczulają, szczególnie o tych którzy odeszli nam z oczu ale nie z serca... Ja ma też jedną.. dwie fotki, jak mi całuśnik całuska daje:razz: -- w ogóle to wczoraj robiłam małą sesyjkę i nawet jedno czy dwa w ruchu wyszły:multi: może wieczorkiem... Powoli będe się zbierała - do weta :nerwy: :???: i zakupić nowe, eleganckie patrzałki coby Was lepiej widzieć w Poznaniu.:sg168:
niedzwiedzica Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Ina-czasami lepiej nie myśleć za dużo o złych rzeczach...trzeba robić swoje i wierzyc,że robi się dobrze. Inaczej można osiwieć :cool3: Kardusia- cudne foty :loveu::loveu::loveu:a airedale wypisz -wymaluj -nasze kosmacze :loveu: jednak co król terrierów to król :multi: pewnie to jego pochodzenie miałas ostatnio ochote ustalić ? łatwe to nie bedziesz,ale jak mocno się uprzesz, to się uda..
Kardusia Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 niedzwiedzica napisał(a)::loveu: jednak co król terrierów to król :multi: pewnie to jego pochodzenie miałas ostatnio ochote ustalić ? łatwe to nie bedziesz,ale jak mocno się uprzesz, to się uda.. Niedźwiedzica - czyli :mad::mad::mad: już nieaktualne???? Dziekuję Ci :multi::multi::multi: wiedziałam,że Cię udobrucham. Tak - zgadłaś :p - to o tego gogusia chodzi. Muszę w jakiś wtorek po południu wpaść do Związku. Obiecała kobietka, że udostępni mi archiwalia. Ale sprawa w ogóle jest ciekawa z innego względu. Na razie to temat nie na forum. Jak coś znajdę w papierach to będzie połowa sukcesu w "moim dochodzeniu";). Żałuję,że dopiero po tylu latach zabrałam się za ten frapujący mnie temat od wielu lat... :roll: Ale tez nie wiem czy wszystko do końca wyjaśnię :shake:. INA - daj znać nam wszystkim co po wizycie ... no i czekamy na FOTKI :multi:
borsaf Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Aga -o, ja tym pumexem sie zainteresowałam bo myslałam,że może jak pod wlos bym ciągnęła to te martwe bym wyciągnęła bez skubania. Niestety, na skubanie nie mam tyle siły w ręku i mi nie wychodzi,w realu i w przenosni. Poprostu nie potrafie wyskubać np glowy. Jeszcze czaprak jako tako mi idzie ale głowa i policzki gdzie włos gęsty stosunkowo krotki to juz sie poddaję. Nie te lata, nie te siły. Zostaje albo fachowiec albo maszynka. Dlatego zapytałam o pumex.
aga_ostaszewska Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 borsaf: Rozumiem o co pytalas... a ja tez zainteresowalam sie, bo dzis takowy pumeksik z poczty odebralam :razz: Choc rzeczywiscie, z pewnoscia nie mozna tego stosowac jao zastepnik trymera... niestety... ehhh... trzeba dalej lapy maltretowac :angryy: Ja mam kolejne bable po trymowaniu Cziki! :diabloti:
Wojenka Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kardusia napisał(a): Kardusia,piękne zdjęcie! :loveu: Ma niepowtarzalny urok :loveu: .
Ali26762 Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kardusiu, wspaniałe, piękne fotki! Masz może więcej?
Wind Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kardusia, Zachwycajace i nostalgiczne zdjecia :loveu: A to na balkonie jest moim faworytem :loveu:
zadziorny Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kardusia super fotki :multi:, a szczególnie ta "ubierana" :cool3: :loveu: :lol:
Kardusia Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kochani - :loveu: dziękuję Wam Wszystkim, że tak ciepło został przyjęty na dogomanii mój najdroższy Agacik. I cieszę się też z tego,że nie dostało mi się po uszach za to jego przebranie za łachmaniarza :shake:...Z jego "postacią" wiążę moje najpiękniejsze lata młodości...:razz: I ta niezapomniana jazda trolejbusem do Kortowa nad jezioro...:loveu: Zawsze się wpychał na siedzenie koło okna (nawet jak ktoś to miejsce zajmował) i zawsze wywalczył takie miejsce przy oknie. I jakoś nikt się wtedy nie burzył... i od "bydlaków" nie wyzywał. Fajne to były czasy...Ech....też mi się słodko zrobiło na sercu...
Gosia_i_Luka Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kardusia - fotki niesamowite! Szczególnie podoba mi się to w ubranku.:loveu: ps. nie bijcie, ale muszę Wam pokazać mojego Lukra w jesiennym słońcu. :p I jeszcze dwa, nie mogłam się zdecydować, które wybrać Pozdrawiamy czaprakową brać. :multi:
Wojtek Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kapitalny Agacior!!! Do pyska mu w tej chuście... :loveu: Gosia, a czym ty swojego wybielasz? :diabloti:
Recommended Posts