Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

Kardusia napisał(a):
Wojtek - a może Ty ją raz na tydzień karmisz :evil_lol::evil_lol::evil_lol: i dlatego ona tak się cieszy,że w końcu Pan dał papu :razz::evil_lol:;).

No wredota się cieszy jak cholera! :lol: A je 2/dobe...

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Wojtek napisał(a):
No wredota się cieszy jak cholera! :lol: A je 2/dobe...

Wojtek - no! To wsio jasne :eviltong::evil_lol::eviltong:. Ja też bym się cieszyła ;)

Posted

Flaire - ja nie pytam - o ten skręt żołądka - konktretnie--czyli że mam obawy że może Viguś ( mam nadzieję jak słusznie zauważyłaś że jemu to nie grozi:evil_lol: --chociaż zdażają się że ma napady dzikiego apatytu:multi: )
ale
--po prostu lubie wiedzieć takie rzeczy-- bo pewniej się czuje jak wiem, ---bo lubie zapobiegać niż leczyć --no i jak się człowiek naczyta to lubi skonsultować, obgadać--- tym bardziej że własnie Airedale należą do grupy wysokiego ryzyka:cool1: :shake:

Kardusia - dzięki - już czytałam... ale masz racje że z wetem można tam pogadać - i chyba coś skrobnę
Książkę którą podała niedzwidzica - zamówiłam razem z tą co mam ale-- ta pozycja jest u nich narazie niedostępna.

Wojtek - Vigo jest karmiony miesem o smaku mięsa ( dodatki powodowały jadłowstręt:mad::angryy: )-- przede wszystkim po tej diecie
miał wygląd --sznurowadła:cool1: -- na dodatek powyłaziły mu dziwne krostki-
gdy zaczął dostawać RC sensible - dla wrażliwców--- przybrał 1,5
w 2 tygodnie - krostki zniknęły..
Teraz na pakę czekam już cały tydzeń bo zawiódł dostawca:angryy: :angryy: :mad: ----
znowu zrobiło sie sznurowadło i drapanko oraz jakieś plamki są na porządku dziennym:p


Vigo wie że jak zje pełną michę - wszyscy są zadowoleni chwalą go--
wtedy szaleje po domku z piłką, i wszystkim co ma pod ręką - przedmioty fruwają w powietrzu az pod sufit --niestey delikatnie go stopuje - widomo
w.w.
ale jak nie zje - to też wie że zle zrobił stoi nad michą ze spuszoną głową
albo położy się obok niej a potem ukradkiem kladzie się do swojego łózka..
Diabeł :diabloti:

Kardusia - złe myśli krążą koło mnie jak złe duchy :cool1: i zaciskaja krąg coraz ciaśniej:shake:

Posted

Niedźwiedzica - mam nadzieję,że taraz mi odpuścisz :mad:? To dla Ciebie i pozostałych Dogomaniaków ;).
Przedstawiam swojego największego przyjaciela i moją miłość - Agata - który towarzyszył memu dorastaniu. Żył 9 lat:-( - i tak jak każdy erdel - był jedyny, wspaniały i niepowtarzalny. I tak mi już po dziś dzień zostało ;)...
Tylko takie zdjęcia się u mnie zachowały . Reszta jest w serduszku :iloveyou:...



Byłam chyba przekonana :oops:,że Agatowi po kąpieli jest zimno i ubrałam go w koszulę taty, jego spodenki i skarpetki, a na głowie moja chustka.Teraz na to zdjęcie patrzę z wyrzutem sumienia "co ja mu najlepszego zrobiłam" :shake: . Nigdy bym drugi raz tak go nie skrzywdziła:oops::angryy::-(. Ale zdjęcie pozostalo...



Na tym zdjeciu jest 12-letnia Kardusia :oops: (tylko proszę mi moich lat nie liczyć :mad::-x:lmaa:) z 2-letnim Agacikiem (1967 r.). Nie było wtedy tak specjalistycznego sprzętu do trymowania jak obecnie. Były nożyczki i ręczne maszynki. A tata jak umial - tak ostrzygł. We mnie wtedy jeszcze nie miał pomocnika :shake:. Ja wyprowadzałam,karmiłam i kąpałam :loveu: . I kochałam :p.

Posted

INUS, nie dziel włosa na czworo. Wypadki sie zdarzaja ale naprawde rzadko.
Inaczej to ujmę. Gdybyś miała synka, któremu nie zeszło jąderko, czekalabyś z decyzja? U ludzi tez ta przypadłośc sie zdarza. Mojej koleżanki wnuczek jest po operacji, ściągnęli jądro z brzucha w wieku 5 lat. Jest nadal pod kontrolą ale wszystko jest ok.
Nieraz takie "oczytanie" w temacie, tylko w głowie mąci.
Z Kercja tez zwlekałam ze sterylką ale to z powodu tego małego procentu suk, które maja nietrzymanie moczu po sterylce, a nie z powodu narkozy.
Zdrowy, normaly pies nie powinien mieć kłopotów z narkozą. Na uczulenie nie mamy wpływu i nie zbadamy do końca. Kazdy z nas może taką bombę w sobie nosić. to już tak, jak ktoś wyżej napisał: nie powinnismy do samochodu wchodzic....
Musisz sie sama przekonać, ze operację mu robisz dla uchronienia go od raka, który w tym wypadku ma wysoki procent występowania. Reszta to juz w rękach Pana Boga i psiego Anioła Stróża.

Posted

Kardusia napisał(a):
Aga - może nie jestem bardziej :evil_lol: ;) doświadczona - ale akurat to mam i napisałam na ten temat parę słów :lol:.

Widzialam, dzieki... tak mi sie zdaje, ze skoro borsaf o to zapytala, to chodzilo jej glownie o at... a na temat "trymowanie, strzyzenie" nie wszyscy zagladaj ;)

Kardusia: Bedziesz na swiatowce? Z koncem pazdziernika wybieram sie na 3-4 dni na dzialeczke :cool3:

Posted

aga_ostaszewska napisał(a):
Kardusia: Bedziesz na swiatowce? Z koncem pazdziernika wybieram sie na 3-4 dni na dzialeczke :cool3:


Hm... planuję być :shake: Już się nawet ze Swallow umawiamy na wspólną wycieczkę - ale bez wystawiania.
A co do października (ostatni "weckend") to chyba mam wyjezdne :roll::shake::-(. Na zasadzie - "nie chcem - ale muszem" przed 1 listpada już wyruszyć na wycieczkę...

Posted

Kardusia napisał(a):
Hm... planuję być :shake: Już się nawet ze Swallow umawiamy na wspólną wycieczkę - ale bez wystawiania.
A co do października (ostatni "weckend") to chyba mam wyjezdne :roll::shake::-(. Na zasadzie - "nie chcem - ale muszem" przed 1 listpada już wyruszyć na wycieczkę...

No dobra... wybacze Ci ten "muszem" wyjazd :cool3:, ale tylko dlatego ze zobaczymy sie na swiatowce...:evil_lol:

Posted

aga_ostaszewska napisał(a):
No dobra... wybacze Ci ten "muszem" wyjazd :cool3:, ale tylko dlatego ze zobaczymy sie na swiatowce...:evil_lol:


Aga - OK, dzieki :Cool!::Cool!::Cool!:.

Coztego
- ja tu teraz siedzę - na parterze - przy komputerze i słyszę po drugiej stronie ściany mojego ukochanego :mad: dzięcioła. Upodobał sobie teraz tę stronę domu gdzie nie ma "dekoracji"...:placz::placz::placz:

Posted

borsaf - :buzi: pogadamy sobie jak przyjadę...:roll: :p
Kardusia - Erdelek od zawsze:iloveyou: i na zawsze:lol: :loveu:
Super foteczki tak przyjemnie mi się na sercu zrobiło:lol:
Takie wspomniena bardzo mnie rozczulają, szczególnie o tych którzy odeszli nam z oczu ale nie z serca...

Ja ma też jedną.. dwie fotki, jak mi całuśnik całuska daje:razz: -- w ogóle to wczoraj robiłam małą sesyjkę i nawet jedno czy dwa w ruchu wyszły:multi:
może wieczorkiem...
Powoli będe się zbierała - do weta :nerwy: :???: i zakupić nowe, eleganckie patrzałki coby Was lepiej widzieć w Poznaniu.:sg168:

Posted

Ina-czasami lepiej nie myśleć za dużo o złych rzeczach...trzeba robić swoje i wierzyc,że robi się dobrze. Inaczej można osiwieć :cool3:

Kardusia- cudne foty :loveu::loveu::loveu:a airedale wypisz -wymaluj -nasze kosmacze :loveu: jednak co król terrierów to król :multi: pewnie to jego pochodzenie miałas ostatnio ochote ustalić ? łatwe to nie bedziesz,ale jak mocno się uprzesz, to się uda..

Posted

niedzwiedzica napisał(a):
:loveu: jednak co król terrierów to król :multi: pewnie to jego pochodzenie miałas ostatnio ochote ustalić ? łatwe to nie bedziesz,ale jak mocno się uprzesz, to się uda..

Niedźwiedzica - czyli :mad::mad::mad: już nieaktualne???? Dziekuję Ci :multi::multi::multi: wiedziałam,że Cię udobrucham.
Tak - zgadłaś :p - to o tego gogusia chodzi. Muszę w jakiś wtorek po południu wpaść do Związku. Obiecała kobietka, że udostępni mi archiwalia. Ale sprawa w ogóle jest ciekawa z innego względu. Na razie to temat nie na forum. Jak coś znajdę w papierach to będzie połowa sukcesu w "moim dochodzeniu";). Żałuję,że dopiero po tylu latach zabrałam się za ten frapujący mnie temat od wielu lat... :roll: Ale tez nie wiem czy wszystko do końca wyjaśnię :shake:.

INA - daj znać nam wszystkim co po wizycie ... no i czekamy na FOTKI :multi:

Posted

Aga -o, ja tym pumexem sie zainteresowałam bo myslałam,że może jak pod wlos bym ciągnęła to te martwe bym wyciągnęła bez skubania. Niestety, na skubanie nie mam tyle siły w ręku i mi nie wychodzi,w realu i w przenosni.
Poprostu nie potrafie wyskubać np glowy. Jeszcze czaprak jako tako mi idzie ale głowa i policzki gdzie włos gęsty stosunkowo krotki to juz sie poddaję.
Nie te lata, nie te siły. Zostaje albo fachowiec albo maszynka. Dlatego zapytałam o pumex.

Posted

borsaf: Rozumiem o co pytalas... a ja tez zainteresowalam sie, bo dzis takowy pumeksik z poczty odebralam :razz: Choc rzeczywiscie, z pewnoscia nie mozna tego stosowac jao zastepnik trymera... niestety... ehhh... trzeba dalej lapy maltretowac :angryy: Ja mam kolejne bable po trymowaniu Cziki! :diabloti:

Posted

Kochani - :loveu: dziękuję Wam Wszystkim, że tak ciepło został przyjęty na dogomanii mój najdroższy Agacik. I cieszę się też z tego,że nie dostało mi się po uszach za to jego przebranie za łachmaniarza :shake:...Z jego "postacią" wiążę moje najpiękniejsze lata młodości...:razz: I ta niezapomniana jazda trolejbusem do Kortowa nad jezioro...:loveu: Zawsze się wpychał na siedzenie koło okna (nawet jak ktoś to miejsce zajmował) i zawsze wywalczył takie miejsce przy oknie. I jakoś nikt się wtedy nie burzył... i od "bydlaków" nie wyzywał. Fajne to były czasy...Ech....też mi się słodko zrobiło na sercu...

Posted

Kardusia - fotki niesamowite! Szczególnie podoba mi się to w ubranku.:loveu:

ps. nie bijcie, ale muszę Wam pokazać mojego Lukra w jesiennym słońcu. :p



I jeszcze dwa, nie mogłam się zdecydować, które wybrać





Pozdrawiamy czaprakową brać. :multi:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...