Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

Hahaha te nasze suczyska nic sobie z naszych planow nie robia :lol:

A ja wlasnie umowilam sie na wizyte do dr Dembele na piatek 17.09, godz 20.20! Alez on jest chyba mocno oblegany :o

Wiec, droga Flaire, jesli bardzo pragniesz zobaczyc moja skromna osobe :wink: i pomozesz mi sie poruszac po stolicy, to przyjechalabym wczesniej, zaliczyla trening Cavano /przed sobotnimi zawodami jak znalazl :lol: /, a pozniej wskoczyla do milego doktorka i noca powrot do Placka - fajny plan no nie!!

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

czapla, super! Jeśli wolisz przenocować, niż jeździć po nocy, to też możesz. I jeśli tak zrobisz, to pewnie nawet znajdziesz jakichś Cavanowiczów co Ci za benzynę zapłacą za podwiezienie ich na zawody w sobotę!

Posted

To tez jest jakas mysl, tylko, ze w sobote musze byc na miejscu wczesniej, bo ktos musi ten tor ustawic :D Na sobotnim treningu przedyskutujemy jak to ma wygladac i o ktorej mamy sie stawic, to wtedy dam znac :D

Posted

Fajnie sobie ćwiczycie na Cavano :roll: sa tez zawody ale to wszystko jest przeważnie w większych miastach. :-? Ja pewnie bym musiała gdzieś dojeżdzać ( nawet nie wiem czy w Toruniu sa jakieś trenigi ) musiałabym się wywiedzeć. No bo w warunkach domowych nie można uczyć i trenować swojego psiaka, musi byc normalny tor. :roll:A może można??

Posted

acha wczoraj rozmawiałam z Elizą. Maluchy juz prawie jedną nogą

na tym świecie :P Przyszła Mam czuje się dobrze. Może to byc w każdej chwili a ostateczny termin

to czwartek 16.09. :lol: Z wiliczeń wychodzi że będze około +- 8 serdelków :baby: zobaczymy. Na razie niezapeszam...

A jakieś dwa tygodnie po porodzie - odwiedzinki :D

Posted

INA to swietnie, ze Twoj serdelek tuz tuz! :D

A z psem trenowac mozna wszedzie - Magda z Bydgoszczy do tej pory trenuje sama, zbudowala tor na uzytek swojego psa :D Przeciez nie od razu trzeba miec wszystkie przeszkody. Na poczatku jezdzila do Wloclawka, ja tez pojechalam na trening do Wloclawka, a to tylko jakies 50 km :lol: i pewnie gdyby nie przeniesiono toru do Plocka, to i tak bym jezdzila! Dla chcacego nie ma nic trudnego :D

Posted

Ina !! zycze CI strasznie rannego wstawania, ogladania kupek :lol: i obgryzania wszystkiego czego mozna :D. Nie ma to jak swiadome macierzynstwo.

A nie wiesz, co stalo sie z sunia z hodowli od Elizy?? WIdzialam na stronie ze nie ma juz Esensji od Pana Szczeszka :(

Posted
A nie wiesz, co stalo sie z sunia z hodowli od Elizy?? WIdzialam na stronie ze nie ma juz Esensji od Pana Szczeszka :(
Ja wiem. Wpadła pod samochód. :cry:

A co do porannego wstawania, to chcę donieść, że Lena wczoraj mi powiedziała, że Api, mistrzynię porannego wstawania, teraz trzeba rano namawiać, żeby raczyła wyjść z klatki na spacerek. Taki śpioch z niej. Po mamusi ma. :lol:

Posted

Nitencja - Eliza opowiadała,że Esensja to juz drugi Erdel który w krótkim czasie zginął tragicznie temu Panu :cry:

Esencja sama jakos pokonała bramkę ( lubiła ponoć wszystkie klamki i klameczki) i wyległa na ruchliwą trasę prosto pod TATRĘ :(

Umarła na stole operacyjnym - Eliza i właśiciel zdążyli się z nią pożegnac..

Wszyscy są jeszcze w ogromnym szoku, jednak ten Pan Szczeszek

nie poddaję się i zamówił z tego miotu dwie sunie ( i ponoć myśli o

specjalnych zabezpieczeniach w ogrodzie)

Co do porannego wstawania to strasznie za tym tęskinie - OSTATNIO

STRASZNIE ROZLENIWIŁAM SIĘ......... PRZYDA SIĘ.......

Przyda sie też trochę wesołego szczeku, dreptania, psot, kradzenia skarpetek, poskubywania pięt,l lizania, długaśnych spacerów :wink:

Czapla dzięki za radę - zobaczymy , pomyślimy :)

Posted

Dziekuje Ina za informacje. To straszne....... :( To wynika z tego ze Pan Szczeszek nie ma teraz zadnego airedale?? Wiem ze kupil od Elizy sunie z miotu po Hektorze:(. Biedny........

oj tak...... podkradanie ...... gryzienie szpileczkami w lydki, i inne takie.... :) cos wspanialego hihi

Posted

Własnie ten Pan w tej chwili nie ma żadnego pieska.... Najgorzej przeżywa ich dwunastoletnia córka- ponoć jedna z najmłodszych handlerek w Polsce nauczyła się wszystkiego przy Esencji.

Mojej mamy serdelo - walijczyk :wink: - WIki też jest ślepa na samochody, ona ciągnie na drugą strone drogi zawsze gdy przejedża najwięcej wielkich samochodów, czyli w największym ruchu :roll:

Juz nie raz śniło mi sie że ginie pod samochodem - czy to przypadłość

Walijczyków czy Erdeli 8) Ponoć to dalekowzroczny instykt łowiecki :wink: :wink:

Posted

Znam , niestety az za duzo we;shy ktore zginely pod kolami samochodu :( Mi teztroche czasu zajelo by wytlumaczyc ALexowi ze samochodow sie nie goni. Airedale duzo spokojniejsze, jednak po ucieczce z ogrodzenia latwo wpasc pod samochod.... :( Trzeba miec oczy dookola glowa a itak to czasem nie pomoze.

Posted

Nitencja, widzę, że w Australii sędziował Was Keith Lovell - to mój znajomy z bardzo, bardzo dawnych lat :D .

Gratulacje zwycięstw, no i jeszcze raz nowego członka rodziny!

Posted

No a Misi na tych łapach i pysku nic nie rośnie! :evil: Ja już się trochę przyzwyczaiłam do takiego gołego wyglądu, ale jak poszliśmy w środę na szkolenie, to się z nas wyśmiewali :( . Chyba z Poznania nic nie wyjdzie i będę musiała Misię posłać z Nitencją do jakiejs Transylwanii po tego ostatniego CACIBa (NB, Nitencja, inny sędzia, którego tam mieliście, to Korosz - on nas sędziował w Budapeszcie i bardzo mu się tam Misia podobała. Ale wtedy jeszcze miała sierść na łapach :cry: ).

Posted

Flaire :) rozwin prosze watek o Panu sedzim z Australii ?? Tak w ogole to przesympatyczny facet z poczuciem humoru no i podobny jest do Seana Connory :)

Mowie Ci Flaire , sprobuj LAVETY ! W karusku mozna kupic. Sierc na prawde po tym odrasta.

Posted

Tylko nie to. Cały weekend miałam do d........ Przepraszam ale nie mogę

inaczej sie wyrazić.

Dlaczego takie w życiu wszystko skąplikowane.

Poradzcie co mam zrobić.

Już wszystko było zaplanowane czekamy z niecierplwością na serdelka

i teraz....niewiem co dalej.

Mąż ma nieregul. pracę i od pażdzernika do lutego, marca miał

być na miejscu w domku- zawsze od kilku lat tak było ( byłby czas na zajęcie się maluszkiem- serdelkiem :roll:i odchowanie ) Teraz okazuje się, że pierwszy raz od kilku lat ma mieć kontrakt juz od jesieni czyli .... :-? :( :evilbat: :evilbat: Ja mogę wziąc urlop tydzień a co potem...? 8 godzin zostawiac małego ?

Mąż walczy dzielnie i z dyplomacją chce to mozliwie odkręcić :roll:

Ale jak tżeba będzie.....Wiadomo z czegos trzeba żyć i wychowywac po królewsku Erdelka 8)

Wiem że i tak planów Serdelkowych nie zmienia ale czekać do wiosny

chyba bym oszalała...... Tak sie cieszyłam że juz niedługo :-?

Dzięki temu że mąż w zeszłym roku miał wolną całą jesień i zimę nasz

chory Misiu miał dobra opiekę przez cały dzień. Gdy w marcu mąż wyjechał i Misu zaczął zostawać w domku powoli

zaczął podupadać na zdrowi i .....

Może się uda....dziś, jutro się wyjaśni...............

Posted

INA, nie załamuj się, bo na takie problemy, w oróżnieniu od zdrowotnych, to zawsze jakieś rozwiązanie jest...

Moja pierwsza myśl jak to przeczytałam była ta sama, co Nitencji, czyli niańka. Gdybyś znalazła kogoś, kto przyszedłby do niunia w środku dnia i wziął go na godzinny spacer, to już nie siedziałby w domciu 8 godzin sam, tylko dwa razy po 3,5 godziny. A spać przez 3,5 godzinki to każdy mały serdelek doskonale potrafi!

Moja koleżanka tu, w Warszawie, zatrudnia w podobny sposób bezrobotnego sąsiada. Ma dwa psy, sąsiad przychodzi w środku dnia i bierze najpierw jednego, potem drugiego na spacer.

Posted

INA, nie załamuj się, bo na takie problemy, w oróżnieniu od zdrowotnych, to zawsze jakieś rozwiązanie jest...

Moja pierwsza myśl jak to przeczytałam była ta sama, co Nitencji, czyli niańka. Gdybyś znalazła kogoś, kto przyszedłby do niunia w środku dnia i wziął go na godzinny spacer, to już nie siedziałby w domciu 8 godzin sam, tylko dwa razy po 3,5 godziny. A spać przez 3,5 godzinki to każdy mały serdelek doskonale potrafi!

Moja koleżanka tu, w Warszawie, zatrudnia w podobny sposób bezrobotnego sąsiada. Ma dwa psy, sąsiad przychodzi w środku dnia i bierze najpierw jednego, potem drugiego na spacer.

Posted

Flaire , Nitencja - też troche o tym ( w duchu )myślałam ale potem

wyobrażałam sobie, że będe wyrodną panią która zostawia z obcym malucha :wink: Jednak faktycznie to jest jakies rozwiązanie :roll:

Jestem strasznie uparta i jak sobie coś postanowie to do końca reazlizuje jeśli plany nie wypalają to i tak będe realizowac je " innymi drogami"

Muszę cos wymyślec bo jak inaczej.......

Całe lato ,kazdego dnia myślałam o tym że jesienia tego roku znowu zagości radoś i beztroska w moim domku.( ciągle myśle o Misiu i wszystko to mnie strasznie przygnębia , straciłam takiego niesamowitego psiaka, strasznie odbiło sie to na mojej psychice i nie tylko mojej)

..............Tak myśle......

Może ta opiekunka , może mama,

Pociesza mnie też, że wtedy całą wiosne i lato psiak by miał opiekę i mógły z mężem jeżdzic na szkolenie :roll:

Zobaczymy wszystko muszę przeanalizować , przedyskutować musi znależć się rozwiązanie .

DZIĘKI ZA PODPOWIEDZI. Musi sie wszystko udać.

Posted

Znowu coś cicho na Serdelach.

U mnie powoli wszystko się wyjaśnia. Wyjazd mojego R będze ale w innym terminie i i jakos tak inaczej.

Jednak jestem mile zaskoczona moja mama ofiarowała swoją pomoc :P

Mama była jedną z największych przeciwniczek jeżeli chodzi o nowego serdelka ----" Misiu był najlepszy , najpiękniejszy, najmądrzejszy i teraz już żaden inny"---mówiła.

Martwi mnie jedno Eliza jeszcze nie dzwoni.....Zblia się max wyznaczony termin. :roll:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...