Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Jako że temat ciągle aktualny - chyba warto dla przypomnienia znowu przeczytać. Trochę tego dużo - no ale w tym przypadku lepiej więcej jak mniej:

Uwaga, kleszcze!!!


Małe, podobne do pająka i mogą być powodem poważnych powikłań zdrowotnych. Skupiska, gdzie najczęściej występują to głównie lasy i łąki oraz w pobliżu zbiorników wodnych (plaże).
Ogarniające nas ciepło od kwietnia pozwala na czynny rozwój tych pasożytów aż do okresu jesienno zimowego (choć już w sierpniu znacznie zmniejsza się ich ilość).
Pamiętajmy, że kleszcze są główną przyczyną choroby zwanej Borelioza z Lyme (krętkowica kleszczowa, Lyme disease, Lyme borreliosis), choroby przewlekłej, wieloukładowej, odzwierzęcej, wywołanej przez krętka Borrelia burgdorferi.
Kleszcz utrzymujący się na zwierzęciu powyżej 48 godzin, lub nie usunięty w całości może zarazić psa poprzez wpuszczenie własnych, toksycznych wymiocin do organizmu naszego pupila. Objawy choroby będą widoczne już po 3-4 dniach i będą się charakteryzować głównie: apatią, gorączką, kulawizną, ciemnym smolistym moczem.
Wówczas należy niezwłocznie zwrócić się do lekarza weterynarii.
Choroba ta jest dość trudna do leczenia, dlatego najlepiej jej zapobiegać poprzez stosowanie zewnętrznych środków przeciw pasożytniczych na kleszcze (działają również na pchły).
Dostępne są one w Lecznicach Weterynaryjnych i występują w postaci obroży, spot on-u czy aerozolu. Poniżej znajdziecie Państwo kilka propozycji preparatów zalecanych przez lekarzy weterynarii.
Pamiętajmy jednocześnie, że po każdym spacerze, szczególnie po lesie lub łąkach, należy nasze zwierzęta dokładnie obejrzeć i w przypadku znalezienia kleszcza usunąć go samemu poprzez wyciągnięcie go pęsetą (wykręcając! aż kleszcz sam się odczepi) lub udać się do lekarza weterynarii.
Polecam specjalne pęsety dostępne w sklepach zoologicznych (cena waha się od 5,8 zł - 15 zł w zależności od jakości pęsety), działające na zasadzie zacisku na kleszczu, co umożliwia nam swobodne wykręcanie pasożyta. Ciekawym przyrządem jest również Trix, działający na zasadzie lassa.
Nie wolno kleszcza smarować tłuszczem czy alkoholem! Dokładnych informacji o postępowaniu i zabezpieczeniu udzieli Państwu Lekarz Weterynarii.
Jeżeli jednak zdarzy się nam, że urwiemy kleszcza i pozostanie po nim silny rumień i zgrubienie, miejsce to należy kilkakrotnie posmarować maścią np. detreomycyną 2%, a w razie jakichkolwiek wątpliwości udać się na badanie krwi naszego psiaka aby wykluczyć rozwój choroby.
Niestety zdarza się tak, że nasz zwierzak zachoruje, wówczas we wczesnej fazie choroby, lekarze zalecają dawkowanie penicylin półsyntetycznych lub antybiotyków z grupy tetracyklin. Czas leczenia to 21-30 dni, najczęściej amoxycyliną 2,0 do 3,0g/dobę w 3-4 dawkach podzielonych albo doxycycliną w dawce 2x100mg na dobę przez 3 tygodnie.
Dlaczego wykręcać a nie ciągnąć?
Gębowy odcinek kleszcza wyposażony jest w haczyki (hipostomy) zapewniające mu osadzenie się w ciele ofiary. Ze względu na swoją budowę, przy próbie wyciągnięcia haczyki (hipostomy) wbijają się coraz mocniej a to prowadzi do ryzyka rozerwania kleszcza.
Podczas wykręcania kleszcza hipostomy odczepiają się, a to umożliwia jego całkowite i bezbolesne usunięcie.
Kierunek wykręcania nie ma znaczenia dla skuteczności zabiegu.
Ciągnięcie kleszcza powoduje ból, który powiększa już spory dyskomfort związany z zabiegiem.
Preparaty na kleszcze i pchły.
FRONTLINE – SPRAY (Rhóne Marieux)- spray dla psów i kotów, substancja czynna- FIPRONIL
FRONTLINE- SPOT –ON (Rhóne Marieux )-płyn dla psów i kotów, substancja czynna- FIPRONIL
Działanie: działa na pchły u psa przez 3 m-ce, u kotów przez 5-6 tygodni, na kleszcze przez 1 m-c
Przeciwwskazania: nie stosować u kotów poniżej 12 tyg.; psów poniżej 10 tyg. oraz o wadze poniżej 2 kg. Może powodować nadmierne ślinienie po zlizaniu.
DUOWIN CONTACT (Virback) – roztwór do stosowania zewnętrznego tylko dla psów.
Działanie: zwalczanie i zapobieganie inwazji pcheł przez 4-8 tyg., oraz kleszczy przez 4 tyg.
Przeciwwskazania: nie stosować u szczeniąt poniżej drugiego miesiąca życia, u suk karmiących oraz psów w okresie rekonwalescencji.
KILTIX (Bayer AG Leverkusen)- obroża (66 i 48cm) dla psów, substancja czynna- PROPOKSUR, FLUMETRYNA, aktywna na kleszcze i pchły przez 7 m-cy.
Przeciwwskazania: nie stosować u chorych z rozległymi zmianami skórnymi i w okresie rekonwalescencji. W pierwszych dniach po założeniu może wystąpić lekkie swędzenie skóry. Rejestrowane są przypadki infestacji pasożytów pomimo stosowania.
PREVENTIC (Virbac-Polska ps.zoo.)- obroża dla psów , substancja czynna- AMITRAZA, działa na kleszcze przez 4 m-ce oraz na nużeńce przez 1 m-c, wodoodporna, nie wpływa na zapach oraz powonienie psa.
Przeciwwskazania: nie stosować u rekonwalescentów, chorych suk ciężarnych i karmiących, nie stosować z innymi insektycydami. Może wywołać zatrucie.
Pamiętajmy, że podczas stosowania preparatów zewnętrznych nasze zwierzaki powinny unikać długich kąpieli.
Po zaaplikowaniu aerozolu bądź spot-on, należy przez ok. 48 godzin chronić psa lub kota przed zmoczeniem.
W przypadku obroży należy unikać jej zamoczenia przez cały okres noszenia.
Dodatkowe informacje na ulotkach preparatów.

Posted

Nitencja, ano takie jej urosły:p nie mogłam nic zrobic na razie - bo by do wystawy gola została, teraz będe ją gołocić w przyszłym tygodniu:evil_lol:

Posted

Borsafku jednak rodzina;)Parysek jest po prapradziadkach-Piccadilly`s STETSON/Piccadilly`s MORE BURNT TOAST, a jestem taka madra,bo Niedzwiedzica stworzyła mi rodowod Paryska:klacz::czytaj::calus:

Posted

Anisha - chodzisz mi cały wieczór po głowie :evil_lol: :lol: :cool3:. Zajrzałam akurat do październikowego nr miesięcznika "Mój pies" - art. "pt."Sztuka nagradzania" . Warto poczytać, a może akurat to pomoże w pracy z Twoim dziubełkiem :evil_lol:?

Posted

[quote name='Kardusia']Anisha - chodzisz mi cały wieczór po głowie :evil_lol: :lol: :cool3:.
Uważaj - to grozi prawie pewnym kalectwem! :evil_lol: :cool3:

Zajrzałam akurat do październikowego nr miesięcznika "Mój pies" - art. "pt."Sztuka nagradzania" . Warto poczytać, a może akurat to pomoże w pracy z Twoim dziubełkiem :evil_lol:?

Już czytałam i chyba niewiele po tym zmądrzałam, ale przeczytam jeszcze raz, tylko czasopismo zostawiłam u siostry i muszę je sobie jutro odebrać. A Ty się nie martw - to pewnie tylko ten trudny szczenięcy wiek i jakoś to będzie... tak się pocieszam. :razz: ;) Dzisiaj w lesie spotkaliśmy koleżankę sunię borderopodobną, psy trochę poszalały, ale jak powiedziałam "Szaguś, idziemy, chodź!" i żwawym krokiem (takim truchtem właściwie) zaczęłam się oddalać to OD RAZU zostawił koleżankę i ruszył za mną - aż się zdziwiłam :crazyeye: . Myślę, że to przez słowo "chodź", bo jak chcę być dla niego szczególnie miła i dać mu jakiś smakołyk z szafki w kuchni to właśnie mówię "Chodź, dam coś dobrego! Chodź!" i on wtedy ochoczo pędzi do kuchni zaglądając mi po drodze w oczy żeby sprawdzić czy nie żartuję :evil_lol:. Może magia słowa zadziałała, a może to tylko przypadek?:niewiem:

Posted

Anisha - masz racje i prawidłowo się pocieszasz ;) - to taki wiek -to przecież psie dziecko i do tego terrier:p musi trochę wody upłynąć aby nauczył się co jest dobre a co złe - no jeśli będziesz go tego uczyła to nie ma mocnych --prędzej czy póniej pojmnie co od niego oczekujesz:razz:
A jeszcze masz obok siebie wspaniałą zach i jej szkołe:razz:
Wiem coś o tym bo Vigo- wydawał mi się niereformowalny - kilka razy musialam wracać do linki ( była tylko linka żadnego biegania luzem dodtkowo na lince nauczyłam go komendy STÓJ to bardzo ważna komenda:cool1: ) - - dawniej nic go nie interesowało tylko inne psy- ja absolutnie nie byłam dla niego atrakcyjna- mogłam sobie płuca wypluć a Vigo i tak nie słuchał- a ze nie powinam komendy powtarzać kilka razy - lineczka była na porządku dzienym jakieś pół roku:razz:
a teraz przybiega na przywołanie za kazdym razem( czasami natychmiast czasmi z ociąganiem:evil_lol: )
liczy się najpierw pańcia i jej fajne zabawy a potem psy - dzis nawet nie chciał bawić się ze swoim kumplem młodym Nowofunlandem Oskarem - bo pańcia wymyśliła nową zabawę:eviltong: dopiero jak dałam komende biegaj - zaczął robiś swoje ulubione kółeczka i biegi - z przygarbieniem;)
Także Anishia - nie załamuj się nie od razu Kraków zbudowano.;)

[quote name='Terriermania']
Ina - chyba pytałaś kiedys o grudki na 3 powiece? Od samego poczatku moja Żmija miała bardziej czerwone spojówki niz reszta rodzeństwa, miałam przeczucie, że to grudki i owszem, były, wielkości stodoły, a wyszło przy kontroli oka, bo młoda latała po piachu i jakies takie zaślimaczone jedno oko miała nastepnego dnia. Dostałam na poczatek krople Maxitrol i po dwóch tyg kontrola. Nie pomogło i wczoraj zrobiony był zabieg ( przy którym oczywiscie asystowałam i sama nawet zakładałam Venflon, nie wiedziałam, że az tak potrafią mi latac ręce z nerwów? :crazyeye: ) przy okazji wyrwałyśmy kły, które dyndały na włosku, ale Mała Pani Histeria nie pozwoliła ich usunąć na trzeźwo :placz: bo strasnie boli. Teraz przez 2 tyg 2 x dziennie maściujemy oczka Maxitrolem i mam nadzieję, że sie nie odnowi.
IOsobiście jestem za usuwaniem tych grudek, bo pies czuje sie jakby miał piach pod powieką, dlatego oczy są czerwone i jest wiekszy wypływ. Czasami niestety potrafi sie paskudztwo odnowić, ale to pojedyncze przypadki. Grudki 3 powieki ma ok 80 % młodych psów.
Umówiłam się z moim wetem że do czasu zabiegu jaderkowego będe leczyć i zobaczymy jakie będa efekty:cool1: - po antybioku - Gentamycyna - jest Dicortineff przeciwzapalny oczka są już prawie ładne - piszę prawie bo jedno znowu sie zaczerwieniło lekko:angryy: Faktycznie że może czuć dyskomfort i tak zwany piach pod powiekami:roll:

Posted

ali z glowa czy dupka:roll: bo druga wywalona, a czesc pierwszej siedzi sobie jeszcze w psie:diabloti:
wszystko dosyc dobrze wyglada, nie ma zadnej opuchlizny, ropy, czy zaczerwienienia. konsultowalam to z nasza wetka telefonicznie, mam go bacznie obserwowac, mierzyc temperature i w razie jakichkolwiek watpliwosci biegiem do lecznicy.
a szorstki czuje sie dobrze, wczoraj po poludniu dostal ucho swinskie i wypial sie na kolacje:mad:

Posted

Anisha napisał(a):


Dzisiaj w lesie spotkaliśmy koleżankę sunię borderopodobną, psy trochę poszalały, ale jak powiedziałam "Szaguś, idziemy, chodź!" i żwawym krokiem (takim truchtem właściwie) zaczęłam się oddalać to OD RAZU zostawił koleżankę i ruszył za mną - aż się zdziwiłam :crazyeye:


no to ty sie tak nie spiesz z tym ubijaniem:evil_lol: i moze daj mu jeszcze szanse:cool3:

Posted

fjolka napisał(a):
no to ty sie tak nie spiesz z tym ubijaniem:evil_lol: i moze daj mu jeszcze szanse:cool3:

Dam mu szansę, a co tam.... :evil_lol:
A Ty się, proszę, nie obijaj i wrzuć jakieś foty Sezama, bo też daaawno nic nie wklejałaś! Wszyscy się ucieszą, a ja będę mieć materiał porównawczy w rozwoju szczeniora! :lol: :cool3:

Posted

zadziorny - dzięki za Coppervilda( ---dopiero dziś rozładowałam pocztę- coś złego z nią się dzieje:mad: ) kurcze ale dziwy - ja nie pojmuje jak to zostało zrobione - za każdym razem to ta karta:crazyeye: :roll:

Posted

Pogoda dziś w Gdańsku senna, więc aby nie legnąć w łóżku zabrałam białą na dłuuuugi spacer do mojego ukochanego Parku Oliwskiego. :) Lukier nabiegała się za piłką, pobrodziła i poskakała w rzeczce, wytropiła czaplę, zaliczyła ze cztery głupawki ze znalezionym petem w pysku, a w drodze powrotnej skorzystałyśmy z pewnego bardzo fajnego miejsca. :D Zabielę terriery i wrzucę parę fotek, niestety okropnych, bo nie było ani promyka słońca...

Czego, jak czego, ale piłki nie oddam!


Run, Luka, run!


Wyszczerz :D




Nooo, Gośka, zostaw ten aparat i baw się. :P


Miss mokrego podszerstka.


Ofiara, na którą Lukier miała wielką chrapkę, na szczęście bała się przepłynąć całą dzielącą nas od ptaszyska rzekę - ale próbowała. ;)


Cóż za górę białas zdobył? ;)




Prawie jak Mount Everest :D




I z górki na pazurki...


Całość rewelacyjnego toru dla rowerów, z którego pod ich nieobecność niecnie skorzystałyśmy.


Bardzo bym chciała, żeby mój mali był tak samo jak Luka odważny w eksploracji takich różnych dziwacznych miejsc i przeszkód! Ona jest niemożliwa - wlezie na wszystko i ma z tego radochę jak głupek! :)) Każda ławka musi być zdobyta, każdy kamień, każde schody, każda górka mniejsza i większa. :) Uwielbiam to. :)

Mam nadzieję, że nie pogniwacie się bardzo za białasa. ;-))
Całusy dla czaprakowców. :))

Posted

Gosia-Luka,
Foty fantastyczne, ale najbardziej podobała mi sie głupawka. Uwielbiam to! Widac od razu, ze piecho szczęśliwy. My to nazywamy, w domu, Swińskie truchty:evil_lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...