Ali26762 Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Anisha napisał(a):Wymiziam, wymiziam, a o Derysiu też myślałam, ale oni na szczęście niespecjalnie się wąchali nos w nos... właściwie w ogóle nie pamiętam takiego momentu, chociaż przy mojej pamięci to wcale nie oznacza, że tak nie było.:mad: Było. Na dzień dobry się wąchali, a później jak schodziłaś z placu to ładnie się pożegnali. Krótko, ale dla wirusa wystarczy, o ile sobie zapragnie zmienić żywiciela :mad:
Anisha Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 [quote name='rita60']Anisha szkoda,ze nie zrobiłas zdjecia gluta psiuni,zainteresowanie widze ogolne. Rituś, gdybym wiedziała, że ten glut jest taki cenny na pewno bym go obfociła z każdej strony! :evil_lol: Wydawało mi się, że widocznie tak jest normalnie, pojęcia nie miałam, że to coś dziwnego - w końcu ja w ogóle pierwszy raz widzę katar u psa!
Anisha Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Ali26762 napisał(a):Było. Na dzień dobry się wąchali, a później jak schodziłaś z placu to ładnie się pożegnali. Krótko, ale dla wirusa wystarczy, o ile sobie zapragnie zmienić żywiciela :mad: Ojej... To przepraszam, ale nie wiedziałam, że on się tak zaprawi... :oops: Mam nadzieję, że Derylek będzie oki!
INA Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Rituś - dziękuje za troskę:cool3: tak wogóle to przez lata obecności na dogo- nauczyłam się śmigać na zakładkach że nawet wscibski kolega nie może dojrzeć co też ja teraz tak pilnie wpatruje się w ekran uśmiechjąc się od czasu do czasu( do ekranu oczywiście:diabloti: ) Anishia - bardzo ale to bardzo wymizaj " smarka" :razz: no to maluch w domku musi siedzieć -już widzę jak grzecznie siedzi przez tydzień:diabloti: nie biega i nie bawi się z kolegami:evil_lol: Ciężki tydzień przed tobą A termometr sobie kupię - warto mieć-choć już jest mniej potrzebny - od czasu jak dwa razy w roku dostaje Vigo kopa uodparniającego.
niedzwiedzica Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Biedny Shaguś :-( a najbiedniejszy,że nie ma ganiania po dworze...Heśkę tez tylko na chwileczkę wyprowadzałam a na chore gardło założyłam cieplutki, czerwony szalik z polaru ( czerwony, bo podobno kolory tez leczą i rozgrzewają :evil_lol: ) łaziła w tym szaliku ze 4 dni,wyglądała cudnie :crazyeye: Shagusiowi szalik tez by nie zaszkodził -oczywiście pod warunkiem,że go nie zdejmie i nie zeżre :diabloti:
Ali26762 Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Anisha napisał(a):Ojej... To przepraszam, ale nie wiedziałam, że on się tak zaprawi... :oops: Mam nadzieję, że Derylek będzie oki! Ależ nie masz za co przepraszać, ta pała w moim poprzednim poście to na wirusa była, nie na Ciebie :D Dałam przed chwilą Derysiowi cerutin, też mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku.
Minio Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Anisha napisał(a):Ha, to żałuj, że Cię dzisiaj ze mną nie było! Nawet weterynarz wyglądał na lekko zniesmaczonego jak mu tego gluta ściągał z nosa! :cool3: Naprawdę był ooooobrzydliwy.... no to zdrowia życze i kup dużą paczkę chusteczek :evil_lol:
Anisha Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 niedzwiedzica napisał(a):Shagusiowi szalik tez by nie zaszkodził -oczywiście pod warunkiem,że go nie zdejmie i nie zeżre :diabloti: No i tu mamy problem, albo i dwa - nie mam czerwonego szalika i chyba jednak by go zdjął i zeżarł... :evil_lol:
fjolka Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 anisha ale cudny ten twoj serdel:loveu: wklejaj czesciej zdjecia. mizianka dla niego od nas i niech szybko zdrowieje. a i oczywiscie ogromnie wam zazdroszcze tych spotkan szkoleniowo-towarzyskich:cool3:
Opal Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Łał... ten Shagy jest sweet :-o:loveu::loveu::razz: Gdyby Lagunka umiała być taka "posłuszna" i w ogóle.. nie dość że nie chodzi na tzw. szkołę i jest straszne uparta i tłusta :razz::razz: to jeszcze jest taka mądra krówka, że ja mówię: Mama kolacja na stole; i nie daj boże wyjdę z kuchni, to ona zrywa się spod drzwi w korytarzu i gna do kuchni :evil_lol: A słodka i grzeczna to jest tylko wtedy gdy śpi co ostatnio robi non stop :shake: - Kobieto czego chcesz, nie widzisz, że śpię?! P.S. Niedługo chyba do weta jedziemy i się zobaczy co z nią... może będą próby sterylki..? :(
Wojtek Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 A ja wczoraj przy pedicure odnóży Fu zrobiłem jej kuku :shake: Biedna, ona tego tak nie lubi bo cholerny pańcio jej nerwy obcina... Moralniaka mam...
Ali26762 Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Jaka cudna mordunia, Opal :) Bardzo mi przykro, że sunia nie jest zdrowa :( Niestety, zwierzaki chorują tak samo i na to samo co ludzie...
Ali26762 Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Wojtek napisał(a):A ja wczoraj przy pedicure odnóży Fu zrobiłem jej kuku :shake: Biedna, ona tego tak nie lubi bo cholerny pańcio jej nerwy obcina... Moralniaka mam... I słusznie. Ja raz Beruszkowi zrobiłam coś takiego i do dzisiaj pamiętam. Dlatego wolę obciąć mniej, niż narazić psa na takie "atrakcje". Ale jeśli już zdarzy się coś takiego, dobrze mieć pod ręką zasypkę, albo chociaż mąkę ziemniaczaną - doskonale tamuje krwawienie.
Jura Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Łał... ta LAGUNA jest sweet :-o:loveu::loveu::razz: Opal napisał(a): Gdyby Lagunka umiała być taka "posłuszna" i w ogóle.. nie dość że nie chodzi na tzw. szkołę i jest straszne uparta i tłusta :razz::razz: Czepiasz się psa :mad:. Przecież sama się do szkoły nie zapisze i żarcia do michy też sama nie wkłada. A że uparta - to jej obowiązek - przecież jest terierem. Opal napisał(a): może będą próby sterylki..? :( Jak to "próby" i dlaczego :( A tak w ogóle to duże zdrówka dla suni. Wojtek napisał(a):A jak często powinno się obcinac pazury? Tak często, jak potrzeba :evil_lol:.Myśle, ze tu nie ma reguły. Jedne psy ścierają pazury szybciej, inne wolniej. To także zależy od podloża, po którym chodzą.
Jura Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 INA, Anisha, po co wam te termometry? Czy Wy planujecie, ze psy Wam tak często będą chorować? :cool1: (Może głupio sie przzna, ale ja tylko raz mierzyłam Fredzi temperturę, jak miała babeszjozę i choć zwykle jednym z najczęściej podawanych objawów jest gorączka, Fredzia nie miała podwyższonej temperatury.
Opal Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 No moja krówka ma chore serducho Jura i starszyzna u mnie myśli o sterylce bo teraz ona sie tak męczy z tą ciążą urojoną i w ogóle... A apropo obcinania pazurów to racja - nie powinny być za długie... choć jak Laga idzie na obcinanie pazurów to w całej przychodzi słychać wrzaski :cool3::lol:
fjolka Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 opal wyczochraj ode mnie lagune, bardzo fajna sucz hm...taka misiowata jest;) i moze wlasnie ze wzgledu na serucho nie przekarmiaj jej zanadto:roll:
Opal Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 fjolka napisał(a):i moze wlasnie ze wzgledu na serucho nie przekarmiaj jej zanadto:roll: No i w tym rzecz że mamunia (supergoga) daje jej tyle ile kazał wet jej :roll: ale przez to że bidula sie szybko męczy to tłuszczyku ma sporo :roll: Ale misiowata to ona jest :cool3:
fjolka Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 a czy wet nie zalecil jakiegos odchudzenia laguny??? moja znajoma przed sterylka swojej suki musiala ja troszke odtluscic, wlasnie na polecenie weta:roll:
fjolka Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Opal napisał(a): A apropo obcinania pazurów to racja - nie powinny być za długie... no wlasnie, mnie zawsze zastanawia, kiedy jest ten moment:razz: ipowiem wam, ze swojemu szorstkowi jeszcze ich nie obcinalam,ale wydaje mi sie, ze nie ma takiej potrzeby:roll:
Opal Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 No ja nie wiem do końca... krówka dostaje leki jakieś, ale o sterylce to narazie starszyzna myśli i nic wymyślić nie może.. a ja wole się nie odzywać bo i tak mnie słuchać nie będą :roll:
Anisha Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 W imieniu Shaggy'ego dziękuję wszystkim za dobre słowo i za wszelkie komplementy na temat jego wyglądu... :dog: :lol: Jesteście baaardzo mili :loveu: zwłaszcza, że to podobno nie jest najładniejszy etap w życiu erdela. :evil_lol: Teraz czuję się już tak "rozpuszczona" tyloma komplementami, że jak Shaggy będzie dorosły będzie mi ich bardzo brakowało... :-? [quote name='Jura']INA, Anisha, po co wam te termometry? Czy Wy planujecie, ze psy Wam tak często będą chorować? :cool1: Jura, sama wiesz, że tego żaden właściciel psa nie planuje, a wszelkie prawa Murphy'ego wskazują na to, że właśnie jeśli się nie będzie miało termometru to okaże się on potrzebny :evil_lol:. Jak w życiu - wyjdź do miasta bez portfela, a na pewno okaże się, że pilnie musisz coś kupić... :mdrmed: [quote name='fjolka']opal wyczochraj ode mnie lagune, bardzo fajna sucz hm...taka misiowa jest;) i moze wlasnie ze wzgledu na serucho nie przekarmiaj jej zanadto:roll: Popieram w całej rozciągłości. Misiowa ona faktycznie jest, taka w sam raz do czochrania... :loveu: :loveu: :loveu: Ode mnie też wyczochraj!
Opal Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 No... Laga wyczochrana za wsze czasy :cool3: Teraz siedzi i patrzy sie na mnie cielakowatym wzrokiem :razz::roll: A jak Sharik będzie dorosły to spokojnie, też będziemy was rozpieszczać :evil_lol:
Anisha Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 [quote name='Opal']A jak Sharik będzie dorosły to spokojnie, też będziemy was rozpieszczać :evil_lol: Opal, ubawiłaś mnie z tym Sharikiem! :megagrin: Chyba teraz przyszło mi czołg sobie zorganizować i Gustlika szukać... :megagrin: :grins: :megagrin: Ale, z Sharikiem czy bez, trzymam Cię za słowo w temacie rozpieszczania! :cool3: :loveu:
Recommended Posts