rita60 Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Flaire dzieki za odpowiedz,niepokoi mnie tylko kwestia tego zaswiadczenia.Napisałas,ze nie moze byc starsze niz trzy dni.Ale zapytanie zasadnicze,co musi zawierac takie zaswiadczenie ? Domyslam sie ze chodzi o to zeby wet napisała,ze pies jest zdrowy.Czy tak ?
Flaire Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 [quote name='rita60']Flaire dzieki za odpowiedz,niepokoi mnie tylko kwestia tego zaswiadczenia.Napisałas,ze nie moze byc starsze niz trzy dni.Ale zapytanie zasadnicze,co musi zawierac takie zaswiadczenie ? Domyslam sie ze chodzi o to zeby wet napisała,ze pies jest zdrowy.Czy tak ?rita60, idziesz do weta i prosisz o świadectwo zdrowia "na wystawę". Każdy lepszy wet w dużym mieści będzie wiedział, o co chodzi; większość będzie miała specjalne druczki. Na tym światectwie MUSI być o wsciekliźnie (bo wpis w książeczce zdrowia nie stanowi "oficjalnego dokumentu" :roll:), więc weź ze sobą książeczkę zdrowia z wpisem o wściekliźnie i najlepiej idź do tego samego weta, który dokonał tego wpisu.
bos Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Kochany Vigusiu , dużo zdrówka , zdrówka od Jazona i familii bosa :loveu: :loveu: :loveu:.....życzenia na uszko żeby się spełniły :lol:......i jeszcze uściski :lol:......dostojny solenizant......:loveu:
Terry Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Ina to Twoj Vigo ma juz dwa lata?? jezdysiu jak ten czas leci. Vigo - Alles gute zum Geburtstag :loveu: od mojej Trottki :lol: i drapanko od mnie.
Ibolya Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 [quote name='Anisha']A to miało być zdjęcie psa, a wyszło coś dziwnego - jakbym się starała tak zrobić, za nic by mi tak nie wyszło! :-o :evil_lol: Jeżeli to jest oryginał to chylę czoła i czapkę ściagam z głowy :razz:, SUUUPEEER FOTA :multi::multi: A w moim mieście jest szkoła do nauczania języka angielskiego, która się nazywa SHAGGY DOG!!
Wind Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Hej Serdelkomaniacy :loveu: Na wstepie wszystkiego najlepszego dla naszych psich solenizantow :loveu: Po drugie, tyle piszecie ze po doslownie paru dniach niebytnosci, okrutnie trudno to nadrobic :cool3: A po trzecie, ogromiaste dzieki zach, Ali i Gosi za spotkanie :-) Fajnie bylo zobaczyc dziewczyny, psy i chociaz przez moment pogawedzic. Czas tak szybko zlecial, ze odczuwam jakby to byl ulamek sekundy :shake: W koncu moglam spotkac Luke, co tylko troszke wieksza jest od Majutka, Ludiego, o ktorym moj Marek mowi "jak nie erdel" i nadal robi taaaakie oczy :-o :-o :-o (zach, obawiam sie ze juz Mu tak zostanie :evil_lol: ), no i oczywiscie Derylka, ktory rzeczywiscie wydoroslal i jest juz bardzo meski :cool3: :loveu: Pogoda na tym krotkim urlopie wyjatkowo nas rozpieszczala. Piekne slonko, lekki wietrzyk a przede wszystkim sladowe ilosci turystow (a nie cale masy ;)) dopelnialy nam czas wolny. Plywalismy statkami, tuptalismy po Sopocie, odwiedzilismy Gdansk, na Zlotej tradycyjnie kupilismy bursztyn na szczescie, w Juracie moczylismy sie w SPA, a w Jastarni w Korsarzu serwowali nam halibuta o jakim mozna w Warszawie tylko pomarzyc :loveu: Wieczorami cale molo, czy to w Jastani czy w Juracie mielismy tylko dla siebie :loveu: Bylo pieknie ... Ehhh ... troche odpoczynku a po powrocie nie wiem w co rece wlozyc, tyle jest pracy ... No nic ... biore sie do pracy, a Wam zycze milej nocy i wspanialego piatku :razz: W.
Mokka Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 [quote name='Ibolya']A w moim mieście jest szkoła do nauczania języka angielskiego, która się nazywa SHAGGY DOG!! Może nawet wiem, dlaczego. Swojego czasu uczyłam się angielskiego z książek pt. "Shaggy Dog English" :lol:
INA Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Terry , Bosiku,Wind dziękujemy z Vigo--:loveu: Bos- już jak wczesniej oglądałam te foteczki - pomyślałam ciekawe co Jazon szepcze Vigo do ucha teraz już wiem:loveu: Vigo strasznie zasrosnięty był wtedy na czapraku :oops: - ale to celowo bo mi strasznie schudł:placz: -- - ale pech chciał że miał wtedy brzydką sierść ... od wiecznego moczenia się w morskiej wodzie i kulania w piachu---teraz czaprak już uładzony- mimo swojej niejadkowości:angryy: :angryy: :mad: udało mi się lekko go zaokrąglić.:diabloti: Wind - zazdraszczam i powoli zaczynam się zastanawiać czy w przyszłym roku nie wybrać częsci urlopiku własnie we wrześniu:roll:
Minio Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 [quote name='Ali26762']Vigusiowi i Korusi życzymy z Deryśkiem spełnienia życzeń, które składali wszyscy przed nami, a nawet jeszcze więcej :) A przede wszystkim samych szczęsliwych i radosnych chwil, doskonałego zdrówka i wszystkiego, o czym szczęśliwe pieski mogą jeszcze marzyć :) Dziekujemy za zyczenia . A te ciasteczka sama bym zjadła :evil_lol: tak ładnie wyglądają..
borsaf Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 INA my z Regonikiem spóźnieni ale z przyczyn technicznych - siadła myszka u Wiktora. Najlepiej, że to sie odbyło w momencie jak logowałam się na dogo by odpisać:angryy: WSZYSTKIEGO NAJPSIEJSZEGO DLA KUMPLA VIGUSIA OD REGONIKA i cioteczki borsaf. ZYJ STO PSICH LAT! Minio, dla KORUNI także ,wszelkiego dobra i długich lat życia w zdrowiu!
INA Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 borsaf - spózione czy nie spóznione ----NAJWAŻNIEJSZE ŻE SZCZERE -DZIĘKUJEMY:loveu: :loveu: :loveu: Minio - pycha ciacha, no nie:razz: Chyba zjem śniadanie:sabber:
Anisha Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Na temat pokręconego zdjęcia: [quote name='Ibolya']Jeżeli to jest oryginał to chylę czoła i czapkę ściagam z głowy :razz:, SUUUPEEER FOTA :multi::multi: Fota jest absolutnie oryginalna i absolutnie przypadkowa, więc dzięki za uznanie, ale totalnie niezasłużone! :evil_lol: [quote name='Ibolya'] A w moim mieście jest szkoła do nauczania języka angielskiego, która się nazywa SHAGGY DOG!! [quote name='Mokka']Może nawet wiem, dlaczego. Swojego czasu uczyłam się angielskiego z książek pt. "Shaggy Dog English" :lol: Też znam te książki, ale mój Shaggy nie jest z nimi powiązany. :lol: Podobało mi się brzmienie tego słowa, a poza tym "shaggy" znaczy tyle co włochaty, kudłaty, kosmaty, więc akurat pasuje do erdela, który dawno nie widział trymera. :cool3: A cała fraza "shaggy dog" idiomatycznie nie odnosi się już do psa, tylko jest to jakaś przydługawa, powikłana historyjka z dziwnawym zakończeniem, stąd "Shaggy Dog English" - tam właśnie były takie różne historyjki, moim zdaniem zresztą całkiem zabawne - przynajmniej niektóre.
zachraniarka Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 [quote name='Wind']A po trzecie, ogromiaste dzieki zach, Ali i Gosi za spotkanie :-) Fajnie bylo zobaczyc dziewczyny, psy i chociaz przez moment pogawedzic. Czas tak szybko zlecial, ze odczuwam jakby to byl ulamek sekundy :shake: Wind nam też było bardzo fajnie się z Tobą spotkać, szkoda że na tak krótko.. [quote name='Wind']Ludiego, o ktorym moj Marek mowi "jak nie erdel" i nadal robi taaaakie oczy :-o :-o :-o (zach, obawiam sie ze juz Mu tak zostanie :evil_lol: ) Spoko ja już się do tego przyzwyczajam.. do dziwnych pytań lub stwierdzeń, po których czuję się jakbym miała mutanta.. "jak nie erdel" to klasyka.. ostatnio koleżanka z placu patrząc się na Shaggiego i Ludwika spytała się, czy to ta sama rasa.. No jest ten mój świrek trochę wykręcony, ale ja właśnie takiego psa chciałam i uwielbiam go za to :loveu: :loveu: :loveu: No ale zobacz ile się rozwiało wątpliwości w trakcie jednego, krótkiego spotkania.. naocznie mogłaś zobaczyć dlaczego zdecydowałam się na erdela :razz: , naocznie zobaczyłaś że erdel może być bardzo bardzo wszechstronny nie tracąc na jakości :razz: no i że erdel potrafi dogonić spokojnie talerzyk (no to średnio zobaczyłaś, bo ja nie umiem rzucać frisbee, ale Ludwiś nadrabiał za mnie).. to było prawdziwie edukacyjne spotkanie hi hi :D :lol: ;) ;) ;)
Jura Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 zachraniarka napisał(a): ostatnio koleżanka z placu patrząc się na Shaggiego i Ludwika spytała się, czy to ta sama rasa.. Nie ma się co dziwić, bo Shaggie to prawdziwy erdel in spe.
zachraniarka Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Jura napisał(a):Nie ma się co dziwić, bo Shaggie to prawdziwy erdel in spe. Shaggy już teraz ma prawdziwy erdlowy urok i jest pięknisty. Mój przy nim wygląda jak patyczak i stąd pytania czy to ta sama rasa. Tym bardziej, że wcześniej były dwie suczki AT też w mocniejszym typie. I przy nich wszystkich mój wygląda.. hmmm.. no tak śmiesznie :lol:
Wojtek Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Anisha, dokładnie tak postrzegam świat na moim rancho, ale po ... zerosiódemce... :megagrin:
Flaire Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 zachraniarka napisał(a):Shaggy już teraz ma prawdziwy erdlowy urok i jest pięknisty. Mój przy nim wygląda jak patyczak i stąd pytania czy to ta sama rasa. Tym bardziej, że wcześniej były dwie suczki AT też w mocniejszym typie. I przy nich wszystkich mój wygląda.. hmmm.. no tak śmiesznie :lol: No to ciekawe, bo dla mnie Ludwiś ma mocną budowę, dokładnie jak na AT przystało! :-)
Gosia_i_Luka Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Ano, większa troszkę, ale wagowo - Majut razy dwa. :evil_lol: Wind - już pisałam, ale powtórzę - było nam baaardzo miło Was poznać! I czekam tylko na dłuższe spotkanie, co by się nagadać, a nie tak wszystko w biegu! :cool3: Co do Ludiwka - zach - nie przesadzaj! On się jeszcze rozwija i z każdym miesiącem robi się coraz fajniejszy, przybywa mu masy i mięśnionków. Karczek rośnie, udka rosną - mniam!! :loveu: :loveu: :loveu: Przynajmniej nie wygląda jak... (no wiesz dobrze jak :p ).
zachraniarka Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Flaire napisał(a):No to ciekawe, bo dla mnie Ludwiś ma mocną budowę, dokładnie jak na AT przystało! :-) Przy Shaggym czy przy erdelkach z Gdyni wygląda jak z innej bajki.. o połowę chudszy i o połowe dłuższe łapy- taki strach na wróble ;) Ale to tylko tak w porównaniu, bo jak go widzę samego to też mi się wydaje, że on taki mocny, taki męski.. a potem znów staje obok jakiegoś byczka i wychodzi chuchro. No ale ja wcale na to nie narzekam i mam nadzieje, że Ludwiś nie odczyta tego w ten sposób. Niech tylko spróbuje nabrać masy :mad:
zachraniarka Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Gosia_i_Luka napisał(a):Przynajmniej nie wygląda jak... (no wiesz dobrze jak :p ). Ale ja wiem i się z tego ciesze bardzo! Śmieszy mnie on tylko bardzo tą swoją smukłością, bo ja jestem do krępych psów przyzwyczajona. Natomiast jeżeli chodzi o pracę to taki lekki pies jest zdecydowanie bardziej preferowany. No i dlatego przed kupnem erdla 10 razy się pytałam ile to będzie ważyło, bo drugiego laba nie chciałam mieć. Ludwik jest idealnej budowy jak dla mnie, a że wygląda troszkę inaczej niż.. (no wiesz dobrze kto :p) to tylko się cieszę :cool3:
Flaire Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 [quote name='zachraniarka']o połowę chudszyzach, mocna budowa to kwestia kości, nie tłuszczu. ;-) A Ludi kość ma mocną. i o połowe dłuższe łapyA to akurat dobrze - długie łapy w porównaniu z długością grzbietu, taki ma być AT. Ale szczeniaki często mają taki okres, kiedy jeszcze są krótkołapne :-) - z wiekiem łapy rosną i pies robi się bardziej kwadratowy. :-)
Flaire Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 zach, jak chcesz latającego szczypiora, to ja tu mam takie coś serdelopodobne dla Ciebie ;-).
zachraniarka Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Flaire napisał(a):zach, jak chcesz latającego szczypiora, to ja tu mam takie coś serdelopodobne dla Ciebie ;-). Akurat, Ty mi tylko obiecywać potrafisz, a to że mam, a to że mi wyślesz.. i nic z tego i tak nie wynika :obrazic: ;)
INA Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 zach - no ta ja powinnam się chyba obrazić;) - jeśli Ty mówisz że Lord - taki drobniutki i chudziutki jest:crazyeye: :cool1: - to Vigusiowi w taki razie bliżej do walijczyka niż AT:cool3: - przecież jak stali niedaleko siebie w Sopocie to on był jeszce raz taki jak Viguś:roll:
borsaf Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Chudy, gruby, mocny, słaby, ech...wszystkie sa niepowtarzalne i kochane:lol: Niedźwiedzica jak zobaczyła Regona to stwierdziła, że mógłby być grubszy:shake: a ja myslałam że jest w sam raz.
Recommended Posts