Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='niedzwiedzica']Słuchajcie, mój "malutki syneczek " zaliczył dzis anatomię :multi: :Cool!::klacz: i jest studentem II roku , bo tylko ten jeden egzamin miał w kampanii wrzesniowej do zaliczenia. Głaz, jaki spadł mi z serca waży pewnie z tonę;);)
Niedzwiedzico ten huk spadajacego głazu z twojego serduszka,słyszałam w Lodzi:lol::lol::lol:pogratuluj,temu zdolnemu malutkiemu syneczkowi:razz::razz::razz:

Posted

[quote name='Flaire']Hihihi, spójrzcie na to zdjęcie z pudła par hodowlanych warszawskiej wystawy (a konkretnie na Parę HODOWLANĄ na drugim miejscu!) :evil_lol:
To na pewno z radosci,ze zajeli drugie miejsce.Widocznie sa rozne formy okazywania uczuc..........:roll::lol::roll:radosci oczywiscie.

Posted

[quote name='Anisha']Chłopak rośnie w oczach, Zachraniarka za każdym razem kiedy go widzi mówi "Ale ty już duży jesteś!", albo "Ale ty urosłeś!" :lol:

Rośnie chłopak jak szalony i coraz piękniejszy się robi. A jaki był grzeczny wczoraj na zajęciach przedszkolnych, bardzo fajnie sobie radził :D

A jak tam Anisha idzie trymowanko? :razz:

A dziś też byliśmy na placu i poznaliśmy Wind, jej TZ i Majuta!! Ale było fajnie- nagadałyśmy się, poćwiczyłyśmy razem i bardzo miło spędziłyśmy czas. Bardzo cieszę się, że poznałam je na żywo! A tak skocznego psa jak Majka chyba jeszcze na oczy nie widziałam- istna sprężynka :loveu:

Gosia
z tym Mini Pudzianem trafiłaś w sedno! Nasz mały Derysiu wyrósł na prawdziwego macho :cool1:

Posted

niedźwiedzica , pogratuluj i od nas "malutkiemu" studencikowi.......:multi: :multi: :multi:

Flaire, para iście hodowlana.......a mnie mówiłaś w Jastrzębiej Górze że mam pornografi nie focić gdy Jazon ruszył w zaloty do LOTKI................:loveu: ;) ;) :eviltong: :lol:
Ta to mu dała potem szkołę........:loveu: :loveu: :lol: :lol: ;) ;)

Posted

niedzwiedzica - gratuluje Ci udanej pociechy
....
dziewczyny czytam że miałyście super spotkanko na wybrzeżu i do tego ten tening:lol: tylko pozazdrościć.

Posted

niedzwiedzico - gratulacje dla studenta :)


A tak to dzisiaj było na placu:

Nasza gwiazda, czyli Majut (wraz z Wind):

Równanie:



Siad:



Waruj:



Tu chyba też waruj, ale z drugiej strony ;)



Zasłużyłam na ngrodę:







Idziemy skakać :)





Poznajecie moją minkę? Tak samo się oblizałam po wyjściu z limuzyny :razz:



Drugim drobiazgiem była "nowa" Luka:





Luka, po przerwie wakacyjnej była zwarta i gotowa do ćwiczeń, a tak szybka, że nie zdążyłam jej zrobić fotki na przeszkodzie, chociaż próbowałam kilka razy:





Ludwinio też skakał:



Ale nie tylko - biegał również za talerzami:













I na koniec jedyna fotka Derysia (resztę ma Wind w aparacie):



No, to teraz można już nam zazdrościć spotkania ;) :D

Fotki autorstwa Gosi i mojej - Gosia fociła Majeczkę, Derysia i jedną Lukę, ja resztę, w tym jedną Majeczkę :)

Posted

No to spotkanie Wam sie udało, zresztą nie znam spotkania z Wind , które było by nieudane........:loveu::lol: :evil_lol: :cool3:

Ja tak jak borsaf ogromnie Wam zazdraszczam............i tysz siedzę w fotelu.
Akurat popijam sobie tego drinka od Ciebie droga borsaf i wspominam ciepło to nasze spotkanie które było bardzo udane........a było nas w Sopocie że trudno policzyć.:evil_lol: :evil_lol:
Szkoda że nie spotkałem Gosi i Lukra i że zach tak szybko uciekła.......ale ten całus do dzisiaj wspominam........:eviltong: :evil_lol: :lol: ;) :cool3: :lol:

Szkoda że nie wkleiły dzoiewczyny zdjątek z Jastrzębiej Góry kochanych szorstków, więc ja coś wyszukam i może jutro wstawię za Waszym przyzwoleniem.:eviltong: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

[quote name='zachraniarka']Rośnie chłopak jak szalony i coraz piękniejszy się robi. A jaki był grzeczny wczoraj na zajęciach przedszkolnych, bardzo fajnie sobie radził :D
Zach, Ty taka jesteś dla nas miła, że aż nie wiem co powiedzieć... :roll: Kiedy niby tak fajnie sobie radził? Jak na przywołaniu minął mnie i pogonił dalej, czy jak w ogóle nie miał zamiaru przyjść, bo właśnie sprawdzał na innym szczeniorku jak to jest być reproduktorem? :mad: :evil_lol: Oj, jest nad czym pracować... :cool3:

A jak tam Anisha idzie trymowanko? :razz:

Szczerze - średnio. Wkurzam go tym nieudolnym skubaniem, więc po garści wyrwanego futra na dzisiaj odpuściłam, jutro popróbuję dalej, ale na razie kiepsko to widzę... :shake:

A dziś też byliśmy na placu i poznaliśmy Wind, jej TZ i Majuta!! Ale było fajnie- nagadałyśmy się, poćwiczyłyśmy razem i bardzo miło spędziłyśmy czas.

Nie wątpię! No i wreszcie zobaczyłam Majuta z bliska, tzn. na zdjęciach. Gosiu i Ali, fajnie, że je porobiłyście! A Ludwinio ruchomy cel - jak zwykle. :loveu:

Posted

Hm, usiłowałam zacytować pytanie każdej z Was, ale nie opracowałam jeszcze na tym forum, jak zacytować kilka osób w jednym poście... :oops:
Więc napiszę tak :)
INA - właśnie o dziwo do kabli się jeszcze bestyja nie dobiera, jeśli nie kręcą go już jego zabawki to kradnie części garderoby, albo notatki z geologii historycznej :diabloti:
fjolka - w końcu chyba zostanie Lotar :) już u poprzednich państwa tak się przyzwyczaił, reaguje już bez problemu na imię... więc Pumeks będzie miał na drugie ;)
Anisha - Lotar urodził się 5.06.2006, czyli ma nieco ponad 3 miesiące :)

I generalnie kolejne sukcesy spacerowe za nami :)
Dziś doszliśmy aż do ostatecznego celu jednej z tras spacerowych - ładnej łączki. Co prawda Lotar był chyba już zmęczony długim spacerem i troszkę jednak onieśmielony, więc nie buszował po niej jakoś bardzo, ale chyba i tak mu się podobało :) W końcu było tam pełno patyków :diabloti: czyli super materiału do aportowania i gryzienia.

Martwię się tylko, bo z kotem dalej się nie za bardzo dogadują :shake: Kot prycha i fuka ostrzegawczo, a pies chce się bawić. Szczeka więc na kota, zaczyna go gonić, kot ucieka a pies myśli że właśnie na tym ma polegać zabawa. Kot jest sterroryzowany a równocześnie zły na psa :( Martwię się jak to będzie dalej, bo Lotar sobie na coraz więcej pozwala, jako że z każdym dniem czuje się w domu pewniej.

A co do zdjęć to są świetne :) Miło popatrzeć na szczęśliwie ganiające psy... I tak sobie myślę że jak ten mój szorstek zmądrzeje i będzie się dało go spuszczać bezpiecznie ze smyczy to też z nim spróbuję z takim fresbee poszaleć :) Ech, kiedy to będzie... :roll: ;)

Posted

[quote name='borsaf']Siedze we fotelu, ogladam i zazdraszczam strasznie

[quote name='bos']

Ja tak jak borsaf ogromnie Wam zazdraszczam............i tysz siedzę w fotelu.



ja już pozazrdaszczałam spotkania przed wstawieniem fotek a teraz to zadraszczam podwójnie - tym bardziej że siedze w fotelu ale w pracy i przede mną perspektywa kolejnego niefajnego dnia:cool1:

Posted

Oj jak wy piszecie o tych maluszkach to aż sie łza w oku kręci:loveu:

Keira - ja po nowemu zacytowałam kilka osób w jedym poście- czyli ten nowy znaczek w prawym dolnym rogu nacisnęła przy postach które chcę zacytować i już potem wyczyściłam to co mnie w wypowiedzi nie interesowało acha i cytat zawsze musi się kończyć i zaczynać słówkiem w nawiasie (quote) potem możesz Ty pisać.
No to Witam już oficjalnie Lotara Pumeksa:loveu: :loveu:

Posted

Keira, witam, milo z "rana" przeczytac o szczeniakach. Zawsze jest u nich cos nowego. Nie mam doświadczenia w socjalizacji koto-psiej. Mam co prawda dwie koty w domu ale wychodzące, biegające po ogrodach. Do domu wchodzą latem przez otwarty balkon, a śpią w pokoju w piwnicznej części.
Jak Regon był mały izolowałam psa od kocic bo bałam się,że mu która pazurem po oczach przejedzie. Całe poprzednie lato żyli odizolowani le uczyłam Regona że gonienie kotów jest Fe. W tym roku kocice przyszły, Regon juz troszke mądrzejszy i...sama nie wiem kiedy...ułozuli sobie stosunki. Wygląda to tak, że młodzakota, bardziej oswojona wogole sie go nie boi i wchodzi do domu z głosnym miau. On podbiega wacha ja pod ogonem jak psiaka, macha ogonem i na tym sie kończy bo kota skacze na krzeslo pod stołem i jest bezpieczna. Stara kota syczy, nastroszy się ale juz nie ucieka i tylko straszy skutecznie bo Regon tez stoi...i patrza na siebie. Po chwili, oglądajac się za siebie i co chwilkę przystajac, kota rusza majestatycznym krokiem w kierunku balkonu, a Regon powoli, z dystansem za nią.
Nie ma wielkiej milosci ale konfliktów tez nie ma.
Obce koty Regon zawziecie obszczekuje i goni z podwórka:lol:

Musisz dac im więcej czasu na przyzwyczajenie. Zwłaszcza kotu, on czuje sie odtrącony, jest obrażony.
Da sie erdela z kotem w domu chowac tylko czasu potrzeba.
Flaire może Ci powie jaka taktyke stosowac przy szczeniaku, ona miała dorosłą kotke i szczenie w domu.

Posted

Ali
dzięki za superowe zdjęcia!
Ale to:
[quote name='Ali26762']

to pozostawiam bez komentarza.. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

[quote name='bos']ale ten całus do dzisiaj wspominam........:eviltong: :evil_lol: :lol: ;) :cool3: :lol:

:razz: :cool3: :lol: :evil_lol: :D

[quote name='Anisha']Zach, Ty taka jesteś dla nas miła, że aż nie wiem co powiedzieć... :roll: Kiedy niby tak fajnie sobie radził? Jak na przywołaniu minął mnie i pogonił dalej, czy jak w ogóle nie miał zamiaru przyjść, bo właśnie sprawdzał na innym szczeniorku jak to jest być reproduktorem? :mad: :evil_lol: Oj, jest nad czym pracować... :cool3:

Może wtedy kiedy bawił się z Pańcią mimo że wokół było wiele fajnych psich kumpli.. Albo jak na nowym miejscu, pełnym psów i zapachów pięknie demonstrował "siad" i "waruj". A co do pracy to pewnie, że jest co robić, ale kto powiedział, że będzie lekko :diabloti: Szykuj się na niedzielkę, będziemy ćwiczyć nie ciągnięcie na smyczy :D

Keira
daj czas na ułożenie relacji Lotara (piękne imię :loveu: ) z kotem. Zobaczysz wszystko z czasem się ułoży. Na początku zawsze jest mała rewolucja.

Co do frisbee to polecam, bo to super sprawa. Tylko najlepiej już ćwiczyć rzuty.. Ja ćwiczę rzucanie talerzykami praktycznie tylko bez psa. Technika jest bardzo ważna, bo inaczej można zrobić psu krzywdę. Niestety mimo że ćwiczę to dalej rzucam totalnie beznadziejnie. I jak to kolega, który się na tym zna, zobaczył to był zszokowany, że mój pies jeszcze za tym goni i się nie zniechęcił :-(
Szkoda mi straszniście, że nie mam talentu do tego, bo frisbee to jest najlepsza sprawa jeżeli chodzi o zmęczenie psiaka. 10 minut rzutów i pies jest wykończony- rewelacyjna rzecz!

Posted

Zach, i znowu siedze we fotelu, czytam i ...musze zazdraszczać!
Gdzie biedna mam sie techniki nauczyć? :placz:Ja myślałam, ze to zwyczajne rzucanie talerzykiem. Ale nieuk jestem:evil_lol: Czy gdzies jest o tej technice napisane? Moze w necie?

Posted

[quote name='zachraniarka'] frisbee to jest najlepsza sprawa jeżeli chodzi o zmęczenie psiaka. 10 minut rzutów i pies jest wykończony- rewelacyjna rzecz!
Właśnie, Niedźwiedzico, a jak się sprawuje latający talerz na miękko, zakupiony na sopockiej wystawie? Warto było go kupić, czy Twoje dziewczyny znają lepsze rozrywki? :razz:

Posted

Acha, zapomniałabym napisać jaka jestem dzisiaj zadowolona ze swojego małego kosmacza! Od dnia w którym nauczył się załatawiać wszystkie swoje sprawy poza domem, a nauczył się naprawdę szybko, zastanawiałam się co będzie, jeśli któregoś dnia jego doskonale regularna przemiana materii zostanie zachwiana i będzie musiał wyjść w czasie kiedy ja śpię. Bałam się, że po prostu pójdzie do innego pokoju, a ja dopiero rano znajdę niespodziankę (albo wcześniej obudzi mnie jej zapach :evil_lol: ). No i dzisiaj właśnie nadszedł ten dzień, ale mały spisał się idealnie! Popiszczał najpierw trochę ze swojego łóżka (6 rano), jak do niego zagadałam przyszedł do mnie i popiszczał głośniej, a jak wystawiłam nogi z łóżka pogonił do przedpokoju gdzie zastałam go siedzącego pod drzwiami. No więc podążyliśmy żwawo dwa piętra w dół do trawnika i faktycznie był powód do pośpiechu! :-o Ale dumna z niego jestem bardzo, że tak pięknie mi o tym "powiedział" i ze wszystkim zdążył!:loveu:

Posted

[quote name='borsaf']Zach, i znowu siedze we fotelu, czytam i ...musze zazdraszczać!
Gdzie biedna mam sie techniki nauczyć? :placz:Ja myślałam, ze to zwyczajne rzucanie talerzykiem. Ale nieuk jestem:evil_lol: Czy gdzies jest o tej technice napisane? Moze w necie?
Borsaf, na przykład TUTAJ :-)

Posted

Anisha-to gumowe frisbee Konga fajne jest :p co prawda używam go nie do końca zgodnie z przeznaczeniem-bo w ogrodzie, gdzie Heska bardzo chce się nim bawić, jest mało miejsca, więc sobie tylko rolujemy i młoda chętnie gania-natomiast na spacerze,na tzw"psim polu " totalnie olewa frisbee i zajęta jest szukaniem jakis zwierzatek w trawach, ryje nosem w ziemi, jamki kopie i tyle :-( za to Koka z kolei na polu bardzo chętnie przynosi krązek,ale z uwagi na jej wiek nie uczę jej wyskoków czy innych akrobacji, tylko dośc daleko rzucam ( leci ,gdzie chce :oops::mad::evil_lol:) a ona radosnie łapie na ziemi i przynosi, Wczoraj nawet nad ziemią złapała. Ale nie rzucam jej za wiele,zeby nie pzremeczyc weteranki,zwłaszca,że np wczoraj goraco był0 po południu-wręcz za gorąco,żeby ganiała :angryy:Mam kilka zdjęć z wczorajszego spaceru właśnie z frisbee, postaram się wieczorem wrzucić. Ogólnie zakupu nie żałuję, bo krążek jest rewelacyjnie miękki i psy chętnie go w paszcze łapią. Może lata nie do końca precyzyjnie-ale ja rzucam totalnie nieprecyzyjnie :diabloti: więc mi to nie wadzi ;)
Po prostu kolejna zabawka,dla urozmaicenia spacerów :multi:

Posted

Niedźwiedzica, Anisha, do Wrocławia sie wybieracie na wystawę? O locum prosze sie nie martwić. Szorstki mile widziane:lol:

Czy tego freesbe psy nie pogryzą? Mój biegnie za wyrzuconą piłeczka ale jej nie przynosi tylko idzie w "ustronne" miejsce i podgryza:mad: Dlatego narazie mu piłek nie rzucam tylko ma gumowy aporcik, któregojeszcze nie skonsumował, nawet jeszcze piszczy.

Posted

[quote name='borsaf']Niedźwiedzica, Anisha, do Wrocławia sie wybieracie na wystawę? O locum prosze sie nie martwić. Szorstki mile widziane:lol:
Ja się nie wybieram, ale dzięki za propozycję locum. ;) Wybieram się dopiero do Poznania i to też wyłącznie towarzysko. No i na zakupy, po obróżkę i smycz.:evil_lol:

Czy tego freesbe psy nie pogryzą?

Jakby się Regonik zawziął to pewnie by pogryzł, ale nie dowiesz się póki się nie przekonasz :lol: Ja może też się skuszę na krążek, ale dopiero za kilka miesięcy, na razie oszczędzam Shaggiego w skakaniu jak mogę, chociaż w lesie do którego chodzimy jest mnóstwo dość wysokich skarp i nie jestem w stanie upilnować, żeby z nich nie zeskakiwał, co uważa za świetną zabawę, w głębokim poważaniu mając swoje stawy. :mad:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...