Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

[quote name='Ali26762']Ciekawe jak tam Keira i Pumeks...

Ojj dużo opowiadania :D
W długą drogę do Warszawy wybrałam się z ojcem, mama przez obowiązki w pracy musiała zostać i zaufać nam że przywieziemy idealnego psiaka ;)
Najważniejszy był wybór pieska - gdy weszliśmy do mieszkania rzuciło się na nas stado erdeli, szalejąc dookoła i obszczekując nas równo :cool1: Dopiero gdy już usiedliśmy i zaczęliśmy rozmawiać zaczęło być widać charaktery poszczególnych piesków. Spośród dwojga braci jeden, troszkę mniejszy, jakby spokojniejszy, łagodniejszy... Jak tylko usiadłam w fotelu podszedł do mnie i... podał mi łapkę ;) W ogóle był bardzo przyjaźnie nastawiony a potem usnął u mych stóp. Więc uznałam, że wybór jest już dokonany ;) Piesek wg. metryczki ma na imię Lotar.
W trasie piesek był grzeczny, najpierw długo wyglądał przez okno, potem spał. Niestety zdarzyło mu się też zwymiotować :shake:
W domu troszeczkę poskuczał, potem zasnął. Obudził się o piątej rano i załatwił się w domu więc szybko wyprowadziłam go na zewnątrz... Potem już grzecznie spał.
Koło południa podjechaliśmy samochodem pod sklep zoologiczny, gdzie Lotar/Pumeks dostał obróżkę i smycz, po czym miałam z nim wrócić piechotką do domu. Normalnym krokiem to około 10 min. drogi, ale szliśmy chyba z godzinę. Większość drogi albo błagałam Lotara aby się ruszył, albo zdesperowana niosłam go na rękach... a trochę bestia waży :diabloti:

Kiedy doszliśmy do domu psiak od razu poznał że jest u siebie, poweselał i pobawiliśmy się piłeczką :) Teraz gdy to piszę śpi sobie grzecznie koło biurka.

Kotka obserwuje psa z daleka i fuka na niego ostrzegawczo. Lotar/Pumeks ma raczej przyjazne intencje, skomle w jej stronę ale nie ma odwagi podejść gdy ona fuka. Teraz kotka siedzi u drzwi do mojego pokoju, nie ma odwagi wejść ze względu na psa, ale siedzi i kontroluje sytuację ;)

Ufff... w miarę pełna relacja :D Później dodam zdjęcia, bo może jeszcze jakieś dorobię z "przytomnym" pieskiem, bo teraz mam głównie takie jak śpi :)

Przydałoby się za niedługo wyjść na kolejny spacerek... Martwię się że ten też będzie polegał głównie na noszeniu...

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Hurra! Mamy nowego szczyla na forum :multi::multi: :multi:

Jakie piękne imię - Lotar!

Keira, czy maluchy były przyzwyczajane do obroży u hodowcy? Jeśli tak, to niech Lotarek chodzi w domu w obróżce, a od czasu do czasu dopinaj do niej smyczkę. Na początku na króciutko, w dodatku staraj się ten czas wleczenia smyczy po podłodze jakoś uatrakcyjnić - pobaw się piłką, daj smakołyk do pogryzienia, niech się malcowi smycz zacznie dobrze kojarzyć :)

Jeśli mały nie zna jeszcze obroży, to rób to samo co ze smyczą, ale jej na razie nie dopinaj - zakładaj na krótko obróżkę i baw się w tym czasie :)

Posted

Keira, czekamy na fotki :loveu: Uważaj z tym noszeniem, zeby się szkrab zanadto nie przyzwyczaił :cool3: Będziecie na niego wołać Lotar? Mnie się to kojarzy tylko z pewnym piłkarzem ;)
[quote name='zachraniarka']Ale najlepsza sprawa to wygląd.. Tego nie da się opisać- to trzeba zobaczyć na żywo. Wzorki wyglądają duuużo lepiej w realu niż na zdjęciach- są po prostu rewelacyjne. Takie połyskliwe, bardzo wyraźne i z jakimś takim blaskiem. Pod tym względem Lupine są naprawde czadowe!
zach, może oszczędź mi takich szczegółów :diabloti:
Widziałam stoisko Lupine w Krakowie na wystawie, ale byłam daleko, a jak obeszłam inne budki, to zapomniałam tam podejść :shake: Chociaż, może to i lepiej :lol: Tak sobie myślę, że Kresce do twarzy byłoby w tym:

albo w tym wzorku:


Zach, masz jakieś wieści o Eyk'u?

Posted

[quote name='coztego']Zach, masz jakieś wieści o Eyk'u?

Jutro będą oficjalne wyniki.. Jego start na MŚ był z jednej strony bardzo, bardzo udany, a z drugiej bardzo pechowy..

Eyk zdobył 93 punkty za ślady, 93 punkty za posłuszeństwo.. i 82 punkty za obronę. Podczas rewirowania nie zauważył 6 namiotu, Patrycja wysyłała go 2 albo 3 razy, a on go nie widział, dopiero za kolejnym razem zauważył- poleciało mu za to dużo punktów. Za resztę ćwiczeń w obronie ma same oceny doskonałe.. Także gdyby nie ten głupi namiot, którego nie widział to Eyk skończyłby z rewelacyjnym wynikiem końcowym. No ale tak to bywa- nigdy się nie przewidzi co się zdarzy na zawodach. Mimo to miło że pies z Polski zaprezentował poziom z czołówki Świata :multi:
Bardzo się cieszę, że Patrycja i Eyk tak pięknie zadebiutowali i liczę na to, że jeszcze nie raz usłyszymy o tej parze :D

Jednocześnie śmiesznie- że najlepszym psem z polskiej reprezentacji jest erdel :cool3: a najlepszym z niemieckiej.. sznaucer olbrzym! Fenomenalny pies, który ma szanse na podium! Także nie tylko ONy i maliny potrafią :evil_lol:

Posted

zach, ja mam słabość do żółwi, nie wiem, czy zauważyłaś, jak u mnie byłaś, ale jest ich wszędzie pełno... Żółwiowa obróżka super! :-)

Posted

Keira, trudno nazywać psa dwoma imionami jednocześnie... :evil_lol: Czy zapadła już może decyzja czy to Lotar, czy Pumeks, czy może jeszcze inaczej? :lol:

Posted

[quote name='zachraniarka']
Nie wiem ile kosztują na wystawie takie obróżki, a tu jest link do netu:
http://www.zoomania.pl/index.php?cPath=1_182
Zach, coś Ty zrobiła najlepszego! :smhair2: Weszłam na tę stronkę i już też chcę nową obróżkę i smycz dla Szagastego! :mad: A mnie z kolei ogrooomnie podoba się Oak & Maple. Baaardzo mi się podoba!:loveu:

Posted

[quote name='Anisha']Weszłam na tę stronkę i już też chcę nową obróżkę i smycz dla Szagastego! :mad: A mnie z kolei ogrooomnie podoba się Oak & Maple. Baaardzo mi się podoba!:loveu:
Anisha, uważaj, to jest jak narkotyk :evil_lol:

Posted

Pewnie mnie ochrzanicie,ale mi sie te Lupiny nie podobaja :oops: tzn nie mam na mysli wzorków tylko te plastikowe zapięcia...kiedys miałam taka dla suczydła,wszystko było ok do czasu,az kiedys naprawde mocno szarpnęła i plastikowa zapinka poszła w diałby..Na szczescie pies nie :angryy: ale od tego czasu nie uzywam takiego typu obrozy i dlatego Anishy Rogza zaciskowego poleciłam a nie zapinanego na te plastikowe zapinki

Posted

Ja wiem, pewnie masz rację, ale te wzorki takie ładniutkie... Nic nie mam do mojego Rogza, działa jak należy, ale już by się chciało coś nowego na sezon jesienny ... :loveu:

Posted

Anisha, pczekaj do listopada....w Poznaniu będzie w czym wybierac, tylko kasy wez duuuuuuuuuzo,żeby ci na zakupy wystarczyło :evil_lol: bo i Transgroom ma być i inne firmy. Oj, bedzie w czym wybierac, przebierać..Nb Rogz tez ma wzorzyste obróżki z kontrolowanym zaciskiem-jak ci dla Shaggusa kupowałam, to nie mieli,ale tydzień później w Lesznie było duzo. I bezpieczniejsze sa jednak. Zreszta moja najstarsza Rogza ma prawie 2 lata i jest w super stanie. jedynie nad morzem łańcuszek leciutko zardzewiał, jak sie sucze w słonej wodzie moczyły,ale teraz wyprałam i jest ok.

Posted

niedzwiedzica napisał(a):
Anisha, poczekaj do listopada....w Poznaniu będzie w czym wybierac

Akurat czekanie to jest to co wychodzi mi baaardzo kiepsko... :diabloti: Mój pies też to ma - dzisiaj zaciągnęłam siostrę na spacer po lesie "nową trasą" i wyszłyśmy ok. 5-6 km. od domu szosą bez pobocza (lasem byłoby z 8 km, a już było po zachodzie słońca), więc jedynym wyjściem było zadzwonienie po zaprzyjaźnionego kierowcę żeby nas stamtąd zabrał, a w oczekiwaniu na samochód Shaggy wykazał maksimum braku cierpliwości, tzn. notorycznie gryzł smycz, podgryzał nas, skakał za każdym niesionym wiatrem śmieciem, tarzał się w czarnym piachu, jadł błoto z kałuży itp. :mad: Oboje zdecydowanie nie lubimy czekać! :evil_lol:

Posted

[quote name='Flaire']zach, ja mam słabość do żółwi, nie wiem, czy zauważyłaś, jak u mnie byłaś, ale jest ich wszędzie pełno... Żółwiowa obróżka super! :-)
Ja też mam słabość do żółwi, zbieram je i mam ich pełno, jednego mam nawet z lawy wulkanicznej ........... oraz dwa wielkie, wodne potwory w wielkim akwarium :evil_lol:
Jeden właśnie jest chory, chodzimy do pana doktora i ma zakraplany cztery razy dziennie antybiotyk do oczka.

Posted

Ibolya - a dlaczego jeszcze nie widzieliśmy Twoich wodnych podopiecznych ? :mad: Dodam, że chodzi mi o fotki, żebyś nie posądziła mnie że się wpraszam :lol:

Trzymam kciuki, żeby oczko się wygoiło

Posted

No tak, muszę je kiedyś ufocić, tylko nie bardzo dobrze mi to wychodzi, przez szybę i wodę :shake:

A co do wpraszania się to ...... zapraszam serdecznie :multi:

Posted

Mokka byłam na stronie agility Lodz,teraz juz wiem skad miałas takie wiadomosci:mad:do zobaczenia na stadionie podpucho:cool3::cool3: Napisz kto jeszcze bedzie ? /wiem,ze Flaire ze swoim słodziakiem Misia i ........./

Posted

Keira, co nowego u Pumeksa? :evil_lol:

rita60, do Łodzi miałam zamiar wziąć obie dziewczyny, ale zgłosiłam jeszcze Misię na zawody obedience.... :roll: Nawet bez Lotki to jest chory pomysł, żeby startować z Misią i w obedience, i w agility na raz, więc pewnie przynajmniej jeden przebieg, o ile nie cały dzień, w agility sobie odpuszczę na rzecz obedience. I tak sobie myślę, że właśnie obecność Lotki na miejscu jeszcze tylko dodałaby zamieszania, a ona i tak w niczym nie startuje. Więc teraz myślę, że może zostawię ją w domciu...

W ramach startu w obedience muszę w tym tygodniu nauczyć Misię skakać tam i z powrotem przez przeszkodę, bo ja tego ćwiczenia nienawidzę, uważam, że ono nie ma sensu, więc go nie uczę - Misia jak dotąd robiła to tylko kilka razy w swoim życiu. Ale ponieważ ona umie aportować przez przeszkodę oraz skakać w jedną stronę (w agility), to jakoś tam sobie i z tym ćwiczeniem daje radę... :roll: Dzisiaj zrobiłyśmy sobie cały program, tak na próbę, i w zasadzie poszedł nam nieźle, gdyby nie to, że zaraz przy pierwszym ćwiczeniu, czyli tzw. socjalizacji, Misia na powitanie wskoczyła na "sędziego", żeby dać buzi i posępić...:oops: No może mogę się pocieszyć, że to była osoba, którą Misia dobrze zna, bardzo lubi i której dawno nie widziała - a dodatkowo miała ta osoba pełne kieszenie smakołyków - z prawdziwym sędzią pewnie tak nie będzie.:razz: Ale i tak było mi za nią wstyd. :oops: Z drugiej strony pocieszam się, że to ćwiczenie z "socjalizacji" nie ma być testem dobrego wychowania (którego Misia zdecydowanie nie wykazała:oops: ), ale testem ufności (której Misia ma nadmiar). Więc mam nadzieję, że jakoś to będzie, a w tym tygodniu będę szukała jak najwięcej osób na próbnych "sędziów"...

Posted

O Bosze Flaire,jesli te cwiczenia sa wyznacznikiem dobrego wychowania,to moj Parys musi isc do kompani karnej:razz:zreszta zobaczysz,to taki naturaszczyk:evil_lol:Ale mowia,ze na nic nie jest za pozno,moze ma w sobie pokłady i umiejetnosci,ktorych ja nie zauwazyłam:shake::oops:

Posted

[quote name='niedzwiedzica']Pewnie mnie ochrzanicie,ale mi sie te Lupiny nie podobaja :oops: tzn nie mam na mysli wzorków tylko te plastikowe zapięcia...
Lupina na żywo jeszcze nie widziałam, ale wzorki mi się podobają o wiele bardziej niż w Rogzie, bo wzór jest na taśmie, a w rogzie jest doszyta taśemka ze wzorkiem i to mi się mniej podoba :cool1: A do zapinej też jakoś nie mam zaufania, obroży z zapinką bym nie kupiła, ale w szelkach na zapinkę nie działają prawie żadne siły, więc jestem spokojna.

kiedys miałam taka dla suczydła,wszystko było ok do czasu,az kiedys naprawde mocno szarpnęła i plastikowa zapinka poszła w diałby..

To był ROGZ?
dlatego Anishy Rogza zaciskowego poleciłam a nie zapinanego na te plastikowe zapinki

Lupine też ma zaciskowe obróżki :cool3:

Posted

Co do obroży, to ja dla psów wystawowych nie używam żadnych taśmowych (czyli płaskich) obróżek, bo w sierści robi się takie wgniecienie w kształcie obroży... :evil_lol: Moje psy noszą obróżki ze skóry zwiniętej w cieniutki rulonik. :-)

Ale żółwie mi się podobają, nawet jeśli takiej obroży pieskom nie kupię. :-)

A w rogzach, ta ozdobna tasiemka naszyta na właściwą taśmę powoduje, że smycz jest grubsza i dużo przyjemniejsza do trzymania niż taka z samej taśmy. Nie wiem, dlaczego tak jest - ale ja zdecydowanie wolę w dotyku smycze rogza niż takie normalne, czy z wzorkiem, czy bez - chociaż lupina jeszcze nie próbowałam.

Posted

Flaire, lupine mają specjalne, pogrubiane rączki :cool1: Ale nie wiem jak to jest w dotyku. Ja mam dla Kreski bardzo fajną smycz, z szerokiej taśmy, która jest bardzo miła w dotyku, jakby bawełniana, taka miękka i nieśliska. Jest już mocno zużyta i nawet się ostatnio zastanawiałam nad nową, ale wszystkie taśmy były niemiłe i śliskie :roll:
Myślałam o smyczy z okrągłej liny, ale jakoś nie mam przekonania co do tego... Ma ktoś taką? :cool3:

Posted

Coztego-to nie była zapinka w Rogzie, wtedy jeszcze u nas ich nie było...
Taka smycz z liny miałam w ręce,ale nie podobała mi się, za gruba w garści a jak się złoży i kilka splotów trzyma to w ogóle horror-jak lina kotwiczna :cool3:
najbardziej lubie smycze rzemienne, nie tną rak, sa miękkie, lekkie i na dodatek amortyzujące , bo skóra pracuje.
Flaire-kiedys pisałas,że twoje nosza łańcuszki, bo najmniej włos niszcza na górnej linii ????

Posted

niedzwiedzica napisał(a):
Flaire-kiedys pisałas,że twoje nosza łańcuszki, bo najmniej włos niszcza na górnej linii ????

Tak - a dokładnie to jest tak, że często noszą... dwie obroże. :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Adresówki mają na rolowanych skórzanych i te noszą stale gdy są na dworze, a często i w domu również (ale z reguły nie gdy aktywnie wystawiam - chociaż to troszkę zależy od sierści). Natomiast na smyczach prowadzę je na łańcuszkach - bo nie ufam, że skórzane obroże się nie zerwą, a poza tym wolę łańcuszki z innych, techniczno-szkoleniowych powodów, którymi nie będę teraz nudziła. ;-) A nie chcę, żeby w łańcuszkach biegały luzem, bo nie chcę, żeby się o jakiś krzaczor w nich zaczepiły. Więc gdy je spuszczam, to zdejmuję łańcuszki i biegają luzem w tych skórzanych, przy których mają adresówki.

Keira, co u Pumeksa?????

Posted

Rita przynajmniej w tej kompanii Parys nie bedzie osamotnoiny, za towarzysza będzie mial Regona.:evil_lol: Obskakiwanie wszystkich znajomych i nie tylko, jest na bieżąco. Jak tylko ktoś sie pyta, zainteresowany pieskiem, "mozna go pogłaskać?, nie ugryzie?" to odpowiadam "mozna, nie ugryzie tylko ubrudzi bo będzie skakał, zeby sie przywitać hihihi"

Dzisiaj próbowałam go nieco wytrymować. Na grzbiecie nawet mi całkiem wychodzilo ale głowa:angryy::placz: Nie wyobrażam sobie jak bym go do gołego miala wytrymować na tej glowie. Tam wogóle włos nie wychodzi:mad: Chyba bym musiała maszynke do golenia od TZ-ta pozyczyć hihihi:evil_lol:

Keira, gdzieś na topiku o wychowaniu jest temat "Nie chce chodzic na spacery" Tam jest tez Regonik opisany. 200m zajmowalo mu dobre pół godziny, a wogole poza furtke nie chcial sie wychylać.
To byl taki spiący królewicz, nie ciekawy świata. Chodziłam z nim dzierżąc patyk długi w drugiej ręce,a do patyka na sznurku przywiązana była zabawka i machałam nia przed nosem mojemu królewiczowi, żeby raczył tyłek ruszyć, bo siedział i kontemplował otoczenie.:evil_lol: To chyba dobry miesiąc trwało, aż powoli zaczął normalnie na spacerki chodzić. I nie była to ani obroża, ani smycz, poprostu nie mial ochoty na zwiedzanie mając wspaniały ogród przy domu.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...