Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

Witajcie,
Ale zniesmaczona ze spaceru wróciłam:mad: Dzisiaj poszłam zwykłą trasą ale wcześniej, tak ok 18.40. Jeszcze jasno było, chciałam zrobic fotę jeziora. Okazało sie, ze przed nami szedł beagle ze swoim panem. Ten beagle jest znany Regonowi, są prawie w równym wieku. Psiaki az piszczą jak się zobaczą i rwa się do siebie. Niestety pancio beagla nie spuszcza go ze smyczy:mad::angryy:
Biedny beagiel, przecie to pies do biegania, a nie na spacerki. No i tak szłam jakies 10m za Tuffim i w końcu musiałam trase skrócić bo jeden do tył ciągnął, a drugi do przodu. Do tego na łące nie było kumpli Regonowych więc się młody z nimi nie wybiegał. Troszke sam biegał bo nie mialam patyków,a łąka jest psia i żadnych patyczków nie uświadczysz.
W domu jakoś zimno więc wyszłam na spacer za grubo ubrana i na koniec pożarły mnie komary:angryy: Jutro jakiegos off-a zabiorę do saszetki. Pasqdy uciążliwe i gryzły jak goopie. Podobno to na deszcz. Niech kropi, wtedy jesteśmy sami na spacerku i młody sobie biega swobodnie.

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

borsaf- to u Was też komary:eviltong: własnie niedawno wróciliśmy i nas też to dziadostwo przepdziło:angryy: mimo że szybko ciemno to dośc ciepło jest więc wzięłam ww. piłkę ale te paskudztwa nie dawały żyć-- no i też słyszalam ze to na deszcz...

Posted

Na wiosnę spotykaliśmy z Regonem tą parę doroslych jak na gnieździe siedziały. Teraz takie duże już są.



Zbliżenia nie mogłam zrobić bo bałam sie podejśc. Regona miałam na smyczy przydepnietej i rwał się pogonic ptaszeta. Spotkanie z łabędzim tatą...do końca nie można przewidziec rezultatu, a poza tym sa pod ochroną.

Regon na spacerku dzisiejszym. Zarośniety szpetnie, a najwięcej na glowie. Z czapraka to mu troche zdejmuję futra ale glowy zupełnie nie umiem



Posted

Borsaf ale ty masz piekna okolice,tylko pozazdroscic,ty tam chodzisz z futrzakiem na spacery ? Regonik jak zwykle fotogeniczny,szczegolnie ten wywalony rozowy jezorek:lol:

Posted

[quote name='rita60']Borsaf ale ty masz piekna okolice,tylko pozazdroscic,ty tam chodzisz z futrzakiem na spacery ? Regonik jak zwykle fotogeniczny,szczegolnie ten wywalony rozowy jezorek:lol:
i jaki kudłaty :lol:

Posted

Minio napisał(a):
moje dzieci na kudłatą Korę mówią , że wygląda jak ALF

Jak zobaczyłam mojego psiuncie pierwszy raz,pomyslałam,ze Alf pasuje do niego,ale niestety rodzina przegłosowała moj pomysł.:roll::roll::roll:

Posted

Borsaf ja tez dzisiaj zniesmaczona ze spacerku wrocilam. Upalnie sie u nas zrobilo , wiec znowu zjechaly sie tlumy zeby sie wylegiwac nad jeziorami.Efekt taki , ze Luka na swojej ulubionej plazy nie mogla pobiegac luzem bo juz sie jakis doopek na inne psy indyczyl, ze przyjechal tutaj odpoczac a nie zeby psy po nim lazily.Pewnie , ze mamy ogromne tereny gdzie psy moga biegac do woli , ale akurat dzisiaj poszlismy tam i guzik z petelka. Pomoczylismy nogi i do domku.Oj niech juz przyjdzie ta jesien wreszcie bedzie spokoj , mam dosc tych tlumow ludzi:placz: .

Posted

Terry, Ty tak na wschodzie Niemiec mieszkasz? Piszesz, ze sie u was upalnie zrobilo więc dlatego pytam. Do Gniezna prędzej czy póxniej pogoda taka z zachodu dochodzi.
Ja tez, jak pisalam, lubię mżawke i cieplo do tego, bez wiatru. Ani mnie, ani Regonowi deszczyk ciepły nie przeszkadza, a ludzi zero i pies bez smyczy moze biegać, ba, nawet sie kiedys kapał. Stwierdziłam, że i tak jest mokry to niech sobie za patykiem popływa, zeby nie zapomniał umiejetności w lipcu zdobytej.

Posted

Borsaf mieszkam dokladnie po drugiej stronie czyli pod granica holenderska.Do Holandii mam 40 km.Teraz przez najblizsze dni ma byc u nas okolo 28 stopni.Mam nadzieje , ze nie bedzie wiecej:angryy: .Ja tez wole zimniejsza pogode a uwielbiam wrecz , kiedy jest cieplo, mokro ale bez deszczu i do tego gesta mgla:p .Wtedy caly las i jeziorka sa tylko dla nas.

Posted

Terry - ja tam lubie ciepełko niech jeszcze jest....- to ciepło które jest u was ma teraz do nas przybyć:multi: .... a o jesień się nie bój przyjdze i to niebawem:razz:

borsaf - widac że dlubiesz przy Regonie widać czaprak, i tył ud
ja wczoraj głowę skubałam słabo wychodziło :mad: ---nie wiem jak wy ale ja mam takie wrażenie jak głowe robie jabym nie skubała a rzeżbiła i nie nożyk a dłutko trzymała:evil_lol: i tak samo jak rzeżbiasz głowe przekręcam odchodze, podchodze, mruże oczy:evil_lol:

Posted

Hej, zaglądacie czasami do starych stron, tak z pierwszej czy drugiej setki? Cisza tu była, więc ja tak zrobiłam i fajne to! Flaire zdaje relację z narodzin i pierwszych tygodni życia Api i Ansela, Ina czeka na szczeniaka z P.R. i opisuje jego pierwszy tydzień w domu, Fuka pisze "jetsem tu nowa" i wkleja zdjęcia Elmo z podpisem "kolejny cudzy pies" i pisze. że za nim tęskni... i prawie nikt nie umie wklejać zdjęć za pomocą onetu... :evil_lol: Dalej nie doszłam, ale czuję się trochę tak, jakbym czytała cudze pamiętniki. :roll: Kawał historii!

Posted

Ja dzisiaj przez cały dzien prawie w takich "pamietnikach" sie grzebię. No, może nie tak odleglych ale poprostu szukam postu, w którym Ali pisała, że znalazła na dogo foty ze zmianami, z animowana wodą. Szukam i szukam i....nic...juz mnie oczy bolą.

Posted

Znalazłam! Oczywiście tego wcale Ali nie pisala tylko Bogula!

A juz myslałam, że nie znajdę, a palec mnie już od kręcenia kółkiem myszki boli.

Posted

INA napisał(a):
nie wiem jak wy ale ja mam takie wrażenie jak głowe robie jabym nie skubała a rzeżbiła i nie nożyk a dłutko trzymała:evil_lol: i tak samo jak rzeżbiasz głowe przekręcam odchodze, podchodze, mruże oczy:evil_lol:


Jeśli o mnie chodzi, to tak to jest.:evil_lol:

A u nas pogoda taka zmienna,że każdy znajdzie coś dla siebie. Najśmieszniej, jak się popatrzy jak ludzie chodzą ubierani. Jeden w koszulce bez rękawów, drugi w kurtce z futerkiem.

Posted

Fjolka, Terry, jeśli nie czytałyście tego postu od Aluzji ( a jest sprzed 2 lat) to zobaczcie co was niedługo czeka, a co ja już mam! (chociaż nie widzę :grins: )
[quote name='Aluzja']
Jeszcze tylko dodam pare slow na temat rosniecia airedale.To pocieszna rasa jesli chodzi o rosniecie.Nie ma nic brzydszego niz 5 miesieczny airedale.Z reguly chudawe to to,nieproporcjonalne ...rosnie w "debilny" sposob.Nie ma w tym logiki,,,bo najpierw rosnie tulow..na dlugosc a nogi zostaja z poprzedniej epoki....wiec wyglad ajak maly autobusik.Zaraz jednak spanikowane nogi zaczynaja rosnac i sa tak gorliwe ,ze po kilku tygodniach mamy same nogi i ...tulow z zamierzchlych czasow:-)))
Czasami gdy jest okres "wydluzonego" grzbietu pies sie garbi nadrabiajac dlugosc grzbietu..to swoista logika ergonomiczna.Jesli jednak ten wysklepiony grzbiet utrzymuje sie dluzej ..nie wrozy to nic dobrego.
Pozdrawiam
rozpisana
Agnieszka Ewa

Posted

Anisha-a jak pisałam,że nie podobają mi się airedale w tym wieku, to nie wierzyłaś :evil_lol: pocieszę cie tylko,że moja pierwsza airedalka, Koka wydawała mi się ósmym cudem świata,nawet 5 miesieczna :diabloti: niestety, przy kolejnych odzyskałam samokrytycyzm ( albo psokrytycyzm ) i jasność spojrzenia -i juz mi tak zostało ;)lece spac, bo jutro bladym świtem pobudka :-(:-(

Posted

[quote name='niedzwiedzica']Anisha-a jak pisałam,że nie podobają mi się airedale w tym wieku, to nie wierzyłaś :evil_lol: pocieszę cie tylko,że moja pierwsza airedalka, Koka wydawała mi się ósmym cudem świata,nawet 5 miesieczna :diabloti: niestety, przy kolejnych odzyskałam samokrytycyzm ( albo psokrytycyzm ) i jasność spojrzenia -i juz mi tak zostało ;)lece spac, bo jutro bladym świtem pobudka :-(:-(

Widzisz, ja jestem wciąż na etapie 5-miesięcznej Koki, ale jestem też prawie pewna, że za kilka miesięcy zdjęcia z obecnego okresu życia Szagusia zachowam tylko dla siebie. :evil_lol:

[quote name='Flaire']
Takich, które mieszkały ze mną w domu (a nie w kennelu) miałam tylko dziewięć, z których jeden się prawie nie liczy, bo ja byłam mała, a on tak naprawdę należał do mojej babci (i nie był terierem - zgadnij rasę :wink: ). Ale to był mój pierwszy pies, i, razem z dogiem niemieckim Drabem (który nie był moim, więc go nie liczę, ale jest naprawdę słynny, bo jest o nim książka :wink: ) pomógł przekonać moich rodziców, że naprawdę jestem już dosyć duża, żeby się opiekować psem.

Flaire, czyli mój psi idol ( w wieku ok. 10-12 lat) z "Przez ciebie, Drabie" istniał naprawdę? Ja tę książkę czytałam co najmniej kilka razy i całymi dniami wgapiałam się w zdjęcie doga niemieckiego w albumie o psach... No, proszę, a on był prawdziwy... :crazyeye:

Posted

[quote name='Anisha']
Flaire, czyli mój psi idol ( w wieku ok. 10-12 lat) z "Przez ciebie, Drabie" istniał naprawdę? Ja tę książkę czytałam co najmniej kilka razy i całymi dniami wgapiałam się w zdjęcie doga niemieckiego w albumie o psach... No, proszę, a on był prawdziwy... :crazyeye:Tak, Drab był prawdziwy - chociaż już opowieść w tej książce - nie. Jeśli masz jedno z wcześniejszych wydań, takie ze zdjęciem przeciągającego się Draba na okładce, i otworzysz tę książkę, to zobaczysz duży portret Draba, a pod spodem dedykację - "Hani, Michałowi, Wackowi - Drab". Ta Hania to ja. :-) Z nowego wydania wyrzucili zdjęcie Draba i dedykację. :-(

Posted

Flaire napisał(a):
Tak, Drab był prawdziwy - chociaż już opowieść w tej książce - nie. Jeśli masz jedno z wcześniejszych wydań, takie ze zdjęciem przeciągającego się Draba na okładce, i otworzysz tę książkę, to zobaczysz duży portret Draba, a pod spodem dedykację - "Hani, Michałowi, Wackowi - Drab". Ta Hania to ja. :-) Z nowego wydania wyrzucili zdjęcie Draba i dedykację. :-(

Flaire to moja ulubiona ksiazka z niedawnych:evil_lol: lat,mam to stare wydanie,wszystko sie zgadza.Swiat jest mały.:roll: Kiedys kupowałam wszystkie ksiazki,w ktorych głownym bohaterem był pies.Mam ich sporo, czesto do nich wracam.

Posted

rita60 napisał(a):
Flaire to moja ulubiona ksiazka z niedawnych:evil_lol: lat,mam to stare wydanie,wszystko sie zgadza.Swiat jest mały.:roll:

Ho, ho, to jeszcze nic. Jak będziesz kiedys miała okazję spotkać się z Flaire, pociągnij ją za język, nich Ci opowie ciąg dalszy tej historii, bo jest po prostu niesamowita. Człowiek nie jest w stanie wymyślić sytuacji, które gotuje nam życie...
A okazja może się nadarzyć już wkrótce ;) . Bo Ty z Łodzi jesteś dziewczynko, prawda?

Posted

[quote name='Mokka']Ho, ho, to jeszcze nic. Jak będziesz kiedys miała okazję spotkać się z Flaire, pociągnij ją za język, nich Ci opowie ciąg dalszy tej historii, bo jest po prostu niesamowita. Człowiek nie jest w stanie wymyślić sytuacji, które gotuje nam życie...
A okazja może się nadarzyć już wkrótce ;) . Bo Ty z Łodzi jesteś dziewczynko, prawda?
Mokka powiedz cos wiecej,co to za okazja,bo umre z ciekawosci i bedziesz miała mnie na sumieniu.Czy to chodzi o zawody agility ? Flaire daj sie pociagnac za jezyk:modla:

Posted

[quote name='Flaire']Tak, Drab był prawdziwy - chociaż już opowieść w tej książce - nie. Jeśli masz jedno z wcześniejszych wydań, takie ze zdjęciem przeciągającego się Draba na okładce, i otworzysz tę książkę, to zobaczysz duży portret Draba, a pod spodem dedykację - "Hani, Michałowi, Wackowi - Drab". Ta Hania to ja. :-) Z nowego wydania wyrzucili zdjęcie Draba i dedykację. :-(

Flaire, portret Draba był, dedykacja była- pamiętam, natomiast przeciągającego się doga na okładce zupełnie nie. Mogłam mieć jeszcze jakieś inne wydanie? Zresztą nieważne, ale o jakim dalszym ciągu historii pisze tu Mokka? Nie tej z książki, bo pisałaś, że nieprawdziwa, więc jakiej?
[quote name='Mokka']
Jak będziesz kiedys miała okazję spotkać się z Flaire, pociągnij ją za język, nich Ci opowie ciąg dalszy tej historii, bo jest po prostu niesamowita. Człowiek nie jest w stanie wymyślić sytuacji, które gotuje nam życie...

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...