Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

anisha alez cudne te nasze sterowniki co? wklejaj wiecej fot
a jak wam idzie nauka czystosci??? u nas dzisiaj byla wpadka:angryy::angryy::angryy: a juz myslalam, ze szorstki zrozumial, bo prawie 3 tygodnie bylo dobrze,a tu znowu kaluza:wallbash: no i chyba bede musiala wrocic do spacerow co 3h :roll:

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

zachraniarka napisał(a):
Chyba miałam niezłą tremę w Belwederze, że tak szalałam :crazyeye:
No i nie mam co wystawiać mojego kunia w konkurencji ogoniastej :evil_lol:


wersja ogoniasta akurat mnie sie zdecydowanie podoba ;)

Posted

Nie wiem jak to jest z innymi pieskami ale mój Regon właściwie to nie woła, ze chce mu sie... Safra stanęła pod drzwiami wyjściowymi i....jak nikt nie reagowal to glos dawała i drzwi drapała. Kercja tylko pod drzwiami cichurko stała, a Regon....jeszcze nie zauważyłam. Napewno nie piszczy pod drzwiami.
Być może, że poprostu nie musi:evil_lol:Jest lato i co rusz właściwie go wypuszczamy na ogród. Poza tym 3x dziennie wychodzi się przejść po okolicy,a jak się załatwi to do miasta z panem idzie.
Wychodzi na to, ze u nas to pies ma obowiązki wyprowadzać pana na spacer bo nieraz sie psu nie chce wyjść, a musi:evil_lol:
Tylko wieczornego biegania z pancią to pilnuje jakby zegarek mial w tyłku:mad:
Niech tylko po 19 do kompa siądę to zaraz przychodzi zwierzyniec. Najpierw Szarota miauczy i skacze po klawiaturze. Musze dać jeśc i zamknąć na dole na noc okna. Potem pojawia sie kudłaty, szorstki łeb, a jak to nie pomaga...konczę posta... to łapa idzie w pomoc. Trzeba wyjść...i nic to, ze przed chwilką z podwórka wrócił:diabloti:

Ot, sielanka!

Posted

Fjolka, co do wpadek, to Regon chyba miał dwie na swoim koncie. Mniej więcej w wieku 4-6 miechów. Obie w nocy lub nad ranem i zawsze kałuża w korytarzu i pod drzwiami wyjściowymi.:lol:Przyjęłam, że to my nie usłyszelismy, że pies chce wyjść?

Posted

mieszkamy w bloku i niestety troche tych wpadek juz bylo, glownie w te upaly, kiedy mlody wypijal ogromne ilosci wody, czasami biegalam z nim nawet co godzine, a i tak w miedzyczasie potrafil siknac, oczywiscie bez sygnalizowania :angryy: grubsze sprawy zalatwia zawsze na zewnatrz i od poczatku daje nam znac , gdy mu sie zachce miedzy spacerami

niewiniatko moje wcisnelo sie pod kanape:razz:
borsaf czy moglabys sie dopytac ziecia o borelioze, chodzi mi glownie o to, czy ona ,mimo negatywnych wynikow,moze sie ujawnic jakos w pozniejszym czasie

Posted

U nas nauka czystosci idzie nawet niezle.Oprocz niewielkiego kropienia z radosci przy powitaniu to innych wpadek nie bylo juz dawno, no ale ja wynosze ja do ogrodu bardzo czesto nawet kiedy ona wcale do tego sie nie kwapi.Gorzej na spacerkach , dalej mamy male techniczne problemy z zajarzeniem o co chodzi:mad: tzn. po co wlazic na trawke skoro chodnik jest do zalatwiania pewnych potrzeb lepszy:angryy: .






Posted

z cyklu, co zrobi terier by zwrocic na siebie uwage ...duzo o:eviltong:

ukradnie miotle :evil_lol:





albo wklozy nos do farby :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Fjolka Sezam z miotla jest swietny:evil_lol: .Moja Lulcia tez bez przerwy cos kradnie. Najgorsze jest to , ze moj synek otwiera rozne szafki w kuchni a Luka wykorzystuje to i przy okazji wyciaga co popadnie.:mad: .Ostatnio z jej legowiska zbieralam miski na lody, sitko i podgrzewacz do butelek(ten niestety tego nie przezyl:angryy: ).

Posted

[quote name='Terry']U nas nauka czystosci idzie nawet niezle.Oprocz niewielkiego kropienia z radosci przy powitaniu to innych wpadek nie bylo juz dawno, no ale ja wynosze ja do ogrodu bardzo czesto nawet kiedy ona wcale do tego sie nie kwapi.Gorzej na

witaj terry! fajne fotki, widze, ze luka to tez mala torpedka :loveu:
a ogrod to moje marzenie, bo faktycznie jak jestesmy u znajomych na wsi, czy w polsce to szorstki bez problemu zalatwial wszystko na zewnatrz, ogrod to bardzo fajna sprawa zwlaszcza przy szczeniakach :p

Posted

Fjolka to fakt , ze w ogrodzie jest latwiej ze szczeniakiem , ale sprzatanie mnie i tak nie omija.Za to musze przyznac , ze trawnik strzyzony jest teraz regularnie jak nigdy wczesniej, a to wlasnie po to , zeby sie latwiej sprzatalo:evil_lol: .

Posted

[quote name='Terry']Fjolka to fakt , ze w ogrodzie jest latwiej ze szczeniakiem , ale sprzatanie mnie i tak nie omija.Za to musze przyznac , ze trawnik strzyzony jest teraz regularnie jak nigdy wczesniej, a to wlasnie po to , zeby sie latwiej sprzatalo:evil_lol: .

no pewnie, po psie trzeba sprzatac tez i we wlasnym ogrodzie;)
u nas wielkim pozytywem posiadania psa jest nareszcie porzadek w domu, tz zaniechal rozrzucania skarpetek i innych czesci garderoby :cool3: po pokojach, a ja zaczelam ukladac ksiazki, czasopisma i cd na polkach:evil_lol:
ach! gdybym ja wiedziala wczesniej, ze wystarczy miec psa, by nauczyc faceta porzadku, to sezam mialby juz kilka lat :cool3:

Posted

Fjolka, Terry, ja nie wiem czy powinnam w ogóle pisać o nauce czystości Shaggiego, bo wyjdzie na to, że się po prostu przechwalam, ale fakt jest faktem - szczeniak w tym temacie jest geniuszem. Miał ok. 10 tygodni kiedy zdarzały mu się już tylko wpadki, a poza tym chodził do ogródka jak do kibelka - na czas. Ok. 12 tygodnia przestał nawet mieć wpadki (no, dobra, może ze 2-3 miał przed ukończeniem 4 miesięcy, ale z ludzkiej winy) i tak mu już zostało. Po prostu drań rewelacyjnie panuje nad całą fizjologią, ale np. nad swoim niezdrowym apetytem na śmieci na ulicy już nie i to z kolei jest mój problem - nie ma idealnych szczeniąt. ;)

Posted

Anisha o wyjadaniu na spacerkach to juz nawet nie wspominam. Na naszych jeziorkach jest ogromne stado dzikich gesi a dookola kazdego jeziorka lezy pelno koop. Ach ..jaka to pycha!!!:mad: , no i co mam zrobic, mam zaczac zakladac kaganiec? znajac erdele to i tak nie pomoze:shake: .

Posted

Może i kaganiec by pomógł, ale nie przerażaj mnie - jak takiemu słodziakowi robić taką przykrość? :shake:
Koopy to delicje nad delicjami, ja ich blisko nie mam, ale za to mam miejskie śmieci, a po wichurach takich jak dzisiaj tych śmieci jest jeszcze więcej, a mały tylko zgarnia do mordy jak odkurzacz: siatki foliowe, papiery, wszelkie kartki i kartoniki, resztki jedzenia ( :angryy: ludzie, ludzie!), jakieś dzikie śliwki czy jabłka ... cokolwiek. Dzisiaj się tak rozkręcił, że w którymś momencie ( a szaro już było) chciał chwycić do paszczy plamę na chodniku - dobrze, że się w ostatnim ułamku sekundy zreflektował, bo byłoby po nowych zębach. :evil_lol:

Posted

Terry, fjolka---kapitalne psy; cudne "problemy"--zwierzaki dobrze trafiły!
Anisha---Szaguś jest idealnym szczeniorem ( jak wszystkie) tylko troszkę inaczej...; problem koop : zjedzonych czy robionych przewija się na dogo od lat:lol: ; pozdrawiam!

Posted

[quote name='bos']






Bosze ale żeście napłodzili postów, kiedy mam to przeczytać............kurka wodna........



:lol:
Bos - to trzeba więcej na dogo zaglądać a nie lenić się gdzieś w pracy;)
;)
A za płytkę z góry dziękuje i :multi: :multi: właśnie wczoraj też m.i zajmowałam się fotkami z wakacji i rozmyślałam czy wysłać Twoje mailem czy pocztą
...i wyszło, że pocztą. bo filmik długi a już raz miałam nauczkę z wysyłaniem filmiku....wszystko mi się wtedy zablokowało :angryy:

Posted

Dziewczyny - Wasze szczenory takie cudowne,z fantastycznymi antenami:loveu: :lol: a te szczęnięce problemy .....jakże niedawno trapiły moją głowę :lol:
Fjolka - wiedziałam że będzie dobrze:multi: :multi: ucałuj w pyszczol malucha od Iny.
Tam pod sofą zauważyłam słodkiego wampirka:loveu: -
ja mam zachowany ząbek Vigusiowy na pamiątkie w - jaki on teraz malutki :p

Posted

:Cool!: :Cool!: Az sie łezka w oku kreci dziewczyny,kiedy patrze na foty waszych szczeniorow,na te słodkie jeszcze czarne pyszczki.Teraz z perspektywy czasu nawet te mokre wpadki wspomina sie z sentymentem.Oby zdrowe były,czego wam zycze z całego serca.

Posted

ina serdel juz wycalowany i wymiziany, dzieki , a mleczaki zbieram namietnie... mam juz nawet mala kolekcje:cool3:

bogula :Rose::Rose: :tort: wszystkiego najlepszego i obys szybko znalazla kosmate szczescie, ktore choc troche zapelni pustke w sercu i nie pozwoli ci sie tak bardzo smutac

Posted

oj dziewczyny przeciez kupy, zwlaszcza ptasie to prawdziwe rarytasy :evil_lol: a wszystko co na ziemi takie ekscytujace :razz:
ja szorstkiemu juz chyba wszystko z pyska wyciagalam, na szczecie stosujemy taka sztuczke magiczke, ktora prawie zawsze dziala :cool3:

Posted

nie wiem co się dzieje ale Vigo na starość ;) głupieje i... zaczyna brać różne dziwne rzeczy do pyska :shake: .
Dziś wziął kawałek foli i ta zaplątała mu się dookoła zębów, oczywiście pan histeryk od razu zaczął tak panikować że tylko patrzyłam kiedy zacznie mi się dusić ..:razz: zrobił oczy w słup zaczął pluć cały zesztywniał - :mad:
gdyby nie TZ to niedałbym mu rady pyska otworzyć tak go zaciął po penetracji pyska okazało się że ten biedny kawałek foli był zupełnie na przednich zębach:shake: :mad: :evil_lol:

mam pytanko - jak można nauczyć psa sztuczki- pchania nosem dużej piłki..Vigo jest totalnie napalony na duze piły - wszytko by zrobił nawet chodzenie przy nodze:evil_lol:
Jednak jak rzuce mu piłe to pchnie ją kika razy pyskiem i łapami a potem myśli tylko jak ją zabić dorwac rozszarpac na kawałki - pysk jest uzbrojony w kaganiec ale wali wtedy kagańcem po piłce, gdzieś kiedyś słyszałem że pod piłke kładziemy smakołyk ---ale to odpada
smakołyki nie istnieją liczy sie PIŁKA - którą trzeba dorwać i zabić:cool1:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...