niedzwiedzica Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 riata-wiem ;) a z wyjazdem-no cóz, przyjdzie nam "wsiąść do pociagu, byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet ..."i nie dbac o stację, gdzie trzeba wysiąść :diabloti:
borsaf Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 hihihi, Cyckołyń Mały to, w naszej rodzinie, przysłowiowa "zapadła dziura" na koncu świata. Wszystko byloby piekne, bo nieraz człowiek chetnie uciekłby od cywilizacji ale... w zalezności od okolicznosci, mieszkają tam albo debile, albo snoby, albo blondynki. Chcecie tam jechać?:evil_lol: Mam nadzieję, ze taka nazwa miasta naprawde nie istnieje bo niechce tu nikogo obrażać:lol:
niedzwiedzica Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Borsaf-jak blondynki tam są, to jadę ! Dołączę do swoich :diabloti:
rita60 Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 niedzwiedzica napisał(a):Borsaf-jak blondynki tam są, to jadę ! Dołączę do swoich :diabloti: Ja tez,ja tez,ja tez:lol: :lol: :lol:
rita60 Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Jeszcze cos o blondynce...... Blondynka jedzie autostrada pod prad,w pewnym momencie słyszy w radio komunikat- uwaga kierowcy autostrada jedzie pirat drogowy ,blondynka wyglada przez okno i szepcze do siebie-o bosze to nie jeden,ich jest całe mnostwo.POZDROWIENIA dla blondynek.:eviltong:
fjolka Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 wyniki wykluczyly babeszjoze:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::laola: szorstka jakis paskudny wirus zaatakowal,ale juz jest dobrze yezoo jak sie ciesze i wszystkim baaardzo dziekuje za wsparcie:calus:
Ali26762 Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 HURRA! Ależ się cieszę! Wycałuj tę małą, szurpatą mordzię i powiedz jej (tej mordzi), że strachu napędziła wszystkim ciotkom i wujkom z Dogomanii i na przyszłość my sobie tego stanowczo nie życzymy! :D
borsaf Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Fjolka podpisuję sie pod postem Ali by tu nie dublować ale w realu proszę zdublować mizianka:loveu: Chyba wyniki wykluczyły Boreliozę bo o tym była mowa, a babeszję to przecież na szkiełku się zaraz bada? Jak go zwał, tak zwał grunt, że to nic groźnego i Sezam sobie z tym radę dał! Wklejaj foty bo my ciekawi oko nacieszycp przy tej pasqdnej, wietrznej pogodzie.
Minio Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 [quote name='niedzwiedzica']Minio- wystawy sa konkursami piekności.. nie sa tylko dla championów,ale nie mów,że chcesz oglądac na nich psy brzydkie i żle przygotowane,zarówno psychicznie jak groomersko. Analogicznie-po co dziewczyna zezowata i garbata( nie uwłaczając zezowatym i garbatym ;)) ma się zgłaszać na konkurs Miss Polonia ? No, chyba ,że wyznajemy zasadę barona de Coubertin :evil_lol: tylko po co wtedy te opisy ? jak mówi Jura-całkowicie subiektywne ? Ja wszystko rozumiem :lol: oczywiście , że chce oglądać tylko piękne psy na wystawach. Ale chodziło mi o to jak ma ocenić osoba niedoświadczona swojego psa nie bywając na wystawach. POwiedzmy , że kupiłam szczeniaka 1000 km od miejsca zamieszkania , hodowca odpada. Więc ? Jak określić co jest piekne a co nie jeśli nie ma porównania. Mnie chodziło raczej o obietywizm na wystawach, bo jestem idealistką i wierzę , że jeśli pojawię sie na ringu to dostanę obiektywną opinię.:lol:
fjolka Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 wymiziany to jest maksymalnie, az sie boje, ze wkrotce to on bedzie wial na moj widok :evil_lol: chociaz od niedzieli taki calusny strasznie sie zrobil i przytulasny :loveu: a i opiernicz tez dostal, bo ja sobie wypraszam takie stresy:mad: sama sie pochorowalam przez to wszystko :cool3: [quote name='borsaf']Fjolka podpisuję sie pod postem Ali by tu nie dublować ale w realu proszę zdublować mizianka:loveu: Chyba wyniki wykluczyły Boreliozę bo o tym była mowa, a babeszję to przecież na szkiełku się zaraz bada? Jak go zwał, tak zwał grunt, że to nic groźnego i Sezam sobie z tym radę dał! Wklejaj foty bo my ciekawi oko nacieszycp przy tej pasqdnej, wietrznej pogodzie. krew zostala w piatek do laboratorium uniwersyteckiego wyslana, zadnego badania na miejscu nie bylo :shake: a wyniki wykluczyly choroby odkleszczowe mam jeszcze do was pytanie, czy wyniki takich badan nalezy powtarzac? czy np. borelioza lub ine pasqdztwo moze ujawnic sie za jakis czas?
Minio Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 [quote name='rita60']Niedzwiedzica swieta racja,ja chciałam tylko troszeczke sie podroczyc,bo tak jakos powaznie sie zrobiło. /quote] Dleczego zaraz poważnie???:lol:
Anisha Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 [quote name='niedzwiedzica'] Anisha- twój Shaggy osiąga chyba wiek terriera szafowego -czyli nalezy go tzrymac jak najdalej od oka ludzkiego i obiektywu aparatu ;) co dziwniejsze, szczeniaki w tym wieku właścicielom podobaja się bardzo ( na ogół)-mi wcale :diabloti: W takim razie nie jestem wyjątkiem! :razz: Też uważam, że jest piękny, a pewna pani spotkana dzisiaj na spacerze (tylko jedna, bo byliśmy w leśnych ostępach, gdzie ludzi nie ma :evil_lol: ) powtarzała "jaki on śliczny!" tak długo, że prawie miałam tego dość, chociaż normalnie jestem łasa na pochwały dla Szagusia jak koń na cukier. :grins: Tak więc przykro mi, Niedźwiedzico, ale w tym punkcie nie mogę się z Tobą dzisiaj zgodzić... a za parę miesięcy omówimy sprawę ponownie i wtedy pewnie przyznam Ci pełną rację. :evil_lol:
Nitencja Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Minio jadac juz tak daleko :) po psa to sie jedzie wtedy gdy sie ma wiedze o rasie ( tak jak Zach pojechala po Ludwika - wiedziala kobieta czego wymaga) po drugie jesli by juz taka zielona osoba pojechala tak daleko no to zostaja jeszcze zwiazki kynologiczne - w niektorych mozna spotkach czynnie dzialajacych sedziow danej rasy albo poszukac hodowcow tej rasy w Polsce. Ja swoje psy mam tez z daleka i kontakt z hodowczynia mamy przez internet. Na poczatku wysylalam zdjecia , filmiki i obgadywalysmy dlugo coby tu jeszcze poprawic :)
Minio Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Nitencja napisał(a):Minio jadac juz tak daleko :) po psa to sie jedzie wtedy gdy sie ma wiedze o rasie ( tak jak Zach pojechala po Ludwika - wiedziala kobieta czego wymaga) po drugie jesli by juz taka zielona osoba pojechala tak daleko no to zostaja jeszcze zwiazki kynologiczne - w niektorych mozna spotkach czynnie dzialajacych sedziow danej rasy albo poszukac hodowcow tej rasy w Polsce. Ja swoje psy mam tez z daleka i kontakt z hodowczynia mamy przez internet. Na poczatku wysylalam zdjecia , filmiki i obgadywalysmy dlugo coby tu jeszcze poprawic :) :lol: Masz całkowitą rację . Ale mne chodziło o samą ideologię. Choć zgadzam się z tym co powyżej.
Minio Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 fjolka napisał(a): mam jeszcze do was pytanie, czy wyniki takich badan nalezy powtarzac? czy np. borelioza lub ine pasqdztwo moze ujawnic sie za jakis czas? Jako leśnik z wykształcenia odpowiem , że borelioza może rozwijać się bardzo długo do kilkunastu lat a nawet dłuzej.Duża grupa leśników pracujących w terenie ( i nie tylko leśników) jest zarażona boreliozą. Ale ja wiem tylko o ludziach ,jak to się ima zwierząt trudno mi:evil_lol: powiedzieć
fjolka Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 [quote name='borsaf'] Wklejaj foty bo my ciekawi oko nacieszycp przy tej pasqdnej, wietrznej pogodzie. tz wywalil mi program do obrobki zdjec :angryy: i nie mam na czym zmniejszyc , ale postaram sie wrzucic kilka, ktore zdazylam przygotowac wczesniej on mi wszedzie na tych fotach zasuwa:evil_lol: az dziw, ze ten moj aparacik nadaza:evil_lol: ... oj marzy mi sie lustrzanka:cool3:
fjolka Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 lece szczyla odwysikac :painting: reszte wstawie pozniej
bos Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 [quote name='Anisha'] ........i konia z rzędem dla tego kto mi powie co Szagasty na tym zdjęciu wcina... Ja osobiście pojęcia nie mam, a niby cały czas tam byłam... :shake: .......no to szykuj juz tego kunia............ ...................to był plastikowy kubek po napoju czy kawie......:evil_lol: Bosze ale żeście napłodzili postów, kiedy mam to przeczytać............kurka wodna........ :lol:
bos Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Flaire ....czy dostałaś przesyłkę.....:niewiem: :niewiem: INUŚ.....wysyłam jutro płytkę.......:multi: :lol: :lol:
borsaf Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 To sterownik. Na zakrętach przeciwwagę stwarza:evil_lol:
Anisha Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 To ja się wkleję z konkurencją :evil_lol: : Bos, kuń Ci się należy jak nic - pomyślę skąd wziąć! :placz:
bos Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 :lol:..........Wojtek ......widać że zaczęło się wielkie szukanie.......... :lol:...................wielkiego ptaka......:evil_lol: ;)
zachraniarka Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 [quote name='Nitencja']Minio jadac juz tak daleko :) po psa to sie jedzie wtedy gdy sie ma wiedze o rasie ( tak jak Zach pojechala po Ludwika - wiedziala kobieta czego wymaga) A spróbowali by mi nie dać tego co chciałam :mad: :diabloti: :evil_lol: [quote name='Nitencja']po drugie jesli by juz taka zielona osoba pojechala tak daleko no to zostaja jeszcze zwiazki kynologiczne - w niektorych mozna spotkach czynnie dzialajacych sedziow danej rasy albo poszukac hodowcow tej rasy w Polsce. Ja swoje psy mam tez z daleka i kontakt z hodowczynia mamy przez internet. Na poczatku wysylalam zdjecia, filmiki i obgadywalysmy dlugo coby tu jeszcze poprawic :) Ja też wątpię by ktoś brał z tak daleka psa w ciemno, a na pewno rzadko się to zdarza. Zwłaszcza teraz w dobie internetu. Ja też miałam przez długi czas oczekiwania rozmowy na temat tego jaki szczyl ma być. Potem jak się urodził dostawałam filmiki bym mogła sobie obejrzeć jak się maluch rozwija i czy mi odpowiada. Także to że hodowca daleko to nie problem. Z resztą cały czas utrzymuję kontakt z nim. Wysyłamy sobie zdjęcia na wymianę- Ludwisia i Losgan- to siostra mojego szorstkiego, która została w hodowli. A co do opinii hodowcy to myślę, że to nie zawsze jest słuszne, bo to też ludzie.. I tak jak sędziowie, widzowie.. są różni. Jeden będzie obiektywny i oceni rzetelnie swojego szczeniaka. A drugi nie zauważy lub nie będzie chciał zauważyć jego wad i będzie twierdził, że jest doskonały i hiper super. Zgadzam się z przedmówcami, że opinię to najlepiej sobie wyrobić chyba dopiero na podstawie kilku ocen z różnych źródeł. A co do ocen na wystawie to super byłby taki system punktowy, który opisała niedzwiedzica. A będąc przy zdjęciach to takiego Ludwiśka znalazłam na portalu prezydenckim: Chyba miałam niezłą tremę w Belwederze, że tak szalałam :crazyeye: No i nie mam co wystawiać mojego kunia w konkurencji ogoniastej :evil_lol: Fjolka jak to dobrze, że z młodym wsio OK, a zdjęcia superowe!! Czekam na kolejne :loveu:
bos Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 [quote name='Anisha'] Bos, kuń Ci się należy jak nic - pomyślę skąd wziąć! :placz: ..........na kunia już sie cieszę , pojadę na nim na wystawę do Poznania....:crazyeye::evil_lol: :evil_lol: ;)........
Recommended Posts